Forum konie »

własna przydomowa stajnia

Mnie się udało wylonżować kucyki, na ujeżdżalni sporo śniegu i ciągle coś tam dopadywało, więc lodowiska jeszcze nie ma ale zrobiło się dosyć twardo. Rozważam wysypanie gównokółka, tylko trochę mi szkoda brudzić tak ujeżdżalnię, myślicie że same przesikane troty dałyby radę?

Na szczęście mam pętlę w terenie gdzie właściwie zawsze jeździć się da, więc tłuczemy tam aktualnie przejścia przejścia przejścia... 😀
Złota, dziękuję!

Podłoże przymarzło, ale nie zamarzło. Moje konie pierwszą warstwę przedeptały, a pod nią już piasek.
Ja również wylonżowałam obie baby. Jedna chodziła dziś tak  💘 , a druga  😵 .
Kto zgadnie?
[quote author=Złota link=topic=19013.msg1690820#msg1690820 date=1361106356]
u Was tez tak zamarzło podłoże?
nawet lonżować nie mogę🙁 zamarzło na kość
[/quote]

U mnie zamarzło w grudniu i nadal trzyma :-( dlatego konie tylko jedzą i kupają i tyle  😤

Co do siana - u mnie zimą schodzi więcej niż wiosną i jesienią. Przez to, że podłoże słabe - konie cały dzień spędzają jedząc, więc 1 belka 250 kg schodzi na tydzień dla trójki. Wcześniej taka belka wystarczała spokojnie na 10 dni - pod koniec sezonu pastwiskowego, kiedy trawy praktycznie już niewiele, ale jeszcze się chciało koniom łazić to i na ponad 2 tygodnie wystarczało...
Przy 7 koniach myślę, że na tydzień zejdą niecałe 3 belki (2 i troszkę)
unawen no właśnie u mnie jest o tyle bieda, że mieszkam na jakimś rolniczym zadupiu, mimo że to wieś, to rolnika z ciągnikiem już ciężko znaleźć nie mówiąc już o innych maszynach. Łąk trochę jest, więcej znacznie pól uprawnych, ale głównie nieużytki. Te pare lat temu bawiliśmy się w zbieranie czyjejś łąki, ale po tym jak się nie mogliśmy doprosić żeby ktokolwiek to przyjechał sprasować, potem zamokło i cała praca na marne- skończyliśmy z taką zabawą.  😵
Taka to moja wieś, że już od paru lat nawet krowy nie ma...

A podłoże u mnie też fatalne, nic się nie da zrobić, ale na wiosnę planuję zrobić sobie taki mini maneżyk, żeby coś można było na miejscu podłubać 🙂
U mnie dzisiaj był wet - koniska miały robione zęby, przy okazji zastrzyk dostawowy dla połamańca, opatrzona rana po kopie, wyposażona apteczka. Jestem wymęczona całym dniem na dworze/w stajni - ciepła herbatka i w kimono.
Orzeszkowa, myślałam też o gównokółku, ale jak potem rozmarznie to nie sprzątnę, a to blisko domu

trocin w moich okolicach nie uwidzisz... niestety nawet moja astmatyczka z konieczności stoi na słomie. Na profi ściółkę mnie nie stać. Przyjdzie wiosna i znowu troty z tartaku będą.

W terenie u nas tragedia. Twardo, a po nieużytkach strach jezdzic bo doły są.

Złota, u nas raczej nie ma problemu z trocinami.
A gównokółko... no szkoda mi paprać aż tak ujeżdżalnię. Same trociny by nie przeszkadzały, i tak mam korę z piaskiem mieszaną, więc by znikły na wiosnę. Tylko nie wiem, czy troty wystarczą? Jednak co kupa to kupa - grzeje i nie zamarza 😁
Wiecie po co padokuje się konie ? po to żeby właściciel miał czyste sumienie 😉
A tak wygląda padokowanie  😂
anetakajper super 🙂
Jak taki materacyk mają na padoku to ja się wcale nie dziwie, że sobie wygodnie odpoczywają 🙂
anetakajper skojarzyło mi się od razu a propos akcji "Stop Skarszew" : biedne koniki - tak zmaltretowane i głodne, że nawet nie mają siły jeść ;-)
Bidule nawet jedzą na leżąco bo nie mają już siły się podnieść  😉
kucyk ma tryb i feel no pain... zrobiłam wewnątrz drugą warstwę ogrodzeń z palików plastikowych, pociągnęłam 3 linie na wysokości kucyka i podłączyłam do prądu. a wiecie co na to kucyk? czochrał się zadkiem o te paliki obwiązane prądem....

kurka noooo!
anetakajper fajna fotka! Szczęściarze z nich
Isabelle Jestem coraz większą fanką tego małego końskiego demona  😁 Chyba mu fanklub na facebooku założę 😉

A tak serio, no to przykro mi bardzo ale zastaje tylko siatka leśna http://allegro.pl/siatka-ogrodzeniowa-lesna-100-8-30-l-skoble-i3007053673.html

I w ten sposób wyleczyłam się z pomysłu mini, mini konika :P  Ale i tak słodki jest!
p.s. A widziałaś to?
Ma chłopak ambicje! 🙂
kucyk to kucyk- mały i wszędzie przelezie - ale ten Twój jest przepiękny! moje córki zazdroszczą ci go okropnie i jak go zobaczyły zapragnęły takiego samego! 😵

ale mój nowy tez kombinuje- w jednym narożniku jest dość wysoko ziemia i próbował nogi przełożyć. Jak tak dalej będzie to wyjdzie tamtędy, bo nie jest wysoki. Przewiązałam między rurami pastuch jeszcze, ale co to pastuch, tym bardziej jak nie jest podłączony

nudzi mu się samemu

wiosną przegrodzę padoki, podzielę
on niestety musi chodzic sam bo jest ogierem, a wałach zrobi z niego marmoladę
mam go ponad dwa tygodnie dopiero, może kiedyś uda mi się połączyć chłopaków
echh spróbuję jeszcze coś pokombinować z linkami do pastucha, mam trochę zapasowych wkrętów, ostatecznie go ogolę, to wtedy poczuje prąd🙂

zrobiłabym zdjęcie, ale nie zdążyłam, jak kucol wlazł przednimi nogami rano na przednie siedzenie nissana micry, bo z drugiej strony tak samo wsadzony był mój facet i czegoś szukał a Trufel wyczuł chleb. zaczął też lizać koty...
właściwości drapiące ma bardzo duże, nawet winorośli się dostało :


Ancymon jeden. ale to chyba coś ze mną jest nie tak, nie potrafię wychowywac zwierząt, bo i koń i kucyk zaczeły za mną łazić jak psy i jak tylko mnie widza to od razu obłapiają i cięzko im jakiekolwiek zdjęcie zrobić 😉

na dniach chcę spróbować je nakręcić nowym aparatem, to może będzie coś nie podobnego do jednego wielkiego piksela.

Złota,  a Wy się nie wybieracie do Championa na rajdy niedługo? jak tak, to podrzuć małe, z chęcią oddam go do wyczesania i pozaplatania 😉
kucyk ma tryb i feel no pain... zrobiłam wewnątrz drugą warstwę ogrodzeń z palików plastikowych, pociągnęłam 3 linie na wysokości kucyka i podłączyłam do prądu. a wiecie co na to kucyk? czochrał się zadkiem o te paliki obwiązane prądem....



A mocniejszy pastuch nie załatwiłby sprawy?
zielona stajnia ma w temacie doświadczenie, z resztą tym wątku chyba już nieraz na temat pastuchów i mocy było :-)


mamy takiego, 5,5 J, teoretycznie na dziki...
Ja się na tym kompletnie nie znam... mam siatkę leśną, drewniane ogrodzenie i najzwyklejszy pastuch Pomelac'a... nie wiem jakiej mocy...
Po prostu zielona , z tego co pamiętam - pisała kiedyś, że mocny pastuch załatwia często problem ucieczek i zerwanych taśm...
U znajomego sprawę załatwił dopiero taki na 7 J , francuski ...
napisałam długaśny post i mi wcięło- nie dość ze musiałam się zalogowac to mi napisało ze wysłałam go już a nigdzie go nie ma

nieźle- starzeję się chyba

Isabelle - nie jedziemy do Championa, nie jedziemy nigdzie bo niedługo Komunia Michała trzeba kase zbierac
może uda mi się namówić Jarka na jeden dzień do Campoverde na szkolenie, bo siedzę na wsi nosa nie wychylam- gdzies bym pojechała

szukam pomysłu na tani i ładny lonżownik ( odkryty) taki zabudowany deskami albo czyms i co pokombinuję to kilka tysi wychodzi
a to nierealne

mam pastuszkowy , nie zdaje egzaminu niestety
u mnie też mocny elektryzator działał, dopóki zmutowany kucyk z nami nie zamieszkał. a nie wiem czy taki 7j nie uszkodzi gnojka.

Złota deski z oflisem. na lonżownik-kwota groszowa. myślę, że w 2 stówkach za drewno to spokoooojnie sie zamkniesz (my zapłaciliśmy chyba 700 czy 900 już nie pamiętam kompletnie za  400mb, czyli jedną linię desek na 1 ha).
Isabelle, dzięki popytam w tartaku. Bo z tartaku braliście?
Złota,  tak, akurat ten tartak jest kilka domów dalej, najlepiej popytać w takich mniejszych, wiejskich bardziej, teraz drewno drogie, więc małe tartaki bez reklamy dość mocno cierpią.

pózniej możesz flexem z nakładką do drewna całość wyszlifować, zeby nie było zadziorów i pomalować bejcą, będzie super wyglądało. regularna decha też nie powinna być jakoś super droższa, my za drzwi do stajni x2 i przegrodę (około 6m x 180 cm) zapłaciliśmy 250 zł za deski już ładnie obrobione.
Isabelle, ten Twoj ma 3,5J wyjsciowej energii. 5,5J to wejsciowa. Ale te 3,5J to tez duzo, wiec dziwne, ze malucha w ogole nie kopie. Dobrze masz uziemione ogrodzenie? Sprawdzalas miernikiem, albo hardcorowo reka na calosci?😉
:



No nie mogę! 6 minut ostrego czochrania  😂 Moje koty nie mogły wzroku oderwać od tego Twojego diabła :P
Isabelle - dość mocny ten Twój pastuch, nie taki, że "koń klęka" 😉, ale mocny wiec musisz mieć albo przebicie na ofrodzeniu i część energii idzie w ziemię, może kabel od uziemienia z pastucha się przetarł, wyrawał - zdarza się, wówczas pastuch nie działa. Ewentualnie mógł się pastuch "skończyć" - u nas tak było, niby pykał, dioda mrugała a drut można było obgryzać, prądu na wyjściu nie było, poszedł zasilacz/kondensator oddaliśmy do naprawy i gites.
Dopiero teraz zobaczylam filmik z kucyniem, ostry zawodnik z niego 😀
Moze odrobaczyc go znowu trzeba? Wszoly juz wybite? Cos mu ewidentnie dokucza.
Poza tym przy niskich temperaturach mój pastuch dużo słabiej działa. Nie wiem czy dlatego, że uziemienie gorzej działa przy zamarzniętej ziemi czy może opór taśmy się zwiększa? Nie znam się na tym, ale wiem, że jak było -10 to prąd u mnie tylko do połowy pastwiska dochodził, a zaraz koło pastucha kopał nieźle.  Dzisiaj dla odmiany udało mi się bramę otworzyć i zamknąć i nie zauważyłam, że mój ukochany pastucha włączył  😂 Bo prąd dzisiaj przy -2 jest w całym obwodzie, ale przy bramie już słabo kopie. Natomiast jak temperatura jest powyżej 0 to kopie elegancko  😁
Niestety testery napięcia pokazują, że jest prąd, ale nie pokazują jak mocno kopie. I pozostaje jedynie samemu się na ból narazić  🤔wirek:

Ja myślę, że mu za gęsta grzywa dokucza 🙂 Moje obie baby uwielbiają jak je czochram na linii włosów grzywy- jest to moja nagroda dla nich 🙂 A grzywy wyczesywane regularnie, żadnego łupieżu, wszy ani nic.
stillgrey, ja mam od tego ludzi  😎 mariusz raz na miesiąc sprawdzał, jak mialam dobry dzień, to pozwalałam przez trawkę.  kopie wszędzie, na każdej linii. właśnie nie odrobaczałam go, bo się dowiedziałam, że był odrobaczany przed kupnem, więc początek grudnia, a wet telefonicznie doradził, żeby dać spokój i nie odrobaczać znów, bo to nie dość, że ma trochę ponad pół roczku to jeszcze jest maluśki, więc łatwo o strucie odrobacznikiem i go nie odratuję wtedy  😵 na dniach zrobimy znów przegląd dziada, bo po przegrzebaniu futra wyszło na to, że nie ma żadnych robali po nim łazących ani skaczacych, ruda też powinna się "zakazić" a ona się nie drapie 😵

Zielona wlaśnie kopie po calości, dość konkretnie, nigdzie nie "pyka" przebicie, nie dotyka ani trawa ani nic innego, uziemienie jest z pręta nie z druta, sprawdzone, wszystko ok, więc powinno tłuc konkretnie. jedyne co mi przychodzi do głowy to izolacja "futrowa". spróbujemy dotknąć jego nosem linki, może poczuje wtedy, bo pod ogrodzeniem robi takie "siup" rozkracza się, pochyla głowę i jedzie przez grzywę, cały kręgosłup.

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się