A ja polecam Rękawiczki York Hobby-zapłaciłam 30 zł-są świetne ! Ja mam różowe 😡 Kask York Libra-zapłaciłam coś ok 130 zł-kask przeżył upadki i rzucanie o ścianę (koń nim rzucił 😲). Zostało po tym kilka mało widocznych rysek ;p
Z czystym sumieniem mogę polecić bryczesy York model Lexis. Z całkiem grubego, przyjemnego w dotyku materiału, leje się nie mechacą, bryczki dobrze się noszą i dobrze piorą. Jeżdżone niemal codziennie przez 3 mies wyglądają super i czekają na przyjazd koni do nowego domu 🙂. Koleżanka ma bryczesy York Afna i rownież nie narzeka. Mam również kaloszki York Protego- używane były treningowo, codziennie przez 2 mies i wciąż żyją 🙂.
Podpisuję się pod postem fioukovej, bacik eksploatowałam przez rok i cały czas był w idealnym stanie. Z powodzeniem używałabym go do dziś, gdyby nie spodobał się komuś w Venie... Mogę jeszcze dopisać najtańsze owijki polarowe z konik.com oraz najtańszy ich czaprak 🙂 Ceny śmieszne, sprzęt nie mniej trwały niż Eskadronowy. Bardzo milutki polar.
Znacie może jakieś dobre i bezpieczne kaski, powiedzmy, że do 150 zł? Nic nie mogę znaleść w tej cenie, a mój stary nadaje się już ewidentnie tylko do wymiany.
Porozglądam się jeszcze. Chciałabym, aby kask naprawdę sporo pożył i w razie potrzeby uratował mi życie. Nigdy nie wsiadam na żadnego konia bez kasku. Mojemu obecnemu idzie jednak już 6 rok i niezliczona ilość upadków. Ostatnio mu się przyglądałam i cóż... Nie wygląda zachęcająco, ani bezpiecznie. Dodam jeszcze, że jest to zwykły, plastikowy kask fouganzy (z decathlonu) za 70 zł. Szukam teraz czegoś z troszeczkę wyższej półki, najchętniej w granicach 100-150 zł. Jeżeli kask wyjątkowo mi się spodoba, to do 200 zł.
I nie mogę nic sensownego znaleść.
W tych yorkach nie poci się głowa? W opisie jest, że mają wentylację, ale wiadomo jak to bywa z opisami...
po takim upadku powinnaś wymienić kask na nowy! bo drugi raz może już tak nie zadziałać :/ (nawet jeśli wygląda ślicznie i niei ma na nim żadnego śladu po upadku)
ja juz trzeci rok mecze tattiniaka. owszem, zaliczałam w nim upadki, ale nie na głowe a głownie na nogi, wiec nie musze go wymieniać, i niezmiernie sie ciesze bo strasznie go lubie! 😉
[quote author=fruity_jelly link=topic=1947.msg1088678#msg1088678 date=1312135154] ja mam czaprak york basic ciurany ile wlezie już długi czas (bo to mój ulubiony 😁 ) i dalej super się trzyma. nawet rzep, który koń wziął do paszczy i zaczął żuć 😵 [/quote]
Mój koniuch w ten sposób zniszczył mi miękki uwiąz Tattini, uszkodził pasek od podgardla i zmiętolił lonżę nieparzącą (wyciągałąm z pyska długi kawał). Na szczęście nie oderwał rzepów od ochraniaczy i nie zniszczył kantara... 🤔wirek: konie mają dziwne pomysły...
ja polecam te ochraniacze jak je kupiłam były jeszcze tańsze ale przeżyły przez dwa lata u mnie zajeżdżenie klaczy treningi skokowe i nadal żyją są porysowane ale mam je już dwa lata i jeszcze posłużą.
kaloszki Horze za 40 zł. nie do zmordowania 😉 przy codziennym użytkowaniu nie wyglądają najpiękniej ale od wygladania mamy inne kaloszki, te spełniają swoją rolę, a rzep jest baaaaardzo wytrzymały i nic go nie rusza 🙂 za te cene nie ma nic lepszego.
A ja polecam czapraki COLORADO mam już kilka od paaaaaaaaaaru dobrych lat i jedyne co, to wyblakły gdy prałam w proszku do białego a nie do koloru. I polecę ogłowia Grene (akurat w moim mieście jest sklep), podszycia miękkie i skóra nie jest zła jak na 70zł 🙂
Czaprak Colorado miałam i z ulgą się go pozbyłam. Po pierwsze strasznie ciężko sechł, a po drugie zimą namiętnei wycierał sierść konia za czaprakiem i powodował osadzanie się całego sufy spod sierści na czapraku i podkładce.
ekhem, czaprak także może,podkładka pod pas również...a te coloradowe to już w ogóle...mi dwa konie wytarły (młodziaki lonżowane w pasie na żelowych podkładkach),oprócz tego źle się piorą,krzywe pikowanie (co ciekawe tam gdzie były podwójne pikowania i krzywe przeszycia wydziergało wzorek na grzbiecie konia😀😀),tragicznie schną. Na szczęście pies się nimi zajął aa polecam rękawiczki start