Ej dziewczyny a'propos światełka i wydawanie bezsensownie kasy na to - zamiast na dzieci, to też się wkurzyłam, ale wyprowadziła mnie z błędu pewna osoba pisząca art. o WOŚP. Oni dostają za darmo te fajerwerki od firm, które je produkują 🙂 Więc spokojnie
Ej dziewczyny a'propos światełka i wydawanie bezsensownie kasy na to - zamiast na dzieci, to też się wkurzyłam, ale wyprowadziła mnie z błędu pewna osoba pisząca art. o WOŚP. Oni dostają za darmo te fajerwerki od firm, które je produkują 🙂 Więc spokojnie
firmy produkujące je zamiast dawać je za darmo ( zawsze to jakieś straty dla firmy, może mniejsze skoro produkują, ale zawsze ) mogłyby dawać na dzieci... u nas płaciło miasto za fajerwerki więc nie zawsze tak jest.
zabeczka17 chodziło mi dokładnie o to co napisała Dworcika. Światełko od zawsze było częścią WOŚPu. A gdyby nie było takiego wielkiego halo, to by nie wpadało co rok tyle kasy na chore dzieciaki. Chyba lepiej dać te kilkanaście tyś na fajerwerki, żeby ludzi przyciągnąć i zebrać więcej kasy? 😉 A i też mnie wkurza branie kasy za koncerty (w tym roku Maleńczuk brał, mam nadzieję, że reszta nie gwiazdorzyła i kasy nie brała - bynajmniej nic o tym nie słyszałam). Swoją drogą, gdy taka gwiazda życzy sobie pieniędzy za występ, to czy nie mogą poszukać kogoś innego a tej wielce wielkiej gwieździe powiedzieć po prostu NIE?
Papi zapewne nie każde miasto fajerwerki dostaje za darmo. Ale i tak super, że trochę wyjaśniłaś 😉
udorka wiedziałam, że od razu będzie, że mogliby zamiast fajerwerków dawać kasę 😵 No litości!
salto piccolo mi wystarczy słoneczko 🙂 Śnieg, czy bagno wszystko jedno (chociaż wiadomo, że gdyby był świeży śnieg to by było wspaniale) Zdrowiej, to się zgadamy i wpadnę :kwiatek:
Maddie dobrze gada, przecież w WOŚPie właśnie o to chodzi, żeby się jednocześnie bawić i pomagać - jak ludzie są szczęśliwi, to od razu robią się bardziej hojni, bo wielu myśli wtedy o tych, którzy bawić się nie mogą. 😉 Bo jak sądzicie, ilu ludzi coś by wrzuciło, gdyby nie było całej tej oprawy, tylko Jurek stojący na scenie i mówiący smętnym głosem "Wrzucajcie, bo trzeba pomagać."? 🙄 Orkiestra to coś, na co się czeka, takie bożonarodzeniowo-sylwestrowe after party i to właśnie zaangażowanie niemal całego kraju sprawia, że jest taka fajna. Mnie razi fakt, że najmniej pomagają ci, którzy na co dzień z ambony pouczają o miłości do bliźniego. Kolega mijał z puszką tabun zakonnic, ŻADNA nie rzuciła ani grosika. Kiedyś podczas WOŚPu proboszcz w parafii mojej koleżanki zaczął mówić coś o pijanych małolatach na koncertach rockowych, na których idą nasze pieniądze i że powinniśmy natychmiast wpłacić coś na konto Caritasu. Nóż się w kieszeni otwiera. 🤔
kot, ja jestem spokojna całkowicie 🙂 i rozumiem, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie, jednak uważam, że Owsiak naprawdę dużo zrobił.
Pegasuska, na każdym kroku spotyka się ludzi i parapety. Tak naprawdę mało jest przypadków wybierania pieniędzy z puszki(porównujac do ilości wolontariuszy), a jak ktoś jest nieuczciwy to nieuczciwy pozostanie. Nie widzę sposobu jak się przed tym zabezpieczyć. i tutaj chciałam nawiązac do wypowiedzi Notarialnej, co Twoim zdaniem zmieni to kilka miesięcy w tą czy w tą? kto ma wziąć i tak weźmie. Jedyne co, to zlikwidowałabym za to punkty do szkół ponadgimnazjalnych.
I na tym kończę. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie 🙂
Altiria zakonnice to jeszcze zrozumiem, bo one nie dostają co chwilę ładnych sumek z tacy, uważam, że pójście do zakonu to jest najgorsza rzecz jaką może sobie zrobić kobieta, ale to swoją drogą. Za to ci wielce ważni księża mnie na prawdę irytują, tym mówieniem o miłości do bliźniego, o tym, że trzeba pomagać. A i swoją drogą te prośby o datki na niekończące się remonty kościelne. Idzie czegoś dostać! U mojej babci księża nie są z tych, co lecą na kasę, ale zaś zbierają dofinansowania i na prawdę OGROMNE kwoty na remont kościoła a dlaczego? Przekształca się z Sanktuarium na bazylikę. Od razu marmurowa posadzka, nowe ogromne, drewniane drzwi, podgrzewana podłoga. A najlepsze było, jak się zapytałam naszego księdza (on akurat leci na kasę i to BARDZO! Wszyscy księża z mojej parafii wożą się najdroższymi autami w mieście) czym się różni sanktuarium od bazyliki, to ksiądz oznajmił, że bazylikę musi mianować papież. I tyle, nie ma więcej wymagań. Ale co z tego, wydajmy tam z pół miliona, ozdóbmy wnętrze, a dodatkowo milion na miedziany dach, bo przecież ten już nie pasuje do bazyliki. Parafianie nam kasę zwrócą, jak się ich poprosi i zarzuci jakieś kazanie. 😵 I wkurza mnie jeszcze to, że jak nie rzucę na tacę to wszystkie mohery naokoło razem z księdzem patrzą się urażeni, że jak ja mogłam przyjść na mszę bez kasy. No bo przecież nic za darmo nie ma. To mnie wkurza okropnie i tego się czepiajcie a nie WOŚPu i Jurka, który robi na prawdę wiele dobrego i podziwiam go za tę motywację i chęć do działania. Przecież od niego aż bije ten optymizm, ta chęć nagłaśniania imprezy. Gość niemożliwy 🙂
Ufff... To o księżach i zakonnicach musiałam z siebie wyrzucić.
Madd, akurat u mnie większość zakonnic pracuje w szkołach, jest cały kompleks Nazaretanek - od przedszkola do LO, więc pensję jakąś raczej dostają. A nawet jeśli nie, to przecież nie chodzi o jakieś bajońskie sumy, chociażby symbolicznie, kilka groszy. Gdyby każdy Polak wrzucił po 10 groszy zebrałoby się 3000000 złotych. Jak już KK jest taki bardzo anty, to niech po prostu sprawę przemilczy, jak to się powinno zrobić w cywilizowanym świecie. Ale nie, oni muszą wszędzie wcisnąć swoje macki. 🤔 W parafii koło mnie ostatnio ksiądz poprosił o szczodre datki na tacę, bo wyremontowano prezbiterium i wstawiono nowe drzwi, co kosztowało około 100 000 zł i musi się zwrócić. Wszyscy oczywiście potulnie wrzucają, a przecież te pieniądze, za które remont przeprowadzono są Z TACY, więc za co niby ma się zwracać? 🤔 Za to proboszcz u mojej babci wybudował swojej dziewczynie i dziecku dom. I jeździ do nich co jakiś czas, spotykają się w mieście, w galeriach, restauracjach, gdzie są widziani przez jego parafian. A potem wraca do siebie i mówi gawiedzi, że seks to zło i trzeba bezwzględnie przestrzegać przykazań etc. Dlatego właśnie nie akceptuję instytucji kościoła, bo z jakiej racji ktoś taki ma mi prawić morały i opieprzać, że łamię święte zasady, skoro sam ich nie przestrzega? 🙄
Altiria popieram w 100% i dlatego nie chodzę do Kościoła, bo co innego Bóg i modlitwa w domu, co innego prawienie kazań przez osoby, które się do tego kompletnie nie nadają i jedno mówią i uczą, inne robią.
Dworcika, asz kurde, mamy drugie takie same auto-tzn ten sam model tylko mlodsze. Tamto wyklepane powypadkowe a jakos nigdy nie zawodzilo, bylo super. To kupione bezwypadkowe, picus glancus, a ciagle cos sie piiiiiiiiiip, kupa kasy wsadzona, konca nie widac, dzisiaj malz pojechal w trase i daj Boze zeby wrocil, jutro mechanik, a ja rzygam juz wydawaniem fortuny na naprawy, kurcze, tyle kasy jakbym na siebie wydala to chyba zwariowalabym ze szczescia 🙁........No ryczec mi sie chce..........
Oj Basznia, łaczę się w bólu, nasz francuski piesek również co chwilę woła o naprawę i jeszcze...weszła mu jakaś paskudna mała rdza- jak ja go sprzedam?
O, przewalone... Ja wytargałam akumulator, gdzieś mam chyba jakieś przebicia czy coś i nie ładuje dokładnie. No nic... wyjęłam, naladowałam i polazlam dziś zamontować. I d*pa. Zamek zamarzł 🤔 A Gerwazy (psikacz do zamków nazywa się G.) po tym jak zostal wyśmiany przez Tatę okazal się być Mu pilnie potrzebny, bo w tatowym pedziolocie zamarzl jak byłam w domu w święta. No i został... No nic... byle rano odmarzło 😁
Łączę się z Toba. I to jestem w podobnej sytuacji- również ten sam model, tyle, że nowsze, a bez przerwy coś z nim nie tak! Teraz ma jakieś swoje humory, czort wie o co mu chodzi, mam go serdecznie dość. nawet do niego nie wsiadam juz 😤
Malzonek jakos wczoraj wrocil, auto dziala, ale do naprawy musi isc, od spodziewanych kosztow ryczec mi sie chce. No ale co zrobic, jako kwietnik go na podworku nie postawie, trzeba naprawic.....
Mnie wczoraj wkurzył widok pani Nelly Rokity na mszy w Katedrze na Wawelu . Wystąpiła w .... czerwonym kapeluszu i białym płaszczu. Podobnie zresztą jak na płycie lotniska przy powrocie zwłok ofiar katastrofy. 🤔wirek: Aż mnie kusi założyć wątek-osoby publiczne, których nie lubię.
Kupiłam sobie zegarek-ładny. Wodoodporny. Zalałam go wodą przy pierwszym myciu konia. Otworzyłam, wysuszyłam, zalałam ponownie, otworzyłam, suszyłam, zdechł. Zaniosłam do sklepu, gdzie kupiłam, oddałam do naprawy – po miesiącu dowiedziałam się, że koszt naprawy dwukrotnie przewyższa koszt zegarka a w ogóle to oczywiście gwarancja nie dotyczy bo zalany a odporny był tylko na zachlapanie. Pokornie kupiłam kolejny zegarek wodoszczelny , sto razy pytając czy mogę go moczyć. Mogłam, tylko nurkować nie wolno mi było. Pan w sklepie nastawił godzinę ale daty już nie. Nie czepiałam się , bo zegarek fajnie świecił jak się śrubkę naciskało. Przestał świecić po tygodniu. Poszłam do pana /poza sklepem ma drobne naprawy/ - pan podumał, podłubał i spytał czy mi zależy na tym świeceniu bardzo. Zależało, ale odpuściłam. Poprosiłam o nastawienie daty-pan kręcił z 40 minut i doszedł do połowy miesiąca. I powiedział, że śrubka zła, zepsuta . Kręcił odwrócony plecami. Pojechałam do domu po gwarancję, oddałam do naprawy. Z pokorą zgodziłam się na miesięczny termin oczekiwania. Dziś telefon: dzwoni Szef-pana , co dłubał i sprzedawał i mówi: śrubka jest nieoryginalna i pyta czy ją sobie wymieniłam. Czyli gwarancja mnie nie dotyczy . Złym głosem powiedziałam, że tak - wymieniłam bo akurat taka śrubka była mi niezbędnie potrzebna do naprawy auta. A potem już mi się skończył lont i zrobiłam wielkie BUM!! Pooojechałam po panu . Żeby mi kitu nie wciskał, że tylko oni grzebali w tym zegarku , że źle trafił i w ogóle dymiłam tak, że aż strach. Żal mi kilkuset złotych i nie chcę odpuścić. Niby to nie Omega , ale zawsze . Pokemon- jednoczę się w bólu. Co mam zrobić?
wkurza mnie facet on angola, nienawidzę gnoja 😤 już nie mogę się doczekać jak skończę szkołę i mu pięknie wygarnę jakim idiotą jest 😎 teraz jeszcze nie chcę przesadzić, bo boję się, że na maturze w komisji mi się trafi 😁
wodoszczelnosc zalezy od atmosfer, czyli ilosci ATM na zegarku z tylu. 1 ATM = 33 stopy czyli ok. 10 metrow. Ale niektore zegarki sa odporne tylko na zachlapanie, czyli mozesz w nich zmywac, ale juz nie mozesz brac prysznica (chyba rownoznaczne z myciem konia 😉 ) Takie do 30m sa odporne na zachlapanie.
wodoszczelnosc zalezy od atmosfer, czyli ilosci ATM na zegarku z tylu. 1 ATM = 33 stopy czyli ok. 10 metrow. Ale niektore zegarki sa odporne tylko na zachlapanie, czyli mozesz w nich zmywac, ale juz nie mozesz brac prysznica (chyba rownoznaczne z myciem konia 😉 ) Takie do 30m sa odporne na zachlapanie.
A. Wiem.Ale dzięki za info. :kwiatek: Jednak ta woda to tylko było tło wydarzeń. Poszło o śrubkę. O to,że gość stawia tezę,że ja oszukuję , psuję celowo zegarek i wyłudzam naprawę gwarancyjną. Pokemon-jasne-proszę bardzo i dziękuję. Uchronisz mnie przed długimi latami więzienia za zabójstwo.