Ryanair jest mega 😀 Patrzyłam sobie na ceny biletów na wakacje i mi wyskakuje "dzieci starsze niż rok mogą zamiast na twoich kolanach siedzieć w fotelu, tylko zapewnij sobie taki a taki pas". Czyli zamiast płacić "opłaty dzieciowej" płacę jak za normalny bilet, żeby młody siedział sam, tylko muszę mu kupić pas za 75 dolarów, tak? Jakbym miała tyle pieniędzy to bym sobie głowy ryanairem nie zawracała :P
Co do tego dodatkowego bagażu podręcznego w Ryanie (ten 35 cm x …) obowiązują takie same przepisy jak do zwykłego, tak? W regulaminie nie znalazłam odpowiedzi, a chodzi mi o to, czy mogę normalnie tam włożyć nie wiem, suszarkę i płyny (które wyjmę przy kontroli tak jakbym je wyjmowała ze zwykłego-podręcznego)?
Jeszcze raz, bo nie rozumiem... Niezależnie od linii i limitów ilości/wymiarów bagażu podręcznego przepisy co do przedmiotów zabronionych (czyli tych, których nie przeniesiesz przez kontrolę bezpieczeństwa) są takie same.
Nie zrozumiałam do końca Twojego pytania, więc zapytałam "Jeszcze raz bo nie rozumiem". A potem napisałam jakie zasady dotyczą przedmiotów niedozwolonych do wniesienia na pokład (czyli tych, które kontroli bezpieczeństwa nie przejdą), ale wydaje mi się, że nie to miałaś na myśli?
Obowiązują takie same zasady jak przy zwykłym podręcznym. Leciałam już parę razy po tej zmianie(jakoś na początku grudnia chyba to wprowadzili) i nie miałam problemów. Płyny zawsze wkładam w saszetkę i wrzucam do koryta osobno, coby nie było nieporozumień bo raz jak mnie zatrzymali to w głowie zrobiłam przegląd wszystkich nielegalnych substancji jakie mogły zalegać w mojej torebce i...nie było tam lustra, ale z pewnością zrobiłam się zielona na twarzy. 😵 😂
Kurczę, co mnie ostatnio spotkało dziewczyny - na lotnisku w Balicach miałam lot do Madrytu. No i wsiadam sobie zadowolona mniej lub bardziej(bo po 8h nocnej jeździe w pociągu przy temperaturze minusowej, bo nie było ogrzewania), odbywa się prezentacja pasów i takich tam, a później...nic. Czekam 15 minut, 20, 30. Zaczynamy się denerwować, oczywiście żadnej informacji przez głośnik, stewardessy łażą w jedną i w drugą, szepcąc między sobą. Mówię sobie - cholera, coś jest nie tak. Zapytałam stewardessę - okazało się, że grupa 40 osób spóźniła się na samolot, nie zostali wpuszczeni, zrobili raban, zawołali telewizję, lotnisko schowało ogon między nogi i czekaliśmy wszyscy jak takie de wołowe, aż spóźnialscy się załadują. Wylot odbył się 1,5h po czasie. Dziękowałam wszystkim świętym, że przezornie kupiłam bilet na autobus do Barcelony z dużym zapasem czasowym, bo gdybym kupiła na wcześniejszy, to bym nie zdążyła...i co wtedy? Ryanair miałby w dupie, a ja straciłabym 30 euro, nie miałabym transportu do domu, musiałabym wykupić nocleg i następny bilet... Niech to szlag, nienawidzę samolotów.
szepcik, jeśli to była miła odpowiedź nierobiąca ze mnie idiotki tylko dlatego, ze chciałam sie upewnić odnośnie czegoś (latam dosc często i przepisy dot. bagażu podrecznego sa mi akurat znane) to przepraszam, dla mnie tak nie brzmiało (podobnie jak ta druga skierowana do mnie 😉), ale moze to rzeczywiście tylko mój odbiór, naprawde ostatnie czego mi sie chce to jakas kłótnia na internetowym forum. Pytałam głownie dlatego, ze koleżanka lecąca ostatnio z tym bagażem musiała go upchnąć do zwykłego małego, bo cos tam cos tam- tu nie wiem dokładnie, dlatego spytałam.
feno, wow, nie wiedzialam ze tak można zrobic. Ciekawe co w sytuacji jesli na przykład miałabym w tym Madrycie wykupiony juz bilet na przesiadke dokądś i bym nie zdążyła? Niefajna sytuacja.
może mi będziecie potrafiły doradzić 🙂 zawsze latałam Ryanairem albo parę razy EasyJetem i wiem, że ceny potrafią się zmieniać w zalezności od tego kiedy je kupisz, zawsze potrafiłam jakoś 'wyczuć' ten moment, żeby dobrze je kupić ale planuję na wrzesień lot Eurolotem do Chorwacji - Dubrovnik, bilety teraz (na wrzesień) są po 350 zł, i pytanie czy Eurolot ma stałe ceny? czy one się zmieniają? jeśli tak, to są to aż tak duże skoki jak w Ryanair np?
dumkowa eurolot ma w miarę stałe ceny, które oczywiście też się zmieniają, ale na pewno nie aż tak, że obok siebie w samolocie siedzą pasażerowie którzy zapłacili za bilet od 20 do 1200 zł jak w rayanie.
Ja znając politykę eurolotu i ruchomość ich siatki poczekałabym jednak z kupnem biletów na około dwa miesiące przed 😉
To nie do końca prawda, że będą droższe. Oczywiście w większości przypadków tak jest ale to nie jest sezon i czasem gdy nie ma dużo osób zainteresowanych konkretnym lotem (najczęściej loty w środku tygodnia, loty w godzinach popołudniowych) to obniżki się zdażają, rzadko aczkolwiek tak. Ja jednak zawsze kupuję z wyprzedzeniem bo różnice w cenach nie są znaczne.
hanoverka, nie przejmuj się - jakbyś chciała kupic bilety tuż przed świętami, to byś widziała, jak ceny potrafią wywindowac w górę :/ Za miesiąc też bilety zaczną drożec, bo wiele ludzi będzie chciało pojechac do Polski na Wielkanoc.
Zdaję sobie sprawę, zrobiłam sobie synchronizację lutego, jakbym chciała kupić np. na lot za tydzień, cena koszmarna. Nie będe juz przeżywać, przecież przede mną piękne 4 dni w Londynie 😅
z cenami w ryanie jest tak roznie, ze az dziwnie. Nigdy nie wiadomo czy kupowac wczesniej czy pozniej - szukalam biletow na swieta bozonarodzeniowe do Dublina, 3 miesiace przed ceny byly kosmiczne, wiec czekalam i nie wiedzialam czy polece, az tu w koncu jakos 1,5 przed swietami ustrzelilam smiesznie tani jak na ten termin bilet. Co smieszne, tanszy niz kupilam teraz na marzec... Ktory tez swoja droga co 2 dni kosztowal inaczej 🙂 Najlepiej jak nie ma sie konkretnego terminu i mozna dopasowac sie do cen biletow. Czasem warto zaryzykowac i poczekac, bo ceny na niektore dni potrafia mocno spasc.
szepcik, Twoja reakcja byla w ch... niemila. To chyba spaczenie przez prace w ryanair :P
Bay, ja do tej malej dodatkowej wrzucam co ciezkie (ale nie na tyle zeby mnie zlamalo 😀 ) i co trzeba ewentualnie wyjmowac na skany - komputer, aparat jesli biore, jakies ksiazki. Raczej takie podreczne rzeczy.