Evson quanta w wątku pisała o balancerze standardowym z baileysa (nie ten sportowy) że daje dużego kopa. Moim zdaniem spokojności konia sprzyjają pasze nisko energetyczne, na których koń ładnie tyje ale nie dostaje mu się ta pasza do głowy.
Ja mam zupełnie inne doświadczenia, stud balancer baileysa wogóle kopa nie daje za to koń ładnie się zaokrągla na grzbiecie 🤔 Jeszcze lubię blue chip, ale nie wiem czy jest w Polsce dostępny? W UK dwa razy drozszy niż baileys. Blue chip kopa daje, ale tylko ten czerwony (pro) 😉
edit: był dostępny, ale czy jeszcze jest to nie wiem 😁
Dla zaokrąglenia Saracen Bio Life będzie super, stajenny sąsiad mojego konia jedzie na tym już 3 miechy, właścicielka zachwala paszę, o ile dobrze pamiętam daje 300g balancera 2 razy dziennie, więc pasza super ekonomiczna. Jest to też ciekawa opcja dla rozwijających się młodziaków 3-4 letnich 🙂
Ja na utuczenie znalazłam coś takiego: [s]Weight On Gold Label dla chudych koni
preparat odżywczy przeznaczony dla koni, zawierający ekstrakt ze słodu zbożowego, żelazo, płynną glukozę i olej z wątroby dorsza codzienne podawanie preparatu w połączeniu z odpowiednią dietą sprawi, iż koń przybierze na wadze dawkowanie: zmieszać z pożywieniem jedną filiżankę (120 ml) dwa razy dziennie nie zawiera zakazanych substancji skład: olej 3,4%, białko 1,3%, włókno < 1, popiół < 1 [/s] Warto? Działa? Ktoś miał z tym do czynienia?
Na pewno nie pisałam nic o balancerze hodowlanym, bo go nigdy nie podawałam swoim koniom. Żarły tylko Preformance Balancer Baileysa, a tutaj ilość kopa zależy, ile dodasz do balancera owsa. Na pewno z pasz musli kopa daje Endurance i Competition. Dla swoich szkap szukam jednak pasz nierozgrzewających, wszystkie zdecydowanie jest z czego jechać, więc dodatkowe kopy nam niepotrzebne. Jednego delikwenta to bym najchętniej futrowała czymś, co daje zmułę 😉
A., dokładnie, dlatego moje jedzą właśnie 17kę i Hilight Improver. Nawet przy małym obciążeniu pracą z koniem można się dogadać, i nie trzeba z nim walczyć, bo go nosi. Znajomi dawali swoim koniom na rozruchu bo większych zabiegach i nawet w przerwie nie gubiły masy. Z drugiej strony jest power do mocniejszego wysiłku, więc pasza idealnie skomponowana, przynajmniej dla moich celów 🙂
quanta a z ciekawości (powodowanej czystym skąpstwem :hihi🙂 spytam, jak ten Hilight Improver ma się do Top Line'a? Jakościowo i w działaniu? Bo cenowo wychodzi nieco lepiej, ale Ameryki tym stwierdzeniem nie odkryłam. 🙂
Mój wcina niezmiennie Top Line i potwierdzam, czachy nie dymi. Nawet u gorących, chwilowo stojących delikwentów.
To taki jakby bialo brazowy proszek? Ja daje moim koniom, chetnie ejdza, i mily zamiennik dla meszu. Ale ogolnie wiecej nie wiele moge powiedziec, bo daje go na zmiane jako 4ty posilek z wyslodkami badz meszem IRISH , ktory jest dla mnie nr 1 wsrod meszow.
Dramka strasznie dużo osób te Epony poleca,aż takie smaczne ?🙂 ja teraz daje musli marstella i słuchajcie jakie jeszcze musli dla folblutki która dopiero zaczyna chodzić i kuca 3 letniego prawie? kobyła mięśni nie ma prawie,bo ja w ciąży byłam,teraz dziecko i mało czasu ale pomału się ogarniamy. czy jest jakaś pasza właśnie,która przy treningu pomoże mi te mięśnie u niej odzyskać dodam ma 15 lat.
Czy ktoś się orientuje jak podawać śrutę słonecznikową w postaci pelletu? Bo własnie mi takie coś wpało w ręce 🙂 Chodzi o to czy na sucho czy rozmaczać jak wysłodki?
Pociągne pytanie Evson, czy macie może doświadczenie, co wychodzi korzystniej cenowo i pod względem efektów: owies + pasze 'sportowe' czy owies + balancery/koncentraty paszowe? Cel: Budowanie mięśni, siły, utrzymanie wagi (nie potrzeba więcej tłuszczyku) w konkretnej pracy. I żeby w głowie ptaszki za bardzo nie śpiewały, bo sam owies już budzi wesołość😉. Chcę uniknąć podawania innych suplementów, żeby wyrównać niedobory.
do tej pory stosowałam system pasza podstawowa + pasza sportowa/kondycyjna, efekty super, ale teraz chcę włączyć w dietę owies.
moim zdaniem zdecydowanie lepiej owies + pasza nieenergetyczna wysokobiałkowa - owies da energię a dużo białka pozwoli przypakować (oczywiście zakładając że koń nie jest nadwrażliwy na białko)
Ja mam zupełnie inne doświadczenia, stud balancer baileysa wogóle kopa nie daje za to koń ładnie się zaokrągla na grzbiecie
A to mnie zaciekawiło. Koń się zaokrągla na grzbiecie? Pod wpływem paszy? 🙂 Z moich obserwacji wynika, że od samej paszy to się raczej wklęsły grzbiet robi, a zaokrąglić grzbiet może jedynie właściwy i systematyczny trening. Fajnie by było, jakby pasza to mogła załatwić... 😉
Pociągne pytanie Evson, czy macie może doświadczenie, co wychodzi korzystniej cenowo i pod względem efektów: owies + pasze 'sportowe' czy owies + balancery/koncentraty paszowe? Cel: Budowanie mięśni, siły, utrzymanie wagi (nie potrzeba więcej tłuszczyku) w konkretnej pracy. I żeby w głowie ptaszki za bardzo nie śpiewały, bo sam owies już budzi wesołość😉. Chcę uniknąć podawania innych suplementów, żeby wyrównać niedobory.
do tej pory stosowałam system pasza podstawowa + pasza sportowa/kondycyjna, efekty super, ale teraz chcę włączyć w dietę owies.
Lepiej balancer, bo on w niewielkiej ilości (zależy od konkretnego rodzaju podaje się od 0,5kg do 1kg) zaspokoi potrzeby na witaminy itd.
Dobrze sprawdzają się balancery Baileys i Saracen.
a co z paszami np st hippolyt? Niektóre z nich podaje się w ilości od 250/500 g do 1 czy 1,5 kg dziennie i też w tych właśnie ilościach zaspokajają zapotrzebowanie na witaminy, mikroelementy (super condition, struktur energetikum czy hesta). Żywienie konia trzeba zaplanować z głową, podzwonić po końskich dietetykach i popytać o plan żywieniowy.