Forum konie »

Maści i odmiany

to dziewczyny są z lekka spokrewnione 🙂
Matka mojej jest po Luksusie [dziadek Waron] ojciec Verdi Ponysport.
No to jeszcze na przykład taki



Hodowla ta sama, pochodzenia nie znam.
No to kolejny, karosrokato tarantowaty Apostrof [próba dzielności zdana na bdb]
po Luksus kf za to ze słynnym folblutem w papierze Sir Shostakovich'em
Na ostatnim zdjęciu jestemzlasu to prawdopodobnie Vini od Wojna kuc ( Jona xo/Waron kuc) po Amoretto kuc.
A na wcześniejszym jeżeli to Judy to od klaczy Jona.
Możliwe, że Judy jest od Jony. A druga to Vina PonySport.
zuza, w bazie figuruje Vini jako siwotarantowata, ta klacz jest wyraźnie tarantowato-srokata
Edzia- nie wiem, czy wszytskie mysze rodzą się takie, jak nasz. Ale nasz ciemnieje z czasemnie wiem, czy może być odwrotna sytuacja. Więc u Was pewnie będzie kary źrebak.
Edzia- nie wiem, czy wszytskie mysze rodzą się takie, jak nasz. Ale nasz ciemnieje z czasemnie wiem, czy może być odwrotna sytuacja. Więc u Was pewnie będzie kary źrebak.

To nasza była czarna jak się urodziła, potem zmyszaciła się, a teraz chyba jej się bycie myszą znudziło bo zrobiła się taka:
Chronologicznie


może skarogniada ?
Klaczka ma gen tarantowaty, należy oczekiwać,że za kilka lat będzie maści jak matka.
Ta myszatość na stałe to prawie niemożliwa by była.
Ponieważ klaczka przewidziana do pozostawienia na matkę, staram się wykluczyć myszatość.
Maść myszata i bułana w naszym stadzie matek jest niedopuszczalna pod żadnym pozorem.
A co by było jakby była myszata, a w wieku powiedzmy 6 lat by zmieniła się na tarancika?
A co by było jakby była myszata, a w wieku powiedzmy 6 lat by zmieniła się na tarancika?

mnie to nie ratuje, bo potem mi gdzieś by ten myszol wyskoczył
Te małe już dostaną drogiego ogiera na partnera i myszaty nie może mi się plątać w stadzie.
Po złości się myszol urodzi.
a był myszol gdzieś wcześniej?
a był myszol gdzieś wcześniej?

matka Luksusa ma napisane,że jest bułano-srokata
Maść myszata i bułana w naszym stadzie matek jest niedopuszczalna pod żadnym pozorem.

edzia69, a czemu nie moze byc masci bulanej i myszatej w twoim stadzie?
Bo pręga na grzbiecie kojarzy się kupującym od razu z prymitywnymi
Nasze kuce mimo ciekawych maści są selekcjonowane głownie pod kątem ruchu, skoczności i przydatności do sportu.
Nie wytłumaczysz kupcowi za nic na świecie ,że myszate wyskoczyło przypadkiem po prapradziakach.
Pręga na tyłku i cena w dół.
u nas pręga na dupie i cena w górę 🙂 Ot, jak świat potrafi być przewrotny
u nas pręga na dupie i cena w górę 🙂 Ot, jak świat potrafi być przewrotny

a mogę wiedzieć co hodujecie?
"Hodujemy" hucuły.
No cóż u hucków to obowiązek mieć pręgę.
Niech sobie ją mają i koniki polskie też.
U nas zakaz wjazdu.
Kiedyś był w Koniu Polskim artykuł o tarantach. Z tego, co z niego pamiętam, ten źrebak to wzór "duch" - jak dorośnie będzie jasnoszary (jak siwek) z czarnymi trójkątami przy kopytach.
A poza tym, kolor sierści źrebięcej często nie przekłada się na kolor sierści dorosłych koni.

To mój ulubiony przykład zmiany sierści. Klacz urodziła się płowa (jasnogniada? bułana?), a potem była kara.
Kejti. Który źrebak to duch? na pewno nie ten z Twojego zdjęcia.
Małe z Twojego zdjęcia widzę wybrało podobną drogę do bycia karym[skarogniadym?] jak nasza.
zuza, w bazie figuruje Vini jako siwotarantowata, ta klacz jest wyraźnie tarantowato-srokata



Edzia masz racje.Wiedziałam,że coś mi się te kuce już mylą 🙂
Ale już doszłam co to za kucka-to Wina-córka Vini  😉 po Waron
Zuza a masz może foto Vini? użyliśmy jej syna w naszej hodowli, bardzo chciałabym wiedzieć jakiego typu tarantką była.
A ja spotkałam takiego:

duch to tarant z trójkątnymi znakami nad koronką
Zuza a masz może foto Vini? użyliśmy jej syna w naszej hodowli, bardzo chciałabym wiedzieć jakiego typu tarantką była.


Znalazłam.Niestety jakoś kiepska bo ze zdjęcia.
Kilka (-naście) dni po urodzeniu - 04.1997r


i trzylatka - 07.2000r

Zuza wielkie! wielkie!! dzięki!  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
to mi dużo wyjaśniło!!!
Nie ma sprawy.Szkoda,że wtedy nie miałam cyfrówki to miałabym niezłą kolekcję zdjęć tych kolorowych kuców 🙂
Nie ma sprawy.Szkoda,że wtedy nie miałam cyfrówki to miałabym niezłą kolekcję zdjęć tych kolorowych kuców 🙂

no szkoda, szkoda
Kiedyś mieli stronę, to mogłam sobie popatrzeć, teraz od dawna nie ma.
Kiedy rozmawiałam ostatnio z Panią B. pożaliłam się trochę,że się już chyba taranta leoparda nigdy nie doczekam, a użyłam dwóch ogierów z Amoretto w rodowodzie. Asa-syna i Verdiego-wnuka.
Coś mi tam niejasno tłumaczyła, ale dość "szamańsko".
Uważam,że spokojnie da się ocenić jaka klacz/ogier da każde źrebię tarantowate. Nie widzę zaś sposobu na 100% stwierdzenie ,że o z tego oto połączenia będzie na 100 % leopard. Wiem tylko jaki tarant NIE da leoparda na 100%.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się