Forum konie »

własna przydomowa stajnia

_Gaga,  cieszę się, że paśnik się sprawdza, a może by tak przyatakować jakoś mocniej producenta? mnie cena bardzo ciekawi, czy będzie z tych bajecznie słodkich (rzędu mało prawdopodobnej stówki) czy z tych kosmicznych (plus jedno zero)

kurcze nie mam pojęcia jak mam wyszukać na alledrogo tej siatki 😉 bo może by ją złączyc koncami w wiszącą i by się tak też sprawdziła?
Plus jedno zero na 100%. Sam materiał to kilka stów... a gdzie robocizna?

Na alledrogo tej siatki nie widziałam. Z pewnością dałoby się ją powiesić, ale nie wytrzyma raczej 250 - 300 kg kulki siana...
W Castoramie ostatnio widziałam bardzo mocną, ale nieelastyczną siatkę na przyczepki samochodowe, dość sporą (3 x 4 m czy jakoś tak). Taką z pewnością powiesisz z całą kulką... tylkp pytanie - jak to podnieść i na czym powiesić? Jednak to kilkaset kg...

Co do atakowania producenta - trochę egoistycznie powiem, że na razie nie mam kasy aby za ten paśnik zapłacić - zatem im później będę musiała zdecydować czy go biorę, tym lepiej ;-) Poza tym dłużej używany powinien byc tańszy, co nie? (hihi)
Na Allegro - po wpisaniu hasła "siatka przyczepa" wyskakują takie siatki. Mi niestety na jednym pastwisku nie wchodzi w grę montaż paśnika - ślepy koń. Jak się wkomponuje w belę siana to nic sobie nie robi, z paśnikiem mogłoby być różnie. Natomiast opcję postawienia na innych wybiegach  rozważam - przemyślę zimą jak będzie trochę czasu, chociaż przez 5 dni na jaki wystarcza balot (w siatkce położony na oponie od ciągnika to i tak się nie psuje nawet jak pada.
Gaga_ Ty jako tester powinnaś mieć go za darmo😉
zielona - na Alledrogo nie było tej konrektej, którą ja mam. A siatek jest tam od... znaczy sporo ;-)
derby też tak sądzę  🤣 ale pewnie częśc kosztów trza bedzie zwrócić chociaż
nie wiem  🙁
_Gaga,  oj jak tam wchodzą w grę sumki 4 cyfrowe, to niestety poza moim zasiegiem, aż tak mi nie zależy szczerze mówiąc, zbyt biedna jestem na taką ekstrawagancję po prostu 🙁

i nie chodziło mi o wieszanie kulki całej, jeeezu, w życiu😉 chodziło mi o wielką siatkę, która ma drobne oczka i mogę ją załadować raz na dzien/dwa tak obficiej, bo ze zwykłej siaty siano znika w przeciągu 2 godzin 🙁

chyba mam naturę sknery, chciałabym mieć ze 2,3 takie siatki jak np busse, a to już 150 zł w plecy, więc moja natura podpowiada, że jeśli za 29 mogę przy odrobinie pracy włożonej w przeróbki mieć to samo, to raczej szukam tańszych rozwiązań 😉

czyli nie ma patentu na kulkę siana położoną na oponie, żeby nie przegniła🙁?

chyba mam naturę sknery, chciałabym mieć ze 2,3 takie siatki jak np busse, a to już 150 zł w plecy, więc moja natura podpowiada, że jeśli za 29 mogę przy odrobinie pracy włożonej w przeróbki mieć to samo, to raczej szukam tańszych rozwiązań 😉


Isabelle, pół roku szczypałam się z kupnem busse, przyszła - jestem zachwycona i...żałuję, że nie kupiłam dwóch od razu. I zamiast wziąć i zamówić tą drugą żeby mieć spokój, to znów mam z tym problem  🤬
rox,  ja mam problem z rozstaniem się z każdą złotówką!

zastanawiam się nad pozbyciem mini kolekcji szmatoholicznej, i tak nie jezdzę przecież...
Ja nie jestem sknerą, ale zwyczajnie jestem hm - biedna to złe słowo - może "niespecjalnie bogata" ;-) zatem nei na wszystko mnie stać
Ale mam też zasadę: nie stać mnie na tanie rzeczy (bo trzeba je kupować kilka razy), kupuję zatem z tzw górnej półki, ale na lata...
Jednak a propos paśnika - te kilkanaście minut każdego ranka, brak konieczności przebierania się w ciuchy robocze przed pójściem do pracy, a przede wszystkim kilka minut pracy raz na 2-3 tygodnie - przekonały mnie do niego zdecydowanie ;-)
Edit: poza tym jak sobie przeliczę ile siana na tym zaoszczędzę - sądzę że szybko się zwróci (jak już zapłacę ;-))
Przy poprzednim paśniku marnowało się ok 4 do 5 taczek na tydzień, czyli ponad dwukrotnie więcej niż teraz...
no właśnie toteż się zastanawiam nad tymczasowym paśnikiem, czyt abezpieczeniem belki przed zgniciem 🙁

a dziś osiągnełam szczyt pomysłowości!

mam dużo siatek po marchwi, takich drobniutkich, dziadowych. złączyłam trzy sizalem i ... mam siatkę 😉 jest dość mała, ale to eksperyment, jakbym dołożyła drugie 3 to bylaby wielka wielka siata. konie wyżerają tylko z przestrzeni połączonych sizalem, bo siatka za drobna. teraz testują, bawią się wyszarpując z tych malych dziurek, zobaczymy w jakim tempie siano będzie schodzić.
Co do siatek busse mialam tak samo, kupilam jedna i pozniej zalowalam, ze nie kupilam dwoch. Jak juz mialam dwie to stwierdzialam, ze wciaz za malo i dokupilam jeszcze dwie... a teraz kombinuje co zrobic zeby nie musiec ich uzywac, bo mam juz serdecznie dosc ladowania i wieszania, wbrew pozorom jak sie zaladuje do pelna to swoje waza i sie trzeba namachac.

Teraz wstawilam im na padok taka metalowa kwadratowa klatke, wkladam im tam dwie, trzy kostki i mam spokoj na caly dzien. Troszke sie marnuje, ale o niebo mniej niz przy sianie rzuconym luzem na ziemie, czy do standardowego metalowego pasnika, a dla mnie teraz podawanie im siana to przyjemnosc. Zreszta kiedy jedza z siatek tez duzo zostaje na ziemi. Byc moze zrobie im od gory siatke, ale pod warunkiem, ze wymysle jak ja latwo zakladac i zdejmowac do wkladania siana. A boki chyba obloze pleksi zeby nie wypadalo przez kratki, konie i tak jedza od gory.

Isabelle, te siatki po marchwii sie raczej nie nadaja. Konie latwo je moga poprzerywac, przypadkiem polknac nitki. Ja bym nie ryzykowala jednak.
Jak chcesz to mam namiar na osobe, ktora sprowadza busse taniej z niemiec 🙂 Kupowalam od niej ostatnie dwie siatki i w cenie malych 85cm dostalam duze 🙂
stillgrey a mozesz i mi podać te namiary? Potrzebuję jednej do stajni na noc.
Donoszę, ze beczkowy paśnik super się sprawdza. Naprawdę polecam to rozwiązanie szczególnie w stajniach z dwoma, trzema stworami.
Kupowalam siatki od re-voltowej "maxowa", teraz widze w jej profilu, ze jest wlascicielka sklepu gohorse, a tam te duze siatki sa za 55zl. Ja za dwie zaplacilam 95zl razem z przesylka za pobraniem. Napiszczie do niej, moze ma jakies zza lady 😀 W ogole poglupieli z cenami tych siatek, widac za duzy popyt 😉 Pierwsza siatke 85cm kupowalam za 32zl.
Donoszę, ze beczkowy paśnik super się sprawdza. Naprawdę polecam to rozwiązanie szczególnie w stajniach z dwoma, trzema stworami.


Mi się o tyle nie sprawdzał (próbowałam ze 3 - 4 lata temu), ze się jednak za dużo marnowało :-/ chociaż z pewnością jest o niebo lepszy od zdawania na ziemi. Poza tym jadł na raz 1 , czasem 2 konie - 3 już nie specjalnie
cranberry,  umknęło mi, jaki beczkowy pasnik🙂?
Odejdę troszkę od tamatu siana i siatek, bo ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak ułatwić sobie podawanie owsa. Moje kobyłki na widok tych małych ziarenek dostają oczopląsu i głupawki  😲, dlatego żeby je wyciszyć, kieruję każdą na przeciwną stronę, wiąże i zawieszam przed paszczą wiaderko z pasionkiem. W przeciwnym razie zaczynają się "grające fortepiany", część owsa ląduje na zadkach lub pod wiadrem, a młoda w tym zamieszaniu zwykle przegrywa, bo przecież matrona musi mieć zawsze pierwszeństwo. Jak wy to rozwiązujecie?
Beczka ma obcięte denko i zamontowaną w to miejsce siatkę
wisi na zasadzie kosza do koszykówki ;-) tylko dziury nie ma od spodu
siano ładuje się odgórnie

ranczolodzierz nie specjalnie rozumiem o czym piszesz... Zadaję paszę do żłobów i po temacie, ale moje konia mają boksy... każdy swój, Ty zadajesz paszę na zewnątrz, tak?
w takim przypadku zwyczajnie bym wiązała... (co opisałaś) i po temacie
Kurcze, ostatnio nie mogłam zasnąć i z nudów kombinowałam nad zabezpieczeniem dużej belki przed zalaniem i męczy mnie pomysł na razie teoretycznie, zeby zrobić coś podobnego jak duża szpula na grube kable, czasem widzi się takie przy remontach sieci energetycznych. Podstawa, przez środek beli siana palik na którym montowałoby się daszek. Tylko nie mogłoby to być drewniane bo zbyt ciężkie do montażu, najlepszy byłby plastik. I przyszły mi do głowy plastykowe piaskownice dla dzieci. Tylko jak to zmontować do kupy  :/
Coś na wzór tego. Ciekawe jakby się sprawdziło jako paśnik 😉

ranczolodzierz w stajni w której pracowałam w wakacje też konie stały 24h na dworzu. Zawsze jest jakiś wódz i on z prawa swojej pozycji dostawał pierwszy ,żeby nie gonił innych, potem reszta dostawała wiaderka pod nos w odpowiednich odstępach. Przyzwyczają się do tego. Chyba ,że wolisz je wiązać to też jest wyjście.
I przyszły mi do głowy plastykowe piaskownice dla dzieci. Tylko jak to zmontować do kupy  :/

plastikowe piaskownice popękaja na mrozie :-/
ansc, a jak chcesz przebić rolkę nawet cienkim słupkiem? chyba nie wykonalne... chyba lepiej wbić 2 słupki (kwadrat) na stale z ziemie i do nich daszek np z desek i folii przymocować  na stałe albo ściągany i pod to kulkę wtaczać

plastikowe piaskownice pękają na drzazgi- mroź i utlenianie na słońcu, no i drogie są


ps - fajne zdjęcie 🙂😉)
ranczolodzierz, ja sobie jednego konia wyprowadzam poza padok, bo tak mi wygodniej, od razu podprowadzam go pod siodlarnie i przy okazji karmienia czyszcze. Drugi dostaje na padoku. Czasem karmie jednoczesnie na padoku, szef dostaje wiecej, wiec pozniej konczy, tym samym nie ma przeganiania.
Najlatwiej jest tak jak napisalas przywiazac konie.
Gaga u mnie nie ma boksów, tylko wielka stajnia dla dwóch ogonów, a owies dostają na dworze, albo w stajni, zależy jaka jest pogoda.

Z tego co radzicie, nie mam innego wyjścia, jak wiązanie, bo klacz przewodniczka jest mniejsza od młodej, więc dostaje troszkę mniej, poza tym ona jest tak zachłanna, że nawet jak nie skończy swojego, to i tak musi parę razy zajrzec do wiaderka młodszej. Myślałam, żeby im wsypywać owies do wspólnego żłobu, bo tak byłoby mi najwygodniej, ale wtedy nie wiem ile która zje  🤔 Widziałam też jak ludzie podawali koniom owies na padoku w takich gumowych miskach, ciekawa jestem, czy ktoś to stosuje?
Isabelle, u mnie balot stoi na drewnianej palecie, pionowo, na górze też ma paletę. Całość do połowy nakryta plandeką. Woda która psuje balota ma możliwość wlecenia tylko od góry bądź dołu (wtedy wsiąka w balota). Boki balota są tak zwinięte, że deszcz moczy tylko wierzchnią warstwę potem spływa. Więc tak: balot oddycha od dołu i od góry przez to że są palety, plandeka nakrywa górę , przez co woda nie dostaje się do balota. Ponieważ powierzchnia na palecie jest płaska woda spływa z góry, nie zostając, wiec nie wlatuje do środka balota. Niszczy się tylko boczna warstwa, mniej więcej 1/3 balota, która jest nie przykryta.
ranczolodzirz ja kiedyś widziałam jak gość wieszał wiaderka koniom na pyskach na paskach które szły za uszami, tak jak kiedyś furmani karmili, tylko, że oni wieszali worki jutowe ( chyba, takie z włókna naturalnego ) Ja moim daje normalnie w wiadrach na ziemi zaczynając od szefa tyle że on jest największy i dostaje najwięcej ale malutka i tak je powolutku więc i tak muszę starszyznę odganiać baciorem.
Isabelle zerknij na 158 strone, wrzuciłam fotke.
Często gęsto tak robimy na rajdach. Wiaderka budowlane, te czarne i taśma. Odczepia się uchwyt, taśmę przytwierdza. Konie nawet jak się odganiają to uciekają ze swoimi wiaderkami, nic się nie wysypuje. Ale słyszałam też opinię, że nie każdy koń to "ogarnia" i niektórzy z moich znajomych bali by się zakładać wiaderko na głowę.
Jeśli byś się zdecydowała na coś takiego to wiaderko powinno być zrobione indywidualnie do każdej główki, ja zrobiłam kiedyś takie, z taśmą tej samej długości i okazało się, że hucuł jak podnosił głowę do góry, to wiaderko nagle znajdowało się pod jego głową ;p przelatywało mu po prostu przez pysk. Z moim młp nie miałam tego problemu, jak podnosił głowę to wiaderko opierało mu się delikatnie na chrapach...popatrzył, popatrzył, po czym wracał do jedzenia.
A ja wrócę do paśników. Jeśli kogoś nie stać na paśnik testowany przez konie Gagi to polecam paśnik samoróbkę , którego zdjęcia już tu kiedyś wstawiałam. Paśnik do tego stopnia się sprawdzał, że mamy już trzy takie same paśniki ,a ma powstać jeszcze jeden ( jeden paśnik przypada  na dwa konie).
Odkąd konie jedzą z tych paśników idzie nam o połowę mniej siana, dodam że wcześniej jadły z ziemi i bardzo dużo marnowały.
Paśniki ładujemy raz dziennie i konie mają siano do wieczora, mogą sobie jeść kiedy mają ochotę.
Wstawiam jeszcze raz zdjęcia dla tych którzy nie widzieli. Pozostałe nasze paśniki różnią się tylko tym od tego paśnika na zdjęciu ,że mają pełne ściany z desek.
[quote author=horse_art link=topic=19013.msg1583764#msg1583764 date=1352887866]
dziwi mnie dlaczego tak mało hoteli ma padoki. Dużo klientów chce konie 12 czy 24 h na dworze - dlaczego nie idą w tym kierunku? przecież to ogromna oszczędność (na słomie, sianie, prądzie, pracownikach)  a i klient zadowolony i płaci tyle samo/więcej.
[/quote]

Bo ceny ziemi powiariowały mimo, że jest kryzys i działki nie idą.
90% posiadaczy gruntów nawet czysto rolnych już tam oczami wyobraźni widzi działki budowlane i woła po 100-180 tyś/ha (tak jest w promieniu 40 km od Poznania).
Ja od miesięcy szukam czegoś w rozsądnej cenie tak do 30 km od Poznania i wychodzi mi na to, że przy dzisiejszych cenach gruntów stać by mnie było na może 0,5 ha na którym postawie max stajnię, wydzielę plac do jazdy, karuzela, kilka msc parkingowych dla klientów, jakiś mini ogródek dla moich dzieci i wychodzi na to, że na padoki zostanie mi tak marne poletko, że o trawiastych padokach mogę tylko pomarzyć.

Stąd łatwiej zrobić kilka małych piaszczystych padoczków, ale więcej wołać za boks.

Niestety
Obiecane fotki Nobla  😉
Zapoznanie z moim źrebakiem

A za chwilę wspólne bieganie
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się