Forum konie »

Jakie pasze dajecie swoim koniom?

Jeśli byłam o tym mowa, przepraszam, ale nie jestem w stanie przebrnąć przez wszystkie strony (tym bardziej, że jestem w pracy ). Czy ktoś stosuje pasze firmy Muehldorfer?


Hej, ja jedynie testowalam ich sieczke i ku mojemu zdziwnieniu i calej stajni (kon wszystkozerny) zwierz kategorycznie odmowil jej zjedzenia podobnie jak 80% koni ze stajni (sztuk 10). Nie wiem czemu tak bylo, pasze wydaja sie byc super fajne i atrakcyjne cenowo, tylko co zrobic jak zwierzaki nie chca jej jesc? 😉
O której sieczce mówisz? (nazwa)
Ja dawałam Race performance i 5 Korn,bardzo mi się podobały te pasze,bardzo tłuste-jak się wzięło ro ręki,to zostawała tłusta.Smaczne(sama wyżerałam płatki kukurydziane,a mój dziwny koń je zostawiał  🤔wirek: .Inne jadły bez wydziwiania)
Ponieważ postawiłam na Dodsona, przyszedł czas na słów kilka 😉

Z Czardaszem (a raczej ja Czardaszem) przetestowałam i chciałabym pochwalić Build Up'a. Co prawda renoma tej paszy mówi sama za siebie, jednak przy takiej cenie  - przynajmniej ja - oczekiwałam cudu 😉 I poniekąd doczekałam się 😉 Jak wiele osób wie, bardzo restrykcyjnie przestrzegam Czardasza diety - więc wybór tej paszy może dziwić - ale w związku z tym że koń mocno mi schudł (tyle ile zaplanowaliśmy, plus doszedł do tego dodatkowy spadek masy spowodowany niefortunnym ogoleniem tuż przed tymi długimi i rekordowymi mrozami oraz - mimo powyższych - koniecznością dalszego padokowania) i uznaliśmy że trochę przesadziliśmy. Trochę podnieśliśmy koniowi dawki siana i owsa, oraz "górką" dorzuciliśmy Builda. Efektem miało być mocniejsze oblanie żeber i aby przystopować proces chudnięcia. Po jednym worku (!) zadowoleni z siebie bardzo, zakończyliśmy kurację pełnym sukcesem. Może dziwić, że "po jednym worku" ale trzeba znać Czardasza zdolności do przybierania aby wiedzieć, dlaczego efekt był "instant" i dlaczego nie zaryzykowaliśmy przedłużenia kuracji o jeszcze jeden worek 😉

Później w wyniku "serii niefortunnych zdarzeń" weszliśmy w posiadanie Competition Concentrate. Z jednej strony było mi to na rękę (dodatkowa energia, dużo witamin na czas nieobecności Chevinala na rynku) z drugiej niekoniecznie, jako że upatrzyłam sobie wcześniej inną, wysokoenergetyczną paszę. Usiadłam na spokojnie, przeczytałam opis i skład. Wyglądało "na papierze" że to pasza stworzona dla nas. I rzeczywiście! Po kilku dniach koń zaczął wykazywać "podejrzanie dobry humor" oraz "nieznośną lekkość zadu", zwłaszcza, jak dostał czubatą miarkę na dwie-trzy godziny przed treningiem  🤣 Niestety musiałam przerwać jej podawanie w połowie worka (koń miał przerwę), więc ów dobry humor zrzuciłam na efekt placebo: "Wmówiłam sobie, że koń jest wesoły, bo dostaje TĄ paszę, a tak naprawdę może jest wesoły, bo coś tam...". Tydzień temu wznowiłam podawanie Competitiona, i cóż... znowu mam ten cholerny efekt PLACEBO  🤣 Znowu mam wrażenie, że koń jest podejrzanie wesoły, ma podejrzanie lekki zad, jest coś zbyt...zbyt do przodu we wszystkim ("arabskie oko", pyskowanie mamusi, barany itd.) I dobrze! Jeszcze jak się okaże, że jest tak jak producent w opisie obiecuje, że "jest idealny dla koni dobrze wykorzystujących paszę i dla koni nadmiernie odkładających tkankę tłuszczową" i Czardasz nie zacznie tyć, to prawdopodobnie będzie to nasza pasza docelowa  😍

Podawałam też Pasture Mix, ot ślicznie pachnąca, bardzo smakowita pasza o niczym. 😉 Konie ją kochają, ja uwielbiam się nią inhalować i wyżerać marffefki. Rzeczywiście jest niskoenergetyczna, bo na dłuższa metę odczułam, że zabrałam koniowi owies na rzecz paszczura. Owies zatem wrócił w łaski i znowu bawię się w podawanie witamin osobno, co dzięki podawaniu paszczura chciałam uniknąć (oczywiście niezmiennie w oczekiwaniu na Chevinal). Niestety tania nie jest.

Aktualnie zainwestowałam też w sieczkę Fiber Perfomrance, jako że jestem sieczkofilem i uważam że dobrze dobrana sieczka jest dobra na wszystko 😉 Ją podaje za krótko, aby widzieć jakiekolwiek efekty, natomiast mogę polecić ją wybredziuchom. Oba chłopaki (ten wybredny i ten nie wybredny, acz nie przepadający np. za sieczką Spillersa, które musiał mieć bardzo bardzo dobrze wymieszaną z obiadkiem) pałaszują je z ręki aż miło. Wybredziuch łaciaty je ją z ręki, samą, z owsem, ten nie wybredny nie dość że je ją w każdej konfiguracji (ręczno-wiaderkowo-żłobowej) to jeszcze ostatnio przedkłada ją nad owies, co dla mnie - jego właścicielki jest szokiem - bo wydawało mi się, że niczego mój koń tak nie wielbi jak owsa właśnie. Tymczasem stał otwarty worek z sieczką, wiaderko z przygotowanym na kolację owsem a ten wsadził łeb do wora i tyle go widziałam  😲 a przy HH Spillera (i nawet Fibergy D&H) takie rzeczy się nie zdarzały.

Generalnie jestem pozytywnie zaskoczona D&H i pomimo dość wysokich cen uważam, że zdecydowanie warto w tą jakość zainwestować.

Tymczasem stał otwarty worek z sieczką, wiaderko z przygotowanym na kolację owsem a ten wsadził łeb do wora i tyle go widziałam  😲 a przy HH Spillera (i nawet Fibergy D&H) takie rzeczy się nie zdarzały.

ja się już takim cudom nie dziwię 😁




mój woli performance'a od... wszystkiego 🤣
to i ja w takim razie przyłącze się do zachwytów nad Dodsonem. 😉
Moje zwierze właśnie zjada 3 worek Build Up'a. Podczas rozmowy z przedstawicielką Dodsona (p. Ola, jeżeli dobrze pamiętam) zostałam zapewniona, że po 4-6 tygodniach powinnam zauważyć efekty stosowania. Trochę nie chciało mi się wierzyć, bo mam konia z tendencją do chudnięcia i "spalania" się. Próbowałam różnych diet, a i tak jak koń był w treningu, po prostu nie mogłam go utuczyć. A jednak efekty są i to moim zdaniem spore! Do tego zwierze ma dość energii, ale nie roznosi mnie (koń nadpobudliwy), a przy tym jest świeży przez cały trening.
Jakieś 1,5 tygodnia temu "odziedziczyliśmy" po wybrednym koledze 2/3 worka sieczki Fibergy. Koń wcina, aż mu się uszy trzęsą, a przy tym je wolno i dokładnie (z czym był u nas też duży problem). Do tego sieczka cudownie pachnie 😉
Także ogólnie myślę, że zostaniemy już przy D&H bo pasze warte tych pieniędzy 🙂
Po "utuczeniu" się mamy zalecone Staypower Muesli i sieczkę Fiber Performance.

Edit: literówki
Ja również skarmiam sieczkę Dodsona, aktualnie JustGrass ale gdy skończymy to przestawiam na SS o by bardziej sieczkowo niz sianowo było🙂
Z moich obserwacji wynika, że pasze Dodsona są chetnie zjadane i bardzo dobrze wygladaja. Ładnie naturalnie pachna i mają fajną 'konsystencję'. Jeden tylko minus i to mysle ze znaczacy dla wielu osob-sa bardzo bardzo drogie. Wiadomo, w te pasze warto inwestowac, jednak to nie zmienia faktu, ze pomimo iz bym bardzo chciala, nie stac mnie zeby postawic na nich konia 😉
Ktoś może ma porównanie Hovelera Activ (15 MJ energii) do innych pasz wysokoenergetycznych?
Z tego co widze u Dodsona nie ma nic więcej niż 13,5 MJ, chyba ze cos przeoczylam?
Ktoś używali sieczkę sportowa Dodsona jako dodatek? Oplaca sie? Jest droga i jest jej 15 kg, ale zestaw - mniam.  😜
W tej chwili został mi jeden worek Hovelera i wcale nie jest źle po nim, koń ewidentnie ma więcej energii, ale bym jednak chciała trochę zeby go jeszcze bardziej "roznosiło"  i sie zastanawiam czy warto po prostu zwiększyć dawkę ( dostaje 1 kg musli dziennie, pewnie za malo ) czy zmienić na cos innego.
Teraz dostaje juz ok. 6,5 kg owsa dziennie (przed chwila dostawał ok. 4,5 kg ) + 1 kg musli, witaminy Eggersmana, Secrete, lucernę Hartoga (garstkę), mesz 2 razy w tyg. Koń duży, ale latwo traci wagę i miesnie.
Myślicie ze warto zmienić cos, n.p. więcej podawać pasz gotowych niż owsa?
Ile podajecie lucerny?
Chodzi 6 razy w tyg. ,skacze ok. 2-3 razy w tyg. , startujemy co jakiś czas.




Ja kupiłam aktualnie egerssmana 🙂 Dostawa gratis mnie przekonała, kupiłam Grubemu Frucht musli, pachnie tak dobrze jak kiedyś 😀 Niektóre ze składników sama wyjadam.

Drugi worek mam Nature, jest już trochę bardziej energetyczne.
Znajoma, która używała Active wcale tych 15 MJ nie czuła 😉 A co do Dodsona - niby MJ te pasze jakiś zastraszających ilości nie mają, ale z tego co zaobserwowałam to energia z nich jest tak dobrze przyswajana, że powera w zadkach czuć.
Arimona MJ to tylko parametr szacunkowy. Określenie energetyczności w MJ to niestety parametr przybliżony, wyliczony na podstawie kilku czynników (nie powiem jakich, bo nie pamiętam, a nie chce wprowadzić w błąd). Oczywiście producenci z wyższej półki dają gwarancje, iż wartości które oni podają jako skład, to rzeczywiste wartości znajdujące się w worku. Ma to związek z testami, którym pasze "z worka" są podawane przez niezależnych ekspertów i specjalne instytucje, stąd dostają wszelkie "znaki jakości", "rekomendacje", "gwarancje" i inne cuda wianki. To oczywiście podbija cenę, ale dzięki temu mamy pewność, że jak otwieramy worek to w środku jest to co nam obiecano 😉 Inna sprawa: przyswajalność. Różne pasze są różnie przetwarzane, obrabiane, mieszane aby zyskały na maksymalnej przyswajalności. Ważny tutaj jest skład, bo energia nie bierze się tylko z ziarna, bierze się ona też z oleju i innych. Czyli samo zbilansowanie paszy (oprócz sposobu obróbki) też ma wpływ na jej "odbiór" przez konkretnego konia...i do meritum 😉 Z (głównie) Czardaszem  przetestowaliśmy:
-Pavo Energy Control (14,1MJ)
-Pavo Explosive  (12,9 MJ)
-Pavo Herbalmelange (14MJ)
-Pavo Sportsfit (=wówczas nazywał się Pavo Melange=13,3MJ)
-Spillers HDF (13MJ)
-Havens Power Plus (13MJ)
-Hartog Energy Classic (13,2MJ)
-St.Hippolyt Struktur Energetikum (14MJ) 
-Dodson&Horell Competition Concentrate (12,5MJ)

i pewnie jeszcze inne, których akurat nie pamiętam. W tym zestawieniu są i muesli i granulaty, i tkz "slow release" i "instant energy", skala jest od ok 12MJ do ponad 14MJ, i właśnie to mnie nauczyło nie zwracać aż takiej uwagi na ten parametr. Niestety nie miałam okazji przetestować Activa Hovelera (15MJ), ponieważ wiele osób mi powiedziało, że nawet na ich pobudliwych koniach efekt jest nie wielki, lub żaden, a ty to potwierdzasz.

Z tych przetestowanych paszy, na zielono zaznaczyłam pasze, po których nie było żadnego efektu, na pomarańczowo te które dały jakiś, choćby najmniejszy efekt i na czerwono te które dały pożądany efekt (oczywiście testerem był mój biedny koń):
-Pavo Energy Control (14,1MJ)
-Pavo Explosive  (12,9 MJ)
-Pavo Herbalmelange (14MJ)
-Pavo Sportsfit (=wówczas nazywał się Pavo Melange=13,3MJ)
-Spillers HDF (13MJ)
-Havens Sport Muesli (12MJ)
-Havens Power Plus (13MJ)
-Hartog Energy Classic (13,2MJ)
-St.Hippolyt Struktur Energetikum (14MJ) 
-Dodson&Horell Competition Concentrate (12,5MJ)
<- ciut na wyrost, ale efekt był widoczny od razu, teraz pytanie, czy się utrzyma.

Generalnie, zmierzam do tego, że trzeba znaleźć taką paszę, która składem i zbilansowaniem będzie odpowiadać potrzebom energetycznym naszego konia, bo czasem źle dobrana do naszych potrzeb pasza, choćby miała 100MJ nie da rady obudzić nam wierzchowca. Dlatego niestety trzeba próbować, szukać, obserwować bo - jak sama sie przekonałam - parametr MJ bywa bardzo złudny 😉

Ooo... czyli moje wątpliwości jednak nie były takie "wydumane". Od ok. 2,5 miesiąca młody je Dodsona leisure - paszę dla koni lekko pracujących. No i kiedy faktycznie coś pracował, ale jednak pracował - było jako tako. Później miał przerwę, dostawał mniej paszy, ale.... faktycznie, efekt konia "chętniejszego do roboty" był widoczny praktycznie od razu, momentalnie i utrzymuje się praktycznie do teraz. Przy podawaniu Pavo, które bądź co bądź - ma podane więcej energii strawnej efektu nie było praktycznie żadnego i tak faktycznie miało być, bo nie kupowałam paszy energetycznej, ale wg mega-julów - energia "jakaś" powinna być [Dodson - 9,5, Cerevit - 12MJ ].
Chyba trzeba będzie ograniczyć albo zmienić paszę, bo młody nie potrzebuje dodatkowego "kopa".
Kurczę, Dodson to faktycznie rewelacja - efekty są widoczne od razu, aż przerosły oczekiwania.
Szkoda tylko, że jest taki drogi. 😉 Z drugiej strony, ja wolę dać jeden worek naprawdę dobrej paszy, niż skarmić w to miejsce trzy worki - brzydko mówiąc - syfu. Zwłaszcza że ja podając paszę oczekuje konkretnego efektu, nie kręci mnie podawanie dla samego podawania. 😉
Czytałam w książce "Żywienie koni " że jęczmień i kukurydze przed podaniem dla koni powinno się gnieść lub poddać obróbce termicznej . Nie bardzo jednak wiem na czym miała by polegać ta obróbka termiczna  🤔 na gotowaniu czy może sparzeniu?
Robiliście kiedyś obróbkę termiczną  😉 jęczmienia i kukurydzy?
kaloe,
[[a]]http://pl.wikipedia.org/wiki/Obr%C3%B3bka_cieplna_produkt%C3%B3w_%C5%BCywno%C5%9Bciowych[[a]]
😉

Sierra, Racja, szkoda, że taki drogi. Choć, jak tu chyba Caroline zauważyła - ten leisure nie wychodzi tak źle, 79 zł za 20 kg i tego można podawać mniej, ale inne "niepodstawowe" pasze już mogą kopnąć po portfelu, niestety. No, ale za jakość też się płaci 🙂
Sierra z ciekawosci sie spytam: w jakich odstepach czasowych stosowalas tyle roznych pasz,i po jakim okresie czasu stwierdzalas jak dzaialaja?  :kwiatek:
Salto stosowałam niejako "worek po worku", niektóre po jednym (te totalne niewypały) do nawet "kuracji" kilku workowych (trzy-cztery). Na przełomie trzech lat - czyli odkąd go mam - jednak tak naprawdę Czardasz od prawie roku był na bardzo restrykcyjnej diecie. Teraz skarmiam właśnie trzeci worek od tamtego czasu (dalej dieta, ale zmodyfikowana i nie tak restrykcyjna).

Acha, z tych "sportowych/energetycznych" zupełnie ostatnio - przed Dodsonem Competitionem - stosowałam jeszcze All Sport (skarmiłam worek 25kg - granulat, 13,1MJ) i z tego byłam szczerze zadowolona. Efekt był, nie jakiś kosmiczny, koń nie łaził po ścianach (mimo tych 13,1MJ), ale zaistniał. Stosowałam właśnie w ramach modyfikacji i łagodzenia jego diety 😉
Po Active nie czulam zadnego kopa, nawet dajac 1,5 - 2 miarki w sezonie. Kompletne zero. Za to po Pavo Energy Control bylo duuuuzo energii. I to niekoniecznie pod kontrola 😉 A dawalam tylko 1/3 miarki, ew. 1/2 przed zawodami.
Sierra
Dziękuje bardzo za poświecenie czasu na taka dokładna odpowiedz  :kwiatek:

Co do Active, to juz nie wiem. U mnie jest ewidentnie duża różnica z Activem i bez, ale cały czas mi po głowie chodzi zeby wyprobować cos innego. A teraz juz po waszych wpisach to w ogolę. Chyba Dodson albo Eggersman.
a jak się zapatrujecie na ovatora ?
equi.dream, kiedyś dawno temu kupiłam to jabłkowe musli, nie zachwyciło mnie ani konia, teraz jakoś nie mam za bardzo potrzeby sprawdzania czy coś się w Ovatorze zmieniło 🙂


a przy okazji czy ktoś ma doświadczenie z St. Hippolyt La Rosslet ?
mam przedstawiciela nie daleko i darmowy dowóz, dlatego pytam 🙂 mam wybrednego konia, no i oczekuje od paszy dość dużo. Dziękuje za opinie
Jak dosypywalam Hovelera Activa (1 miarke) to kon mial energie mocno "poza control". Po dwoch dniach zawodow byl tylko bardziej rozochocony niz zmeczony. W dni kiedy mial lzejsza prace musialam odstawiac Activa, bo kon byl za bardzo "hop do przodu", ewidentnie gryzlo go w zadek.
mój dostaje aktualnie activa, ale wybrykuje nadmiar rano na padoku, na trening jest akurat, bardziej w robotę mu idzie energia niż w zabawę 🙂
Ja wole zeby moj kon nie mial koniecznosci wybrykiwania nadmiaru energii, bo to konczy sie raczej malo bezpiecznymi ewolucjami z jego strony. Zreszta, nie mam ochoty raz po raz dzwonic do doktora, bo konia znowu nosilo na padoku i sobie krzywde zrobil.
Wole jak padok traktuje bardziej jako "spacerniak", odpoczynek i zabawe z kolega.
mój tfu tfu sobie nie robi, to bardzo przemyślane działania z jego strony :P wszyscy w stajni się z niego śmieją, bo nawet się najpierw rozpręża 🙂 najpierw sobie stępuje jakiś czas i szuka ofiary, później kłusem bada teren, na koniec przebiega slalomem pomiędzy końmi gryząc każdego w ogon i rusza do ucieczki przed nimi brykając po drodze : D : D : D
equi.dream do czasu. Lepiej, żeby nadmierne pokłady energii były uwalniane na lonży lub pod siodłem. Chyba nigdy więcej nie wypuszczę konia na padok bez mojego nadzoru 🙁 Dzięki temu poznałam wspaniałe działanie pasz D&H convalescent i sieczki safe&sound 🤔
equi.dream, moj niestety jak go gryzie energia w zadek to sie nie bawi w rozgrzewki tylko rusza z kopyta wykonujac rozne powietrzne ewolucje. Co oczywiscie konczy sie wizyta doktora i kolejnym przestojem w robocie. Dlatego nigdy nie puszczam konia z rana, a tylko po treningu / ewentualnie rano, ale tylko jak ktos ma chwile zeby go lekko przelonzowac przed puszczeniem, coby sie rozgrzal.
To rzeczywiście lepiej unikać, ale u nas w stajni to faktycznie częsty obrazek, zwłaszcza konie, które raz na sto lat w ogóle wychodzą. Ale na szczęście żaden tego kontuzją nie przypłacił albo przypłacił, ale ktoś uznał, że to na treningu
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się