Stajnię mam, dostęp do koni mam, w wakacje do siodła także, no ale...
Rodzice Cię przestali tyrać i to nie tylko o oceny. Masz swobodę taką, jak nigdy i jak niewielu z Twoich znajomych. Nadużywasz jej, wpadasz w tarapaty, rodzicie się dowiadują i... Bye, bye słodka wolności, welcome tyrado 😉
Bronisz pracę, dostajesz wymarzoną posadę, pakujesz się, załatwiasz wszelkie formalności, wsiadasz w samolot, który pół godziny po starcie się rozbija, Twoją posadę bierze nowa dziewczyna Twojego faceta. (Jestem tu nowa, nada się? :lol🙂
Twój facet się wycisza, nic nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi, jest fajnie, sielanka, bierzecie ślub, kupujecie wymarzone mieszkanie, wydając na nie wszystkie swoje oszczędności... Miesiąc później mieszkanie doszczętnie płonie i musicie zamieszkać u jego mamusi.
przechodzi Ci ochota na czipsy, zadowolona oglądasz ulubiony film nagle przychodzi wielka ochota na ciastka, dziko zżerasz 10 paczek i na następny dzień jesteś grubsza, nie zapinasz się w ulubione spodnie, facet Cie zruca i musisz sprzedać konia żeby opłacić mieszkanie. 😁
Spada trochę śniegu. A następnego dnia spada tyle śniegu, że nie jesteś w stanie otworzyć drzwi wejściowych, zrywa wszystkie linie telefoniczne i łącza internetowe, generalnie zima tysiąclecia 😜
Chciałabym jeździć na wszystkie wymarzone koncerty.
jedziesz na wymarzone koncerty na których okazuje się, że wykonawcy nie dojeżdżają i zamiast tego puszczają Ci w kółko reklamę Lisowskiej (włączamy niskie ceny)
Dostalas smoka, po 2 dniach okazuje sie, ze zezarl juz wszystko co bylo do zjedzenia, przyszla pora na Twojego konia a potem to juz tylko gorzej 🤣 Chcialabym miec wiecej czasu dla konia.
Masz więcej czasu dla konia. Tak wiele, że koń zaczyna cię mieć serdecznie dosyć i jak tylko widzi, że się zbliżasz, wyskakuje przez ogrodzenie stajni i ucieka do lasu, więc zamiast cokolwiek z nim robić, codziennie poświęcasz ten czas na szukanie go. 😎
Codziennie pada śnieg ... Pierwszego, drugiego dnia jesteś zachwycona - myślisz cudownie, trzeciego, czwartego, piątego zaczynasz się denerwować - myślisz, kiedy to białe gó... przestanie padać 🙂 Napadało już tyle, że nie możesz odkopać samochodu spod śniegu, wykopane tunele w śniegu mają już po dwa metry wysokości. Nie jeździsz do stajni już od tygodnia. W końcu przychodzi odwilż i nastaje powódź stulecia, wszystko płynie. Po odwilzy nadchodzi wielki mróz i wszyscy zyjemy na jednym, wielkim lodowisku 😉
Robi się cieplej, potem jeszcze cieplej i jeszcze...w końcu jest tak ciepło, że topnieją lodowce, powódź na całej planecie, wszystkich zalewa, koniec życia na Ziemi.
Tak się dzieje. Nauka rzeczywiście sama wchodzi Ci do głowy. Niestety nie tylko nauka, ale wszystko co usłyszysz, przeczytasz, zobaczysz. Pamiętasz wszystko i to dobre i złe ... W końcu wariujesz od nadmiaru wspomnień, psycha Ci siada 😉
Chciałabym, żeby zniknęły petardy i razem z nimi wystrzały.
Petardy i wystrzały znikają, ale sylwestrowi zabawowicze znajdują sobie nową zabawę - rozgrywka paintballa na ulicach Twojego miasta: obrywa każdy, kto tylko wychyli nos z domu 🤣
Chciałabym, żeby moja mama stała się mniej kategoryczna, a bardziej nastawiona na zrozumienie mnie.
Twoja mama przechodzi metamorfozę i zaczyna grać Twoją przyjaciółkę. Pochłania ją to tak bardzo, że rzuca pracę, zaczyna nosić ciuchy dla nastolatek i jest fanką Lisowskiej. Kradnie Ci najlepszą przyjaciółkę (z którą teraz również doskonale się rozumie) i razem stwierdzają, że już Cię nie lubią.
Chciałabym żeby mój facet doskonale śpiewał i tańczył.
Twój facet świetnie śpiewa i tańczy, chce pracować w teatrze, ale znajduje jedynie pracę w kabarecie. Razem z ekipą nagrywa kilka skeczy, które niestety zostają obejrzane przez Twoich znajomych w telewizji. Od tego dnia mnóstwo osób zaczyna drwić z Ciebie i Twojego faceta, przypominając co rusz te nieszczęsne skecze...
Chciałabym mieć maszynę do przenoszenia się w czasie.
Masz maszynę do przenoszenia się w czasie, postanawiasz zobaczyć jak to było w epoce kamienia łupanego, niestety gdy już tam jesteś maszyna się psuje. W epoce kamienia łupanego nikt nie potrafi jej naprawić, więc zostajesz tam na zawsze.
Znajdujesz dodatkową pracę, niestety Twój szef po 3 tygodniach przestaje być taki miły jak na rozmowie i każe Ci harować od rana do nocy, bez przerwy, doświadczasz mobbingu. W efekcie jesteś tak zmęczona psychicznie i fizycznie, że pomimo odejścia z pracy nie radzisz sobie na studiach, wylatujesz z nich i wpadasz w depresję. 😉
Chciałabym znaleźć fajną stajnię z dobrym trenerem i końmi i robić postępy w jeździe konnej.