Potrzebuję rady. :kwiatek: Ze względu na upiorne korki (przebudowa wielkiej ulicy na trasie do lecznicy), łatwiej mi będzie poruszać się rowerem. Mam ścieżkę od domu do celu i zajmuje mi to najwyżej 10 minut. Autem ponad 40 o kosztach nie wspomnę. 👀 Mój rower się rozleciał całkiem i muszę kupić nowy. Guglowałam, zgłębiałam temat. Rower miejski. Może mieć przerzutkę bo mam wzniesienie na trasie. Lekki. Z lampką. Niedrogi, żeby nie płakać jak ukradną. Trwały. Tyle. I teraz: - czy szukać po komisach używanych holenderek? - czy kupić w sklepie? Byłam w Decathlonie. Drogo i jakieś potwornie ciężkie koromysła. Zatem może komis? Po czym poznam, że w dobrym stanie? Na co patrzeć? HELP! :kwiatek:
Tania, a nie lepiej kupić sobie damkę, ale rower górski? Ja osobiście nie wiem jak można jeździć.. tzn można, bo jak sama nazwa wskazuje to rower miejski i takie rowery ostatnio królują na drogach dużych miast, ale według mnie są totalnie nie wygodne. Jak masz zamiar jechać 10 minut w jedną i 10 minut w drugą stronę i tyle. To ok, sprawdzi się. Na dłuższe drogi rower gdzie jedynym punktem podparcia jest tyłek (i cały ciężar ciała na niej spoczywa) to daleko nie zajedziesz 😉
Może być górski, chociaż wolałabym siedzieć prosto. Mój ex śp. był górskim i mnie męczył. I koszyk by mi się przydał na torbę czy kanapkę. A co do siedzenia, to i z tym problem. Jakieś żelowe siodełka są. Różne. Jak wybrać?
Tania. A jaki masz budżet? Napewno polecam rower na duzych kołach 28 cali. Mam taką crossową damkę i jest super. Najlepszy zakup zeszłego roku.
Też miałam na myśli ten rozmiar kół. Budżet.... najchętniej poniżej 1 tysiąca. Tak 500-600 zł? Ja bym nawet na brak przerzutki się zgodziła, ale w weekend sobie testowałam taką damkę i to po płaskim i mnie kolano boli do dziś.
Sama mam mocniejszą wersję 6.3 z 2012 roku i jestem bardzo zadowolona. 15km do stajni pokonywałam na nim w jakieś 20 minut bez jakiegoś ogromnego wysiłku.
Kupując przez net i tak musisz dać do serwisu aby ci go złożyli (przy okazji sprawdzili czy wszystko jest ok) i do jazdy naszykowali. Ja bym na twoim miejscu zobaczyła najpierw czy w serwisie rowerowym blisko ciebie jest taka mozliwość. A kto wie może sa w stanie zamówić dla ciebie wybrany model? Ja na szczęście mam dealera i serwis Wheelera prawie pod domem, więc kupowałam na miejscu. Co prawda czekałam tydzień bo musieli mi rower ściągnąć od producenta i następnie go złozyć.
Inna sprawa że w sklepie mozesz wsiąść fizycznie na rower i sprawdzić czy ci odpowiada.
15km do stajni pokonywałam na nim w jakieś 20 minut bez jakiegoś ogromnego wysiłku.
Sorry, ze sie czepne 😉 ale to malo prawdopodobne, oznaczaloby, ze jezdzisz 45km/h co jest raczej niemozliwe - chyba, ze ciagle zapitalasz ostro w dol 😉 Ja 9km po miescie robie w 22-25min - i to nie podrozujac w japonkach i kapeluszu, ale dosc dziarsko zasuwajac sciezkami i ulicami.
W kadzym razie rower crossowy zdecydowanie Ci Taniu polecam, wedlug mnie kupowanie ciężkiego górala do miasta to jest pomyłka. Od tego są własnie crossy, na większych kołach, z cieńszymi oponami, sporo lżejsze.
w tym przedziale cenowym spokojnie znajdziesz dobry rower z dobrymi częściami na allegro, np. trekkingowy z regulowanym mostkiem, 7 przerzutek w piaście, bagażnik, oświetlenie 🙂 . Przed zakupem idź do jakiegoś rowerowego, sprawdź jaki rozmiar ramy i kół ci odpowiada. Mój rower przyszedł w kartotnie jedynie z odkręconymi kołamim, złożyłam go sama.
Hiacynta myślisz? Może... Ja zawsze celowałam żeby mieć te maks 20 - 25 minut żeby dojechać na autobus 3 wsie dalej. Ale to może być tylko moje odczucie wiadomo co do przejechanego dystansu.
Maksymalnie najdłużej przejeżdzałam ten dystans w 20-25 minut i fakt około 4 km odcinek był pochylony w dół.
Później wracałam już inną trasą, wiec nie mam porównania ile by zajęło z etapem pod górkę.
A ja czekam, aż do mnie dotrze mój nowy-stary nabytek 🙂 Herkulesik z męską ramą dostanie "siostrzyczkę" (też Herkules). Będę się mogła wiosną lansować w sukience 😉 I swobodniej używać sakw (np. ulubionej z prosiakiem), bo przy obecnym rowerze mam ograniczenia - nie mogę zmienić bagażnika na solidny i dłuższy (kwestia linek od hamulca).
Do dziś wspominam jednego takiego gagatka, za którym jechałam przez jakies 2-3 km samochodem. Utrzymywał równe tempo 50 km/h. Na płaskim. Nie na kolarzówce, tylko czymś cięższym. Szacun!
No dobra, ale dla zwykłego śmiertelnika 45km/h jest nieosiągalne. Ja zjeżdżając asfaltem z krakowskiego Zoo (czyli długi odcinek z górki) rozpędziłam się kiedyś do ok 57km/h i była to zaiste prędkość światła, tylko mi furczało w uszach i płynęły łzy od wiatru. Normalny człowiek jeździ ok 20-25km/h i to w łatwym terenie. Na maratonach mtb to 30km robię czasem i w 3h, ale nie mam kondycji a tam jest wiecznie pod górkę 😀
Dlatego tamtego cyborga wspominam do dziś 🙂 OK, może nie cyborga, ale twardego zawodnika. W końcu nie był na sprzęcie do śmigania. A tempo trzymał niezwykle równo, to nie był pojedynczy zryw.
Hiacynta, zjedź sobie rowerem nad Balaton, polecam! 80+ na liczniku 🙂 Ale masz rację - tylko raz udało mi się 40+ przez godzinę, totalnie na płaskim. Ale wszyscy byliśmy wtedy w formie. Jeszcze jest kwestia wiatru i ew. obciążenia roweru. Dziś do stajni głupie 3 km zajmuje mi ze 12 min. 🙁 (a mijam innych rowerzystów po drodze) - tylko, że faliście jest i częściowo droga gruntowa. Asfaltem dojechałabym pewnie w 8. Co daje zaledwie 20+ /h.
Pisałam wczoraj sporą odpowiedź i mi się wysłać nie udało 🙄 Ogólnie rzecz biorąc holenderki są zdecydowanie ciężkie i bardzo ciężkie. Warto poszukać crossa (lub trekinga, górala) - pozycja pochylona lub nie to kwestia m. in. mostka - przy krótkim i odpowiednio nachylonym można mieć dość wyprostowane plecy i na góralu. Koniecznie patrz, czy da się bagażnik zamontować (jeśli nie ma w zestawie). Mi wygodniej jest z sakwą niż koszykiem - więcej się wpakuje, łatwiej wziąć całość i iść np do sklepu. Rozmiar lepiej jakby ci ktoś dobrał. W cenie 500-600 zł to ja bym patrzyła tylko na używki. Pełno tego na allegro, tablicy i w lokalnych ogłoszeniach. Jeśli jest podany rozmiar ramy, to można coś dobrać. Nie warto się sugerować podawaniem wzrostu rowerzysty przez sprzedawcę - zwykle mija się to z rzeczywistością. Siodełka szerokie i bardzo miękkie na dłuższą metę odpadają - są niewygodne, łatwiej się poobcierać. Przychodzi mi jeszcze do głowy to, że nie warto brać na miasto amortyzatora - te tanie są ciężkie i mało dają. Lepiej szersze opony wtedy.
z używkami nie jest tak łatwo - dla kobiety. od 1,5 miesiąca szukam czegoś do 1000 zł, na sztywnym widelcu, 3x8, nie damkę* i nie ma 🙁. tzn. jest ale zawsze za duże, bo potrzebuję 17' - 18' max. rower ma być zarówno na dłuższe i szybsze trasy jak i do jazdy codziennej, zależy mi na czymś lekkim. szosa odpada.
*najbardziej by mi pasowało coś pomiędzy, ale ostatecznie i męska rama może być.
gdzie szukać poza allegro, tablicą? jakieś giełdy rowerowe?
Jakieś lokalne serwisy ogłoszeniowe? Patrzysz na cale czy rozmiar ramy w cm? Bo rozmiary podawane w calach się mocno różnią. Ja swojego górala (fakt, na tandetnym amortyzatorze) wyrwałam za 500zł - śmiga aż miło. Coś tam w nim jest do wymiany, ale jak się zajedzie to się wymieni.
w calach albo cm - zależy co jest podane. wiesz, nawet myślałam o góralu, bo chodzą taniej i większy wybór - tylko wywalić amortyzator i założyć większe koła, ale nie wiem czy to warte zachodu. taka rama górala nie jest cięższa i bardziej elastyczna przypadkiem?
taki mi się marzy, ale póki co poza zasięgiem... http://www.specialized.com/pl/pl/bikes/fitness/sirrus ten trzeci od góry był ostatnio na allegro za jakieś 1200-1300 zł :/ - chociaż zastanawiające, że ktoś sprzedaje taki rower za mniej niż połowę ceny.
Speca fajne maszyny są... 🙂 Do żadnego roweru raczej nie założysz większych kół. Ramy są skrojone pod konkretny rozmiar. Nie ma to jednak wpływu na ciężar i elastyczność. Bardziej elastyczna będzie rama cro-mo. Aluminiowa mniej. Takiej samej geometrii rama może być cięższa i lżejsza, ale waga samej ramy to tak naprawdę niewielka część roweru. Patrz na osprzęt, dużo ważą często opony np. Na pewno bardzo dużo można z wagi zejść wywalając amortyzator. Opony na miasto warto założyć gładkie. Można z wkładką antyprzebiciową (seria schwalbe marathon w większości jest godna polecenia), ale one są z kolei dość ciężkie.
Da się, tylko z większością dostępnych widelców zmieni się geometria ramy - przód pójdzie w dół. Odpowiednio długie widelce jest bardzo ciężko dostać. Ale zależy gdzie jeździsz - ja w podstawowym rowerze wywaliłam amortyzator i jest git, choć czuję, że jest mniej skrętny.
wczoraj prawie bym kupiła - fajny był, taki typowy cross, ale na deore i mało zajechany, ale się spóźniłam 🙁 męczy mnie już to szukanie. póki co bujam się na starym, ale odkąd zobaczyłam co można mieć to już nie to samo 😁