Forum pomoc, uwagi, testy »

Książka skarg i wniosków

Hmmm, wyszło jak zawsze, a szkoda...

Bo gdyby wszyscy zadali sobie trud przeanalizowania moich i Opolanki postów, stałoby się jasne, że to sama Quanta swoim zachowaniem ZMUSIŁA nas do udzielenia się tutaj.
Nie przemawiają do mnie jej tłumaczenia i jej próby wywyższenia się, jakoby tylko ona miała pracę, tylko ona miała konie i tylko ona miała prawo do odpoczynku, a jej czas był cenniejszy od naszego czasu.

Na forum istnieją poważne problemy, które rodzą poważne zagrożenia i uważam, że natychmiast trzeba przeciwdziałać. I nawet jeśli wynik nie jest natychmiastowy, to chociaż poinformować, że działania już rozpoczęte. Po prostu z szacunku do ludzi tutaj siedzących. Tego nie ma.

Dowiedzielibyście się także, jak my się czujemy, jeśli rosną takie konflikty między modami a adminem, to znaczy, że coś jednak nie gra. Szczególnie, że współpracę oceniają słabo dwie osoby przeciw zdaniu jednej. Czy w ogóle nie zastanawia fakt, dlaczego moderatorki muszą posuwać się do wywlekania wszystkiego na forum? Czy nie zastanawia fakt, dlaczego Quanta jednak te sprawy woli załatwiać na forum, a forum Secret jak było martwe, tak jest? Przepraszam bardzo, ale ja się nie dam przez nią zagonić do kąta i nikt nie sprawi, że zacznę się czuć winna i przepraszać, bo i mnie nikt nie przeprosił za bezpodstawne oskarżenia.

Więc zastanówcie się więc zatem, czy Quanta, która rzeczywiście zrobiła dużo (czemu nigdy nie zaprzeczałam i zawsze doceniałam), zachowuje się w tej sytuacji fair. Bo jak dla mnie z jej zachowania często przemawia "uratowałam wam tyłki, więc bijcie mi teraz pokłony". I zamiast święcie się na to oburzać i drwić z poziomu rozmowy, może należałoby się zastanowić, dlaczego ludzie w ten sposób Cię odbierają. I tak, tak, ci którzy Cię znają osobiście także (jeśli już używać tego wątpliwego argumentu). Z resztą to Twoje własne słowa, "Nie będę naprawiać założonych przeze mnie urządzeń administracyjnych, które nie działają jak powinny, bo patrzą na to zaledwie trzy osoby, ważniejsze dla mnie są upiększacze forum (toperki), bo patrzy na to osób 800". Ja to nazywam działaniem pod publiczkę i malowaniem trawy na zielono. Ty wciąż uważasz, że administracja jest dla modów, nie dla userów, natomiast toperki to pierwszorzędna sprawa.... mimo, że masa ważniejszych rzeczy (także tych zgłaszanych przez użytkowników wisi już 100 lat). Jeśli sprawy pierwszorzędne Quanta załatwia w takim tempie (pomysł ze zmianą layoutu forum jest z 11 grudnia, za 2 dni będziemy mieć marzec. sami oceńcie tempo pracy i wartość obietnic i propozycji Quanty).

Dokładnie to samo tyczy się administracji. Ty sama Quanto ją taką stworzyłaś, tak rozbudowaną i nowoczesną. Tylko, że ona nie działała tak jak powinna. I to nie jest nasza wina. Ty prosiłaś, żeby Ci zgłaszać problemy i to robiłam, a na końcu dowiaduję się, że z tej stworzonej przez Ciebie administracji nie mogę korzystać tak jak się powinno, tylko mam sobie pliki w excelu zakładać. To tak, jakby w budynku była nowoczesna winda, która dojeżdża tylko do 3 piętra, a na 15 wszyscy musieli biegać po schodach.

Nie ciekawi Was również fakt, że Quanta praktycznie w ogóle nie odpowiedziała na nasze pytania? Dlaczego doprowadza do takich sytuacji? Dlaczego zasłania się numerem telefonu, który jest ściśle tajny i służy wyłącznie do informowania o poważnych usterkach w działaniu forum (jak sama mi napsała... mam zacytować?), a na gg i privy nie odpowiada? Dlaczego mówi, że nie gryzie, skoro jej ton i odpowiedzi są tak kąśliwe, że trudno się przełamać? I z resztą po co wysyłać sms-y skoro od tygodnia informacja o problemie spamu wisi jak byk?

Chciałam jeszcze na koniec wyjaśnić sprawę żartu, który się Q nie spodobał.
Zgłaszałam Quancie sprawy związane z forum, zapytałam, czy prezent się podobał. I napisałam, że musimy serio zabrać się do pracy i zacząć te problemy rozwiązywać, bo jak nie, to podam jej prezent do odpowiedniego wątku (pamiętacie ten durny Bilans sprzętu?) i w nocy ktoś przyjdzie i podkradnie (i okrasiłam to odpowiednią emotką). Nie wiem jak bardzo trzeba nie mieć do siebie dystansu, żeby wziąć taką pseudogroźbę do siebie i być na to święcie oburzoną. Przysięgam, że ja jako osoba, która równo gładko podchwyciła pomysł prezentu i jeszcze ludziom maile w tej sprawie wysyłała, która jak większość złożyła się na ten prezent, w życiu bym się do czegoś takiego nie posunęła i wydaje mi się ta groźba tak absurdalna, że aż śmieszna. Być może mamy inne poczucie humoru, albo może Ty go nie masz... Ale wiem jedno, traktujesz nas z góry i starasz się utrzymywać tutaj swoją pozycję bossa. Bo o czym innym może świadczyć fakt, że piszesz, że nie pozwolisz się na tego typu spoufalanie ze sobą, że poziom rozmowy Ci nie odpowiada, że nie mam prawa zażartować. Zaręczam Ci, nie jestem Twoim pracownikiem i to Ty nie będziesz mną pomiatać i się w ten sposób do mnie zwracać. Po prostu nie życzę sobie protekcjonalnego traktowania żadnej z nas, bo nie jesteś tutaj szefem. To nie jest korporacja, firma, czy urząd.

To jest forum i wszyscy mamy być w stosunku do siebie równi. Tak ja to rozumiem i tak się staram traktować pozostałe osoby siedzące tutaj.

Dlatego z niecierpliwością będę czekać aż ustosunkujesz się do naszych wątpliwości i jako osoba na poziomie ze wszystkich sił będziesz starała się konflikt zażegnać, by użytkownicy nie musieli już dłużej czytać o naszych animozjach.

Pozdrawiam
A.

Tania, tutaj nie moderatorzy są potrzebni, tylko pomocnik admina, który sprawi, że wszystkie prośby użytkowników będą realizowane na bieżąco. Jak to na przykład cytowanie selektywne, emotki w szybkiej odpowiedzi ect. Bo te prośby wiszą tu od miesięcy i nic w ich sprawie nie jest postanowione, bo wszystko to "długie  godziny kodowania" na które Q nie ma czasu. A jeśli ma, to jest go niewystarczająco, by zaspokoić oczekiwania userów i moderatorów, co widać gołym okiem.

edit: drobne poprawki i literówki


zdjecia ładowane jako załączniki tez poginęły jak i avatary
co sie dzieje?
aurelia, pod tekstem o pracownikach to ja się mogę dokładnie podpisać. Wszystko zaczęło się od tego, że nakazano mi natychmiast zrobić kupę zmian, skomentowano, że zajmuję się głupimi pierdołami - a wobec propozycji tymczasowego rozwiązania problemu (który mi też da swobodę działania), spotkałam się fochem i wysmianiem, bo "za dużo roboty". To naprawdę nie musiał być Excel, wymieniałam go w ciągu z innymi pomysłami, z których końcowym było wpisywanie daty ostrzeżenia w samo ostrzeżenie (rzeczywiście, multum roboty).
Nie podoba mi się, że przyznajesz sobie prawo do wyśmiewczego komentowania "za dużo roboty", a ja muszę natyuchmiast coś zrobić, niezależnie od tego, ile to roboty. Przy okazji zostanie mi wyliczone, ile czasu mi coś zajęło, co w międzyczasie chciałam zrobić innego.

Temat ochraniaczy robi się po prostu smutny. Jasne, żart, przykro mi, że jestem tępa i go nie zrozumiałam. Za to wracasz do niego kiedy tylko możesz, stronę wcześniej komentując, że widać był za tani. Smutne. Rozumiem, że oceniasz moja osobę przez perspektywę profitów, na które się tutaj łaszę, i pewnie czekam na więcej. Dlatego naprawdę trudno będzie nam się porozumieć i dlatego nie zamierzam dawać popisów elokwencji na forum.

Layout, logo, wybrane zdjęcia do niego leżą na moim dysku i kurzą się od stycznia. I poleżą. Dlaczego? Wykonanie jakiejkolwiek innej pracy, niż zlecona mi przez adminów nie wchodzi w grę, zostanie negatywnie skomentowane i tylko zaostrzy mój i tak mierny wizerunek. Podobnie z propozycjami dodawania awatarków i innych rzeczy, które są "niepotrzebnym lukrem na torcie.". Ja bym to naprawdę z chęcią robiła - ale i rzeczy do administracji, i rzeczy do forum, w moim tempie, a nie z wskazywaniem priorytetów, komentowaniem, że się nie da korzystać, wyliczaniem tego, że odpisałam w jakimś tam wątku i na to miałam czas (odpisanie w wątku to 30 sekund... Rozumiem, że zanim nie zrobię gdzieś tam smileyków, to nie mam prawa udzielić się na forum?) 😲
Gdyby nie konflikt, i dużo nieprzyjemnych słów, które padło, to już dawno byłby layuot, zmiany w administracji, kupa innych rzeczy. Ja nie chcę pracować jako pępek świata, ale słuchając personalnych przytyków - też mi się nie pili.

Owszem, telefon jest tajny - nie podaje go publicznie, ergo, jest tajny. Ja to tak rozumiem. Nie używałam słówka "wyłącznie" na podwieszenie serwera. Rozumiem, że powinnam przewidzieć i wypisać wszystkie możliwości, w których można go użyć? Podałam go z komentarzem, że mam praktycznie cały czas dostęp do netu i mogę w ten sposób szybko reagować.

Sznurka, w kwestii Twoich pytań:
Windowsy, w kontekście rejestrujących się na forum robotów, które przeskoczyły captcha (wyrazy wyświetlające się przy rejestracji), to jest zupełnie inna bajka. Każdy user ma takie same uprawnienia - może wysłać post na forum. Więcej za dużo nie może już nic.
Nie będę Cię przekonywać, przecież i tak uważasz, że nic nie robię, a liczę na poklask itd. itd.

Robię, co mogę. W kontekście spamu -  już kilka dni temu wyblokowałam kilka krajów, z których były rejestrowane konta. Okazało się, że nie tędy droga. Niestety nie ma żadnej gotowej recepty - trzeba testować różne rzeczy i sprawdzać jak działają. Teraz zrobiłam to trochę inaczej i myślę, że problem się nie powtórzy.

Avatary sprawdzę, w nocy było sporo updateowane na forum, stąd pewnie problem (czy powinnam się zapytać, ile mam na to czasu?). Po południu niestety mam do załatwienia kilka spraw urzędowych, nie będę przy kompie, pokornie uprzedzam.

Ja jestem za każdą społeczną inicjatywą w gestii tego forum. Jeśli ktoś cokolwiek przygotuje, co będzie mogło być dobrze wykorzystane - to zostanie to wdrożone. Jak już wieki temu pisałam - to forum ma być tworzone wspólnie.
o dżizas, ale syf.

uderzyły mnie teksty aurelii, zwłaszcza „żart” na temat prezentu i kilka innych sformułowań jego dotyczących.
żart był niesmaczny, a poczucie humoru ponoć mam.

quancie gratuluję klasy i opanowania.

a pozatym uważam, że każda z Was ma trochę racji i bezowocne będą żarliwe próby przekonania forumowiczów do swoich. mówię tu głównie próbach aurelii.

co do pomocnika admina pytanie czy ktoś się znajdzie o odpowiednich kompetencjach? może przydałoby się zadać to pytanie na forum głównym, bo tu nie każdy zagląda?
Inna sprawa, quantanamera chyba ani razu nie skomentowała pomysłu o dodatkowym adminie – pytanie czy się zgodzi? 😉


ps. pisałam przed powyższym postem quanty
quantanamera, daruj sobie złosliwosci, nie napisalam ze nic nie robisz tylko drazni mnie ze robisz z siebie męczennicę


Layout, logo, wybrane zdjęcia do niego leżą na moim dysku i kurzą się od stycznia. I poleżą. Dlaczego? Wykonanie jakiejkolwiek innej pracy, niż zlecona mi przez adminów nie wchodzi w grę, zostanie negatywnie skomentowane i tylko zaostrzy mój i tak mierny wizerunek. Podobnie z propozycjami dodawania awatarków i innych rzeczy, które są "niepotrzebnym lukrem na torcie.". Ja bym to naprawdę z chęcią robiła - ale i rzeczy do administracji, i rzeczy do forum, w moim tempie, a nie z wskazywaniem priorytetów, komentowaniem, że się nie da korzystać, wyliczaniem tego, że odpisałam w jakimś tam wątku i na to miałam czas (odpisanie w wątku to 30 sekund... Rozumiem, że zanim nie zrobię gdzieś tam smileyków, to nie mam prawa udzielić się na forum?) 😲
Gdyby nie konflikt, i dużo nieprzyjemnych słów, które padło, to już dawno byłby layuot, zmiany w administracji, kupa innych rzeczy. Ja nie chcę pracować jako pępek świata, ale słuchając personalnych przytyków - też mi się nie pili.

czekam jeszcze na tekst ze jak nie bedziemy grzeczni skasujesz forum
bo na takim poziomie jest dyskusja prowadzona przez ciebie
bo piszesz jak dzieciak - ze ktos ci zrobił pzrykrosc wiec ukarzesz całą resztę nie zajmujac sie tyum o czym piszesz
jak to taka łaska ze mozemy tu pisac to super swietnie...
Quanta JA - ja osobiście - prosiłam Cię TYLKO o odpowiedź na pytanie co zrobić ze spamerami, bo tyle mówiło się o dziurach, jakie miała Volta, że obawiam się, czy nie prowadzi to do shakowania forum (nie wiem, nie znam się).

JA chcę, abyś odpisywała na nasze pytania JAKKOLWIEK w przeznaczonym do tego miejscu. NIE ROBIŁA natychmiast, ale ODPISAŁA, że zrobisz/nie zrobisz/myślisz.

Dalej nie rozumiem wywlekania spraw sprzed jakiegoś czasu.

JA mam Ci do zarzucenia, że pomimo tego, że - jak twierdzisz - zablokowałaś kraje, pracujesz nad tym - NIE NAPISAŁAŚ nam słowa o tym, że W OGÓLE to PRZYJĘŁAŚ do wiadomości.


JA MAM CI DO ZARZUCENIA TO, ŻE NIE ODPISUJESZ W SECRET, GDY POJAWIA SIĘ PROBLEM. Gdybym nie napisala tego na forum - chyba sama przyznasz, że w formie "skarg i wniosków DO Ciebie, a nie NA Ciebie", chyba nigdy nie dowiedziałabym sie, czy informacja do Ciebie dotarła i czy Cię to martwi.

PODSUMOWUJĄC - mam do Ciebie żal (nie wiem czy to dobre słowo), że się nie odzywasz, gdy jest problem w secret, a nie, że "nic nie robisz" (abstrahując czy to prawda czy nie).


PYTANIE KONSTRUKTYWNE:
- czym oprócz upierdliwości grozi takie spamowanie? Czy może doprowadzić do zhakowania forum? Zawirusowania naszych komputerów?

- czy potwierdzanie logowania przez adminów / modów jest jakąs możliwością zablokowania spamerów?
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,2878.0.html  quanta mozesz się do tego ustosunkowac?
czekam na odpowiedz i czekam...
opolanka, trzy strony wątku i wreszcie docieramy do konsensusu i konstruktywnie pogadamy. Baby to wściekła płeć... 😉

Ok, konstruktywne odpowiedzi:

- zhakowanie - nie, jeśli ktoś umie hakować, to nie bawi się w wysyłanie reklamy viagry czy jakichś porno stronek, w ogóle nie bawi się w wysyłanie reklam.
Zawirusowanie tylko wtedy, jeśli ktoś będzie klikał w linki wysłane przez spamerów, nie mam pojęcia, co siedzi na tych stronach. Jeśli jednak używa się firefoxa albo explorera nowszego niż wersja 6 - to samo nic się nie zainstaluje nawet na stronie z pornosami.
- potwierdzenie logowania powinno pomoc, na razie przy rejestracji jest pytanie geograficzne i myślę ze to tez zlikwiduje większość spamerów (bo to są tylko roboty, żaden człowiek personalnie za tym nie siedzi). Jeśli jednak dalej się coś będzie pojawiać, to wtedy można włączyć potwierdzanie.

Sznurka, reszta jak tylko wrócę, za godzinę muszę być na 2gim końcu miasta 😲
Dzięki za konstruktywną wypowiedź.

Co to znadczy, że sa to "roboty"? mogłabym się Taty spytać, ale nie chce mu głowy zawracac, bo on tez mi zaraz wykład zrobi.
opolanka to znaczy że tego nie wysyła człowiek a z automatu wysyła to jakiś skrypt, który raz w jakiś sposób znalazł ścieżkę na dojścia na forum i tworzy kolejne loginy i często przypadkowo wrzuca zbiorowo zdjęcia/linki i co tam jeszcze się da - jak po sznurku (bez nawiązywania do sznurki ) idzie wszystko na forum
tak to sobie jakoś wyobrażałam, dzięki  :kwiatek:
tak czytam ten wątek i naszła mnie taka myśl... więc żeby sobie poszła - podzielę się nią z wami 😉

najpierw disclaimer: naprawdę nie jest moim celem wtykanie komukolwiek jakiejkolwiek szpili, tudziez wytykanie komukolwiek czegokolwiek!

a teraz do rzeczy 😉


osoby moderatorów zostały administratorowi narzucone wolą znacznej grupy forumowiczów, którzy dokonując swojego wyboru najprawdopodobniej nie brali pod uwagę tego, że moderatorzy i administratorzy będą zmuszeni ze sobą współpracować; zapewne brali pod uwagę tylko to jakim moderatorem dany kandydat im się "widział" - w sensie traktowania użytkowników, posiadania wolnego czasu, który może poświęcić na przeglądanie i sprzątanie forum, etc. - sprawach widocznych w nazwijmy to "publicznej" części forum.

Wydaje mi się, że raczej niewielu glosujących brało pod uwagę takie okoliczności jak umiejętności techniczne/informatyczne, umiejętność współpracy w danym zespole, czy wprost - jak dany kandydat będzie się dogadywał z administratorem. Czyli wszystko to, co dzieje się poza "publiczną" częścią forum a równocześnie umożliwia użytkownikom swobodne i wygodne korzystanie z owej publicznej części forum.

Nikt raczej się też nie interesował tym, że administrator będzie musiał z "wybrańcami" współpracować - wysłuchiwać i spełniać ich prośby oraz artykułować i oczekiwać spełnienia jego próśb.

Stąd też - bez względu na moje osobiste poglądy o pracy moderatorów i administratora oraz to kogo z nich znam, lubię lub nie - uważam, ze wszystkie te osoby częściowo nie z własnej woli znalazły się w takiej sytuacji w jakiej są aktualnie. I z tego powodu niezbyt dziwi mnie to, że w tak skonstruowanym zespole pojawiają się trudności we współpracy.

Nie jestem w stanie zaproponować rozwiązania tego problemu. Jednakże chyba warto abyśmy wszyscy sobie zdawali sprawę z tego, że ani aktualnym moderatorom, ani administratorowi, ani jakiemukolwiek innemu użytkownikowi, nie byłoby łatwo pracować w takich warunkach.





--------------------------------------------------------------------------

druga sprawa - odrębna od powyższej i nieco na marginesie do aktualnej dyskusji, nadto skierowana raczej do moderatorów.

odnoszę wrażenie, ze pomijacie pewien aspekt waszej pracy i podejmowanych decyzji - a mianowicie ich wpływ na sytuację administratora. I nie chodzi mi tutaj o dodatkowe zawracanie głowy przez niezadowolonych użytkowników, a o to, że jednak - jakby nie patrzył - ostatecznie to administrator odpowiada prawnie za to co się na forum dzieje.

Przykładowo, jeśli na forum pojawiłyby się kradzione zdjęcia a poszkodowana osoba zgłosiłaby ten fakt do moderatorów (którzy powinni sprawę wyjaśnić i w efekcie - zapewne - usunąć takie zdjęcia), a moderatorzy zignorowaliby tę prośbę, to taka osoba może pozwać np. administratora tego forum za to, ze na utrzymywanych przez niego serwerach są przechowywane kradzione zdjęcia. Podobnie ma się sprawa np. z pomówieniami - portal nie odpowiada za treści wypisywane przez użytkowników (kto jeszcze pamięta formułkę ze starej volty? 😉), ale jeśli jest monitowany o usunięcie takich treści a one nie zostaną usunięte - można próbować pozywać administratora portalu/forum z tego powodu.
Jakie jest prawdopodobieństwo rzeczywistego zaistnienia takich zdarzeń? Nie mam pojęcia, ale w teorii nie jest to niemożliwe. I z całą pewnością można administratorowi psuć krew takimi rzeczami.

Z resztą - na pewno pamiętacie, ze oskarżenia pod adresem administratora tego forum już się pojawiały - chociażby rzekomej kradzieży forum, użytkowników, reklamodawców... Nie oceniam czy miały one sens, chce tylko pokazać, kto jest adresatem takich problemów: administrator.

I w tym kontekście jednak sugerowałabym moderatorom więcej namysłu w działaniach. Bo co dla nich może być tylko wirtualną awanturką, to dla administratora może się okazać całkiem realnym problemem.

Dlatego nie dziwię się temu, że sprawa ujawnionego/rzekomo ujawnionego PW była/jest sprawą istotną/drażliwą dla administratora. Tego rodzaju zdarzenia są niemiłe w wyjaśnianiu i zawsze w jakiś sposób godzą w dobre imię administratora danego portalu/forum. I to właśnie z tego powodu moderatorzy szczególnie powinni się ich wystrzegać - bo nie sobie a innym osobom mogą narobić niepotrzebnych kłopotów.


Jestem back. opolanka, tak w skrócie to są proste skrypty, które w zadanych im okolicznościach robią zadane rzeczy. Robotów używają np. wyszukiwarki, żeby indeksować strony. Jak natrafią na coś, co przypomina stronę, spisują z niej słowa kluczowe. Roboty spamujące, jak natrafią na coś, co przypomina forum, zaktywizują nowego użytkownika i wyślą post, taki, jak mają podany w treści. Tam nie ma nigdzie operatora-człowieka, który sprawdza, przegląda, loguje się i cokolwiek wysyła, hakuje i przegląda Windowsy.

Wracając jeszcze do ujawnionego PW. Nie ja je ujawniłam, więc de facto osobiście mnie sprawa nie dotknie, poza ewentualnym świadkowaniem. Natomiast sam fakt zmiany regulaminu pod kątem zapotrzebowania na taką zmianę ze strony moderatorów usposabia mnie do nich mniej przychylnie. Abstrahując, czy można, czy nie można tego zrobić - po prostu nie robi się tego, nie wypada, zdecydowanie nie fair jest zmieniać reguły w trakcie gry, po to, żeby zapewnić sobie rację. Takie działanie piętnuję jako naganne, a że zdarzyło się moderatorom... 🙁 Wstyd mi i przykro za takie kwiatki, ja do tego nigdy ręki nie przyłożę. Stąd i wolniejsze reakcje, i niechęć do rozmowy (podsycana krewkimi przycinkami do mojego miłościwego panowania i pokrewnych).
nie fair jest zmieniać reguły w trakcie gry

jak najbardziej popieram to stanowisko.

Poza tym moje zdanie jest takie, że tak naprawdę Quanta jako admin ma decydujące słowo jesli chodzi o sposób zarządzania stroną. Strona jest jej, ona ją zarejestrowała, stworzyła.

ona ją zarejestrowała, stworzyła.

i jakby na to nie patrzył - również utrzymuje.

a do admina volty wszyscy mieli zal mimo ze to on stworzył i utrzymywał...
nie przypominam sobie bym miała o coś żal do amina volty.
caroline, bardzo fajnie to napisałaś i bardzo dziękuję Ci za niezwykle mądrą i rozważną wypowiedź. Fajnie, że udało Ci się zostać obok dyskusji i do tego tak owocnie sprawy współpracy zanalizować. Cenne są Twoje uwagi i myślę, że wszystkie modko-adminki powinny sobie to przemyśleć i wyciągnąć wnioski.

Ja już wyciągnęłam i myślę, że cała sprawa już się pomyślnie zakończyła. Być może burza jest potrzebna, by nastąpiło oczyszczenie i uspokojenie napięć między ludźmi.

Czytając to co napisała caroline uświadomiłam sobie też to, że przecież wszystkie modki utrzymują z Q. kontakt jedynie pisemny, nie słyszymy swojej intonacji, nie widzimy mimiki i gestów. To naszą komunikację bardzo zubaża i myślę że to jest głównym powodem nieporozumień.
Te nieporozumienia w pewnym momencie przeradzają się w obopólną frustrację, bo Q nie chce się robić czegoś, co nie sprawia jej przyjemności i jest przymusowe, a nam ciężko jest trzymać pieczę nad czymś co wymyka się nam spod kontroli... i znikąd pomocy.
Frustracje narastają z obu stron i zamiast głupie baby się jakoś dogadać, to robią z igły widły i piszą nieprzyjemne rzeczy, mimo, że żadna wcale tego tak naprawdę nie chce.

Dlatego cieszę się, że forum Secret odżyło, że Quanta się tam już pojawiła, że wyciągnęła rękę. Oczywiście, że zostaje ciepło przyjęta i sprawy wszystkie już się rozwiązują pomyślnie. Wszystkie spuściłyśmy z tonu, zrozumiałyśmy błędy i chcemy dalej współdziałać. Quanta poinformowała nas jakie są postępy w różnych sprawach i ile czasu jej to zajmie. My ze swojej strony oferujemy pomoc zawsze, praktycznie 24/h, nawet podczas PMS-a 😉

Myślę, że nie ma co już dalej roztrząsać sprawy. Wszystkie jesteśmy dobre i wszystkie mamy dobrą wolę, tylko czasami brakuje motywacji, żeby przełamać bariery.
Niepotrzebnie powiedziałam wiele rzeczy, niepotrzebnie Q się wyzłośliwiała. A tak naprawdę to Wy użytkownicy nie zasłużyliście, żeby to czytać. Dlatego jeszcze raz najmocniej ze swojej strony przepraszam 🙂

To chyba wszystko. :kwiatek:

Diakon'ka, za ów nieśmieszny żart już dawno temu Q została przeproszona.
a mnie pozostaje podpisac się pod tym, co napisała Aurelia, co by się nie powtarzać.
No i super dziewczyny.  👍 Cieszę się, że wszystko ułozyło  sie pomyślnie. :kwiatek:
A ja chciałabym sie jednak ustosunkowac do zarzucanego modom zmieniania regulaminu pod siebie - KIEDY cos takiego mialo miejsce???
Bo jezeli chodzi o sprawe z Korsarzem i jego inwektywami, to po pierwsze, napisanie "koles mnie zwyzywal od..." nie jest w moim odczuciu zlamaniem tajemnicy korespondencji, bo w ten sposob nie mozna by bylo rowniez napisac np "nie bedzie wiecej zmian w regulaminie, bo quanta zabronila"
paranoja, ludkowie
Co wiecej, w trakcie dyskusji na ten temat, nikt nie napisal "aurelia jest w porzadku, bo w regulaminie jest taki zapis", tylko zapis powstal zeby W PRZYSZLOSCI nie bylo wielostronicowych pyskowek i bezkarnosci pod przykrywka "tajemnicy korespondencji" w przypadku obrazania innych

forum jest mlode, pojawiaja sie nie przewidziane problemy i stad wrecz koniecznosc zmieniania regulaminu - zeby zapobiec ich powtarzaniu sie

i powiedzmy sobie szczerze - przy tak glosnej sprawie nie ma mowy o "ukradkowym" zmienianiu regulaminu, wiec histeryczne nawolywania "czy uzytkownicy maja zaczynac dzien od wyłuskiwania zmian w regulaminie?!" sa zwyklym pieniactwem
a do admina volty wszyscy mieli zal mimo ze to on stworzył i utrzymywał...
Tyle że admin volty dzięki ruchowi na swojej stronie internetowej (który był generowany przez forumowiczów właśnie) mógł sprzedawać dostępną wirtualną przestrzeń pod reklamy.
Dla mnie to ogromna różnica bo w interesie majątkowym voltowego admina było by użytkownicy nie uciekali (czyli m.in. naprawianie różnych błędów), natomiast quantanamera wszystko robi "charytatywnie"  😉 .
busch, czyjkolwiek interes majątkowy nie jest naszą sprawa
quanta pojawiają się kolejne tematy
uzytkownik z usa, temat nie budzi podejrzen
w temacie aktywne linki tez mało podejrzane
a na 200% to znow syf
musisz nietety działac szybciej niz oni, volta była shakowana ale nikt nam do "koni" porno nie wrzucał
tu miało byc lepiej pod tym względem wiec nalezy cos z tym zrobić

Coś się posypało
abre, wyprzedziłaś mnie 😉
Chodzi ci  regulamin? Też to parę razy zauważyłam. I to nie tylko tą DZISIEJSZĄ, wcześniej też był oznaczony jako nowy post...
mi się często nie pojawiają gwiazdki, tak, jakby wcale nie było nowych postów. Gdy przeglądam index, widzę, że nowe wiadomości są. Gdy wchodzę - nie ma "gwiazdek". Szczególnie w przypadku forum ze zgłoszeniami użytkowników
mam to samo 😉
Hmm, to ja proszę łopatologicznie.

"Coś się posypało" plus screen forum. Normalne forum, brak krzaczków, prawidłowo wyświetlane linki.

"Chodzi ci  regulamin?" Jeśli nie klikniecie w regulamin, to on cały czas będzie wyświetlał się jako "nowy" post. Nowy - czyli nieprzeczytany post. Po kliknięciu gwiazdka (albo koński łepek, whatever) zniknie.

Opolanka, Aurelia - czyli posty nieprzeczytane nie mają gwiazdki? Czyli odwrotnie - faktycznie już przeczytane dalej siedzą zaznaczone z gwiazdką, jakby nie były kliknięte?

"Chodzi ci  regulamin?" Jeśli nie klikniecie w regulamin, to on cały czas będzie wyświetlał się jako "nowy" post. Nowy - czyli nieprzeczytany post. Po kliknięciu gwiazdka (albo koński łepek, whatever) zniknie.


Niekoniecznie - w temat kliknęłam po wprowadzeniu zmian, a teraz zawsze kiedy wchodzę na "Konie" to mam go zaznaczonego jako nieczytanego, no chyba że dam "odznacz nieczytane tematy", ale powiedzmy, że znów pojawi się więcej niż jeden nieczytany temat i jest to samo, zresztą to samo mam np. z "konie szukające domu".

Quanta jeśli blokowałaś Państwa to nie mogą się one tylko rejestrować czy również wchodzić na swoje konto?
Nie wyświetlają się wszystkie linie oddzielające posty. Taki mały error 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się