oglądam wszytski kolekcje ANKY i te kórych nie było w polsce są SZAŁOWE !! na przykład Lemon mnie rozwalił, i wg, prawie wszytski są śliczniutkie !! wiecie jak moze je ściągnąć z innego kraju ?
Juliadna, fajny ten Sand... może kiedyś się skuszę 🙂 noen, Lemon jest świetny, prawda? Aż chciałabym, żeby był jeszcze raz w którejś kolekcji, on i Straw 😜
wszytskie których w PL nie ma są swietne, ale wg. Anky ma super kolory, ale na moje za duzo szarosci, bo jest baaardzxo duzo odcieni siwych a nie ma fajnych zieleni oprócz grass, w ogole nie ma ciemnej zieleni w PL a Army za bardzo mi nie świta. Mają tez za duzo niebieskich, a zanidbują żółcie, brązy, róże i fiolety !! fajnie z 2 czy 3 siwe czy niebieskie ale nie aż TYLE że w kazdej kolekcji cos siwego i niebieskiego 🤔wirek: zbrzydnąć moze
Noen na ebayu anek praktycznie nie ma 🙁 czasem bywaja na niemieckich forach ale rozchodza sie w godzine najpiekniejszy kolor anky jak wyszedl do tej pory ro seagreen 😜 😍
Mnie bardzo ciekawi gdzie można kupić pady anky vs. ? Chyba wszędzie już szukałam, ale znajduje tylko DL. Jedynie w ihaha.pl znalazłam kolekcje Lato 2009, kolory w sumie fajne i cena też może być(150 zł), ale ciekawią mnie również inne odcienie niebieskiego/zielonego/ pomarańczowego. Jak ktoś wie gdzie można kupić pad Anky VS to bardzo proszę o odpowiedz na pw. Dziękii. 🙂
Ja się chciałam pożalić i po wkurzać. Kupiłam pad Anky shitakee w promocji w pasikoniku. Miałam go na koniu może z 10 razy ( pewnie nawet mniej) - po 2 praniu ( prałam w 30 stopniach jak inne moje czapraki) zobaczyłam, że zaczęły sie odklejać te gumowe literki Anky, no ale mówię trudno - zabrałam do stajni, pojeździłam, zdjęłam z konia i chciałam powiesić, aby wysechł - odwróciłam go zewnętrzna stroną do góry - patrze a tam mi sie centralnie po szwie na grzbiecie pruje, a właściwie rozłazi na pół i wychodzi ta pianka ze środka.
Napisałam do pasi - konika, że chciałabym go zareklamować, ale nie mam paragonu już ( po pierwszym praniu zakończonym sukcesem straciłam go z oczu) i oczywiście nie chcą dokonać reklamacji. Ja oczywiście rozumiem sklep, bo dla nich to problem dokonać reklamacji bez paragonu, ale paragon nie jest konieczny do dokonania reklamacji - wystarczy jakikolwiek dowód zakupu np. wyciąg z konta, że został dokonany przelew. Nie chce mi sie chandryczyć o głupi pad, ale pani mnie zirytowała co sie rzadko zdarza, bo podawała mi kolejne bezsensowne argumenty dla czego nie może tego zrobić, które ja oczywiście podważałam, a na końcu powiedziała nie bo nie i życzyła mi miłego dnia :P Gdyby mi sie chciało i byłabym pieniaczem to bym tę sprawę inaczej załatwiła, ale cóż. Gdyby pani była z kolei ogarnięta to by mi zaproponowała w zamian jakiś rabacik, albo gifta i tez byłabym zadowolona, bo jakbym oddała pad ( na wymianę nie ma szans, co najwyżej na zwrot pieniędzy) to bym została z owijkami do kompletu, które już do niczego by mi nie pasowały.
To był mój pierwszy pad Anky - do tej pory byłam wierna Eskadronowi jeśłi chodzi o sprzęt droższych marek i powiem, że takiego shita dawno nie widziałąm i sama na siebie jestem zła, że tak mi sie podobal na początku.
Aga_Leming - ja się nie dziwię że nie przyjęli reklamacjii bo to nie jest ''ich Towar'' tylko towan ANKY van G. przynajmniej mi się wydaje tak 🙂 ale nie estem pewna, a pozatym mogło to być spowodowane złym użytkowaniem :kwiatek:
Użytkowałam jak każdy indy pad / czaprak :P Też nie wiem jak można źle użytkować cos co ma takie ograniczone zastosowanie i właściwie ciężko z tym zrobić cokolwiek innego, niż założyć pod sidło. Ja ogólnie dbam o swój sprzęt, piorę w odpowiednich temperaturach, pad miałam około miesiąca - dopiero 2 razy był prany, na koniu też kilka razy. To jest pierwszy czaprak / pad który mi się w jakikolwiek sposób uszkodził nie licząc obtarć od siodła przy przystułach, a miałam i drogie czapraki po 300 zl i zwykłe Yorki za 40 zł. Po prostu - shitakee jak nazwa wskazuje okazał się shitem 😁
Poza tym co z tego, że towar jest Anky? Reklamacje przyjmuje sklep w którym dana rzecz została kupiona ew. informuje gdzie odesłać daną rzecz dalej. Ja wiem, że to pasi konik przyjmuje u siebie reklamacje i potem odsyłają do producenta. Jakbym ten pad im wysłała to oni by go wysłali dalej i byłby zwrot kasy. Z paragonem reklamacje przyjęliby bez problemu - wszystko było ok dopóki nie powiedziałam, że nie mam paragonu. Ja wiem, że oni w takiej sytuacji mają problem z dokonaniem zwrotu na kasie fiskalnej, ale wiem też, że nie jest to niemożliwe, a fakt, że paragon jest niezbędny do reklamacji jest mitem, bo wystarczy dowód zakupu jakikolwiek. Poinformowałam o tym panią, ale ostatecznym jej argumentem było nie - bo nie. Jak zwykle prawo sobie, życie sobie, a normalny człowiek nie ma po prostu czasu i ochoty sie wykłócać o takie rzeczy.
gabb., akurat padów VS jest całkiem sporo, w Patataju, konik.com.pl na pewno są VS 🙂 Aga_Leming - masakra 🤔 musiałaś jakąś felerną sztukę trafić. Dziwne że pani nie chciała uznać Ci reklamacji...
Ja też uważam, że to musiała być chyba jakaś felerna sztuka. Ja mam purple, sand i grass i wszystkie spisują się super. Purple najstarszy, to już nie jest taki sztywny i "naciągnięty", ale lubię go równie bardzo jak dwa pozostałe.
Ja też uważam, że mi się trafiła jakaś felerna sztuka, bo wiem, że większość posiadaczy anek jest zadowolona. Nie mam też pretensji do sklepu, że mi się ten pad rozwalił, bo to nie ich wina 😉 Jestem niezadowolona, że pani w sklepie po prostu mnie zbyła. Szczerze - nie znam sie na kasach fiskalnych nie mam pojęcia jak to wszystko działa jak się robi zwroty etc., ale wiem jedno - do reklamacji nie potrzebny mi paragon ani faktura - dowodem zakupu jest równiez mój przelew zarejestrowany na moim koncie - jeśli tak twierdzi w swoim rozporządzeniu Minister Finansów i jeśli przepisy podatkowe uznają reklamacje dokonane nie na podstawie paragonu ( tylko musza byc odpowiednio udokumentowane, aby stanowiły przeciwdowód dla taśmy z kasy fiskalnej) to znaczy, że JAKOŚ to sie da zrobić. Po prostu trzeba sie wysilić.
Jestem szmatoholikiem. 😜 Pojechałam dziś po glukozaminę, a oprócz niej wróciłam z butterscotch'em ANKY. Kiedy już pogodziłam się z myślą, że nie mam szans go znaleźć. To było przeznaczenie. 🤣
Aga_Leming, każdy porządny sklep przyjmie reklamację, to że Anka felerna to się zdarza- kiedy purchlały to dawali nową, która już nie purchlała 😉 więc warto reklamować. Po prostu następnym razem wybierz inny sklep.
Lanka_Cathar, nie wiedziałam, że szukasz bo jest w Karinie 😉
Tak, dokładnie z Kariny go przywiozłam. 🙂 Zapomniałam tylko zapytać Sierrę o owijki. Ale i bez owijek jestem szczęśliwa. Taka mała rzecz, a jak cieszy. Pomijam szczegół, że moje jedyne dwie pary jeansów mają już takie dziury, że ciężko udawać, że to taki model, a nie starość je zżera. Ale co tam, w porwanych spodniach można chodzić (i tak większość dnia spędzam w bryczesach), a nowa szmata dla konia musi być. 😵
Ale co tam, w porwanych spodniach można chodzić (i tak większość dnia spędzam w bryczesach), a nowa szmata dla konia musi być
Jakbym widziała siebie czasami 😀 Aczkolwiek muszę się pochwalić, że czuję się spełniona - skompletowałam już wszystkie Anki, które chciałam 🙂 Okrągłe 10 🙂
Jak to ładnie ujęła kiedyś bodajże Caroline: "umówmy się, że my te szmaty kupujemy dla siebie, bo koniowi to rybka, czy ma na sobie zielony czaprak, czy sraczkowaty". Jakoś tak to szło. Pocieszam się, że to dopiero moja trzecia ANKY (oprócz hortensji i cardinala), więc troche jeszcze mogę pozbierać. 😉
[quote author=Aga_Leming link=topic=202.msg682443#msg682443 date=1282393191] a tam mi sie centralnie po szwie na grzbiecie pruje, a właściwie rozłazi na pół i wychodzi ta pianka ze środka. [/quote]
Nie trafiła Ci się felerna sztuka. Dokładnie to samo stalo sie z moim (z tej samej kolekcji, pomarańczowy), też użytym kilka razy. Po prostu badziew. Też kupiony w Pasikoniku. Jestem ciekawa, czy też zostanę spławiona.