beata12 dobre oficerki to dopasowane oficerki. Na zimę nie można kupić dopasowanych, bo nie wejdzie gruba skarpeta. Zimowe nie przydadzą się więc latem. Komplet oficerkowe sztylpy + sztyblety to koszt jakieś 300 zł (www.sztyblety.pl). Sztylpy dzięki gumce dopasują się do nogi w skarpecie i bez niej. Generalnie z 2 m nie widać różnicy czy ma się na nogach oficerkowy komplet, czy oficerki.
Z ciekawości - macie już porządne kaski i bryczesy?
Nie mówiąc już o tym, że trzeba dość konkretnej wiedzy o poszczególnych markach i modelach oficerek, żeby kupić dobre, dopasowane na długość i szerokość. Źle dobrane oficerki to nie tylko niewygoda. Za szerokie w kostce bardzo ładnie maskują np. podciąganie pięty.
beata12, Ale właśnie próbuję powiedzieć, że oficerki to jeden z tych "sprzętów", który od początku musi być właściwy. Jak ma być "prawie dobry" to jest dużo gorszy, niż sztyblety i sztylpy. Dużo. To tak jakbyś porównywała całkowicie sprawnego VW Golfa i zepsutego Bentleya. Owszem Bentley jest lepszy, tylko jak jest zepsuty to jest bezużyteczny. A VW sporo gorszy, ale przynajmniej nim do celu dojedziesz.
Rozumiem.Ale przecież chyba mozna kupić tez własciwe oficerki.Dlatego próbuje się czegoś dowiedzieć na ten temat.Najpierw kupię sztylpy + sztyblety ale jak trafi się okazja to oficerki tez chce kupic.
beata12, ja myślę, że początkującemu jeźdźcowi, który nie umie sobie jeszcze na koniu w pełni poradzić ze swoim ciałem (i jeszcze długo nie będzie umiał), w oficerkach, które narzucą jakieś ułożenie nogi, może być zwyczajnie niewygodnie.
Ja bym pojeździła w jakiś butach powyżej kostki, z obcasem/twardą podeszwą przez np. pół roku i zobaczyła czy jeździectwo jest dla Ciebie bo dużo ludzi myśli po pierwszych jazdach, ze to jest to a niedługo po tym już im się nie podoba bo jest ciężko 😉 Sama jeździłam w zwykłych wyższych butach i legginsach jak pewnie wiele osób 🙂 Ale jeżeli masz tyle pieniędzy to kupuj co chcesz, nikt z nas Ci nie zabroni i wszyscy chcą dobrze a nie źle 😉
Bez przesady, skoro beata12, tak stawia sprawę, to może kupić oficerki wszechstronne. Ja jeżdżę w Hippika Hannover w ujeżdżeniowym siodle, da się w nich równięż bezproblemowo skakać (to również zależy od tego, o ile "za wysokie" sobie zamówimy 😉 ) A wyglądają moim zdaniem dużo schludniej, niż sztyblety i sztylpy. Ale dziewczyny mają rację. W oficerkach nie da się jeździć bez hali przy minusowych temperaturach. Ja w swoich NA HALI wytrzymuję do około -5 stopni. Poniżej tej temperatury już w kłusie przestaję czuć palce u stóp. Typowych topornych termobutów nie polecałabym dla początkuących (bardzo słabo czuć w nich konia i nogę w strzemieniu), można na zimę kupić sobie oficerki ocieplane (np takie), a na lato zwykłe 🙂 Jak ktoś ma na to fundusze 🙂 A wersja sztyblety + sztylpy jest moim zdaniem dla początkujących lepsza i tańsza, bo można kupić sobie jedne sztyblety zwykłe, a drugie mocno ocieplane, a sztylpy te same - będą dwa zestawy na lato i na zimę 🙂
Tak,bryczesy mieliśmy już na drugim spotkaniu z koniem.Toczki wczoraj przyszły,stan super.Oficerki gumowe mieliśmy już wcześniej.
Toczki proponuję od razu odłożyć na półkę. Do niczego się nie nadają i potrafią czasem zrobić wiele złego. Jeśli to kaski - to kupno używanych to spore ryzyko. Jeśli taki kask już "brał udział" w porządnym upadku może mieć uszkodzenia wewnętrzne i następnym razem nie spełni swojego zadania. Lepiej kupić nowy kask w Decathlonie, niż używany gdziekolwiek...
Proponuję zatem na tym się skupić - na ochronie własnej głowy, nie na szpanowaniu oficerkami... a takie wrażenie odnoszę niestety (przepraszam jeśli się bylę).
kenna oczywiście że we wszechstronnych oficerkach można jeździć i skokowo (beacie to raczej póki co nie grozi) i ujeżdżeniowo i rekreacyjnie... Tylko buty muszą być dopasowane - nie tylko w stopie, ale i w kostce, łydce, pod kolanem. Muszą mieć dopasowaną długość... NA ile jeździec, który siedział z 5 razy na koniu dopasuje sobie takie - używane buty? 🙄
A ja mysle ze demonizujecie 🙂 oficerek to but jak but... jak nie dopasuje to ja pouciska albo obetrze - zawsze mozna sprzedac i kupic inne, metoda prob i bledow. Albo po prostu isc do sklepu, poprzymierzac, posluchac porad i potem kupic uzywane stosujac sie do nich. Ja wiem ze kiedys oficerki to byl pewien 'stopien wtajemniczenia'. Ale robie z butow magicznego przedmiotu ktory blizej nieokreslonym sposobem moze zepsuc jej jakakolwiek mozliwosc prawidlowej nauki jazdy konnej - no to juz przeginka jest 😉
Pewnie ze sa wazniejsze wydatki - kask np. tu sie zgodze, ale nie mamy bladego pojecia jak kolezanka stoi finansowo a zagladanie komus do portfela to juz jest ble i fuj.
moim zdaniem zakup używanych oficerek to spora loteria - są już dopasowane do właściciela i nawet jeśli wymiary w cm z ogłoszenia grają to np pięty mogą być przekoślawione ( wiadomo że każdy chodzi inaczej😉 - wiec ja bym kupowała na zasadzie but na nogę i najlepiej możliwość jazdy próbnej ;-)
nowe- pomijając koszt bo to już każdy wg swoich możliwości ocenia 😉 - no cóż, etap układania się buta do nogi nie zawsze jest przyjemny a dla kogoś kto się dopiero uczy i ma jeszcze masy pracy nad upilnowaniem swojego rozluźnienia, prawidłowego dosiadu, spokojnej łydki itp - to naprawdę oficerki mogą oddać niedźwiedzią przysługę ...
Ja nie myślałam o kupnie używanych.Na znanym portalu aukcyjnym zdarzają się czasami okazje kupna nowych butów za połowę ceny.Ktoś nie trafił z rozmiarem,przywiózł z zagranicy,a ostatnio były kupione z myślą o chodzeniu na co dzień i po przymierzeniu okazało sie że się nie da.Nowe były wystawione za 200zł i poszły.
Są tanie to fakt, ale wydają się być wielkie w łydce, a o kostce już nie wspomnę.
Z łydką to może być złudzenie, bo są na płask, ale obawiam się że ta ilość miejsca w kostce raczej je dyskwalifikuje jako pierwsze ogólnoużytkowe oficerki. Jeśli nie masz wyjątkowo pulchnej kostki i wysokiego podbicia na raz, to będzie Ci pięta podjeżdżała do góry, czego instruktor najprawdopodobniej nie skoryguje, bo nie zauważy.
A jak wiadomo, sprzęt ma nie tylko dobrze wyglądać, ale i korygować nasze błędy, czy chociaż ułatwiać utrzymanie się na koniu. 🙂
Mojego instruktora nie interesuje dobór butów,kostka itp.To co słyszałam to pojedź do sklepu i na ile masz gotówki to taki sprzęt kup.Pozostawił to mojemu wyborowi.Dlatego dopiero na forum dowiedziałam się że na poczatek oficerki nie za bardzo się nadają.
Nie chodzi o to, że instruktora mają interesować Twoje buty, tylko o to, że nie będzie mógł poprawiać Twoich błędów, jeśli buty będą niedopasowane, bo te błędy zamaskują.
jak dla mnie Instruktor powinien doradzić również w doborze sprzętu dla początkującego jeźdźca - a takie podejście pt : jedź i kup jest- sorry- olewające 🙄
a jak sobie wymyślisz konia sportowego z temperamentem na początek to co - też powie masz kasę to kup ? 😉
moim zdaniem oficerki na początek to naprawdę średni pomysł , zresztą wielu zawodników na codziennych treningach wcale nie jeździ w oficerkach...