Jeżeli dobrzę widzę i to są bryczesy Master-Janga to napewno ja bym ich nie kupiła. Koleżanka miałam, lej strasznie sztywny, po praniu jakieś dziwne, ten materiał z którego ona miała był mało przewiewny.
już się o bryczesach master jang tu chyba wypowiadałam... ale nie zaszkodzi po raz drugi.😉 Dramka, jeśli szukasz czegoś za niewielkie pieniądze i te niewielkie pieniądze to dla Ciebie 158, to polecam Ci rozejrzeć się za jakimiś aukcjami używanymi albo promocjami w sklepach. Capriola.pl ma chyba teraz obniżkę cen i widziałam tam jakoś niedawno białe bryczesy z pełnym lejem za 150 zł chyba firmy Horze i za 180 firmy Elt. Miałam czarne brycze z tej firmy z krótkim lejem i szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie pełnego leja z tego materiału, z którego były wykonane leje- jakaś skóra dziwna, "nieoodychająca", wyglądała jakby sama chciała powiedzieć "tak! odparzam!", ale na kolanach się sprawdzała. Jeździłam w nich średnio 2-3 razy w tygodniu, po 7-8 miesiącach i kilku praniach materiał rozciągnął się tak, że z rozmiaru 38 zrobiło się nagle 42.😉 Fakt, jak też się wtedy sama "rozciągnęłam" do 42 i bryczesy zrobiły to ze mną, ale jak wróciłam do rozmiaru 38 (a w zeszłe lato nawet 36) to te bryczesy dosłownie spadały mi z tyłka. Sam materiał taki hmm... ni to dobry, ni to dziwny, cienki i jedyne co, to sprawdzały się w upalne lato. Ogółem te bryczesy to nie jest jakaś mega-porażka, ale zdecydowanie nie są warte swojej ceny. Gdyby kosztowały powiedzmy nie 150 zł a 70 zł, cena byłaby adekwatna do jakości.
Dramka ja mam Pfiffy białe z szarym pełnym lejem. Zapłaciłam jakieś 190 zł. Materiał jest bardzo solidny, porządny, nie jest przezroczysty. Leje mają tę wadę, że po praniu robią się dość sztywne, ale jak się zacznie jeździć, układają się. Niemniej jednak nie żałuję zakupu tych spodni.
te Decathlonowe też nie są jakieś rewelacyjne, jeśli chodzi o jakość, ale sprawdzają się przy mało intensywnych jazdach, no ale jak mają być nieprzezroczyste to i one odpadają.🙂 Ja sobie chyba po raz kolejny kupię bryczesy z decathlonu, bo pomimo, iż moje stare, użytkowane dzień w dzień na dwóch koniach dosyć szybko się przetarły, wyblakły (kiedyś były czarne 😉 ) i obecnie to szmata, nie bryczesy, to były niesamowicie wygodne^^ Do biegania w stajni i wsiadania raz za czas akurat. 😉
Alicja_8, koleżanka miała. Mają fajną kolorystyke, dużo wzorów do wyboru. Największym ich mienusem było rozciąganie się gdyż po pewnym czasie zwiększyły się o rozmiar. Ahh i były z dość ciekniego materiału na lato w sumie ok ale jak się tylko o coś zachaczy to od razu dziura. Kiedyś nawet jeździłam w nich i muszę przyznać że całkiem przyzwoicie czułam się w siodle, lej miękki dobrze trzymał.
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=624559089 No wyglądają na dosc przyzwoite...ale sie zastanawiam czy są warte tej ceny...najgorzej to z tym rozmiarem...ciezko kupic cos przez neta nie przymierzajac...
a jakie byscie polecili do takiej ceny??z pelnym lejem oczywiscie 🙂
może ktoś mi tu powie bo ja sama dojść nie mogę. mam bryczesy z Horki rozmiar 164/14 i są na mnie idealne. chciałam ostatnio kupić na allegro jakieś inne i nie wiem jak ta rozmiarówka przenosi sie na te 34,36,38 etc bo na podstawie tabeli też niebardzo, jestem jakaś niewymiarowa chyba 🙄
Ja niezależnie od pory roku uznaję tylko pełny lej. Człowiek "nie lata" tak po siodle i w ogóle jest wydoniej... pół lej używam tylko na wypad na plażę, bo jak skóra się zmoczy to później jeździ się strasznie.
uuuuuuuuu.. białe cud miód i orzeszki.... Czy wiecie czy można gdzies kupić w sklepie stacjonarnym bryczesy Mark Todd? Wiem, że są w shires, ale chciałabym móc przymierzyć.
Ja szukam też jakiś fajnych białych z pełnym lejem, co prawda moje pikuer za 30zł z ciuchexu dają rade ale niestety już nie są śnieżnobiałe. Ma ktoś fairplay w wysokim stanem? jak się spisują?
Dramka, super zakupy ! Wszystkie trzy pary bardzo fajne 😉 Myślę że jeżeli chodzi o te Cavallo to jak założysz bluzkę to wysoki stan będzie niewidoczny. Przynajmniej w moich Cavallo tego wysokiego stanu nie widać.
Chodzi o to że te Cavallo były za długie, za szerokie w łydkach i ten stan wyższy podkreślał mój brzuszek, więc ich sprzedam. 2 pary to wystarczająco dla mnie 😉
Coś już było, ale pokrótce: Ja mam od października 08, jeździłam zimą, bo dość ciepłe i "mięsiste" są te moje. Przy rzadkim używaniu (ok. raz/tydz.) po tych kilku miesiącach bryczki z lekka się rozciągnęły (coś, jakby zawartość schudła o 2-3kg, a to się nie udało 😉 ). Lej wykazuje początki mechacenia. Poza tym szwy, materiał, zamek - to wszystko ok. Na moje rekreanckie potrzeby w miarę wystarczają, ale to niejedyne moje bryczesy. Nie kleją do siodła, trochę pomagają, rozmiarówka zaniżona.
Jeśli koniecznie chcesz nowe i nie jeździsz kilku koni dziennie, to możesz zaryzykować te 200-300 zł. Myślę, że jednak warto szukać okazji i kupić lepsze.