Cholernie denerwują mnie małe dzieffczynki kochające konisie, robiące sobie z nimi słitaśnie fotki i wstawiające je do sieci. Wkurzają mnie jeszcze ich wszechobecne komentarze pisane capslockiem. Ich nieodłączny zestaw to oczywiście 🙂😉))) :******* Nie wszyscy tacy są, ale kilka osób doprowadza mnie do szału.
Wkurzają mnie jeszcze osoby wypowiadające się na tematy o których nie mają zielonego pojęcia, zachowujące się jakby pozjadały wszystkie rozumy.
Nie wiem jak to się dzieje, ale ten wątek ma jakieś właściwości uspakajające.
A, i jeszcze denerwuje mnie to, że znowu mam siarczan pod paznokciem i przy próbie usunięcia go zaczęła mi lecieć krew. Teraz to dopiero boli...
Pieprzony transport publiczny. Wlasnie wychodzilam na impreze, patrze w internet, metro opoznione, zanim dojade autobusem bedzie ponad godzine... nie znosze tego miasta czasami :/
Edytka, nowe walizki mojej cioci wróciły w bardzo podobnym stanie. Wychodzi na to, że trzeba kupić albo tytanową walizkę, albo na każdy lot mieć nową. 🤔wirek:
Dzionka obsługa lotniska też czegoś takiego wcześniej nie widzała. Przyszło chyba z 15 pracowników i 'podziwiali' co sie stało z walizką.
Altiria ta była prawie jak z tytanu! Zaliczyła ponad 80 lotów i nic jej nie było. Tym razem chyba jakąś bombe pod nią podłożyli albo zrzucli z pałacu kultury- zwykłe rzucanie na taśmę bagażywą i wózki tak by jej nie niszczyło.
Całe szczęście zawartość nie uległa żadnemu uszkodzeniu. Środek wyglądał dokładnie tak, jak w momencie zamykania walizki (spodziewałam się totalnej miazgi).
Ciekawe co mi linie lotnicze zaproponują w zamian. Mam nadzieję, że wystarczy na zakup modelu (Samsonite Cosmolite), który niedawno zastąpił ten mój 🙄
A propos: w trakcie lotu czytałam The Wall Street Journal i tam był artykuł o zaginionych, opóźnionych i zniszczonych bagażach 😂 W każdym razie babka na koniec artykułu napisała, że najlepiej mają walizki Vittona, bo na nie obsługa chucha, dmucha, nigdy nie giną i docierają niezniszczone. Teraz tylko muszę znaleźć osobę, która zasponsoruje mi walizkę za 4 tys dolarów 😂
Mogę pocieszyć, że mi bez problemu zapłacili za zniszczoną walizkę równowartość nowej (moja również nie nadawała się do naprawy)- musiałam tylko podać cenę. Bardzo szybko to rozpatrzyli. Ale kurczę co oni zrobili z twoją?! Skakali po niej? Coś po niej przejechało? Rany.... 🤔wirek:
Wkurza mnie to, że jestem aż na zbyt pewna siebie. I wkurza mnie, że jeszcze się na tej pewności nie przejechałam. Wkurza mnie, że to nastąpi. Wkurza mnie to, że stajenni nie patrzą na to co jest napisane na boksie ( karmienie) karmią wszystkie konie jednakow. Wkurza mnie tłok na hali.
Wkurza mnie ludzka bezmyślność! Mamy koniec stycznia a ja już drugi raz w tym roku ide pod wskazany przez sąsiadów adres by odzyskać kota! Ma obrożę z adresówką ale nie przeszkadza to obcym ludziom w zabieraniu go do swojego domu!
Najbardziej mnie wku*wia ostatnio ludzka pazerność i wyrachowanie. Najpierw mówią jedno, potem przemyślą, przekalkulują, i próbują jak najmniej dać, jak najwięcej nachapać.
I wkurza mnie tłok na hali. A mnie wkurza hali brak. Zwłaszcza że dzierżawię konia z ADHD dla którego z powodu złej pogody postać 1-3 dni to naprawdę męczarnia, już nie mówiąc co on po tych kilku dniach wyprawia. Aha, i wkurza mnie komunikacja miejska. Nie wiem co za różnica, przystanek na żądanie czy nie, ci kierowcy i tak robią co chcą! Przez słowa "przystanek obowiązkowy" rozumiem taki przystanek, na którym autobus ma się zatrzymać tak czy siak, nieważne czy ktoś wsiada/wysiada czy też ma sobie tylko sekundę postać. Jechałam dziś i miałam już wysiadać, podchodzę do drzwi. Nie naciskam guziczka bo przecież obowiązkowy przystanek. I co? I kierowca przejechał. 😤 Tak samo stoją ludzie na przystanku nie na żądanie i skoro nie machają, to już szanowny kierowca nie widzi sensu żeby się zatrzymać. Dwoje ludzi w te czy we wte - co za różnica?
Tak samo stoją ludzie na przystanku nie na żądanie i skoro nie machają, to już szanowny kierowca nie widzi sensu żeby się zatrzymać.
No bez przesady, skoro nie machają, to raczej czekają na inny autobus 😉 Co do przystanków obowiązkowych - zgadzam się w pełni! Najgorzej, jak chcesz wysiąść przystanek przed pętlą - obowiązkowy czy nie, mało który kierowca się zatrzymuje 🤔
[quote author=kodusiowata link=topic=20214.msg875949#msg875949 date=1296342618] Tak samo stoją ludzie na przystanku nie na żądanie i skoro nie machają, to już szanowny kierowca nie widzi sensu żeby się zatrzymać.
No bez przesady, skoro nie machają, to raczej czekają na inny autobus 😉
[/quote] kiedyś machałam, kierowca odmachał i pojechał dalej.
[quote author=kodusiowata link=topic=20214.msg875949#msg875949 date=1296342618] Tak samo stoją ludzie na przystanku nie na żądanie i skoro nie machają, to już szanowny kierowca nie widzi sensu żeby się zatrzymać.
No bez przesady, skoro nie machają, to raczej czekają na inny autobus 😉 [/quote] Ja widziałam takie historie na przystanku na tylko jedną linię autobusową 🤔wirek:
wkurzają mnie jak nie wiem hipokryci. wkurzyłam się bo chciałam się zarejestrować na portalu: 'nick madmaddie zajęty' sprawdzam trochę czasu po rejestracji profil osoby o nicku madmaddie i 'taka osoba nie istnieje' 👿
i jeszcze że też nie potrafię dokładniej czytać tekstów, ale jak się focus na główne elementy to potem zalicza się takie wpadki.... 😵
A mnie wkurza to, że nie zdążyłam zapłacić za jeden mandat a już dzisiaj rano dostałam drugi :] Za parkowanie oczywiście, jakże by za coś innego! Od kiedy do cholery na Pradze Północ są parkometry? Skandal :] Niech staż miejska za drechami biega a nie mandaty wlepia biednym ludziom lepiej.
A mnie moja szefowa pesymistka, żeby nie powiedzieć katastrofistka. Mam dość słuchania o kryzysie, który ciągnie nas na dno i że może najlepiej po prostu popełnić samobójstwo... :/
A., właśnie podobne mam wnioski. Zawsze ich widzę jak spisują właśnie babcie handlujące kwiatkami na ulicy a nie interesują się całym tym menelstwem i dresiarstwem 10 metrów dalej :/
Hehe, to na mnie akurat w tym przypadku nie 🙂 Ale biję rekordy dostawania mandatów za parkowanie. Jeżdżę samochodem bardzo dużo o 6 lat i NIGDY nie dostałam mandatu za prędkość czy cokolwiek innego (a jeżdżę szybko) - za to wystarczy, że zostawię samochód na 5 minut pod sklepem i nie opłacę parkometru - tadam, mandacik za wycieraczką 😀
A., właśnie podobne mam wnioski. Zawsze ich widzę jak spisują właśnie babcie handlujące kwiatkami na ulicy a nie interesują się całym tym menelstwem i dresiarstwem 10 metrów dalej :/
Ano, wiec nic sie nie zmienilo od czasu jak wyemigrowalam pare lat temu 🤔