Sankarita, o leju nie pomyślałam.. 🙁 ale on nie jest z "natury" snieżno-biały, raczej taki bardziej "naturalny", wiec może, gdyby tylko troszkę go złapał kolor , albo nawet ozostał taki kremowy, nie byłoby źle.. Bardziej zmartwiłam się uświadomieniem, że farba najprawdopodobniej będzie puszczała, również podczas jazdy 🙁 , więc pomysł farbowania raczej odpada.. Chyba, żeby wyprać je z jakimiś nowymi, puszczającymi farbkę dzżnsami i niech tylko złapią kolorowy odcień..? Agu, właśnie doczytałam, dobry pomysł :kwiatek:, byłoby bardziej fachowo, więc pewnie skuteczniej 🙂
Hmm z tymi puszczającymi dżinsami to też jakiś plan.... Miałam kiedyś bordowe dżinsy, które puszczały niemiłosiernie i przypadkowo wsadziłam je do prania z białymi spodniami.... no i miałam spodnie o odcieniu różowym 😁 To był bardzo niewielki odcień, więc w przypadku bryczesów z żółtymi plamami nie wiem czy by to coś dało... byleby tylko jeszcze bardziej nie "zaakcentowało" tych plam. 😲 O właśnie, Agu podała fajny pomysł.🙂 Moze jak w pralniach da się przefarbować to nie będzie puszczać?
Ile???????? To chyba już takie "samojezdne". A tak poważnie - USG są za ponad 350 zł, Eurostary faktycznie bardzo drogie - chyba, że ceny, które tam podali już są nieaktualne, w co niestety wierzę...
Bryczesów akurat tak nie farbowałam, ale wiele innych rzeczy - owszem. W pradawnych czasach używało się np. tych wyciągów do farbowania rajstop/pończoch a nic trudniejszego do ufarbowania chyba nie ma! Ważne, że nie trzeba b. wysokiej temperatury do takiego farbowania. Sposobów naturalnego farbowania namiętnie używają tkacze artystyczni - nie niszczą wełny, mają dużą trwałość, można precyzyjnie skontrolować odcień. Lekki kolor indygo daje np. sok z czarnych jagód. Minus - tylko do jasnych tkanin/dzianin, bo odcienie też raczej "lekkie", transparentne. Oczywiście wywary muszą być bardzo dobrze przecedzone (filtr do kawy?).
eh, póki co, piorę te bryczesy, piorę i piorę, na okrągło.. i jest troszkę lepiej, jeszcze kilka razy i te plamy będą baaardzo, bardzo blade, więc.. Co do jodhpurów, to na stronie robinons są w bardziej przyjaznej cenie, znalazłam kilka męskich, nawet jedne określane jako bryczesy to chyba typowe jodhpury, z tym, że zdjęcia są w wysokich butach i ciężko zgadnąć, co tam jest na dole.. ale, w razie czego, można do nich napisać i zapytać.. http://www.robinsons-uk.com/products/ProductList.asp?topGroupCode=001&parentGroupCode=0101&groupCode=01102&page=4#sku.22470
1. W zadnych nic sie nie przekreca. Zreszta wydaje mi sie, ze nie powinno. 😉 2. Ja sie z bryczesami "nie szczypie". Zadnych nie nosze wiecej niz tydzien (a czesto krocej, gdy sie pobrudza) i leca do prania. Wrzucam do pralki i tyle. Maja sie wysmienicie.
2. piore wszystkie bryczesy w pralce w 40 st. srednio co druga wizyte w stajni. pikeurowych od kilku nie udalo mi sie naruszyc nawet w minimalnym stopniu.
Męskie jodphur'y od niecałego funta 😉 [url=[[a]]http://cgi.ebay.co.uk/Eque-Sport-mens-thick-corduroy-jodphurs-dark-blue_W0QQitemZ170314930575QQcmdZViewItemQQptZUK_Sporting_Goods_Equestrian_Clothing_MJ?hash=item170314930575&_trksid=p3286.c0.m14&_trkparms=72%3A1688[[a]]|66%3A2|65%3A12|39%3A1|240%3A1318]KLIK[/url] nówki za nieco ponad 100zł [url=[[a]]http://cgi.ebay.co.uk/SIZE-38-MENS-BLACK-JODHPURS-boots-JODPHURS-breeches-MEN_W0QQitemZ140305948289QQcmdZViewItemQQptZUK_Sporting_Goods_Equestrian_Clothing_MJ?hash=item140305948289&_trksid=p3286.c0.m14&_trkparms=72%3A1688[[a]]|66%3A2|65%3A12|39%3A1|240%3A1318]KLIK[/url]
nie wstawiajcie takich długich linków, bo one rozjeżdżają forum! / a.
Ja muszę pochwalić swoje HKM-y Rom. Jeździłam w nich do tej pory dwa razy, ale jestem bardzo zadowolona, nie krępują ruchów, są bardzo elastyczne i lej nie jest sztywny, jedyną wadą jest to, że lej nie oddycha. Te bryczesy na pewno nie nadają się na upały...
wer, każda z nas ma inny kształt nóg. Krój bryczesów po prostu musisz dopasować do siebie. Ja, jako że mam skórę bardzo podatną na otarcia, piorę bryczesy po każdym założeniu. W pralce, na programie do delikatnych tkanin, w 30 stopniach. Najdłużej mam jakieś no name, ze skórzanym lejem kolanowym. Jeździłam w nich, zamiennie z innymi, ok. 10 lat. Kolor wyblakł, leje w świetnym stanie. Syntetyków, poza HKM, tak długo nie testowałam.
bryczesy to full-master (dokładnie takie czarne: http://www.allegro.pl/item568585891_mj_bryczesy_damsk_full_master_pelna_skora_bez.html ) cena mi się wydaje adekwatna do jakości bo raz że ten lej się przekręca a dwa że są dość cienkie, ale mimo wszystko jestem z nich zadowolona głównie ze względu na to iż są to pierwsze bryczesy tak dobrze dopasowane do mnie (rzadko spotykany rozmiar 34 :/ ) a i też lepiej mi się z nich siedzi (mimo tego leja) niż w zwykłych