Nie wiem, gdzie Wy tę Cristinę widzicie, ja jej nie zauważyłam 😲
No.. siedzę i wyję. Większość czasu się trzymałam, ale pod koniec to już łzy mi ciurkiem leciały. Nie lubiłam nigdy postaci Elis Grey... długo jej nie rozumiałam, jej decyzje i postępowanie były dla mnie totalnie niezrozumiałe i nielogiczne. Ale ta retrospekcja... trochę otworzyła mi oczy. Pomogła zrozumieć, dlaczego matka Meredith taka była. Smutno mi.
Żałuję w ogóle, że tak ucięli wątek Izzie i Cristiny. W przypadku większości bohaterów jakoś tak konkretnie to rozwiązywali- najczęściej śmiercią 😎 lub wyjazdem(Addison) Ale w sumie wiadomo było, co się z bohaterami dzieje. A w przypadku Izzie... nie wiadomo kompletnie nic. Ot, zniknęła 🤔 Do nikogo się nie odzywa, nikt nie ma z nią kontaktu, nul. Z Cristiną częściowo wiadomo- że wyjechała do innego szpitala- ale też nie wiadomo, czy robi karierę, czy założyła rodzinę, jak się w ogóle ma. Bez sensu :/
Taka, ze Addison pojawia sie w innym seralu i jak ktos chce to moze sie dowiedziec jak sie jej losy potoczyly. A o Cristinie ja osobiscie nie wiem nic- nawet nie jestem pewna gdzie w ogole wyjechala 🤔 No i najbardziej ambitna postac serialu, dazaca do wielkiej kariery- i cisza? Nikt o niej nie slyszy? Dla mnie bez sensu.
Cristiny na pogrzebie też nie zauważyłam. Natomiast myślałam, że cały kolejny sezon będzie o Meredith żyjącej gdzieś na końcu świata i jej ciąży, a tu bach, wszystko w jednym odcinku.
Ale generalnie odcinek mi się podobał. Nie zrobili tego może fantastycznie i fajnie, ale... jak na koniec serialu moim zdaniem całkiem zgrabnie. Bo wątpię, żeby ciągnęli 12 sezon... nie bardzo widzę jak mieliby to robić. Pewnie zrobią jeszcze jeden odcinek o losach bohaterów i tyle.
Przecież ma być co najmniej 1-2 sezony jeszcze. To jest prawdopodobnie powód uśmiercenia Dereka - bo aktor powiedział, że może sie zaangażować w maksymalnie jeszcze 10-12 odcinków. Oni chcą kręcić więcej, więc się go pozbyli. Chociaż może i sie pokłócili, cholera wie. W każdym razie nowy sezon będzie na pewno...
Czarownica przecież Cristina wyjechała do Szwajcarii na jakiś wykład i tak się rozwinął wątek przejęcia przez nią świetnej kliniki kardiochirurgicznej założonej przez Burke'a. 😀 Moim zdaniem, wątek tej postaci zakończyli super - Cristina osiągnęła to do czego dążyła.
ten serial mógłby się skończyć na tym odcinku, chociaż zawsze myślałam, że skończy sie w stylu "i żyli długo i szczęśliwie" :/ nie wyobrażam sobie kolejnego sezonu skoro ten był tak absurdalny 😵 Mnie zastanawia to, że wcześniej starali się o dziecko x czasu a teraz raz i już ciąża, ale w tym serialu już mnie nic nie zdziwi chyba 😂
Mi się podoba jak urwali wątek Cristiny, przynajmniej jej nie zabili.
Czarownica aaa to widziałam kiedyś kilka odcinków Prywatnej Praktyki wyrywkowo w TV. Pamiętam, że strasznie mi się nie podobało, ale ja bardzo nie lubiłam postaci Addison.
A wątek Cristiny moim zdaniem rozwiązany bardzo dobrze 😉
no to sorka, myślałam ze 2h finał zrobili. W każdym razie finału oglądac też nie będę. Koniec z GA, przesadzili. Scandal też taki na siłę, chyba Shonda nie ma juz pomysłów.
A czy R.R. Martin nie zaznaczal, ze juz książka sobie a serial sobie? W sensie, ze traktuje to jako dwie oddzielne interpretacje opowieści. Tak mi się wydawalo 😉