Forum konie »

własna przydomowa stajnia

anyann no to u mnie podobnie, choć konie szczęśliwe to ja nie bardzo, bo tak na wiosnę czekam  👀
ja też czekam na wiosnę, bo o wiele łatwiej wszystko ogarnąć, no i dzień zdecydowanie dłuzszy
to u mnie są roztopy. Nie ma co narzekać dopiero o 17.15 robi się ciemno, a nie tak dawno o 16 już było czarno. Jest coraz lepiej. U mnie roztopy, małe błotko jest. Dziś kończyłam Młodemu nogi (i tak nie dokończyłam bo słabo się czuję), przyszłam do domu i tata się zapytał ,,co jadłaś''...biegnę do lustra a tu całą twarz mam w brązowe plamki, bryczki również. Byłam cała w błocie.
Ircia Świetna fota! Ale Ci się udało je złapać jak idą równiutko!  🏇 A że one tak od linijki bez jeźdźca 🙂

Mnie też coś powoli rozkłada 🙁 Mam nadzieję, że się nie rozwinie, na razie tylko katar i gardło ale to zawsze się tak zaczyna 🤔 Niestety do wtorku jestem zupełnie sama i nie ma zmiłuj, padok i stajnie się nie posprzątają beze mnie. Dlatego dzisiaj bardzo spokojnie dzień spędziłam, bez przeciążania się i z dużą dawką witaminy C, żeby organizm sobie poradził i już mieć to za sobą  😎

Wszyscy zastanawiający się czy nie zabrać konia do siebie i nie postawić sobie stajni powinni nas przeczytać i zrozumieć, że odbierają sobie w ten sposób jakiekolwiek prawa do L4 oraz urlopu na żądanie 😂
unawen  uchwycone  zdjęcie jest forumowej Limii, właścicielki srokatej, mi jakoś tak nie chce się za koniskami biegać, chyba już starość mnie dopada  😉 ale popatrzeć jak konie  się cieszą, biegają  to uwielbiam i uwielbiam jak ktoś biega zamiast mnie za nimi robiąc zdjęcia he he.  Jedno jest pewne wyścig wygrał rudy

Ja na razie jakoś się trzymam z daleka od choróbska i mam nadzieje że tak pozostanie, bo mimo tego że sama nigdy nie jestem,  to nikt mnie niestety nie zastąpi  😲

unawen Zdrówka Życzę i nie daj sie chorobie, bo jak nas przeczytają przyszli właściciele przydomowych stajni to raczej dadzą sobie spokój  😁
a ja nie wiem który z moich najszybszy 😀
U moich jedna zasada -szef pierwszy, my za nim 😀 więc Ametyst zawsze biegnie na przedzie- reszta za nim ale wcale nie oznacza to ze jest najszybszy 😉
Dzisiejszego dnia rządziła laba, albowiem przyjechali do mnie goście i nie mogłam wyjść z domu, a miałam w planach teren bądź lonże, ale nie żałuje, czasem trzeba z ludźmi posiedzieć i pogadać, zwłaszcza jak się rodziny dawno nie widziało. Konie z pewnością na tym nie ucierpiały.
Jutro będę musiała wszystko zrobić wcześniej niż dotychczas, bo być może ktoś przyjedzie po obiedzie do mnie, ponieważ ja znowuż się starzeje o rok...

Aktualnie u mnie rządzi plucha. Trochę poprószy śniegu, ten zaraz stopnieje...
Ja już swoje odchorowałam w tym sezonie, teraz trzeba działać pełną parą bo u nas też już wiosennie 😉
Po przebojach sianowych w tym roku, dzisiaj wreszcie poszła gruba gotówka i zawitało do nas 3,5 tony normalnego sianka 😉
Swoją drogą jestem przerażona cenami siana w moich okolicach w tym roku 🙄
Jak tylko będą w tym roku sianokosy to będę łapała rolników na polu, może prosto z łąki policzą taniej...
Z łąki zawsze taniej, a jak sobie sama zapakujesz i rozpakujesz to też mniej policzą 🙂 Ja tak robię  😁

Poza tym nie wiem jak u Ciebie ale u mnie jest pełno 'rolników', którzy łąk nie koszą, a dopłaty biorą. Ja się z takimi dogaduję, że płacę za presowanie, przerzucanie i koszenie, a nie za kostki. Zwykle sama muszę wszystko ustawiać, bo jak ktoś nie kosi swojej łąki to i sprzętu nie ma, więc po prostu wynajmuję innych rolników ze sprzętem na godziny. Godzina koszenia, presowania kosztuje około 100-150zł, przerzucanie dużo taniej ale nie pamiętam ile.

Zależy jaka jest łąka, ale u mnie 1ha to około godzina pracy presy, rotacyjna trochę dłużej. Tak czy siak zawsze na tym wychodzę taniej niż 3 zł za kostkę. I to dobrą kostkę, bo sama ustalam stopień wypełnienia kostek, ja zwykle celuję w taką 15kg, bo więcej nie dźwignę 😀
Być,wszystkiego najlepszego,dużo zdrowia dla Ciebie i Twoich koników.Wielu lat szczęśliwych i pogodnych.Spełnienia marzeń! :kwiatek:
Być sto lat  :pijacy:
Masz rację, czasem trzeba się od koni oderwać i z ludźmi pobyć, inaczej całkiem człowiek zdziczeje 😉
Być sto latek dla Ciebie i Twojej gromadki! Aby żyło się lepiej, zdrowo i żeby szczęście Was nie opuszczało. Życzy całeee Cariotkowo!
Być i ja przyłaczam się do życzeń. Sto lat, zdrówka dla Ciebie i dla Twojego zwierzynca.
Aja jestem bankrut- wczoraj wetka zrobiła zęby wszystkich moich kopytnych, do tego Hyltkowi wyrwała 2 wilczaki. Koszt w sumie z dojazdem ponad 1200zl. Dobrzez ,że przegląd zabow raz w roku , bo koszt doprowadza do zawrotów głowy.Do tego Baja "pociął" sie z Emi finał wielki guz i krwaiak na dupie , dzis miała wyjechac na pierwszy teren po zabiegu a teraz ma znowu z pare tygodni laby. A wygląda jak weteran wojenny. Nogi poobcierane, guż na dupsku.Emi ma guza lecz mniejszego ...no cholerne babska.
Dziewczęta, dziękuję!  :kwiatek:
Miło się czyta życzenia, zawsze to lepszy początek dnia.  😀
Stawiam Wam wirtualnego szampana urodzinowego, chyba że wolicie inne "rarytasy". 🙂



Faza, nie przejmują się. Moja gniada to agentka od zadań "okaleczania się". Zawsze coś sobie zrobi, mimo że nie jest to nic poważnego, ale obtarcia to u niej już standard. Załamuje ręce, co ona wyprawia, ale cóż... Ten typ najwyraźniej tak mam.
Być, też dołączam się do życzeń - sto lat!  🥂
Faza, tak się zastanawiam, może ze względu na ciągłe (chyba nie zaprzeczysz 😉 ) urazy w Twoim stadku, lepiej byłoby je podzielić na pół co najmniej? Wiem, że to upierdliwe ale na pewno byłoby mniej urazów 😉
Wczoraj na chwilę do Kluska i jego kumpla z padoku Emira, wbił się wygłodniały zabawy siwek - po prostu poszedł na taśmę jak zamykałam na sąsiednim padoku Kluska. Na szczęście Klusio nie jest agresywny i się bawiły... tamten widać, że spragniony towarzystwa... niestety zabawy przybrały zbyt ostry przebieg i chłopaki na za dużo zaczęli sobie pozwalać, i trzeba było wrócić do pierwotnego układu - biedny siewek wrócił do swojej kwaterki hehe
Być - sto lat (i zawsze samoistnie czystych wybiegów ;-))

Faza - to samo przyszło mi do głowy - przy takiej urazowości pomyślałabym o podzieleniu stada - albo wg płci, albo wg temperamentu...
Ślicznie dziękuję.  :kwiatek:
_Gaga, przydałoby się!
Być. szczęścia!
czy ktoś może mi napisać ze swojego doświadczenia na jak długo starcza okrągła bela (średnio ubita) umieszczona w zewnętrznym paśniku i na ile koni?
(może Gaga? Ty chyba miałaś paśnik) przygotowuję się do zmiany systemu  😀
Mi na dwa konie szła 1 bela na 15-17 dni. Tyle, że to arabka i kucyk. Znajoma na dużego konia ma balota na 2 tygodnie😉
U mnie na dwa konie jeden balot na tydzień.
derby, dzięki!
U mnie balot 150 kg na dwa konie w zależności od pogody, starcza od 3 dni do 5. Rzadko tydzień.
Ania L.,  u nas schodzi w zimie około 2x balot (około 240-250 kg)  miesięcznie na grube Rude i to małe biegające coś, ale to biegające pożera tak maluśko, że właściwie schodzi "na konia". latem schodził balot miesięcznie przy dość kiepskiej trawie. i to nie porcjowane, tylko "ile zeżrą". (ogólnie o dużych balotach)

z tym, że z dużych balotów mam bardzo dużo "resztek". bo drobnica, taka ala sieczka z pyłem zostaje i tego nie ruszą.

co do paśnika, to też schodzi różnie. zauważyłam, że przy siatce z małymi oczkami (mam ten najpopularniejszy model busse, największą z najmniejszymi oczkami) schodzi mniej i dużo mniej się marnuje niż przy siatce z dużymi oczkami. więc jeśli będziesz w paśniku jeszcze instalować "utrudniacze" to zejdzie zapewne mniej, a rozrywka potrwa dłużej. poza tym mniej się marnuje i spada na ziemię (kończy jako zdeptany gnój), bo mogą mniejsze porcje hapać.

zauważyłam, że zjadają więcej jak ładuję siatkę sianem "luzem", niż jak wkładam tam gotową kostkę, jest bardziej sprasowana, więc ciężej im złapać wystające kawały niż w siatce nabitej z balota, dlatego jeśli wiecej koni, to bym się pokusiła o zamontowanie opózniacza bezpośrednio na duży balot, a nie rozwalanie dużego.

masz już projekt paśnika? albo gotowca 🙂?


na następny sezon obowiązkowo chcę małe kostki. cena taka sama właściwie (jeśli są!) jest, a wygoda.... echhh! miałam kilka kostek i normalnie to była rozkosz!
rozkosz to jest, ale nie jak się je ręcznie z pola zbiera  😀iabeł: mechanizacja rolnictwa I

paśnik duży, typu bydlęcego z zadaszeniem

chodzi mi o to, że inaczej je jeden koń (wybiera, przebiera, rozrzuca) a inaczej małe stadko, zastanawiam się czy liczyć można duży balot średnio na tydzień na 7 koni, ale chyba mało będzie, bo te baloty to chyba góra 300kg (w sumie nie wiem, nie ważyłam nigdy, ale tak patrząc po ogłoszeniach), czyli pewnie by trzeba było liczyć 2szt / tydzień

teraz mi schodzi ok. 100 kg siana dziennie

u mnie baloty są 240-250 kg (90 zł balot/400tona)

więc tak naprawdę to wychodzi na 2,5 dnia taki balot. ale w stadzie zapewne wyjdzie mniej, bo cos porobią innego (nasze żrą caly czas z przerwą na kupę...)

ten paśnik to wkłada się bezpośrednio cały balot? bo coś mi google nie chce pomóc.
Być. Zdrówka, szczęścia i wszystkiego naj w życiu!  🥂
Wiesz, że Twoje urodziny przypadają w Światowy Dzień Kota? Przypadek ? 😉

Ja popieram to co napisała Isabelle - duża siatka busse z małymi oczkami i od razu mniej się marnuje. Jak luzem to więcej wciągają i zawsze na dnie siatki zostaje trochę siana, którego jeść już nie będą. Właśnie taka drobnica + niezbyt ładne sianko.
Dziękuję!  :kwiatek:
Przypadek? Być może w pierwszym wcieleniu byłam kotem, któż to wiedzieć może, ale jednego jestem pewna - uwielbiam ciepło jak koty.  😀
Być -dużo zdrówka 🤣
I 9 kocich żyć!
Dziękuję.  :kwiatek:
Być., Najlepszego!

u Was tez tak zamarzło podłoże?
nawet lonżować nie mogę🙁 zamarzło na kość

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się