jestemzlasu, a co tam było dziwnego? bo chyba już nie ma. Btw. to jeden z tych koni gdzie zastanawiam się skąd ta cena. Nigdy nie startowała, bez mięśni, z obwisłym brzuchem. 85 tys?
[quote author=kare_szczescie link=topic=190.msg2967708#msg2967708 date=1616054976] jestemzlasu, a co tam było dziwnego? bo chyba już nie ma. Btw. to jeden z tych koni gdzie zastanawiam się skąd ta cena. Nigdy nie startowała, bez mięśni, z obwisłym brzuchem. 85 tys? [/quote]
Nooo jeszcze chudy koń na 2 fotach 😉 A poza tym jeśli ktoś wstawia tak nieudane ujęcia że skoków jako zachętę do ogłoszenia no to średnio to widzę Z mojego punktu widzenia wygląda to na rekreantow którzy przygotowani są na 1/3 tych wysokości
Nie wiem czy TO ogłoszenie już było... Czytajcie dokładnie opis, z każdym słowem robiłam coraz większe oczy 🤔 Ja rozumiem że ktoś sobie z koniem nie poradził, ale... z resztą polecam lekturę
Murat-Gazon, ze zdjęć ciężko stwierdzić , chociaż oko niby spokojne. Ano się ulało... tylko w ten sposób się konia nie sprzeda. Tj nie ma co kłamać, że kobyła dla dzieci, ale opis z podsumowaniem "chcę się konia pozbyć" tylko innymi słowy - jakoś nie zachęca do kupna 🤔
Paradoksalnie niektórych może zachęcić. Tych, którym zrobi się żal konia będącego wyraźne w nieodpowiednich rękach, a nie uważają, że koń elektryczny i płochliwy to potwór z piekła rodem. (btw skoro klacz chodzi sama w tereny i tam jest wszystko ok, to sugeruje raczej problem z jeźdźcem i stylem treningu, a nie z koniem - ale może wyciągam za daleko idące wnioski)
Super zdjęcia zaciągniętego konia na patentach. Każde zwierzę by zwariowało po "takich" metodach treningowych. Aż się boje co było robione, czego nie widać na zdjęciach. Szkoda konia, bo wygląda ładnie [na pierwszy rzut oka], mimo braku mięśni, widać, że nie do końca poprawnie pracuje pod siodłem. A opis faktycznie, jakby pisała go sfrustrowana 15-latka, której konik nie słucha bo ona tak chce.
_Gaga, ten koń należy do dziewczyny spod Kołobrzegu, szeroko pojętych. Wiem doskonale od kogo. Koń stoi "porzucony" w stajni hotelowej. A panna swojego czasu udzielała się na fejsie pierdzieląc takie kocopoły, że ręce spodnie i cycki opadały. Tak że... Raczej nie sprzeda konia z takim ogłoszeniem a szkoda, bo koń by na tym zdecydowanie skorzystał.
Sasini, akurat jak najbardziej moze byc tak, ze kon faktycznie jest trudny, wrazliwy, patrzacy, emocjonalny, z wlasnym zdaniem etc, a ktos z braku laku zaklada patenty, bo inaczej nie umie (poziom jezdziecki po zdjeciach oceniajac wyglada bardzo tak sobie), co tylko pogarsza sprawe. Nie sadze, zeby samo zdjecie patentow (czy niestosowanie patentow od poczatku) bylo lekiem na cale zlo. Ale to moje domysly, konia nie znam, moze w ogole on jest chory i reaguje dziwnie z bolu, przy takiej elokwentnej wlasicielce to wszystko jest mozliwe 🤣 😉
Jak ktos mi wysle poleconym do Holandii to biere, jedna zakale mojego zycia juz mam, bedzie komplet 😁
_Gaga, z tym "nie ma co klamac" to tez jest ciekawie, ludzie maja naprawde mega odjechane eufemizmy na problemy ze swoimi konmi 😉 Moj ulubiony w tym tygodniu to "kon nie nadaje sie dla poczatkujacego jezdzca, bo ma zdrowa chec do ruchu naprzod" - na miejscu wlascielka mowi, ze konia sprzedaje, bo boi sie na nim jezdzic, nigdy nie jezdzila na dworze, bo sie bala etc (kon plochliwy, elektryczny, a zlapany z twarz w galopie potrafi zrobic stope z debowaniem). Takze tak.
Jak dla mnie to najbardziej szczere ogłoszenie, jakie widziałam. Właścicielka ewidentnie sobie z koniem nie radzi, co powoduje narastającą frustrację, której upust daje w ogłoszeniu. Potencjalny kupiec wie, na co ma się przygotować. Lepiej w tę stronę, niż zatajać istotne fakty. Moja znajoma jechała pół Polski po konia (i to cena 40 tyś), dopiero na miejscu właściciel wspomniał, że koń ślepy na jedno oko.
Perlica, chodzi mi o to, ze mogla to lepiej ujac w ogloszeniu niz "zdrowa chec do ruchu naprzod" tj bardziej konkretnie albo poinformowac przy kontakcie telefonisch, a nie jak juz potencjalny kupiec jest na miejscu.
Kon bardzo fajny w ogole i dziewczyna chce dobrze, ale wole jak ludzie z gory wprost mowia ze kon robi x, y, z, z czyms ma problem etc. Tutaj wyszlam z zalozenia, ze cos na rzeczy byc musi bo cena atrakcyjna jak na konia tylko z checia do ruchu naprzod 😉
espana, jak najbardziej popieram, choć brzmi osobliwie ;-) Jak dla mnie to najbardziej szczere ogłoszenie, jakie widziałam. Właścicielka ewidentnie sobie z koniem nie radzi, co powoduje narastającą frustrację, której upust daje w ogłoszeniu. Potencjalny kupiec wie, na co ma się przygotować. Lepiej w tę stronę, niż zatajać istotne fakty. Moja znajoma jechała pół Polski po konia (i to cena 40 tyś), dopiero na miejscu właściciel wspomniał, że koń ślepy na jedno oko.
Ręce opadają jak coś takiego człowiek słyszy! Dlatego konia z ogłoszeń oglądałam raz w życiu i o raz za dużo, miał być super zdrowy, ale sprzedający nie wspomniał o tym, że koń ma dziurę w klacie z której sączy się ropa....
kokosnussrozumiem. Myślę, że to zależy od tego jaka jest definicja czego, bo dla jednego zdrowa chęć do ruchu to będzie zupełnie co innego, niż dla innego. A jak i babka słabo jeździ i za twarz łapie to i koń może się podnosić, co nie znaczy, że rzeczywiście jest walnięty.
kokosnuss, Chyba nie umiesz czytać ogłoszeń 😉 Dla mnie to oczywiste: "zdrowa chęć ruch naprzód" = "ponosi od byle listka" 🙂 Idę o zakład, że nigdzie nie było napisane, że koń pod siodłem spokojny. A w ogłoszeniach najważniejsze jest to, czego w nich Nie Ma.
Gillian, Dodam, ze koń stoi 23,5h w boksie, idzie na karuzelę i wraca. Tej karuzeli tez nie jestem pewna czy codziennie. Kiedys pisałam o tej klaczy (i wlascicielce) na forum. Klacz poroniła źrebaka w ostatnim trymstrze. Chyba słyszał, ze bedzie chodził z matką tylko na karuzele i będzie stał w boksie. Pastwiska ani padoku by nie zobaczył. Tragedia.
Gillian, Dodam, ze koń stoi 23/5h w boksie, idzie na karuzelę i wraca. Tej karuzeli tez nie jestem pewna czy codziennie. Kiedys pisałam o tej klaczy (i wlascicielce) na forum. Klacz poroniła źrebaka w ostatnim trymstrze. Chyba słyszał, ze bedzie chodził z matką tylko na karuzele i będzie stał w boksie. Pastwiska ani padoku by nie zobaczył. Tragedia.
przykre jest to, że to jest standard dla wielu koni. Sama znam takich parę, które znają trening i karuzele.
xxagaxx, na trening i nazad to jeszcze jakaś opcja. Ta klacz stoi. Jest to kwestia miejsca, w którym przebywa. Możnaby tego konia przestawić do stajni z pastwiskami ale po co, skoro laska ma w dupie co się ze zwierzęciem dzieje.
Perlica, to nie chodzi o to, ze kon jest walniety, mase koni jest mniej lub bardziej znarowionych i zepsutych a zdrowych na umysle w 100% 🙂 tylko IMO lepiej dac kawe na lawe i uprzedzic w ogloszeniu, ze kon juz jest ciutke zepsuty niz pisac jakies dziwne eufemizmy. Wiekszosc koni tylko ze zdrowa checia do ruchu naprzod nie debuje jednak i jak najbardziej jest jezdzonych na dworze etc.
kokosnuss, Chyba nie umiesz czytać ogłoszeń 😉 Dla mnie to oczywiste: "zdrowa chęć ruch naprzód" = "ponosi od byle listka" 🙂 Idę o zakład, że nigdzie nie było napisane, że koń pod siodłem spokojny. A w ogłoszeniach najważniejsze jest to, czego w nich Nie Ma.
Od byle listka to moze nie, ale na upuszczenie draga na piach juz wyjezdza spod tylka w podskokach w 3 milisekundy i prawie bysmy sie rozstaly 😉 ale pojezdzilam na niej na dworze i nawet jeszcze zyje 😁
Strasznie mi ten kon chodzil po glowie pomimo ploszenia, debowania i innych brakow, prawie ja kupilam 😡 ale w ostatniej chwili jednak mnie naszlo ze walka o przetrwanie to nie do konca moje hobby i niech takimi surowymi dzikami sie zajmuja ludzie z pojeciem, bo dla amatora mojej klasy to raczej tylko bilet do szpitala 😉