Forum towarzyskie »

Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)

majek, ale klonować można już teraz 😉 Tylko poza fizyczną i genetyczną zgodnością nie będzie to to samo zwierzę w kwesti charakteru, przyzwyczajeń i całej reszty.
Averis, wiem, tylko mi sie snila wersja `popularna i ogolnodostepna` dla kazdego.
BTW fizyczna i genetyczna zgodnosc by mi wystarczyla.
Już teraz instytucje oferujące takie usługi dają możliwość profesjonalnego pobrania materiału na zapas, np. małym zestawem do biopsji przy okazji wizyty weterynarza. Potem próbkę wysyła się do nich, a oni ją przechowują w odpowiednich warunkach do czasu, aż właściciel uzna, że już chce sklonować konia, nawet przez dziesiątki lat. Kiedy zwierzak już nie żyje, może być trudno pobrać próbkę, która na pewno "zadziała". Koszt klonowania jest oczywiście znaczny, ale nie absolutnie kosmiczny, a za jakiś czas pewnie jeszcze się zmniejszy.  😉
Dość dawno wypadłam z tych tematów, ciekawa jestem czy/jak ominęli problem owcy Dolly, czyli fakt, że kiedy urodziła się, była już w wieku* swojej matki... Jeśli nie ominęli to najlepiej pobrać jak najszybciej 😉
* wiek chromosomów, czyli długość telomerów
A to lipa w takim razie, kon ma 23 lata.
Musztarda po obiedzie.
Jedne badania wskazują, że klony rzeczywiście mają trochę krótsze telomery niż powinno mieć młode zwierzę, inne, że mają normalne, jeszcze inne, że różnie. Możliwe, że to zależy od dokładnej metody albo komórek, z których się klonuje. Jednocześnie klony generalnie tak czy tak żyją sobie normalnie i bez szczególnych chorób - Dolly pożyła krócej niż średnia, ale przede wszystkim dlatego, że zachorowała i musiała być uśpiona. Można sobie poczytać na wiki. Więc wychodzi na to, że obawy o starość od urodzenia były na wyrost albo nie dotyczą wszystkich klonów w takim samym stopniu.
Dostałam orzechy w zielonych łupach. Czy jak poleżą trochę na parapecie to popękają i będę mogła wyciągnąć normalnego orzecha w skorupce, czy muszę się z tym babrać?
majek, w Argentynie non stop klonuja konie do polo  😁
Ciekawa w sumie jestem, ile moglaby taka zabawa kosztowac.
Ile aspartamu znajduje się w puszcze coli zero ?
Gdzies tam w necie sie przewija $150 000.
Jest tez napisane o klonowaniu bydla. Duzo tansze, ale chyba trzeba hurtem.

Buyaka, zainteresowalas mnie tym polo, nawet wygooglalam cos takiego i zastanawiam sie, dlaczego konie na zdjeciu nie sa identyczne (tzn maja inne odmiany)

http://www.sciencemag.org/news/2016/12/six-cloned-horses-help-rider-win-prestigious-polo-match
Odmiany nie są ściśle uwarunkowane genetycznie. Skłonność do większych lub mniejszych albo ich braku - tak. Natomiast to jak ułożą się komórki bez barwnika jest do pewnego stopnia przypadkowe.
Pytanie dot. prześwietlania bagażu na lotnisku - dobrze kojarzę, że trzeba osobno wyciągnąć elektronikę z plecaka? Czyli np. taki czytnik e-book'ów również wygrzebywać (upewniam się, bo wtedy odpowiednio się człowiek spakuje)? 🙂
Viridila, tak, kindle, telefon, aparat
Nigdy nie wyciągam  😲
majek z odmianami jest jak z liniami papilarnymi, bliźniaki też nie mają identycznych
ciekawych rzeczy sie czlowiek uczy. Czyli klony to nie dokladne kopie tylko tak jaby jednojajowe blizniaki?
To w sumie... mozna sie rozczarowac. Tzn efekt moze znacznie odbiec od wzorca.
Szczególnie przy srokaczach. 😉
majek, jak porównasz 2 dorosłe konie, mogą sie nawet znacząco różnic budową, ze względu na środowisko w którym dorastały.
majek to dokładne kopie genetyczne, ale geny to jakby zapis planu jak ma wyglądać dany organizm, a odczytanie tego planu może się różnić - nie wszystko zostanie odczytane, nie w identyczny sposób. Środowisko zewnętrzne, epigenetyka, DNA mitochndrialne (jeśli bierzemy obcą komórkę jajową) - drobne zmiany mogą skutkować wyraźnymi różnicami.
Tak, klony, to prawie dokładnie jednojajowe bliźniaki w różnym wieku 😉 prawie, bo właśnie ze względu na obcą komórkę jajową mogą się różnić DNA mitochondrialnym. Na wygląd czy charakter to nie wpływa.
Jakiego typu gniazdka są we Włoszech? Potrzebna jest przejściówka, czy w hotelach/hostelach są zwykłe gniazdka jak u nas?
Zwykłe  😉
Dzięki za odpowiedź :kwiatek:
infantil, ale wszedzie sa zwykle 👀 we Wloszech bylam tylko na Polnocy (Tyrol), pare lat temu, i wszedzie byly te potrojne tj typ L i przejsciowka jak najbardziej sie przydawala. Zakladam, ze masz bardziej aktualne info 😉
Te kontakty we Włoszech mają inny kształt niż nasze (są podłużne i właśnie potrójne), ale identyczne rozłożenie dziurek (jeżeli tak mogę to określić) a co za tym idzie wszystko da się normalnie wpiąć bez przejściówki  😀
W Toskanii nie potrzebowaliśmy przejściówek.
Jak zapakować bata do wysyłki?
Rozbierz sobie karton na płasko, powycinaj kawałki i posklejaj z tego takie dłuuugie pudło. Chyba, że masz w domu kartonowe tuby, ale to raczej towar luksusowy, nie ogólniedostępny 😁
Na południu Włoch i w Rzymie przejściówki też nie są potrzebne, aczkolwiek miejsca które odwiedziłam były mocno odświeżone.
flygirl ja kiedyś jak chciałam kupić takiego 180 cm do lonżowania to nie chcieli wysłać na poczcie..
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się