Atea ten akurat w domu zachowuje się podobno podobnie. Jaga na kazdych zawodach zachowuje się tak samo i w domu tez jest dość gorąca 🙂 czasy zwykle wykręca dobre. ale ja osobiście niespecjalnie lubię na to patrzeć.
Atea, akurat ten konik z filmiku to zdrowo szurnięta kobyła. Dość niebezpieczna. Jak skakały na treningu, lepiej było trzymać się z daleka bo prała równo zadem. Na zawodach prawie zawsze w czubie, ale nieładnie to wyglądało. Ale trzeba tu dodać, że nie za wiele było robione, żeby tę wariatkę jakoś poukładać. I zawsze tak dziwnie galopowała. Ja lubię konie idące do przodu, ale nie tak niebezpieczne.
deborah, cudnie to wszystko wygląda 🙂 Widziałam zdjęcia, outfit na zawody macie teraz piękny!
Atea, 🙂 ale ossochozi? Skacze na czysto? To widocznie nikomu nie przeszkadza obrazek 🙂 Ale poważnie, to czasem strach tak "ujeżdżonego" konia ujeździć naprawdę 🤔 Niektóre gna tylko, teoretycznie zbędna/nadmierna, adrenalina - i jak zgadnąć z góry, czy to właśnie taki przypadek? Kiedyś przyszło mi próbować przed ew. kupnem (dla kogoś) taki typ. Nie powiem - zabawa była. Podobało mi się. Coś innego niż zwykle. I ta żądza konia: "być TAM, TAM, TAM 😜" Plus super wrażenie, że "toto" skoczy wszystko - tylko pozwolić (tak różowo nie było - bo być nie mogło, ale wrażenie takie fajne).
deborah, dobrze, że Twój przodem też umie 🙂 Bo wrażenia zajefajne: tak się zadem odbija, że mogę sobie wyobrazić, że by salto zrobił 😜 Zazdroszczę futrzaka!
A ja stanę trochę w obronie Ali. Klacz była jakiś czas jeżdżona pod okiem A. Lusiny, więc to nie tak, że nic z nią nie robią. Po drugie dostawała suplementy wyciszające. Jest trudna, ale Ala dość dobrze sobie z nią radzi. Nie każdy ma konie tuptusie i nie każdego stać na takie konie.
deborah nie, dziękuję 🤣 W tamtym sezonie zmagałam się z koniem, który jest szajbnięty ale zrobiony. Skacze odgięty krzyżem, odpala na 2-3 fule przed każdą przeszkodą a zwisają mu przody. Na początku był koszmar, po dwóch tygodniach jakoś się dogadaliśmy i w sumie cały sezon czysto jeździliśmy 120-130. Parę razy się zdarzyły jakieś przygody ale generalnie jak na taką krótką współpracę (zaczęłam jeździć w czerwcu, skończyłam we wrześniu), każde zawody były udane.
Tu macie pierwsze zawody i bitwę o przetrwanie
Generalnie lepiej sie dogaduję ze specyficznymi końmi. Strasznie żałuję, że nie mogę wam pokazać matki młodego. Ta to dawała czadu na parkurze. Nie było na nią mocnych w 120-130 🤣 A w domu spokojnie potrafiła przepracować czworobok C klasy. Wyśmienicie zrobiony koń - a wariat. Moim zdaniem takie najlepsze, skaczą ambicją, z sercem - na prawdę chcą wygrać.
Nigdy nie zapomnę jak ścigałam się na niej w 130 w Mikołajewie i została nam ostatnia linia. Okser - mur, do wyjścia może na 6 ful. Gdzieś w połowie 4 kobyłka przejęła inicjatywę, pociągnęła mnie i urwała fulę. Doskonczyła na czysto, zrobiła jeszcze dzikie 2 fule do celowników- i buchnęła jej krew z nosa z wysiłku. Taki to był koń. Wygrać a się zabić 😁
A jak próbowaliśmy ją okiełznać na parkurze jakimś mocniejszym wędzidłem to kończyło się na parkowaniu. Miała za mało siły żeby w wolniejszym tempie to wszystko skakać. 160 w kapeluszu, po arabie. Ratowała ją technika i serce.
Teraz wszystko wskazuje na to, że Bizarro jest równie gorący ale też poukładany (a przynajmniej będzie) jak mamusia.
lusia722, ale nikt tu Ali nie atakuje. zupełnie nie rozumiem tej "obrony" robi wyniki podziwiam że daje rade z tak rozentuzjazmowanym koniem.. Prawda jest że klacz jest mega ambitna i strasznie mnie ciekawi czy jest trudna do jazdy 🙂
salto piccolo, filmik porazający, Raz prawie zęby straciłaś 😀 podziwiam za utrzymanie nerwów na wodzy.
podobno wybitne konie nigdy nie są łatwe i normalne. i to mnie martwi w kontekście CB 😉
Deborah -> jak dla mnie klacz z Twojego filmiku w ogole nie ciagnie do przeszkody. Ba ona nie galopuje nawet. Jest nerwowa, buntuje sie, boi sie o pysk, skacze odgieta. Widac, ze to nie kwestia zawodow, bo kon caly jest zle umiesniony, czyli na codzien tez jest cos nie tak z jazda 😉
Dava, na codzień (przynajmniej to co widziałam kiedyś) nikt z tym koniem nie pracował. Tak był jeżdżony, był skakany, ale praca nad wyciszeniem, ujeżdżeniem? Niekoniecznie. Więc nie ma się co dziwić że jest jak jest. Co nie zmienia faktu ze koń trudny, nie tylko pod względem jezdności ale ogólnie "głowy".
Miałam do czynienia z innym koniem tej zawodniczki, na którym startowała do C włącznie. Koń z fajnym charakterem, i technika i serce, ale ujeżdżeniowo zrobiony na poziomie 3-4 letniego konia, który dopiero wdrażany jest w trening . Nie zdziwiłabym się, gdyby to właśnie brak podstaw ujeżdżeniowych był jedną z głównych przyczyn problemowości tej klaczy.
lusia722 Zobaczyłam filmik: wnioskuję i oceniam z tego co zobaczyłam (no bo z czego?). Myślę, że żadnym wpisem zawodniczki nie uraziliśmy, a fakt, że solidna praca ujeżdżeniowa by koniowi pomogła to chyba oczywistość (czy nie?). No bo nie wiem, jak klacz jest niebezpieczna w domu to po co się jeszcze na zawody wybierać? Znaczy, przepraszam, bo ja jeszcze tych mechanizmów nie zrozumiałam. To jest to, o czym mówi halo:
Skacze na czysto? To widocznie nikomu nie przeszkadza obrazek 🙂
Dlatego ja się na zawody nie wybieram, póki pewnych podstaw ujeżdżeniowych z danym koniem nie zaliczę. Bo ludzie będą oceniać to, co widzą, a nie fakt, że koń taki, owaki, a pracował nad nim sztab profesjonalistów i stylistów. Choć fakt, że koń na łeb może dostać ot tak, jak np. moja Cayenne, którą na Hubertusie przerosły owce i postanowiła się obalić na plecy. Na szczęście jeszcze beze mnie w siodle. Jakby mi ktoś to powiedział, to bym nie uwierzyła. Cayenne turbokulka taki numer?
Z resztą z opowiadań kilku już forumowiczów wynika, że nad wyciszeniem i ujeżdżeniem za bardzo nie pracowali, no więc co więcej mówić? Już chyba tylko: szkoda. I tyle.
Mieliśmy siostrę Jagi w stajni- miała równie ciekawe pommysly. Stawanie dęba na porządku dziennym. Ale! Ruszala się normalnie, nie dreptala. Ale jej podstawy pozostawialy wiele do życzenia... 🙄
Mieliśmy siostrę Jagi w stajni- miała równie ciekawe pommysly. Stawanie dęba na porządku dziennym. Ale! Ruszala się normalnie, nie dreptala. Ale jej podstawy pozostawialy wiele do życzenia... 🙄
A jezdzona byla wczesniej przez ta sama osobe, co Jaga?
Atea tak tylko, że zawodniczki nie ma na forum i nie może powiedzieć jak sprawa naprawdę wygląda. Poza tym wiem, że brała udział w różnych konsultacjach itp., więc twierdzenie, że z koniem nie jest robiona żadna praca ujeżdżeniowa jest krzywdzące. Dodam też, że Jaga była koniem w treningu wyścigowym i brała udział w gonitwach.
Ale konkretnie jakie braki w ujezdzeniowej pracy widzicie? Bo Ja tych braków nie widzę. Natomiast widzę trudnego konia z którym dziewczyna świetnie sobie daje rade.
Dramka.. po jednym filmiku nie wysnuwajmy tak daleko idacych wnioskow. Zgadzam sie ze Strzyga. I lepiej zakonczyc ten temat, bo nie wiem po co on tu sie ciagnie.
StrzygaMoim zdaniem trzeba próbować patrzeć obiektywnie, a nie przez pryzmat sympatii/antypatii. Chciałam pokazać drugą stronę, bo "koleżanki" nie raczyły wspomnieć. Wasyl też jeździ specyficznie, psy na nim ludzie wieszali, ale to on był w kadrze, to on bardzo często pokonywał parkury najlepiej z ekipy. A co się "eksperci" nagadali, że konie dzikie, niezrobione. Chciałabym zobaczyć jak surowy ujeżdżeniowo koń chodzi takie parkury jak jego konie. I tu mamy podobną sytuację, tylko adekwatnie niższy próg. Te osoby, które Jagę krytykują nie zdają sobie sprawy jak trudne technicznie parkury pokonywała ta kobyłka. I gdyby rzeczywiście nie była zrobiona ujeżdżeniowo wcale, to jak przeszłaby parkury 135/140cm?