Hej, robię utwardzenie z geokraty obok stajni, chcę też przy okazji położyć rurę drenarską. Proszę tylko o potwierdzenie, że tak się to robi: - wykopanie rowu, żwir, rura drenarska w otulinie, żwir, ziemia. Tyle?
Ja mam zaciesz, bo powstał nasz przydomowy plac 🏇 . Nie jest idealny, mógłby być większy, ale w końcu będzie jak pogimnastykować towarzystwo😀 Teraz nowy dzień, nowy dylemat - jak to nawodnić. Pewnie będziemy do podlania tego kopać dodatkową studnię (ta przydomowa jest za daleko) i tu pytanie czy ktoś ma doświadczenie jaka pompa będzie potrzebna, szerokość rurek i jakie spryskiwacze, żeby to dało radę? W tym temacie jesteśmy również niewiedzący😀
Jak spamuję to wybaczcie, ale mam nadzieję że jednak nie 😀 Siedzę i szukam inspiracji, pomysłów i wszystkiego co fajne, a co nie. Zechcecie powrzucać zdjęcia swoich przydomówek? Jestem bardzo ciekawa :kwiatek:
Słuchajcie, nie wiem do którego wątku się udać, może doradzicie? Dwa tygodnie temu wyjechała ode mnie kobyła, od paru dni jej córka zaczęła to chyba mocno przeżywać i podejrzewam u niej jakiś stan depresji. Córka lat 7, matka wyjeżdżała niejednokrotnie, na zawody i treningi, no ale nie było jej góra pare dni. Teraz minęły już dwa tygodnie a do młodej chyba dotarło, że matka nie wróci, no i stała się apatyczna, apetyt gorszy, stoi sama, osowiała. A co mnie najbardziej martwi, pojawiają się objawy a'la kolkowe: grzebie, czasem się położy. Parametry prawidłowe, załatwia się normalnie, sika normalnie, w brzuchu wszystko pracuje.
Zanim będę zawracać głowę wetom w tym dziwnym koronaokresie, popytam, może ktoś miał taki przypadek?
tajnaa jeśli wet stwierdzi potrzebę to oczywiście zbadamy, ale póki co wątpię w taki zbieg okoliczności. Najbardziej przychylam się ku tej depresji, bo wygląda dość "książkowo".
Hej, mam opcje sprowadzenia do siebie koni na lato, tylko działka nie jest duża, mam w sumie 0.5ha pastwiska, nie ludze się nawet że na te 2 miesiące wystarczy to dla konia i kucynki, będę dokarmiać sianem, ale chciałabym uniknąć wydeptania tego przybytku do żywej ziemi, dlatego pytam bardziej doświadczonych, czy to wgl realne? Trawa jest super, rośnie już kilka lat, jest mocna, wydaje się odporna na wszystko, ale wiadomo że konie to inny kaliber
Zrobiłabym coś a'la padok paradise z otwieranymi na parę godzin kwaterkami trawy na środku. Trawa wzdłuż zewnętrznego ogrodzenia i tak praktycznie nie ma szans przerwać.
Istnieje jakikolwiek SKUTECZNY ultradźwiękowy odstraszacz myszy do zamontowania w paszarce? Najlepiej bezprzewodowy? Cena nie gra roli, byleby nie przekroczyła równowartości mojego 1,5 tonowego zapasu paszy na czasy pandemii 😁 😁 😁 Albo jakiś inny odstraszacz bezpieczny dla kotów i psów w stajni?
darloga a nie lepiej kupić beczki lub duże pojemniki takie jak na śmieci? To chyba jedyne skuteczne metody jakie znam, trochę kosztują ale zawsze można je w dowolny sposób potem wykorzystać lub sprzedać. Mysz przejdzie najmniejszą szparą, przerabiałam to kiedyś. Mąż zrobił mi skrzynię obitą blachą to gryzonie sobie tam urzędowały na całego bo nie da się zrobić szczelnie.
Dorolga - ja tymczasowo (ale działa więc się przeciąga) obstawiłam zapas wkoło łapkami na myszy i odpukać nie ma + kręci się u nas kot😉 Kiedyś też przy pladze myszy w poprzedniej stajni testowałam lep na myszy - zadziałał cuda, ale to dośc drastyczne bo myszy na nim jeszcze żyły (na szczęście stajenny je unicestwił zanim to zobaczyłam, bo pewnie bym je próbowała ratować).
TRATATA - nie ma szans, stoję w pensjonacie i mam 3 palety zapasu paszy, w beczkach to zajęłoby nie wiem ile miejsca, poza tym potrzebuję aby pozostało to w workach, bo często swoje prywatne zapasy sprzedaję klientom jeżeli potrzebują na szybko i nie chcą czekać aż im sprowadzę. Mam paszarkę Alfako i pojemniki z Ikei na pasze zużywane na bieżąco i tam przesypuję, ale aktualnie zrobiłam zapas na kilkadziesiąt - jak nie więcej - worków w obawie przed problemami z dostępnością do paszy.
olq - a w takiej łapce żyją czy umierają od razu? Chcę właśnie tego widoku uniknąć, wolę to wyprzeć ze swojej głowy i nie mieć wyrzutów, ale obejrzeć takiego umierania nie dam rady. Mówisz o takiej tradycyjnej łapce, tak? PS Kota też mamy, ale on poluje na psy i ludzi zamiast na myszy, coś z nim nie tak 😁 😁
Przetestowałam wszystkie humanitarne sposoby na mysz. Nic nie jest skuteczne. Tylko trutki dają radę. Sypie raz na kilka tygodni jak widzę mysie bobki przy ichnich "wyjściach"
Tradycyjne łapki zabijają od razu, lep niestety nie (aczkolwiek myszy te łapki jakoś umieją obrobić i zwiać, a lep miał skuteczność u mnie kilku złapanych myszy w jedną noc - one się przylepiły ale niestety nadal żyły - nie pytajcie co z nimi dalej, stajenny chciał mi opowiadać, ale wolałam nie wiedzieć 🤔mutny🙂
pestka Ja także obalam mit kocura-leniucha. Mam kocura, który zarówno przed kastracją jak i po przebija pozostałe koty w ilości złapanej zdobyczy. Drugi też jet bardzo łowny, to nie zależy od płci kota a od jego instynktu.
darloga - mysz złapana w łapkę jeśli się dobrze złapie to tylko kilka razy podskoczy i po niej (kilka sekund). Trutki są bardzo skuteczne ale jeśli w obejściu chodzą koty to można je także otruć niechcący.
Istnieje jakikolwiek SKUTECZNY ultradźwiękowy odstraszacz myszy do zamontowania w paszarce? Najlepiej bezprzewodowy? Cena nie gra roli, byleby nie przekroczyła równowartości mojego 1,5 tonowego zapasu paszy na czasy pandemii 😁 😁 😁 Albo jakiś inny odstraszacz bezpieczny dla kotów i psów w stajni?
My z płyty osb zrobiliśmy bardzo duża skrzynię i wstawiamy do niej paszę z całymi workami. Też mieliśmy ten sam problem z myszami, jedynie pojemniki albo skrzynie umożliwiają przechowywanie pasz.