A mianowicie jak anglezować na kucu z sztywnym i szybkim chodem?
Nie jeździć na nim na razie. Nie musiałam czytać postu bluchy, żeby widzieć w czym problem. Najpierw wylecz do końca, popracuj na lonży najpierw na miękkim, potem dopiero wsiadaj, jak zaobserwujesz, że ładnie się rusza, kiedy jest sucho i twardo. Zanim w ogóle go osiodłasz, zmień siodło. Jest lekko mówiąc za ciasne. Ja wykorzystywałam każdy dzień po deszczach na pracę z małym, jak było miękko to śmigał aż miło, a po asfalcie (ba, po suchej ziemi) nie szło go prowadzić, szedł taki sztywny i obolały. Dzięki forumowej kasik, która go struga, maleństwo mimo cukrzycy, cushinga i ochwatu biega radosne, bryka, bawi się z psem, gania i wróciła mu dawna energia 💘 znowu przeszkadza mi w jazdach zaczepiając kobyłę 🙂
hej. mam dwie klaczki siwą Wachte i gniadą Lusie, psiapsiółki od lat. Najpierw była u mnie tylko Lusia, a jakiś miesiąc temu dokupiliśmy też Wachte, wszystko jest fajnie, ale po pierwsze: dziewczyny nie mogą bez siebie żyć, wystarczy, że jedna się straci z pola widzenia drugiej to zaczynają głośno rżeć i kręcić się nerwowo, nie mam nawet za bardzo jak pojezdzić na Wachci, bo Luśka chodzi krok w krok za nami, czy miał ktoś z Was podobą sytuację? podejrzewam, że są bardzo zżyte i boją się, żeby znowu ich nie rozłączyć. Po drugie, siwa Wachta nie chce się dać prowadzić do boksu z pastwiska, ani przy kantarze, ani na uwiązie, stoi jak wmurowana, wkurzam się na nią, podnoszę głos, ale to nic nie daje. Za to wieczorem, jak idę z sianem to wystarczy, że usłyszą taczkę i galopem lecą do swoich boksów. Proszę poradźcie coś
pampera stadko wymiata 😀 koza najlepsza jak zawsze 😀
lekwet napisz do Ascai, może będzie miała chwilę i pojęcie jak Ci doradzić, bo sama ma wykłębioną felinkę po arabie, ale ona szukała wszechstronnego siodła z krótką tybinką 😉 zapytać zawsze warto 🙂
emptyline Ty tu się nie obijaj tylko swojego kropa wstawiaj! 🙂
To ja wrzucę po raz kolejny raz Hanie, Fell Pony, która dwa miesiące temu przyjechała do mnie - do zajeżdżenia, więc spełniam się kucykowo 😍 i szykuje się kolejny fell ale chyba dopiero na wiosnę bo niestety czasu brak ... Jestem pod wrażeniem inteligencji tych koni, one wręcz chłoną wiedzę, postępy robią w niesamowitym tempie no i przy tym ten charakter 💘!
a ja nie mogę trafić na to, żeby całe stadko naszych klaczy było na pastwisku nooo, codziennie z aparatem jeżdżę do stajni i zawsze już są w boksach.. ehhh... 😉 a jak jeżdżę to też nie ma kto fotek robić 😉 może w sobotę nowości jakieś będą 🙂
Że też nie wpadłam na Google. To znak, że jestem naprawdę zmęczona dzisiaj 😁 a tak fryzyjsko mi wyglądał ten kuc.... Jeśli ma fryzyjski charakter, to nic, tylko pozazdrościć 🙂
Jakbym kucki nie goliła pewnie by tak już obrosła 😀 Ale goliłam ja już z półtora-dwa miesiące temu i niestety już powoli się kroi kolejne golonko :/ A do tego stado moich większych koni też się poci niemiłosiernie więc będzie co robić.
A wielokrążek 9,5 dalej do mnie nie doszedł... Coś Animalia sobie w kullki z moją kumpelą leci...
w końcu złapałam klacze na pastwisku 😀 wstawię jedno grupowe, bo za dużo by się rozdrabniać na wszystkie 😀 brakuje jedynie najmłodszych 4 kobyłek, bo gdzieś łaziły 🙂