Jeżeli stacjonta będzie nie duża to ja ustawiam odległość taką samą jak miedzy drążkami, jeżeli ponad metr to odsuwam o ok.50cm. Oczywiście w razie potrzeby i danego konia zdarza mi się regulować dowolnie dla danego osobnika 😉
ja zostawiam 3m, ale tak jak mówie to zalezy od konia jeżeli najazd spokojny lądowanie i skok też to spokojnie się wyrobi. Ale jeśli koń jeszcze troszkę nie wyważony na skokach to można przesunąć i regulować w tzw. między czasie 🙂
Mam pytanie, nie wiem czy pasuje tu czy do złótodziobów ale... Kiedy koń powinien miec fartuch? Na zdjęciach z zawodów zobaczyłam że mój koń dość mocno składa łapy (tak mi sie zdaje). Startuje od niedawna więc narazie niskie konkursy (L w lato mam zamiar zaczac jeżdzić P) więc nawet mi przez mysl nie przeszło, że moge potrzebowac fartucha. Miałam pomysł zmiany popręgu (chciałm kupic mattesa z futrem) i teraz zaczełam sie zastanawiac. Mam nadzieje na wyższe konkursy i zastanawiam sie czy kiedys bedzie mi potrzebny? Chciałabym poznac wasz opinie kiedy (czy to zależy od wysokości konkursu? czy techniki skoku konia?) potrzebny jest faruch. Wstawiam zdjecia skoków siwej. Chetnie też dowiem sie co o naszej parze myslicie.
Znam przypadki kupowania farucha tylko dla szpanu stąd moje pytanie. Czyli fartuch jest potrzebny w momencie gdy koń zaczyna sie kaleczyć? Serio koń bez haceli może sobie zrobić krzywde podkową lub gołym kopytem? Pytam bo jest to dla mnie czarna magia i zawsze myslałam że fartuch to tylko dla koni chodzacych "2metry" i to w hacelach. 😡 christine wiem że nie kopie sie jeszcze bo wtedy bym sie nie zastanawiała 😉 , chodziło mi o przyszłość bo to spory wydatek i na kupowanie kilku popregów mnie nie stać a aktualny musze i tak zmienic bo jest za krótki i stajenny musi mi go podpinac. Może ktoś powie coś o naszych skokach, bo były to moje drugie w zyciu zawody i jestem zadowolona z przejazdów na czysto (taki był cel) i chetnie posłucham co jest do poprawy.
Z tym kupowaniem dla szpanu... Ja powiem tak. Są i takie konie co jak się uderzą raz czy dwa mogą przestać w ogóle składać nogi. Przynajmniej tak ładnie. Jak masz w planach starty w coraz wyższych konkursach to uważam że jak najbardziej możesz zainwestować w fartuch czy w popręg z fartuchem. Sam fartuch można kupić już za 50 zł wiec nie jest to też jakiś kosmiczny wydatek.
To bardzo dobry pomysł. Mocuje sie takie fartuchy tylko do zwykłych popręgów, czy można tez do futrzastych? Polecacie jakiś konkretny? Przepraszam za 🚫 Z tym szpanem to znałam konia chodzącego 120 bez fartucha, którego kupiła dziewczynka jezdzaca na poziomie LL i odrazu kupiła mu fatuch żeby lepiej prezentowac sie na zawodach 🤔wirek:. Można i tak jak sie ma fundusze, tylko po co? Ale zweryfikuje poglądy o osobach jeżdzących L w fartuchach. Dziękuje za uświadomienie :kwiatek:
a nie możesz znaleźć futrzastego z fartuchem? to rozwiązałoby wszystkie problemy 😁
edit. ja dopinanych nie lubię bo się kiepsko układają i niechlujnie sterczą, ale to tylko moje prywatne poczucie estetyki. poza tym co obchodzi Cię opinia o osobach "jeżdżących L w fartuchu" to Twoja prywatna sprawa w czym jeździsz. najczęściej "śmieją się" osoby, które same nie umieją nic ujechać. spójrz na dobrych skoczków jeżdżą LL młodymi końmi w fartuchach bo innych popręgów nie mają i co? jest się z czego śmiać? lepiej kupuj sobie fartuch, a nie baw się w dopinania, futerka i inne dzikie zabawy. ma być bezpiecznie i koniec, a jak ktoś będzie się "śmiał" to ja już z nim pogadam 😉 🏇
christine super podejście 👍! W sumie to tak jak z ochraniaczami czy kaskiem (lepiej sie ubezpieczyć niż później załować). Taką opinie mają osoby stojace po drugiej stronie barierki hipordomu komentujące wszystko i wszystkich i ja też miałam taka opinie że albo ktos jest własnie zawodnikiem jeźdzącym młode konie w swoim "służbowym" sprzęcie (a takich skoczków łatwo poznac na poziomie L) albo ktos chce być PRO. Teraz dopiero jak mam konia to widze że wiekszośc sprzetu nie jest dla szpanu. Tak myslałam ze jest z tymi dopinanymi fartuchami, to by było zbyt piekne żeby coś było funkcjonalne, estetyczne i w dodatku tanie.
Ja w takim fartuchu jeździłam przez ponad rok. Nie miałam kasy na dobry popręg z fartuchem. Ale powiem ze jakość szczególnie mnie nie raził, a na pewno dobrze chronił. Na tych zdjęciach jak się wpatrzysz to widać że jest dopięty 🙂
Ja jeżdżę L i P i używam fartucha(tzn.obeznie jeden koń nie ma,bo przyszedł nie ten rozmiar i czekam na wymianę:/).Używam dlatego,że widzę na wielu zdjęciach,że się przydaje.Może koń nie zawsze złoży nogi aż tak mocno,żeby się skaleczyć,ale używam haceli i nie chcę ryzykować.
A ja mam pytanie w związku z rowem . Po co przed plasteliną ( patrząc z boku od przodu , plastelina jest przed wodą ) taśma ? Kiedy jeśli koń nie wyląduje nogą w wodzie nadepnięcie jest uznawane za błąd ? Dla mnie logiczne jest , że jak dotknie kopytem plasteliny i zostaje ślad . Pytam , bo się wczoraj porządnie wkurzyłam na CSIO , sędzie uznawał jednym błąd , innym nie - wczoraj w złości powiedziałam , że według swojego widzimisię ( oczywiście pod nosem i rozmawiając ze znajomymi , a nie głośno na cały parkur 😎 )bo wiele koni lądowało na taśmie , a nie na plastelinie , ale może faktycznie . Może bym na to nie tak wściekle nie zareagowała , gdyby wśród pechowców nie znalazł się Bischof . Dla mnie powinno być tak , że nie ma taśmy ( stąd pytanie po co ona jest ) jedynie szersza trochę plastelina , żeby nie było takich kontrowersji . Zdjęcie Sosi Siwego znad rowu : Patrząc na nie ( na to gdzie w tym momencie znajdują się jego nogi) ciężko mi jest sobie wyobrazić że mógł na plastelinę nadepnąć .
Bischa Po to stoi sędzia przy rowie ( i musi być doświadczony!), żeby dokładnie plastelinę obejrzeć. Taśma jest po to (guma pewnie), żeby brzeg rowu zabezpieczyć. Plastelina ma ustalone wymiary. Teraz jest tak, że każdy odcisk na plastelinie (choćby krawędź kalosza) - to błąd. Kiedyś - musiał być odcisk kopyta. W idealnych warunkach "naruszony" fragment plasteliny jest zastępowany nowym i zostawiany "do dokumentacji" - wtedy nie ma dyskusji, gdy "w torebce" - dowód rzeczowy 😕
Wiem , że po to stoi i że musi być doświadczony . Ale każdy się myli też . A z tym odciskiem kalosza to jakiś bezsens ... Nie jest częścią ciała konia i nie jest "od konia zależny" .
3. Po stronie ladowania, rów z woda musi byc ograniczony tasma koloru białego, o szerokosci od 6 do 8 cm, umieszczonej na granicy lustra wody. Na zawodach rangi mistrzowskiej, tasma powinna byc pokryta warstwa białej plasteliny o grubosci 1 cm. Fragment plasteliny musi byc wymieniany za ka'dym razem, kiedy kon zostawi na niej slad. W zawodach ni'szej rangi niz mistrzowskie, pokrycie tasmy plastelina jest zalecane. Organizator powinien posiadac odpowiedni zapas plasteliny w takiej ilosci, aby zapewnic w ka'dej chwili zmiane fragmentu uszkodzonej tasmy. 4. Jezeli dno rowu z woda wykonane jest z betonu lub innego twardego materiału, nale'y je pokryc mata z włókniny lub gumy. 5. Bład na rowie z woda ma miejsce w nastepujacych przypadkach: 5.1. jezeli kon pozostawi chocby jeden slad na tasmie ograniczajacej rów z woda. Błedem jest dotkniecie tasmy kopytem, podkowa, stawem pecinowym lub ochraniaczem; 5.2. jezeli kon chocby jedna noga dotknie lustra wody. 6. Potracenie lub przemieszczenie elementu wskazujacego poczatek rowu z woda nie jest błedem. 8. Sedzia przy rowie z woda jest oficjalnym członkiem komisji sedziowskiej, a jego decyzja jest ostateczna.
I z przepisow FEI, ktore obowiazuja na miedzynarodowych zawodach:
3. At Olympic and Regional Games, Championships, CSIOs and CSIs, and World Cup Finals the landing side of the water jump must be defined by a lath, at least 6 cm in width and not exceeding 8 cm, covered with a bed of white plasticine, or coloured plasticine painted white, about 1 cm thick. This plasticine must be replaced each time a horse touches it. Several spare laths must be provided together with extra plasticine so that a lath, which has been marked by a horse, may be replaced at any time. The lath must be placed at the edge of the water, properly fixed to the ground.
Tyle przepisow. Co do bledow Przepisy FEI sa takie same co PZJ - czy tez odwrotnie 🙂 Jak juz halo pisala tasma ma zabezpieczyc brzeg rowu. Wezmy po uwage tez, ze na rozne konkursy i zawody moze byc tez rozna szerkosc rowu - co znacza mniej lub wiecej wody w nim. Gdyby takiej tasmy nie bylo brzeg rowu mogly byc w wiekszym lub mniejszym stopniu podmyty i mokry a co za tym idzie zaczac sie "ruszac" przy ladowaniu i sie "rolowac" spod kopyt, co moze sie czasem tez zakonczyc upadkiem. Widzialam juz dwa takie upadki kiedys w jednym konkursie i nikomu nie zycze.
Co do Bishofa to on niezbyt dobrze chyba skacze rowy - bledy w PN i GP. Widac, ze bardzo plasko je skacze a co za tym idzie - z mniejsza odlegloscia 🙂
Ale nie pamiętam , żeby miewał właśnie kłopoty . Na ME skoczył bez problemu 2 metrowy rów . Na wielu zawodach go widziałam , rowy były i problemu mu nie stwarzały . Mam nadzieję , że to chwilowy "kryzys rowowy" . Dziękuję za wyjaśnienia od Halo i Smerfi 😉
Bischa Czyli chodzi o front rowu. Weź pod uwagę, że w Sopocie rów był ustawiony "trzymająco" w stronę szranek i ludzi. Wiele koni w takich warunkach skraca skoki.
Ale nie pamiętam , żeby miewał właśnie kłopoty . Na ME skoczył bez problemu 2 metrowy rów . Na wielu zawodach go widziałam , rowy były i problemu mu nie stwarzały . Mam nadzieję , że to chwilowy "kryzys rowowy" . Dziękuję za wyjaśnienia od Halo i Smerfi 😉
2,5 metra to 5 latki chyba na MPMK maja do skakania 😉 Na ME, MS i IO row z tego co pamietam ma szerokosc 4,50 m. Na mniejszych CSI okolo 4 metrow powinien miec. A front wedlug mnie to tez ma wiecej niz 2 m. Mniej wiecej tyle samo co dragi maja - wiele razy w mniejszych konkursach na rowie ustawia sie stacjonate 😉
To znaczy że się walnęli w SK w artykule o ME w Manheim . Bo przytoczyłam to z tym rowem wedle tamtego arykułu . No tak czy siak przeszedł ten rów bez problemu . Christine ale ja nie neguję tego chlupnięcia z PN - też oglądałam i nie mam żadnych wątpliwości . Mnie chodzi o skok z GP 😉 Chodzi mi o to , co musi koń przeskoczyć , nie umiem tłumaczyć 🤣
Edit : zdjęcie ze skoku rowu Siwego w Manheim było swego czasu jako plakat w Świecie Koni .