halo, przy pełnym profilu rzędu 10X 12 cm (bodaj takie oglądałam) wystarczy HDPE, przynajmniej na pierwszy "cios butem" (skakałam po tym 😉 ) Kompozyt będzie dużo droższy, bo technologia droga. Laminat wg mnie się nie nada, bo pęka "na ostro" a wziąć i "pęc" może zawsze jakby nie było
Cobrinha, kurcze raz chcesz szejka raz nie... się zrzucimy na bilet powiedz tylko dokąd 😉
Hehe to przez tą pogodę, Gaga wybacz, muszę się zastanowić 😉 A tak na poważnie to pogoda u mnie się załamała, wczoraj kropiło, dziś też... mokro wszędzie, pod bramkami na pastwisku bagienko konie już wydeptały - nie znoszę tego. Zamiast dreptać po łące one potrafią tam koczować ot tak, dla lepszych widoków albo w oczekiwaniu na śniadanie/ kolację.
_Gaga, laminat to jedynie wersja kompozytu. Warstwowa. Wytrzymałość zależy od użytych materiałów, konstrukcji ożebrowania,kształtek i ew. postaci sandwicza - wypełnienia piankowego. Po to tworzy się laminaty/kompozyty, żeby materiały uzupełniały się swoimi własnościami mechanicznymi, jak żywica i włókno szklane. Drewno jest naturalnym kompozytem (miękisz, żywica). Żelbeton jest kompozytem. Pewno, że można działać masą zamiast jakości tworzywa, wszystko przewymiarowane na wszelki wypadek, ale... wtedy to tworzywo musi być diablo takie (tu się kłania recykling) bo schodzi tego od groma. Po profilu okiennym też sobie możesz poskakać, a spróbuj z tego ( z tych tanich) zrobić ogrodzenie 🙂 PE, nawet utwardzany, jest dość giętki, nawet w dużej masie (przy czym tu grubość nie wpływa korzystnie na niektóre wytrzymałości) - kluczowy będzie rodzaj połączeń. Na złączach wszystko pracuje najbardziej.
u mnie też już bardzo jesiennie, miałam konie kąpać nie zdążyłam 🙁
Mam takie pytanie, właściwie może powinnam zadać je w innym wątku ale ten też częściowo tego dotyczy - myślicie, że jak koń żyje wolnowybiegowo jakiś czas, w tym wypadku rok to może mieć problem z wejściem do boksu i zamknięciem go w środku?
halo, dlatego pisałam o ogrodzeniu z regranulatu HDPE... (recykling) Uwierz - co innego teoretyzować, co innego po takim profilu poskakać 😉 Co do właściwości kompozytów itd itp na prawdę nie musisz mi tłumaczyć... jestem inżynierem materiałowym o specjalnosci: przetwórstwo tworzyw sztucznych 😁 gdzieśtam się w temacie orientuję 😉
strzemionko, jeśli wcześniej koń stał w boksie - nie powinno być problemu. Jednak każdy koń jest inny zatem trzeba zwyczjanie obserwować.
Pytam o to zamykanie konia w boksie bo wczoraj miałam taką sytuację, że zamknęłam Gniadą żeby normalnie zjadła i jedna i druga (do tej pory było tak, że się zamieniały wiadrami i nie do końca było wiadomo ile zjadają, a też nie zawsze mam możliwość stania przy nich) i była niespokojna, jakby pierwszy raz w zamknięciu. Zjadła szybko, druga też no to wypuściłam i serię baranów strzeliła, jakbym miesiąc jej nie wypuszczała 👀
Jestem już wstępnie umówiona z facetem na odwierty pod słupki 😅 ale po rozmowie jakoś mnie tknęło... Teren mam gliniasty, czyli pada to długo robi się często bagienko tam gdzie konie chodzą, i długo schnie a przy suszach, kamień. Pod samego pastucha chcę robić dziury na 60cm - słupki będą wystawać 150cm ponad ziemię. Pod trwałe ogrodzenie zimowe z desek, dziury na 80cm - ogrodzenie też na 150cm. I teraz pytanie, czy nie powinnam ich obsypać kamieniem w środku dla lepszej stabilizacji? Ponoć tak też będzie ok, a dziury będziemy starać się wiercić nie jakieś bardzo szerokie żeby właśnie nie rozkopywać tego za bardzo w koło.
Oj wiem niestety wiem, bo mamy część z drzewkami, krzaczkami i całą masą owoców tak ogrodzony (rodzice grodzili porządnie 😁 ) - dlatego się przeraziłam taką ewentualnością - ponoć powinno być ok ale wolę się upewnić 😉
Nie wiem bo jeszcze nie jest zamontowane więc wyjdzie w praniu, ale konie nie z tych co by napierały, tym bardziej że ewentualny kierunek natarcia jest od strony stajni gdzie zawsze mają otwarte więc mogą pod nią przyjść.
A no to jest plus. U mnie były z tych wpychających się, mimo, że były założone dwie linie, na górze szła belka i właśnie na nią napierały szyją, np. szochlując się, albo sięgając żeby akurat niuchnąć ten krzaczek po drugiej stronie ogrodzenia. I żywot ogrodzenie skończyło wcześniej niż sobie planowałam 😁
One żurawia zapuszczają pod stajennym murkiem - pastucha szanują i nawet nie próbują. Tam gdzie mam murek na ok 120cm wyciągają się jak jamniki i strzygą całą trawkę w zasięgu szyi (murek jest po części ogrodzeniem a po części murem oporowym skarpy) 🙂
[quote author=horse_art link=topic=19013.msg2203554#msg2203554 date=1413567356] Cobrinha, jak wykopią dziure wlej do iej beton i wciśnij słupek - stabilniej, trwalej i jeszcze wiecej roboty 😀 [/quote] Tiaa, a potem jak złamie się, to fajosko będzie wydłubywać końcówkę zalaną w betonie :/. Że nie wspomnę o koszcie cementu, piachu i sympatycznej robocie mieszania w taczce owego betonu...
Drewniaki wkopywaliśmy tak w okolicy 1 m, powiedzmy, że w zakresie 80-100.
(...) I teraz pytanie, czy nie powinnam ich obsypać kamieniem w środku dla lepszej stabilizacji? Ponoć tak też będzie ok, a dziury będziemy starać się wiercić nie jakieś bardzo szerokie żeby właśnie nie rozkopywać tego za bardzo w koło.
Nie dawaj żadnych kamieni czy betonu, wierć takie otwory żeby po wstawieniu w nie słupka można było w trakcie obsypywania ubijać młotem (jak najcięższym) tj. obsypujesz trochę (z 4-5 szpadli ziemi) -> ubijasz (aż ziemia będzie twarda) -> obsypujesz -> ubijasz i tak do samej góry . Ja zdecydowanie płycej mam wkopane i nic się nie giba tylko trzeba porządnie ubijać. Z pewnością dasz radę to zrobić. Żadne ubijanie ręką, nogą czy trzonkiem od szpadla nie ustabilizuje słupka, nie ma się co czarować i to bez względu na rodzaj gleby.
Może i efekt taki sam ale młotem pacniesz 3 razy i ubite. To tak jakby kapustę do kiszenia gnieść kijem od szczotki - da się ale ile się trzeba nagibać. 😉
60cm w ziemi a 150 nad ziemią, wkopywane w mokrą, gliniastą ziemię. Raz porządnie zawieje i słupki się położą. 60cm to trochę za mało. Ja mam tak od paru lat i jeszcze nic mi nie zwiało 😉 Mam i wbite kije zdecydowanie na dużo mniej młotem i też nadal stoją a ziemia dokładnie gliniasta że szpadla sie wbić nie da. Czekam na deszcze i część wbijam młotem a część wkopujemy na 50-60cm .Stoi i ma się dobrze 😀
Ja może zadam pytanie trochę odbiegające od tematu wyżej, jeżeli przeszkodzę to przepraszam 😉 Mam przydomową stajnie angielską i dwa konie jedna z nich jest starsza (16 lat) czy jest coś za jakieś ludzkie pieniądze oprócz trocin i słomy co mogłabym jej położyć na ściółkę. Zaznaczę, że czasami zdarza jej się wytarzać w boksie dodatkowo ma COPD więc potrzebuje czegoś co bardzo dobrze wchłania wilgoć i nie brudzi się tak szybko i oczywiście nie kurzy. Klacz jest siwa więc zimą wygląda 🤔 co najmniej źle.
poszukaj takiej specjalnej przepuszczającej wilgoć maty do boksu. W stajni Enklawa mają takie - super sprawa. Mega czysto i mega sucho. Koń z COPD u którego było przerabiane już chyba wszystko co można podać ma się na tym świetnie bez większych wspomagaczy 🙂