BUCK, U znajomego w paszporcie było wpisane blizna po paleniu w kształcie łopat lwa. Nie wiem co pracownik pzhk miał na myśli 🤔😂.
A było to jeszcze przed stworzeniem księgi rasowej w Polsce. I było sporo dziwnych sytuacji w tedy😁 ale tą zapamiętałam najlepiej.
My się tu śmiejemy, że ktoś łosia od renifera nie odróżnia. A pzhk uznało kiedyś, że to łopaty lwa🤔😂 dzikadermi, a może chodzi o łopaty Iwa? Iwo, to takie imię 😉
mohuka, u tego pana większość koni z takimi smaczkami jest. Nie raz koń spokojny w ogłoszeniu, a na miejscu dębujacy i totalnie do całkowitej roboty od nowa. Pomijajac stan zdrowotny.
doloruu, to handlarz więc różnie bywa.
W większości ma "trupy" i konie nie warte jechania do niego. Jednak mi sie zdarzyła u niego perełka, ale to około 8 lat temu więc też były inne te konie, inne ceny. Wtedy za konia u niego płaciło sie w granicy do max 10tys i szło coś wyhaczyć, teraz za konia z "rozwalonymi" nogami chce 30tys 🙈
Moje pierwsze siodło też miało zespawany łęk i służy jako stołek do dziś 😅 Czasami ludzie szukają do ozdoby czy innego użytku, nie na koniu. Ogłoszenie szczere, bez ściemy.
Bardziej mnie irytuje jak ktoś sprzedaje siodło z ewidentnie rąbniętą terlicą jako sprawne 🙄