Evson, no właśnie mnie się wydaje, że taki ześrutowany z wyprzedzeniem się mija z celem trochę. :/ Z tego względu podaję namoczony, żeby rozmiękł (też na chwilę obecną nie mamy gniotownika w stajni), ale to jednak trochę upierdliwe jest, nie mogę zalać z większym wyprzedzeniem, żeby nie skisło itp. Choć jest to jakieś wyjście, inaczej musiałabym zrezygnować z podawania, a za dobrze nam się sprawdza, żebym się na to dobrowolnie zgodziła. 😀 Póki miałam do dyspozycji gniotownik w poprzedniej stajni, to gniotłam najwyżej na 3 dni naprzód. Wiem, że niektórzy kupują już ześrutowany (w ilości typu worek 50 kg), ale nie sądzę, żeby po np. miesiącu był w pełni wartościowy... Zamiast tego wybrałabym właśnie zboże mikronizowane lub ekstrudowane - w jednym i drugim wypadku strawność jęczmienia jest bardzo wysoka, dużo wyższa niż w przypadku śrutowania (mikronizowany - strawność 98%, śrutowany - 22-75%), ma też mniejszą zawartość czynników antyżywieniowych, natomiast wartość pokarmowa jest wyższa. Ten z linku ma całkiem miłą cenę - co prawda nie tak miłą, jak taki prosto od rolnika, ale w porównaniu np. z ekstrudowanym Saracenem (który niby zawiera jeszcze pszenicę i siemię... więc nie do końca wiem, czemu nazywa się "barley hoops"😉 czy ProLinenem (...jak wyżej) i tak wychodzi przyzwoicie. Serio, jak patrzę na cenę Saracena, to się bardzo cieszę, że mam pana z jęczmieniem pod nosem, dorzucam sobie sama do tego siemię, też od niego - i mój portfel prawie tego nie odczuwa.
sumire a co sądzisz o Renie? Tak się zafiksowałam na tym odchudzaniu, że już sama nie wiem czy już jest ok, za mało czy za dużo (tkanki tłuszczowej, mięśniowa wciąż pozostawia wiele do życzenia :P) :P Patrząc na niego na co dzień nie zauważam już różnicy :P Jedyną modyfikacją diety jaką rozważam jest zastąpienie/miksowanie owsa z jęczmieniem 🙂 Co myślisz?
Odnośnie balancerów - one są tak zbilansowane, by dostarczać wszystkich składników odżywczych w odpowiednich proporcach uwzględniając owies. Po odjęciu owsa porcja samego balancera na pewno nie jest już poprawnie zbilansowana...
Koń dostanie więcej tego czego brakuje w owsie - np tłuszczy - stąd może być błyszczenie sierści i przytycie.
mirti2 dlaczego akurat sieczkę chcesz dawać na przytycie? Nie lepiej paszę albo otręby ryżowe lub po prostu dobry olej?
Evson ja karmiłam swoją 19 letnią kobyle builderem od nubaequi. Kon przez zimę praktycznie nie pracował i na wiosnę wyglądała jak przecinek, a wracała powoli pod siodło. Więc wzięłam na spróbowania balancera, koń po pierwszym skarmionym worku juz zaczął wyglądać dobrze. Cieszy mnie to, że jej smakuje bo to wybredne takie jest 😵 A i pod siodlem mam konia chętnego! 🏇
anai podawałam 800g dla kobyły 730 kg + 200g sieczki na posiłek do wypełnienia żłobu. Ale Cara tankowała siano w ogromnych ilościach. Cały dzień na padoku stała w balocie siana, dosłownie 😉
Odnośnie balancerów - one są tak zbilansowane, by dostarczać wszystkich składników odżywczych w odpowiednich proporcach uwzględniając owies. Po odjęciu owsa porcja samego balancera na pewno nie jest już poprawnie zbilansowana...
Koń dostanie więcej tego czego brakuje w owsie - np tłuszczy - stąd może być błyszczenie sierści i przytycie.
nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Tu http://www.opti-shop.pl/pl/p/SHAPE-UP-20-kg/225 wyraźnie jest napisane, że balancer podaje się z objętościówką, a nie z owsem. Podawanie tej paszy z owsem moim zdaniem mija się z jej głównym założeniem: mało skrobii, niska odpowiedź glikemiczna, utrzymanie prawidłowej wagi ciała, bez strat witamin i minerałów.
Z owsem też można podawać. Zależy od potrzeby i od rodzaju balancera. Ty piszesz o shape up dla koni z nadwagą, no to chyba oczywiste, że tutaj owies jest zbędny. Bio Life jest dla koni, które mają tendencję do spadków masy i poleca się stosowanie jako wyłączny element diety koni pozostających wyłącznie na paszy objętościowej, lub uzupełnienie innych pasz treściwych.
Tym bardziej dziwi mnie, że producent paszy Saracen Bio Life 2000 Balancer pozostawia taką dowolność w bilansowaniu dziennej dawki pokarmowej. Wynik analizy składników odżywczych będzie zupełnie inny, gdy koń dziennie dostanie tylko 500 g BioLife i siano lub gdy dostanie 500 g BioLife + 3 kg owsa i 1 kg jęczmienia, 100g lucerny i 500g wysłodków + siano.
A to według Ciebie producent ma rozpisać różne warianty? Ile? Nieskończenie wiele bo ktoś może podawać 100 g lucerny, a ktoś 800 g wysłodków? Od tego jest żywieniowiec, aby konkretne ilości, konkretnych pasz ułożyć pod konia i pracę jaką wykonuje. Przecież worki nie się produkowane personalnie pod klienta, żeby tam dawkę umieszczać.
k2arola moim zdaniem producent może sugerować to w jaki sposób należy dawkować daną paszę - ale umówmy się, że i tak będzie to zależało od indywidualnych czynników. Jest naprawdę bardzo dużo przesłanek decydujących o tym, że jeden koń o masie x będzie otrzymywać 500g danej paszy, a inny o tej samej masie - 1500g. I zgodzę się z tym co pisze tulipan - nie produkujesz każdego worka pod konkretnego konia klienta.
arika00, pisałam, że jako dodatek z owsem. I w sumie nigdy nie był to jedyny dodatek, w najgorszym okresie koń dostawał zestaw jęczmień+owies+wysłodki+trochę siemienia+olej ryżowy+witaminy i działało, bardzo ładnie przytył i mięśniowo też zaczął wyglądać jak koń. Dodam, że koń ma teraz 6 lat i na samym owsie potrafił się zachowywać różnie. Na tamtym zestawie (w nie super małej ilości) zaczynał wracać pod siodło (jakiś czas tylko stępowaliśmy+nieduży padoczek) i nie sądziłam, że pierwsze wsiadania po miesięcznym areszcie boksowym mogą być takie miłe. 😉 Po jakimś czasie trochę przemodelowałam dawkę i zrezygnowałam z wysłodków, w międzyczasie mieliśmy kolejne L4 (dla odmiany trzymiesięczne) i tym razem udało się uniknąć spadku masy (choć też spory wpływ miało to, że mógł się wietrzyć i lonżować, ale to jest typ konia, który najlepiej wygląda, pracując pod siodłem). Teraz karmię jeszcze trochę inaczej, ale owies+jęczmień są w tym menu stałe. Dwa inne obserwowane przeze mnie konie jedzą tylko owies+jęczmień+olej ryżowy+suple, bez innych dodatków, ale każdy z nich ma zupełnie inne potrzeby niż my i zupełnie inne ilości. Ja sobie w tej mieszance cenię to, że koń energii ma w sam raz, wiadomo, że czasem coś próbuje, jak to młody, ale na pewno nie jest kapciem pod koniec jazdy. O wiele mniej się poci, nie schodzi z treningu taki ściuchrany, jak w zeszłym roku, kiedy stał na samym owsie i pod koniec jazdy był mocno zmachany (...a czasem już po 15 minutach). A teoretycznie kondycję powinien mieć wtedy o wiele lepszą, bo pracował regularnie, teraz z przygodami pod drodze, więc różnie z tą regularnością.
Renobiusz, ja bym go jeszcze chyba trochę schudła... Ale wy macie tak skomplikowaną dawkę, że nie wiem, czy jest sens dokładać jeszcze jęczmień. 😀 Macie otręby ryżowe w sumie... Nie wiem, czy temu koniowi, o którym pisałam wyżej i którego aktualnie odchudzamy, w końcu się uda wystartować w Aro, ale jeśli tak, to zapraszam, to sobie porównasz. 😉 Oni w typie budowy i stopniu wykorzystywania paszy mi się wydają całkiem podobni (choć tamten pochodzenie i teoretycznie predyspozycje do tycia ma... ekhem, zgoła inne :hihi🙂. Zdjęcia niestety nie oddają dobrze, jaką jest kulą (teraz i tak mniejszą), dlatego zapraszam do obejrzenia na żywca, jak masz czas. A dawkę dostaje niewielką, w tej chwili może z 1,5 kg treściwego... DZIENNIE. A w robocie robi sporo. I styka, i powoli chudnie. Startował z dawki ok. 4,5-5 kg, jak nie więcej. 😎
tulipan te pytania są retoryczne czy sarkastyczne? bjoork oczywiście masz rację.
Jeśli miesza się kilka składników (zbóż, pasz, dodatków, suplementów itp) i nie ma wystarczającej wiedzy, żeby samemu policzyć co sumarycznie fundujesz koniowi, to zawsze najlepszym wyjściem jest konsultacja z dietetykiem.
Najlepiej albo podawać paszę zgodnie z zaleceniem producenta (oczywiście uwzględniając konkretnego konia - to o czym pisze bjooork), albo konsultować dzienną dawkę z dietetykiem / żywieniowcem. Każdą paszę można dowolnie wymieszać z innymi dodatkami, jeśli ma się o tym pojęcie (czyli w pewnym sensie stosować ją niezgodnie z zaleceniami producenta).
sumire Ren aktualnie dostaje 3kg dziennie treściwego rozłożone na 3 posiłki - nie jest to gotowiec, ale mieszanka zbilansowana pod niego, stąd może wrażenie "komplikacji" 😀 Trzymamy niski indeks glikemiczny z przewagą włókna w diecie. Pod względem energetycznym jest optymalnie - nie jest zmulony (choć teraz jak jest cieplej brak mu nieco iskry), ale też się nie spala, jest skoncentrowany (jak na mocno ogierzącego wałka 😁 ). Bardziej zastanawia mnie efekt hmm wizualny - wydaje mi się, że żeberka są już dostrzegalne i nie chciałabym doprowadzić do sytuacji, że za chwilę będę konia tuczyć 😜 Wiem, że ten śląski bęben, z którym walczymy nieco wypacza percepcję, ale widząc go codziennie już głupieję i całkiem tracę obiektywizm 👀
W tych okolicach mam nadzieję, że robotą się spali - a raczej przetopi na mięśnie 🏇 Nooo musi mieć tą nerkę przykrytą 😁 Popręg mamy o 10cm krótszy niż rok temu, a już powoli brakuje dziurek 😜
Tym bardziej dziwi mnie, że producent paszy Saracen Bio Life 2000 Balancer pozostawia taką dowolność w bilansowaniu dziennej dawki pokarmowej. Wynik analizy składników odżywczych będzie zupełnie inny, gdy koń dziennie dostanie tylko 500 g BioLife i siano lub gdy dostanie 500 g BioLife + 3 kg owsa i 1 kg jęczmienia, 100g lucerny i 500g wysłodków + siano.
Dlatego ja konsultowałam się z żywieniowcem. Nie zapominając, że znam mojego konia najlepiej 😎 I sprawdza się to co dziewczyny pisały, odkąd wychodzi na trawe nie je w ogóle sieczki. Nie i koniec, maksymalnie niecałe pół miarki na karmienie, a i tak zostawia 🙄
Akurat Bio Life jest super, bo je. Ona niby wciąga jak odkurzacz, ale nudzi jej się jeden rodzaj paszy. Potrafi po pół-całym worku się wypiąć 😉 No i woli słomę od siana (jeśli ma te dwa do wyboru), także 😁
Ej, mój koń też woli słomę od siana. A stoi na trocinach, więc jest wiecznie poszkodowany. Paszę też muszę zmieniać bo się nudzi 😉
Próba postawienia mojego konia na trocinach skończyła się tym, że je ostentacyjnie jadła przy nas (same trociny), mimo, że obok leżało super siano 😉 A słomę mamy super, owsianą 😜
Tulipan ale przecież pasza typu balancer jest wersją koncentratu, często koncentratem wersji paszy normalnej (którą się daje jako jedyną paszę treściwą + siano), koncentrat "rozcieńczasz" jakimś dodatkiem (w większości producenci proponują owies bo jest najczęściej stosowanym zbożem).
A ten Balancer którego używasz jest do stosowania z sianem - czyli jest to podstawowa pasza!! Wydaje mi się, że to tylko chwyt marketingowy....
Zresztą widać to po cenach pasz, moim zdaniem powinno być tak (i u wielu producentów tak jest) że balancer + np. owies jest tańszy w przeliczeniu na karmienie niż pasza podstawowa - wtedy jest sens ekonomiczny używania balancerów.
No i u mnie balancer wychodził taniej. Koń o masie 700 kg powinien zjeść 700 g balancera dziennie, czyli worek 20 kg w ciągu miesiąca to koszt 166 zł. Za musli, np. Show Improver Mix (ta sama marka) zapłaciłabym 370 zł podając jej 2,5 kg, czyli taką uśrednioną dawką + owies. W obu przypadkach owies mam w tej samej cenie. Nieważne czy dam go 1 kg, 8 kg czy wcale.
Karmiąc tylko musli kosztowałoby mnie to 830 zł.
Tak to widzę, chyba że o coś innego Ci chodzi to wyjaśnij proszę.
No i u mnie balancer wychodził taniej. Koń o masie 700 kg powinien zjeść 700 g balancera dziennie, czyli worek 20 kg w ciągu miesiąca to koszt 166 zł. Za musli, np. Show Improver Mix (ta sama marka) zapłaciłabym 370 zł podając jej 2,5 kg, czyli taką uśrednioną dawką + owies. W obu przypadkach owies mam w tej samej cenie. Nieważne czy dam go 1 kg, 8 kg czy wcale.
Karmiąc tylko musli kosztowałoby mnie to 830 zł.
Tak to widzę, chyba że o coś innego Ci chodzi to wyjaśnij proszę.
Czyli cenowo masz Balancera, ale zgodnie z nazewnictwem jest to pasza podstawowa, której mało się daje.
Tak czy inaczej ważne, że koń zdrowy i szczęśliwy razem z Twoim portfelem 😉... choć 166zł za 20 kg to nie mało.
Kiedy koń był w bardziej intensywnym treningu dostawał w połączeniu z owsem, czyli nazewnictwo się zgadzało 😉 Koń sprzedany, ale zdrowy i szczęśliwy nadal. Drugi nie je balancera.
Cena jest według mnie w porządku i na poziomie innych pasz tej marki, ale nie niska to prawda.