Potrzebowałam bym akurat informacji. Nie tyle, co o nim, a co o koniu, którego powinien jeszcze mieć. Jeżeli go zna, wtedy poproszę o sprawdzenie czegoś.
Poszukuje miejsca w wielkopolsce (najlepiej okolice Ostrowa Wlkp) gdzie znajde jakies jeziorko w ktorym mozna z koniem poplywac. Czy ktos o czyms takim slyszal? :>
No właśnie, chętnie bym wróciła, choć na chwilę :kwiatek: Basznia, a Ty chyba też kiedyś w Krzywej Stajni byłaś? 👀 Ja Cię tam widziałam! Przyznaj się! 😁
Kopyciak, kiedys tam bylam 😉. Dzisiaj rano, dzisiaj w poludnie, bede jeszcze dzisiaj po obiedzie i wieczorem 😉 😉 😉. A tak serio to SORRY MODERACJO 🙂. A Ciebie, Kopytna, trzymam za slowo 😉.
to ja was zapytam dlaczego te najfajniejsze tak daleko ode mnie🙁 Mam właśnie mały problem, muszę moje zwierzaki w sumie przechować gdzieś na zimę...bo liczę na to, że wiosną dam radę postawić stajenkę przy domu. A w stajni w której teraz trzymam zmienia się dzierżawca.. Tylko, że jedna ma COPD i musi najlepiej mieć boks angielski plus jak najwięcej na dworze, a z drugiej strony potrzebuję też dobrego placu i hali, bo druga kobyłka wraca od października do roboty. Wokół mnie nie ma nic takiego🙁
to ja was zapytam dlaczego te najfajniejsze tak daleko ode mnie🙁 Mam właśnie mały problem, muszę moje zwierzaki w sumie przechować gdzieś na zimę...bo liczę na to, że wiosną dam radę postawić stajenkę przy domu. A w stajni w której teraz trzymam zmienia się dzierżawca.. Tylko, że jedna ma COPD i musi najlepiej mieć boks angielski plus jak najwięcej na dworze, a z drugiej strony potrzebuję też dobrego placu i hali, bo druga kobyłka wraca od października do roboty. Wokół mnie nie ma nic takiego🙁
Dodofon- dokładnie Zamysłowo. 25 km w stronę wrocławia 🙂 mocno zastanawiam się nad Więckowicami.. aczkolwiek wiem, ze tam różnie z wypuszczeniem koni na padok..🙁 Thymos- Samum już nie funkcjonuje, stajnia istnieje, ale nie ma pensjonatu.
Swoją drogą ile jest w Poznaniu i okolicach stajni, które byście z ręką na sercu polecili rekreantowi? Uznajmy że musi być hala, regularne karmienie, trawiaste padoki, normalne podłoże (a nie plażowy piasek). Gdzie jest przede wszystkim kompetentny personel?
Po ostatniej zimie jak dojeżdżałam 45 km, mam serdecznie dość takich dojazdów:P już nawet nie chodzi o wygodę, tylko o to, że ze zmęczenie zasypiałam za kierownicą. Kombinuję cały czas, może uda mi się do tego czasu postawić coś u siebie, ale niestety kiepsko to widzę🙁