Kozy podobno obgryzają ogony.Jak ma mozliwosc to moze jakiegos kucyka?Ostatnio znalazłam ogłoszenie o kucyku na sprzedaz,zrebaku,slepym..za kilkaset złotych.Moze tez adoptowac konia z jakies fundacji,starszego czy cos,ale zeby byl zdrowy,bo jak wiadomo jesli wzielaby chorego to dochodza koszty leczenia kolejnego konia. Ewentualnie mysle,ze ta koza moglaby byc😉
U mnie historia z owcą nie skończyła się dobrze. Nie była w ogóle oswojona i stwarzała duże trudności. Pewnego dnia zaczęła rzęzić, potem bić głową o ścianę. Prawdopodobnie koń (pewnie mój, bo to z nim była w boksie) kopnął ją niefortunnie i uszkodził coś na tyle poważnie, że wystąpiły takie objawy lub wcześniej ją uszkodził niegroźnie i niewidocznie i wdał się tężec. Weterynarz miał tylko leki znieczulające, więc sporo je przedawkował, ale owca mimo to przeżyła jeszcze do rana. Poderżnięto jej gardło.
A, wcześniej z owcą stał tkający koń, z którym przyjechała do nas. Koń nadal tkał. Bardzo się przywiązała najpierw do tkacza, potem do mojego następnego konia. Biegała za nim nawet po maneżu, potem nauczyła się zostawać w boksie i opierając nogi na belce, wyglądać z niego. Inne konie jej nie zaakceptowały, goniły, chciały skopać i pogryźć.
ja nie polecam owiec ani kóz , w dawnej stajni objadły 5 koniom ogony ( w tym mojemu) strasznie denerwowały konie bo je zaczepiały i sa mega niszczycielkami jesli chodzi o podwórko.
ja jak najbardziej jestem za kucykiem 😉 one nie jedzą owsa ani paszy treściwych a mały szetland czy cos tego typu to pewie z pół kostki siana zjada , czytałam tez ze w sezonie pastwiskowym kucy nie trzeba w ogóle dokarmiac jesli mają łąke.
co do tego ślepego kucyko to sobie nie wyobrazasz jak takie zwierze sobie dobrze radzi jak pozna otoczenie 😉 na początku napewno by sie czasem obijał i ze 2 razy kopytnemu wlażł pod nogi ale później juz by sie normalnie poruszał a ze slepe zwierzeta maja dobry słuch to tez nie sądze zeby pod kopyta wlazł a mu tez potrzebny dobry dom widziałam takie ślepe konie , swoich towarzyszy traktowały jako przewodników
kucyki to czesto małe chamki 😉 jesli koń jest mocno dominujący ( i jesli to wałach) to mozna kupic ogierka kucyka a napewno sie dogadaja i nie martw sie kucyk sobie krzywdy nie da zrobic
nie raz widziałam gnoma 110 w kłebie który terroryzował stado duzych koni 😉
Według mnie są bardziej odporne na choroby bo to typy prymitywne w większosci i kowal tez ma mniej roboty bo z tego cow idziałąm to w terminie duzych koni tylko piłowała dopiero później robił normalnie bo nie było co
ja jak najbardziej jestem za kucykiem 😉 one nie jedzą owsa ani paszy treściwych a mały szetland czy cos tego typu to pewie z pół kostki siana zjada , czytałam tez ze w sezonie pastwiskowym kucy nie trzeba w ogóle dokarmiac jesli mają łąke.
pierwsze słyszę 😲 w każdej stajni, w której jeździłam/trzymałam konia były kuce szetlandzkie, zawsze dostawały owies, przynajmniej pół miarki..
Hoho, szetlandy to małe szatany. W poprzedniej stajni zupełnie zdominował mojego konia (no dobra, jego dominują wszystkie, nawet nie walczy), nawet chciał go kryć, by pokazać kto tu rządzi, ale na 165 nie mógł się wdrapać. Zresztą po wprowadzeniu kucyka do stada nie mógł się nacieszyć innymi końmi i cały pobyt na padoku szalał z hucułkiem. Są siebie warci, a mały był zwinny i szybki. Także pod tym względem nie masz się, co martwić.
figura, zawsze lepszy będzie ten sam gatunek. Ale masz rację, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze dodatkowe koszty związane z koniem. Jednak prawdą jest też, że koń szybciej dochodzi do siebie i gdy ma końskie towarzystwo, jest w tym okrojonym, ale jednak stadzie.
Moim zdaniem podawanie owsa szetlandowi dobre nie jest. W dodatku takiemu, co nic nie robi. One naprawdę dobrze przyswajają pasze, tylko wtedy sianka ile chce i nie będzie problemu. U mnie pracujący kucyk dostawał tyci owsa, a i tak był za gruby.
o owcach nic nie wiem - tak tylko pomysł rzuciłam. za to w jednej ze stajni, w której jeździłam stał osiołek - konie go akceptowały. może to lepszy pomysł - osioł nie różni się za bardzo od konia, a jest tańszy w utrzymaniu.
kucyki to czesto małe chamki 😉nie martw sie kucyk sobie krzywdy nie da zrobic
nie raz widziałam gnoma 110 w kłebie który terroryzował stado duzych koni 😉
też się zastanawiam nad kucem, ale że niewiele miałam z nimi styczności to wiem tylko tyle, ze bywają właśnie zadziorne i uparte, a potrzebuję do towarzystwa dla starszego konia, więc chyba szetland odpada 🙄 znajoma ma kozy to tak się zżyły z koniem, że jak wyjeżdża w teren to jest jedno wielkie wycie i nerwy, tak się nawołują, teraz mysli o kupnie drugiego konia przez to 😉
ja miałam 2 kozy 😁 i wcale nie obgryzły ogona koniowi. Jedyne co mnie w nich wkurzało to to że strasznie potrafiły narozrabiać. Czerpiały się wszystkiego czego się dało, czy siodła, czy czapraka czy też mojego śniadania i ciast 👿 No i bardzo ciężko było je np zagonić do stajni z podwórka xd. Ale do konia były przywiązane bo chodziły za nim cały czas, tylko gdy nie trzeba było isć do stajni 😁. Mimo dobrego towarzystwa - odradzam - ze względu na pozostałe szkody 🤔
my w stajni mamy konie, kozy, owce, psy, koty i kiedyś były ptaszyska(kury, gęsi i coś tam jeszcze) i króliki. kozy nie obgryzają ogonów, ale za to rozwalają dużo rzeczy(począwszy od skrzynek przy boksach niektórych koni). owce są dosyć płochliwe, ale da się do nich podejść, z końmi nie było żadnych problemów, psy i koty też są zaakceptowane 🙂 mamy 4 kuce 🙂 to faktycznie "bestie". szetland ogieras jak w lato wychodził z innymi końmi(w tym klacze) na pastwisko to ganiał tylko wałacha(kn-hc), nie dawał mu spokoju, gryzł, ganiał. ale myślę, że faktycznie kucyk to najlepszy pomysł i nie trzeba przy braku pracy dawać mu owsa(nasze troszke dostają, ale są grube jak beki). jeden z naszych maluchów nie ma oka(zaatakował go pies, nie nasz) i radzi sobie z tym świetnie 😉 to raczej ona goni inne konie niż one ją 😉 kozy i owce też są spoko, ale polecam kuca.
twoje kozy moze nie obgryzaja ogonów ale w 3 stajniach widziałam takie przypadki .
Miszka są kucyki i kucyki , czesto klaczki kucykowe sa bardzo spokojne i przyjazne ja mysle ze poprostu trzeba wybrac charakterem kucyka , poobserwowac w stadzie przed kupnem itp..
wychodzi na to, że kuce to demony i bestie 😀 dzięki ciska- czyli już wiem, że klaczka byłaby zdecydowanie łagodniejsza szczerze mówiąc to mojego konia kilkumiesięczna źróbka ustawiała, więc potrzebny byłby mi wyjątkowo spolegliwy egzemplarz 😉
w dawnej stajni było z 6 szetlandów 2 ogierki to były szatany , jeden rozlazły wałach i własnie klaczki ze źrebakami one były naprawde spokojne i miłe.
Znajoma ma do towarzystwa dla kucki kozę.Wszystko jest ok ale,rzeczywiście ogon klaczy zjadła i wszystko dookoła.Udało się zdobyć przepis na jakieś smarowidło ( od masztalerzy) i koza przestała objadać ogon. Ja mam kucke szetlandkę- żadnego problemu czy złośliwości.Owsa nie dostaje w zimie trochę siana-tyle co podje z reszta stada,w lecie na trawie.Czasami wozi dzieci,od święta pójdzie w teren czy na " normalną " jazdę-a i tak ciągle trochę za gruba 😉 U nas doszła do stada 3 zżytych "dużych" koni i dłuuugo reszta ją goniła ( bez jakiejś większej szkody dla Melki ) najbardziej wałaszek.Myśleliśmy,że już nic z tego nie będzie ale po ok 2 mieś całkowicie ją zaakceptowały-a problem był bo konie cały czas chodzą luzem ( stajnia wolnowybiegowa). Ogólnie polecam kucyka 😀
Kozy są niszczycielki otoczenia, owce czasem potworne pierdoły i konie je strasznie męczą. Kuca może zaadoptować ze Straży czy jakiejś fundacji - my ich owsem nie karmimy bo i tak energii mają nadmiar 😉
dokładnie u nas kozy niszczyły wszystko i ganiały kucyki nawet a owce były takie panikary ze konie sie nad nimi znęcały a koń z kucykiem to juz inna historia