Forum konie »

kącik skoków

jeżeli ląduje też na dwie i to nie zawsze tak samo, to bym nie wietrzył zdrowotnego problemu 😉
poprawiam oczywistą bzdurę którą napisałem przez niechlujstwo!
"jeżeli [shadow=red,left]nie[/shadow] ląduje na dwie i to nie zawsze tak samo, to bym nie wietrzył zdrowotnego problemu 😉"
salto piccolo, o to super. Ciebie to ja tam poznam na pewno 😉
Zapraszam do galerii z Kuzni Nowowiejskiej z ostatniej soboty i do galerii z Warki z ostatnij niedzieli:

http://fotokonie.smugmug.com/Sports

Główna strona z pełnymi danymi i informacjami o nas:  www.fotokonie.art.pl

ZAPRASZAM SERDECZNIE 😀
Szkoda że nie masz mojej.. 🙁
Hej mam problem,  mój koń ma 6 lat . Generalnie chodzi zawody od 4,5 roku życia ale to było kilkanaście wypadów .... generalnie zawsze raczej kończył parkury zarówno LL jak i L wyżej nie jeździmy . jednak na zeszłych zawodach coś mu kompletnie odbiło i LL ukończyliśmy z trudem ( 2 stopy) a L nie ukończyliśmy w ogóle ... przez rów ... generalnie problem rowu mieliśmy już w domu jednak nie rozumiem skąd się pojawił  bo kiedys koń skakał go bez problemu i żadnego wypadku ani niczego co by mogłomu sie zle kojarzyć nie było... najgorsze jest to że zaczyna wymijać też zwykłe przeszkody i nie jest zwiazane to na pewno ze strachem .... jakieś porady? rów męczymy przechodzimy najpierw w ręku potem wsiadamy i skaczemy ale generalnie zawsze na nastepny raz walka od nowa .... i tak w koło , co robić?
przetrenowanie? monotonia treningów? brak urozmaicenia? a moze poprostu juz mu sie znudziło  😁 ?
horrsse wiem, że łatwo mówić ale moim zdaniem najłatwiej coś poprawiac znając przyczynę zastanów się czy nie ma jakiegoś powodu by odmawiać i nie lubić skoków przez rów? Może jakiś skok wam kiedyś nie wyszedł, zostałas z ręką i dostał wędzidłem po zębach? Nie wiem gdybam, ale takie rzeczy są bardzo możliwe i potem koń się zraża. Jedyne co mi przychodzi do głowy to po  prostu skakać różne różności kolorowe , rowy nie rowy żeby się nauczył i sobie uogólnił ze nie ważne czy to rów czy podmurówka czy falka czy cos innego to jest to przeszkoda i sie to skacze.

Reszka na początku skakała rów  bez problemów, potem sobie wymyśliła ze jednak się go boi (z tego co pamiętam to zraziła się gdy miałą go skakać a była w nim woda wtedy się wystrasztła a ona sobie łątwo zapamiętuje takie rzeczy) więc potem było dużo przyzwyczajania ale często pierwszy skok to byla odmowa, skakałysmy tez sam rów bez drągów nad nim i po jakims czasie sie jej odmieniło. Zawsze jednak jadąc na rów staram się skupić podwójnie zeby w razie czego ja przypilnowac ale odpukać obecnie skacze go bez najmniejszych problemow za pierwszym razem🙂
horrsse sprawdziłabym najpierw potencjalne problemu zdrowotne. Może ma jakiegoś czipa?? Uderzył się gdzieś i teraz coś boli?? Znam konia który skakał wszystko potem pojawiły się lekkie problemy jak nie pasowało i już był coraz gorzej. Ostatnio parkował na kilkanaście metrów przed przeszkodą. Pojechał do kliniki na badania. I wyszły 3 czipy.
a jesli nie problemy zdrowotne to proponuje na treningach jak skoczysz pare przeszkoda to jako ostatnia przeszkode skoczyc row (czy jakas inna ktora jest problematyczna) i wtedy przejsc do stepa, pochwalic i skonczyc skoki. kon bedzie kojarzyl ze po tej "strasznej" przeszkodzie jest odpoczynek wiec bedzie ja dobrze kojarzyl i chetnie skakal. tak przynajmniej mi kazal jezdzic moj trener 😉
i oczywiście zasada świetnie sprawdzająca sie przy pracy ze zwierzętami, że mniej znaczy więcej, jeśli będzie miał niedosyt skoków, w koncu za nimi zatęsnki🙂 Krótkie serie, nie za często, kilka dobrych skoków i koniec żeby skonczyć w momencie jak koń jeszcze chce a nie jak juz pada z sił i ma dość.
Dziękuję za podpowiedzi😀 na razie po prostu zawsze na koniec jazdy nie ważne czy jadę w teren czy ujeżdzenie czy skoki , staram się przynajmniej 3 razy bezbłednie przejechać rów.... i tak na razie za 1 razem muszę zsiadać i okazywać że go nie zje to wtedy potem jest ok 😀 szkoda że tak na zawodach nie można ^^ i rzeczywiscie skaczemy troche żadziej i pracujemy ujeżdżeniowo co by trochę potęsknił:P
Dostałam w końcu filmik z parkuru na tych towarzyskich wkkw, więc jeśli ktoś ma ochotę lub się nudzi to może sobie obejrzeć🙂 Jeśli ktoś ma ochotę pokrzyczeć to też zapraszam, a zo mi tam!🙂

--->


zadowolona nie jestem w 100% z tego parkuru, miewałyśmy lepsze, a nawet dużo lepsze, kilka razy nie skróciłam, momentami tempo za duże i przed szeregiem brzydkie zbyt gwałtowne skrócenie, ostatnio skacze nam się dużo lepiej, ale z drugiej strony jak na pierwsze wyjazdowe zawody nie jest źle, skakała jak w domu🙂
A ja się pochwalę,że moja kobyła po 3 latach na pastwisku,po 2 miesiącach treningu na spokojnie przeszła na ogólnopolskich N'ke na zero  😅 Z kolei duży też dobrze,MR na 0 w piątek,w sobotę na 4 i finał na 6 pkt. Ogółem ZOO Moszna udane aczkolwiek strasznie żyłowali z kasy.Natomiast jestem wściekła,bo ogier znowu naciągnął się od twardego podłoża i znowu go wypisałam z konkursów.Niby nic poważnego,w piątek dostał 2 zastrzyki i coś do wcierania,wet powiedział,że w sobote mogę startować,uznałam,że lepiej będzie przyjechać do domu i na spokojnie popracować na trawie,żeby kolejne zawody nie były dla niego zaskoczeniem z powodu podłoża.Ehh te zwierzęta,mogłam wybrać inny sport  😁 😁
To jak salto może  😉
To ja też się pochwalę. Sobota i niedziela pierwsze moje starty w klasie N i oba na czysto  😜

salto piccolo a ta Twoja Ruda to nieźle się podkręca jak widzi przeszkodę  😉
A są gdzieś wyniki z Mosznej?
Póki co nie ma  😉
ok  😉, dzięki
Puma - gratulacje !!  😀
Gratulacje Puma!
Ja jak na razie mogę się "pochwalić" jednym startem w klasie LL.  🤣
Szkoda że nie masz mojej.. 🙁


a Ty bylas w niedziele?
Słyszeliście, że Bischof L. został sprzedany? Już po pierwszym starcie w Lidze? A.L. nadal go podobno jeździ, pewnie do końca rozgrywek, ale koń ma już innego właściciela.
Wiadomo do kogo poszedł?

Widziałam go kilka razy na żywo i zakochałam się  😍
Halo, jutro będzie u mnie znajomy co zna temat ,to się wszystkiego dowiem, z pierwszej ręki.
Rudzia Byłam  😅
halo halo, chyba cos dzwoni, ale nie w tym kosciele.
halo, Bischof już po pierwszym starcie to nabawił się kontuzji, a nie został sprzedany. Chyba, że wiesz więcej i o Sprzedaży Castiglione poinformowali, a Bischofa już nie.
Checie mnie do zawału doprowadzić ?  🤣 To sprzedany czy nie ? I gdzie jeśli tak ?  😵
Bischa L, musisz się trochę wstrzymac, kolega przełożył przyjazd, na jutro, ale po mojemu, to nie masz się co na zapas martwić. 😉
a  to nie Castiliogne mial byc sprzedany? slyszalam plotke, ze jednak wrocil do PL...ktos cos wie?
O Castiglione było info na stronie Świata Koni: http://www.swiatkoni.pl/news-display/2049.html
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się