kaktusowe, Jak dla mnie nie ma szans, żeby ona ważyła 500 kg. 300 max. Dobrze, że nie pozwoliłaś mężowi na wsiadkę. Wytrwałości w ćwiczeniach!
lussi, W moich okolicach stoją dwa ogiery kf - ponoć oba z licencją. Hodowla była w Rybniku, feliny tam dalej stoją, stajnia jest, ale nie wiem jaki profil działalności się tam obecnie dzieje.🙂
Sankaritarina, dziękuję bardzo, cieszę się że się mały podoba 🙂 Ja jestem z niego mega zadowolona od zmiany wędzidła chodzi super, są czasem złe momenty, ale da się szybko naprawić. Ten kuc to chyba mój najlepszy wybór do tej pory 😉
O jedny! O jeny, ale wstyd! Na śmierć zapomniałam o tym wątku :/
Dworcika a co to za siodełko? Skórzane czy syntetyczne? Szukam czegoś porządnego, w dobrej cenie i co będzie wygodne dla rekreacji... Prawie niemożliwe do zdobycia? 🙂 Dla kuca oczywiście 😉
To siodło Winteca, o to dokładnie LINK. Fajne, bo super lekkie, a do tego ma panele mocowane na rzep, więc można je trochę dopasować do kuca. Do tego wintecowe puśliska do gapy i strzemiona Composity. Dla dzieci wydaje mi się idealne, zwłaszcza na taką maleńką popierdółkę 🙂
ja mam 160, zdjęć mało mam, to jest najświeższe - kobyłka w marę regularnie jest ruszana dopiero od 3 miesięcy, wcześniej stała "na sznurku" (nie u mnie, żeby nie było 😉 ) więc miała wielki bebech i zero mięśni, a jak się u nas do paśnika dorwała to bebech zrobił się jeszcze raz taki
jak to zwykle bywa - zakupiona przypadkiem
no i teraz dopiero odkrywam wszelkie plusy płynące z posiadania poniaka 😀
(choćby, że siodła nie trzeba wysoko dźwigać i przy czyszczeniu w oczy się nie prószy 😁 )
pewnie będę tu częściej teraz, ale puki co nie ma się czym pochwalić 😉
iskierkowa tak, to te jumpteci 😉 dopisałam prawie od razu 🙂
Ania L witamy w wątku, pokazuj więcej kucyka! 🙂
Sankaritarina no i bardzo dobrze stwierdziłaś 🙂 faaaajna jest 🙂
u nas tymczasowo dwutygodniowa przerwa w pracy, ponieważ dostałam pracę ja i jeszcze remont pokoju musiałam ogarnąć, więc kucyk miał wolne 🙂 ale jutro już się tam wybieram i coś delikatnie się ruszymy 🙂
Iskierkowa oba ma rybie. Co do siodła to takie są plany, ale na razie jesteśmy na etapie nauki chodzenia na lonży. Sankaritarina oj mogłaby mogła 🤣 ale no cóż będzie co czyścić. Tu widać mordkę od przodu. (Zdjęcie kiepskie bo młoda stwierdziła, że będzie skakać gałązkę na padoku.)
Sankaritarina śliczna ta Twoja kucka w takim sportowym Typie :-) Powiedz jaki ma papier ? Moja Misia ciągle pasie zadek cięzko idzie jej odchudzanie bo to straszny żarłok . Regularna praca też ciezko nam idzie bo dużo nauki mam tak więć 3 -4 razy w tygodniu się ruszamy . Ale jest najukochańszym stworkiem jakiego miałam :-)
jestem już załamana normalnie, przepraszam, jeśli temat już tu gdzieś jest, ale szukam i szukam i nie umiem znaleźć, chodzi mi o sprzęt dla kuców, np. podszywany kantar roz. 0 i 1, no same wielkie, a jak już coś znajdę to cena mnie powala, chciałam też kupić uprzęż jednokonną dla moich koni - no nie znajdziesz 😵
Powiedzcie mi prosze gdzie kupujecie sprzęt dla swoich koni?
na wymiar w bardzo fajnych cenach szyje www.cavezza.pl macałam, są bardzo fajne. i podszywane gdzie chcesz, z dużą regulacją a dodatkowo ładne, można wybrać modele, kolorki, zapięcia, regulacje...
kantar regulowany w dwóch miejscach, podszyty na nachrapniku, na potylicy i na paskach bocznych- coś około 35 zł, więc nawet taniej niż pierwszy lepszy kantar z Yorka a uszyją jaki chcesz.
uprzęże można kupić w każdym przedziale cenowym. rozpoczynając od 400-600 zł na allegro, przez wszelakie Daw-Magi, aż po http://www.ardenharness.com/ i ich Biothane.
ale fajnie, że Wam te kucyki tak przyjęły wędzidła, moja najwyraźniej ma złe wspomnienia z przeszłości, bo jak tylko zbliżam się do niej z ogłowiem to zwiewa, a jak jej próbuję założyć wędzidło to się tak zapiera, że nie da i koniec. Próbował rymarz, kowal, weterynarz no zaprze się i nie da sie, ja próbowałam ze słodkim, zmieniłam wędzidło nic nie pomoże. Jak się zapytałam poprzedniego właściciela czy może przyjechać mi pokazać jak zakłada Luśce ogłowie to owszem przyjechał, ale wziął ją do boksu i praktycznie wcisnął w róg i na siłe, ale założył, nie wiem czy jeszcze próbować, czy poszukac bezwędzidłówki? Chodzi super pod siodłem, ale w kantarku. W ogóle zauwazyłam, że jest bardzo płochliwa, jak przychodzę z bacikiem do lonżowania to sekunda i już jej nie ma, nie wiem czy przypadkiem ktoś jej bił wcześniej, że taka cała zestresowana jak ma coś ubrać, albo poćwiczyć, ehh trudny przypadek mi się trafił
kaktusowe, mój się tak samo zachowuje. Wędzidła za chiny ludowe brać nie chce, ma szczękościsk. Jedynie na cukierka i na gilgotanie w podniebienie. Plus, że Pani masażystka zawsze mu tą szczękę rozrusza, językiem się bawi i jest lepiej 🙂 Płochliwy też jest, boi się ludzi których nie zna. Ostatnio wsiadł na niego synek koleżanki to tak się bał, że nogi zadnie mu się trzęsły. Oczy jak 5 zł i robi się sztywny jak drąg. A bity też nie był. Takie typy 😀
kaktusowe, Chyba wiadomo z jakiego powodu się tak zapiera, skoro poprzedni właściciel siłą wepchnął jej wędzidło do pyska - a skoro nawet z wędzidłem miał takie "metody", to można podejrzewać, że z wszystkim innym też tak samo, ekhm, postępował... (co tłumaczy reakcję na bacika). Moja pod tym względem bezproblemowa - sama zabiera wędzidło do pyska. No, ale od razu trafiła do mnie, to miałam wpływ na wszelkie przyzwyczajanie. Twoją pewnie też da się oduczyć, ale będzie to wymagało dużej ilości cierpliwości, spokoju i refleksu.
gajara18, To kuc feliński po ogierze oo 🙂 Bardzo ładne macie z Misią te ostatnie zdjęcia.
kaktusowe, po prostu nad wędzidło cukierka 😀 Kiedyś jeszcze kroiłam marchewkę w długie plasterki i owijałam, ale to już zakrawało za idiotyzm z mojej strony. :P
Jeśli chodzi o kwestię zakładania ogłowia,w tym wędzidła to najlepszym sposobem jest cierpliwość,czas i spokój. Też mam konia który sporo przeszedł i widać to w wielu jej zachowaniach. Kiedyś zakładałam ogłowie i przez kilka minut,bo za żadne skarby i słodkości wędzidła wziąć nie chciała,teraz sama bierze wędzidło do pyska. Kwestia kilku tygodni/miesięcy. Kombinowałam z moczeniem w wodzie a potem obsypywaniu cukrem-no coś to działało,ale wychodzę z założenia,że chyba lepiej coś wypracować niż konia przekupić 😉
Podrzucam trochę słońca i wspomnień-zdjęcia z lata,na nich ja i sprzedana już siwa 😉 mogłaby tak fajnie latać-ale kiedy nie chciała,to nie było na nią mocnych. No nie i już. taka sztuka,choć chyba przez to praca z nią nigdy nie była monotonna i nudna 😉
iskierkowa, u mnie ten problem trwa juz 3 rok 😉 Wolę go przekupić, żeby sobie to trochę lepiej kojarzył. Bo inaczej jest to walka i stres dla niego i dla mnie. A tak to leci cukierek i mam spokój i spokojnego konia 🙂
Kastorkowa ale cudnie umaszczona 💘 A mój kucol miał kilka dni przymusowego wolnego, po korekcie uzębienia (pierwszej w życiu). Udało nam się też załapać na wizytę kowala. I w poniedziałek wracamy na obroty.