szalonakobyła, mam na odwrót - wydaje mi się, że wszystko jest na kobiety z cycem jak u Dody... Wszystko na mnie wisi. A jak już w cycu dobre, to tyłkiem się nie mieszczę. O XS mogę zapomnieć pomimo, że jestem szczupła i niewysoka 😵
Wkurza mnie to, że bardzo często na wszystkich kanałach w telewizorze pojawia się komunikat ''Tego kanału nie ma w twoim abonamencie.'', a babka na infolinii mówi mi, że to nie jest od nich zależne. 😤
Facella, to chyba musimy zamienić się zakupowymi adresami. 🤣 Mam często tak jak szalonakobyła, ja akurat ciuchy 'na górę' muszę kupować większe, np. koszule spokojnie mogłabym mieć rozmiar mniejsze w obrębie ramion i brzucha, ale wtedy guziki w biuście urwałyby się przy pierwszym ruchu. Moja mama z kolei to taki typowy sklepowy manekin, rozmiar S w porywach na XS, praktycznie wszystko leży na niej idealnie. Ja w jej ciuchach musiałabym sobie chyba wyciąć dziury na biust. 😁
Dokładnie! Mam taką jedną sukienkę ze Stradka, to chodzę w niej przesadnie wyprostowana, żeby ją ściągnąć bardziej na plecy i w górę, bo inaczej mi cycki z niej wypadają 😵
Wkurza mnie jeszcze to, że dzisiaj znowu wyłączyli ciepłą wodę, a mnie nie chciało się wczoraj myć głowy i wyglądam strasznie 😤
Niestety, te moje cycki w rozmiarze duże A/małe B naprawdę w większości sukienek są wystawione na widok publiczny =( Tak samo nie mogę nosić bluzek wiązanych na szyi czy bluzek, które mają dekolt na zakładkę.
Facella, znowu nie masz tej wody? I pewnie też bez żadnej informacji kiedy i na jak długo? U mnie jakoś półtora roku temu po wichurze wyłączyli prąd na dwa dni. W domu oczywiście jedyną rzeczą nie-prądową jest kominek, więc siedziałam przy latarkach i świeczkach i kąpałam się w zimnej wodzie, a po kawę jeździłam do McDonald's. Jak ludzie kiedyś żyli bez tych wszystkich udogodnień?
Strzyga, możemy się zamienić! 😀 Oddam chętnie 3 rozmiary, może w końcu zmniejszę ryzyko wybicia sobie zębów którymś z własnych cyców!
Altiria, no tak, znowu. 2 albo 3 wróciła, była kilka dni i dzisiaj znowu nie ma. Nie sprawdzałam, czy jest karteczka. Była jakaś awaria pod koniec kwietnia i chyba to się teraz ciągnie...
Strzyga, ja mam zupełnie niewymiarowe A/B, w dodatku z małym obwodem (65) i mam tylko jeden w miarę dobrze dopasowany stanik 😵
Ja za to łamię zasady natury, bo wszędzie słyszę, że jak się chudnie, to najpierw w biuście. Schudłam 6 kilogramów i co? Biust pozostał bez zmian - ba, zaczął się jeszcze bardziej rzucać w oczy jak dookoła ciała było mniej. 😀
Facella, niedopasowany stanik to jeden z gorszych Koszmarów Kobiety, zwłaszcza, jak się ma tego sporo i wszystko 'skacze' podczas biegania czy jazdy konnej. Niestety mało jest porządnych sklepów, gdzie dobrze potrafią dopasować stanik do gabarytów - a jak już są, to ceny też konkretne. Ostatnio udało mi się upolować jedną jedyną sztukę w moim rozmiarze w sporym sklepie z bielizną - szeroki wybór kończy się na D, dalej zostają niedobitki. A wcale nie jestem matką polką, więc mogę się tylko domyślać, co mają osoby szukające rozmiarów rzędu H.
Altiria, na szczęście mi nie ma co skakać podczas jazdy konnej 😁 ale i tak mi przeszkadza, gdy coś mi się wpija w ciało, ociera i jest mi ogólnie niewygodnie...
najpierw zacytuję mój wpis z innego wątku, proszę zwrócić uwagę na datę [...] (Mam nadzieję, że podobnie skończy się historia z dowodem mojego męża. 😵 Z tym, że on "tak jakoś" zgubił dowód, i w ogóle się tym nie przejmuje. Ja lekko się zszokowałam jak się dowiedziałam, że od miesiąca go nie ma. Nic z tym nie robił, bo "ma nadzieję, że się znajdzie gdzieś w którejś starej kurtce". Nie mam słów. Kosmita w moim domu.)
Chodziło o to, że mialam nadzieję, iż dowód męża "znajdzie się". Oczywiście nadzieja była płonna. Ale ok, przecież tego się spodziewałam. W którymś momencie przypiliły go jakieś sprawy i spowodowały, że udało mu się wyrobić duplikat (po wielu przygodach, etc. etc.). I pięknie. Ma znowu dowód. Normalnie klękajcie narody, sukces taki, że można opijać. Dwa dni temu proszę go by mi podał swój pesel, bo potrzebuję do banku. Szuka dowodu. Ryje w dokumentach, szufladach, pod łóżkami, w ciuchach. Szuka dowodu. Jak dotąd - dalej SZUKA DOWODU :oczopląs: :oczopląs: :oczopląs:
Tak a propos - wkurzają mnie właśnie takie osoby. Ja o niebie, ten o chlebie i jeszcze mi później wmawia, że to ja czytać nie potrafię i nie na temat gadam...
Tak a propos - wkurzają mnie właśnie takie osoby. Ja o niebie, ten o chlebie i jeszcze mi później wmawia, że to ja czytać nie potrafię i nie na temat gadam...
Nijak się nie ma. Może mnie ignoruje i nie widzi moich postów? Mnie też wkurzają takie "dialogi"
Dlaczego nie umiem przewidywać myśli mojego konia , jest największym głupim koniem na świecie ,jego nic nie pobije 😤 Tak mnie dziś wkurzył aż się poryczałam ( z własnej głupoty ) cały jest siwy i wygląda jakby miał grzybice lub Bóg wie co . A więc ,mój koń poszedł się wytarzać w niedopalonym balocie i cały bok sobie opalił , mąż był pewny że jak się dymi to żaden koń nie podejdzie ale on poszedł nawet się położył . Jedyne szczęście, że się nie poparzył 😵 Mają do dyspozycji 10 ha łąk , piaskownice do tarzania ale widać że im jest za mało 🤔wirek:
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 08 maja 2013 21:36
Wkurza mnie mój ojciec. O coś ma pretensje, ale jak pytam o co to milczenie. Dzisiaj wyskoczył z tekstem, czemu biorę auto bez pytania skoro jest na niego. Kupowane było dla mnie, ale w dokumentach jest on, bo ma zniżki na ubezpieczenie, a tym autem jeżdżę od dwóch lat. Od tygodnia się czepia, a ponieważ ja skończyłam trochę niezdrową znajomość to już psychicznie nie wyrabiam...