Forum towarzyskie »

Kącik rowerzysty

smarcik kurczę, jestem wyższa, ale na 21 bym się zabiła 😁 (mam 18)
Sprawa sie rozwiązała. Trafił mi się sprezentowany rower od członka rodziny. Rama bodajze 21 cali. Wyglada niexle i miło sie jedzie ( no....dziś miałam ograniczone mozliwości sprawdzenia tego przy tej śniezycy). Pozostaje jeno zaprowadzić na tuning do serwisu i wsio 🙂.
Rul to ja już nie ogarniam tych rozmiarów  😁 Najlepiej czuję się na 21 i koniecznie z 'męską' ramą czyli [url=https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQMOHXSVh9NDA1BVm9K2b4dx03tGsOo53OEHoZhVoBdarIFv2D2]taką.[/url] Nie ma opcji, żebym dała radę przejechać dłuższą trasę (powiedzmy 50km i więcej) w leśnym/górskim terenie i nie odczuła dyskomfortu.
Trochę przejrzałam wątek i z tego co widzę, to najlepszy to przypinania roweru jest ulock, tylko jaki lepszy? Taki do 100 zł da radę? Lepszy na klucz czy szyfr, czy bez znaczenia? Kupiłyśmy dzisiaj z siostrą nowe rowery i tym razem nie chciałybyśmy ich stracić. Mi wcześniej już ukradli spod drzwi, a jej nowy kilkumiesięczny rower niedawno też zwinęli jak była na erasmusie w Szwecji (a podobno tam to i bez blokady zostawiać można :/ ). Jeszcze widziałam takie blokady- łańcuchy, ale chyba strasznie to nieporęczne?
Zonk, ulock zdecydowanie. Nie do końca cena ci powie jak jest dobry, a raczej stopień ochrony z opisu producenta. To tak teoretycznie. Praktycznie, za 100zł to raczej jeszcze słaba półka jakościowa. Zależy CO to za rower i GDZIE chcesz go zostawiać. Ja mieszczucha przypinam czymś średniej jakości (cena ok 160zł), ale to mieszczuch, tani rower. Wyprawówki bym nie zostawiła np pod galerią handlową albo osiedlową biedronką spod której mi lampki same zgarnęli. Ewentualnie na chwilę pod małym sklepem albo pod pracą gdzie teren jest ogrodzony, monitorowany i ochroniarz co chwilę na dworze się kręci a i wszyscy wiedzą że jeżdżę rowerem, więc jak bez przyjechałam to od razu panikę siali, że mi rower ktoś ukradł 😉
magda, dzięki  :kwiatek: będę w takim razie szukać ulocka jakiegoś porządnego. Rower raczej do jeżdżenia do stajni/na uczelnie/ewentualnie do sklepu osiedlowego, no i żeby mi znowu z klatki nie zwinęli  👿
No dobra tylko można jeździć rometem wigry a można np wypasionym surly 😉 jak jest ładny i ma dobre komponenty to bierz jak najlepszy ulock. A rower najlepiej trzymać w mieszkaniu - niestety.
Wg internetu mam Unibike Flash LDS, nic specjalnego chyba? Koniec końców mama mi kupiła jakiś łańcuch firmy Kryptonite (?), kosztował niecałe 300 zł i podobno jest dobry, mam taką nadzieję przynajmniej.. Rowerów w mieszkaniu trzymać nie możemy, nie mamy miejsca po prostu, w piwnicy jakoś niewygodnie, klatkę mamy tylko na 2 mieszkania i jak mi ukradli ten poprzedni to podejrzewam, że któryś z sąsiadów nie dominął drzwi, a ja niestety bylam wtedy zbyt głupia, zeby rower przypinać :/
magda, jak byłam w Szwecji, to widziałam, że ludzie używali blokad na tylne koło, tak jakby w kształcie podków. Przyczepiało się to od góry koła, zaraz pod siodełkiem. Kojarzysz może co mam na myśli? Znasz kogoś, kto to stosował? Sprawdza się?

Piszę tak do Ciebie, bo widzę, że się znasz, ale jeśli ktoś inny kojarzy to też poproszę o poradę :kwiatek:
fin, zdaje się, że właśnie o czymś takim pisałam na poprzedniej stronie
Właśnie próbuję się zarejestrować do warszawskiego Veturilo  😵
Pomyślałam - głupia - fajnie będzie, jak będę mogła kogoś zabrać na rowerową przejażdżkę po mieście, gościa obwieźć.
Próbował ktoś się zarejestrować? Co za idiotyczny system. Niedziałający.
Rejestrowałam się w tamtym sezonie i nie miałam żadnych problemów 😉

Rul, tak, chyba o to samo nam chodzi. Nie mniej jednak nadal nie wiem jak to się nazywa i czy jest warte uwagi.

Mogę pójść na komisariat z rowerem do zarejestrowania dowolnego dnia, czy nie? Sprawdziłam na stronie naszej "osiedlowej" policji i nie było wzmianki o godzinach przyjęć interesantów w tej sprawie.
Zapłacić mi się nie udaje. Ciągle pojawia mi się komunikat:

Nie można znaleźć trasy pasującej do wybranej waluty. Zazwyczaj powodem są przerwy w działalności zdalnych systemów. Użyj innej kombinacji waluty/formy płatności lub ponów próbę później.

Nie wiem, o jaką trasę im chodzi 😉 Ani jakie zdalne systemy. A karta zaiste działa, konto też.
Fin, zablokujesz koło i potencjalny złodziej sobie go pod pachę weźmie i do samochodu wpakuje 😉
Notabene miałam takie zapięcie w szosce, ale klucza nie dostałam więc pierwsze co to zablokowałam sobie koło (zdolniacha 😀 ) i rozwaliłam owe zapięcie (w 5 minut?).

Zonk, zgrabny rower - nic szczególnego, ale zgrabny. Unibike ma ponoć niezłą jakość vs cena. Kryptonite za tą cenę na pewno ci wystarczy. Dobrze że nie linka, tylko łańcuch. Pewnie cholernie ciężki, co? 😉

Teo, a się właśnie wczoraj zastanawiałam jak to to działa, bo może byłaby to opcja dla mnie na moje krótkie wizyty w stolicy. No nic, jak nie zapomnę to poczytam co i jak.

Zapłaciłam w końcu przelewem, a nie kartą, jak chciałam.
Tu już nie było problemów - co dalej, zobaczy się.
magda, nie jestem jakimś wielkim rajderem , jeździ mi się bardzo fajnie  🙂 Łańcuch jeszcze nie doszedł, ale już się boję, co ja będę musiała ze sobą tachać  😁
Bardzo mnie się spodobał ten rower http://www.greenbike.pl/mexller-rossa-p-641.html
Jednak potrzebuję roweru na codzienną trasę 2x30km i zastanawiam się, czy na takim się nie zajadę. Rozsądniej kupić zwykłą kolażówę?

Doszedł mój łańcuch i że tak powiem nie wiem jak ja z tym będę jeździć  😁 waży dokładnie 4 kg  😂
ahawa, a po jakim terenie chcesz te kilometry robić? Rowerek może i ładny, ale on jest praktycznie w całości stalowy= ciężki, no i masz standardowo w miejskim 3 przełożenia. jesteś pewna, że to ci wystarczy? Jeśli do tego dojdzie zróżnicowany nawierzchniowo i pagórkowaty teren, to się zachetasz.
W przypadku takiego rozstrzału jak mieszczuch vs kolażówka, to szczerze mówiąc nie bardzo wiadomo czego ty od tego sprzetu chcesz (oprócz przemieszczania się po twardej nawierzchni).
Droga asfaltowa. Zależy mi na tym, żeby w miarę szybko dostać się z punktu A do punktu B, a 30km w jedną stronę to coś już jest. Ale na rowerach to kompletnie się nie znam, dlatego pytam  😉
ahawa, bym radziła... skuter 😀 Albo - zazdroszczę dysponowania czasem 🙂
halo, skuter miałam kilka lat temu - podziękuję  😉 a rower w ramach oszczędności - jest wiosna, to samochód do garażu  😀 a co do czasu - no cóż, dzieci mi jeszcze nie płaczą także po pracy mam wolny czas dla siebie 🙂
ahawa, pojedź do sklepu rowerowego i się przejedź na kilku rowerach. Ten, który w linku podałaś jest rowerem miejskim, nie sądzę by było na nim wygodnie zrobić 30km. Kolarki natomiast wymagają pochylonej pozycji, co dla nieprzyzwyczajonej osoby może być męczące. Ja bym celowała w trekinga albo krosa. Na dobrym osprzęcie, oponach i z wygodnym siodełkiem (nie kanapa!) i chwytami. 30km to już jest porządna przejażdżka, na którą warto mieć wygodny rower. Skoro asfalt, to na pewno nie potrzebujesz amortyzatora. Przełożenia - zależy jaki teren - płasko jest?
Hej 🙂 Dziewczyny czy któraś miała do czynienia z rowerem Krossa model Hexagon F1 ?
Bo planuję kupić ale speszył mnie mail od pana ze sklepu że to rower kupowany dla dzieci na komunię  😵
A rozmawiałam ze znajomym chłopaka to powiedział, że powinnam być zadowolona z zakupu bo jak na rower z niższej półki jest całkiem niezły..
Najlepiej by było żeby ktoś kto widział, siedział, jeździł mi pomógł  :kwiatek:

czy którykolwiek rower z Decathlonu jest wart polecenia do amatorskiej jazdy (po mieście do pracy, popołudniowe wycieczki za miasto, weekendowo do kilkudziesięciu km)?
ahawa: Ja Ci mogę polecić Authora Impuls. Bardzo dobry rower, w rozsądnej cenie, aluminiowy. Kupowałam z takim jak Ty przeznaczeniem i jestem bardzo zadowolona.
[b]ahawa[/b], jeśli jesteś w stanie robić 60 km na takim stalowym ciężkim cudzie, to podziwiam  👍

Jeśli chcesz coś pomiędzy szosówką o miejskim, to może przyjrzyj się rowerom cross'owym?
Np. http://www.author.pl/rowery/damskie
Mają regulowany wspornik kierownicy, dzięki czemu możesz dobrać dogodną pozycję dla siebie, węższe koła 28 cali dają prędkość na asfalcie, a jeśli będziesz chciała zjechać na jakąś ścieżkę, to też da radę. Ja mam authora i jestem bardzo zadowolona, zdecydowałam się na niego po obejrzeniu wielu giant'ów, wheelerów i innych kellys'ów.
ahawa, przez 2 lata jeździłam takim rowerem i powiem Ci, że na więcej niż 5 km to się nie nadaje. Teraz kupiłam sobie crossowy i dystans do stajni (20 km w jedną stronę) robię 2 razy szybciej i to teraz kiedy nie mam kondycji po zimie  😂
Dzięki dziewczyny  :kwiatek:
Drugi rok jeżdżę 16-letnim góralem 🤣 ale połowy siodełka już nie ma i w ogóle się rozpada i tak już planuję od dawna coś kupić, a tamten miejski taki ładny  😍
Ale chyba faktycznie najrozsądniej będzie kupić crossowy
ahawa,
ja z kolei mam podobny do tego -
Jedynie kierownica nieco wyżej ustawiona i opony nie tak cienkie jak na zdjęciu. Tylko po głębokim piachu ciężko jechać. Jest leciutki, wygodny, a i kosztował śmieszne pieniądze.
Także polecam choć przymierzyć się do roweru szosowego.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się