babcia pracująca Alaska-rocznik 87 Muscat - rocznik 91 ale co do tego istnieją poważne wątpliwości, możliwe że się chłopak odmłodził dziadek Estor -jeszcze kilka miesięcy temu pracujący - rocznik 87 babcia Lusia czynna zawodowo hipoterapeutka 84 wszystkie zdjęcia ze strony http://przyjacielkonika.republika.pl/main.htm Te konie to moja jeździecka historia :kwiatek:
Ktoś Madryt wygląda po prostu FENOMENALNIE! nigdy nie powiedziałabym, że ma 22 lata 👍
*** dziewczyny, pomożecie mi jeszcze ułożyć menu dla emerytki?
myslałam żeby codziennie podawać jej: 2-3 kg owsa (podzielony na 3 posiłki) miarkę Spillers Senior Conditioning Mix olej Baileys'a ok 50ml witaminy i może jeszcze lucernę, też ok miarki
Edytka, jak dla mnie to za dużo węglowodanów i tłuszczów, po prostu za dużo. Skoro to folblutka, to trzeba uważać, bo to wrażliwe stworzenia są i nie należy przesadzać, ani z ilością owsa, ani tym bardziej oleju, szczególnie, że kobyłka jest teraz w kiepskiej kondycji. Olej to czysta energia i ilość, jaką podałaś można podawać koniowi wyczynowemu, który bardzo ciężko pracuje. Jeśli już musisz dawać olej, to najwyżej łyżeczkę od herbaty dziennie, nie więcej. To samo z owsem, jeśli kobyłka na razie ma się odpasać, a nie pracować, to nie potrzebuje aż tyle energii, "paliwa". Lucerna też jest wysokobiałkowa, więc trzeba ją wprowadzać ostrożnie.
Skoro to starszy koń w kiepskiej kondycji, to ja bym dawała: - dobrej jakości siano bez ograniczeń, z dostępem 24 h na dobę, - trochę owsa dla "ogrzania" na zimę, albo może lepiej jakiś mix dla seniora, lekkostrawny i zbilansowany, - jakieś podstawowe witaminy, typu np Dolfos, - w zależności od indywidualnych przypadłości odpowiedni suplement, czy to biotyna czy np Buteless, - oraz dużo czasu, bo starsze konie regenerują się trochę wolniej i nie zdziała się cudów dając dużo owsa czy innej paszy treściwej, nie przyspieszy to nabierania kondycji, a można sobie problemów narobić.
Mój 20,5 letni senior (pół rocznicę obchodziliśmy w zeszłym tygodniu) dostaje siano bez ograniczeń ( w boksie i na pastwisku, więc je bez przerwy), około750 ml gniecionego owsa dziennie, trochę otrąb lub garść Cooked Cereal Meal Baileysa, głównie dla związania witamin, podstawowe witaminy, extra biotynę (zalecenie kowala), marchew i raz na czas mesz. Gdy gorzej się czuł, no po rozkuciu, dostawał też Buteless, który ja nazywam końskim Geriavitem. Na takiej diecie Naf wygląda jak pączek w maśle, trzyma kondycję zimą i jest całkiem rześki, gdy go raz na czas wyciągnę na spacer.
chciałam podawać lucernę niskobiałkową żeby nie doszło do przebiałczenia. mieszać ją z owsem, żeby wolniej jadła i lepiej przyswajała to co konsumuje. i też w znacznie mniejszej ilosci niz zalecają (500g zamiast 2 kg)
dawkę oleju w takim razie też zmniejszę do łyżki. (według etykietki oleju Baileysa kon powinien dostawac min 40ml, maks 500ml dziennie, myslałam więc, że 50ml to będzie optimum)
ile kg owsa powinnam podawać? teraz dostaje sam owies w dość dużych ilościach (z tego co wiem dwa duże wiadra dziennie). 1kg dziennie podzielony na 3 posiłki?
zamiast biotyny właśnie chciałam podawać lucernę i olej, bo też dobrze wpływają na kopyta.
z meszem raczej mi nie wyjdze- ja nie będę w stanie go robić, a nie chcę nikogo obciążać takim zadaniem.
Po pierwsze nie musisz wszystkiego mieć ustalonego na już, bo końską dietę trzeba non stop monitorować i dostosowywać.
Po drugie im prościej, tym lepiej. Dzikie konie jedzą właściwie wyłącznie "pasze objętościowe", nikt im nie daje owsa, a jeśli tylko są zdrowe, to wyglądają ok (nie jak pączki w maśle, ale ok). Owsem nie utuczysz konia, natomiast dostarczysz mu ogromnych ilości energii, która będzie musiała znaleźć sobie jakieś ujście, czy to przez bieganie, brykanie, czy przez ogólnie mówiąc " bycie folblutem". Takie zachowania nie sprzyjają przybieraniu na wadze. Ja bym obcięła owies (folbluty są rasą szlachetną, więc będą potrzebowały więcej niż np hucuł, ilości nie da się określić ot tak, trzeba obciąć i obserwować), za to podawała bez ograniczeń dobre siano. Lucerna z natury jest gatunkiem wysokobiałkowym, więc nie jestem pewna co do tej niskobiałkowości, czy masz na myśli jakąś konkretną paszę? Olej wspomaga sierść i kopyta, ale jest to skutek drugorzędny, najważniejsze jest to, że to są ogromne ilości energii. Biotyna nie ma skutków ubocznych w postaci nadmiaru energii. Mesz nie jest niezbędny, konie go po prostu lubią i siemię lniane też dobrze wpływa na kondycję sierści.
Najważniejsze jest, żeby kobyłka miała stale dostęp do siana i żeby mogła się ruszać, ale tu znowu ważny jest umiar, najlepiej jak najdłużej na pastwisku, gdzie może się spokojnie włóczyć.
Edytka zupełnie nie złośliwie radzę pogadać z dobrym wetem. On chyba najlepiej dopasuje paszę i ilości do jej obecnego stanu, a potem będziemy kombinować jak jego dawka przestanie być wystarczająca. Każdy ma inne wyobrażenie tego jak kobyłka wygląda. Ja ją widzę jako bidę bez mięśni i lekko zachudzoną a ktoś inny wyobraża sobie drugą Klare wychudzoną do granic możliwości.
jezeli chodzi o lucernę to myślałam nad EquiFirst Classic Fiber All in one (niskobiałkowa), Spillers Happy Hoof (niskokaloryczna i niskoskrobiowa, również dla koni zagrożonych ochwatem) lub Baileys Meadow Sweet (dla koni nie pracujących, lub pracujących lekko).
jej na padoku nigdy nie rozsadzało, mimo dużych ilości owsa. znam ja od ponad 6 lat i nigdy nie widziałam, żeby biegała po pastwiskach. Zawsze spała, albo jadła trawę, nigdy też nie bryknęła. Tylko galop miała 'folbluci', ale to jej z wyścigów zostało 🙂
Ninevet z wetem tez będę rozmawiać, ale chciałabym się dowiedzieć od osób posiadających emerytowane konie jak je karmią. taki praktyczny punk widzenia 😉
Edytka jeśli oczekujesz od lucerny ze troche podtuczy konia a zapewne tak jest 😉 to nie polecam tej Equi First tam jest za mało lucerny 🤣 Sama miałam folbluta do dokarmienia i to naprawde nic nie pomogło. Dostaje lucerne Marstalla i bardzo sobie chwale. Odstawiłyśmy w ogóle owies bo i po co jak pracuje zadko a zreszta one na owies są wrażliwe. Stoi na gniecionym jeczmieniu i to też moge polecić zamiast owsa.
wlasnie mialam pisac o jeczmieniu 🙂 na odpasanie koni super, na dodanie madrej sily tez super (moje dostaja cale ziarna). owsa nie odstawilabym calkiem, bo fajnie wplywa na wyglad siersci. lucerna jak najbardziej. i z ograniczaniem oleju bym nie przesadzala. moim zdaniem te menu: "2-3 kg owsa (podzielony na 3 posiłki) miarkę Spillers Senior Conditioning Mix olej Baileys'a ok 50ml witaminy i może jeszcze lucernę, też ok miarki" jest jak najbardziej ok. ja bym wymienila troche ponad polowe planowanego owsa na jeczmien. w miare mozliwosci otreby pszenne.
hmm... co bedzie miala za duzo, to wykupka 😜 gdyby sie cokolwiek zaczelo dziac, to wtedy redukujesz zarlo i juz.
Ciska dzięki za info 🙂 Marstalla nie ma w Animalii niestety, a chce złozyc jedno duże zamowienie na wszystko, zeby sie samej po sklepach nie bujac. wezmę więc pewno Baileysa.
Wypowiadałam się już w temacie Jakie pasze dajecie swoim koniom. Myślę, że moja opinia może być również ciekawa dla właścicieli starszych koni. Dużo nauczyłam się będąc zagranicą i obserwując jak żywią tam swoich seniorów. Zdecydowanie polecam paszę D&H Sixteen Plus dla starszych koni. Jest znacznie bogatsza od swoich odpowiedników innych marek. Przede wszystkim robią ją z najwyższej jakości składników. Jest bardzo dobrze przyswajalna. Zawiera składniki potrzebne dla zdrowia układu pokarmowego, mięśni, stawów. W stajni, w której jeździłam w W. Brytanii, konie regularnie badano i konie karmione paszami Dodson & Horrell miały rewelacyjne wyniki. Naprawdę polecam przetestować.
moje seniorka znowu przeziębina 🙁 stoi smarkata na antybiotyku 🙁 już nawet zaczęłam się tak zastanawiać, jak w końcu wyzdrowieje, czy jest sens brać ją potem w taki trening jak dotychczas czy jeździć po prostu tak luźniutko...(Ruda w lutym kończy 18lat) od kiedy jest u mnie (prawie 7lat) nigdy nie chorowała, oprócz usówanego nakostniaka i kilku przelotnych kulawizn nie miała problemów z nogami... eh 😕
Dzisiaj o godzinie 12.00 podpisałam umowę kupna-sprzedaży 😅 koń wraca z mazur w poniedziałek, no i czeka mnie jeszcze wątpliwa przyjemność poznania p. Karaszewskiej na wyścigach. popłakałam się dzisiaj ze szczęścia 😡
w tym momencie chciałabym wam wszystkim bardzo podziękować. za to, że odpowiadaliście na moje laickie pytania, za dziesiątki PW jakie dostałam w tej sprawie, za wsparcie, które otrzymałam :kwiatek: jestem wam bardzo, bardzo wdzięczna :kwiatek:
PS. oczywiscie zapraszam wszystkie voltociocie w odwiedziny, choc przy obecnych temperaturach chętni raczej się nie znajdą 😁
dziękuję jeszcze raz :kwiatek: już dzisiaj oblewałam zakup z przyjaciółkami (ja wprawdzie sokiem bo prowadzę, ale jednak!) i z niecierpliwością czekam na poniedziałek 😍
Ganasz na pewno będę pytać i to często, bo zapewne początek będzie dla mnie ciężki. ale pierwsze koty za płoty i to najważniejsze.
miałam straszny rok, życie dało mi po tyłku bardzo mocno. a ten jeden podpis na umowie wynagrodził 11 miesięcy koszmaru. fantastyczna sprawa 😍
Edytko i teraz będzie z górki, 😉 czasem życie daje w kość żeby wprowadzić człowieka na inne ciekawsze jego ścieżki, a co nas nie dobije to nas wzmocni 😅 Folbluty to wspaniała rasa, a klacze są bardzo żywotne, ja mam 22 letnią małopolankę 😉🏇
Edytko gratulacje, dla ciebie i kobyłki 😀 Witajcie w klubie. 😅 Mój folblut jest nieco starszy bo rocznik 87, za to małopolak chyba równolatek twojej klaczy - rocznik 92 .
my już w nowym domku. i teraz największy szok: kobyła wygląda o niebo lepiej w porównaniu z tym co było rok temu! kręgosłup az tak nie sterczy, szyjka juz nie jak u zyrafy 💃 wprawdzie jest brudna, potargana i ma kilka małych obtarć, ale to kwestia odpowiedniej pielęgnacji.