halo- nie na darmo wybrałam w liceum profil humanistyczny 😁 Nierealne oparcie, powiadasz? Brzmi jak moje problemy z rozluźnieniem kostki 🙁 Chciałabyś się popastwić nad moim zdjęciami w interpretacji? :kwiatek:
Halo nigdy nie łapię się grzywy 😉 może to tak wyglądać, bo hucki mają bardzo gęstą grzywę, ale zawsze z rękami idę po szyi (jak uda mi się o tym pamiętać :icon_rolleyes🙂 tu lepiej to widać:
A ja w skoku jakiś wiekszych problemów nie mam z półsiadem (albo nie są one zdiagnozowane :hihi🙂, ale w dystansie porażka, w ogóle równowago złapać dobrze nie mogę i jedzie mi się beznadziejnie 😵
Tutaj skok (zdjęcie z dzisiaj) 1,5 roku przerwy. Pracujemy z powrotem od miesiąca.
strucelka 😕 Nie widzę zdjęć 😕 Wiem, że się nie łapiesz - ale "coś w Tobie" zbliża dłonie do siebie - stąd motyki. Zazwyczaj motylki wywołuje blokada łokci - ale to chyba nie u Ciebie - sądzę, że jednak sprawa psychiki - podświadomego szukania podparcia (może mieć związek z nadmiernym wychodzeniem do przodu i "obawą" przed utratą równowagi) G. Trochę mało danych - ale dużo terenów po nierównym terenie na dłuższych strzemionach - każdemu robi dobrze na półsiad. W skoku widzę za wysoko kolano, skulony brzuch, napięte połączenia między biodrami a udami - brak "otwarcia" w biodrach (górą zresztą też).
Po nierównym terenie jeżdżę na codzień (jeżdżę na nierównej łące gdzie praktycznie cały czas jest góra-dół). Skok na fotce jest pod górkę. Strzemiona też mam obecnie raczej dłuższe bo koń ma tryb turbo i po takiej przerwie jest nieprzewidywalny bardzo i co chwile, albo odskakuje, albo się spłoszy, albo ruszy do przodu... Więc bezpieczniej na dłuższych jest.
A co do kolana to możesz rozwinąć ? Niebardzo rozumiem jak mogłoby być niżej ?
Halo a teraz? Ja zdjęcia widzę. Fakt, że zawsze dłonie trzymam blisko siebie, nawet podczas jazdy "po płaskim". Mimo wszystko, nie odczułam stricte opierania się rękami o szyję. Bardziej właśnie, hmmm (jakby to powiedzieć), "ślizgania" się po szyi (mam nadzieję, że wiesz o co chodzi :icon_redface🙂. W sumie wszystko zależy od ujęcia na zdjęciu i "lotu" 😁
G. Stań sobie w strzemionach. Nad przednim łękiem powinien być tylko niewielki prześwit. To co opisujesz i co widać (choć, przyznam, niewiele widać 🙁) wskazuje na zablokowane biodra. Na forum polecano na to salsę, rumbę i inne tańce latynoamerykańskie (najzupełniej poważnie). strucelka Powtórzę - nie chodzi o fizyczne opieranie się. Nadal nie widzę - ale to wina mojej przeglądarki zdaje się. Możliwe, że po kilku dniach jej przejdzie.
Jak na siodło - to za długie. Jak na półsiad - to dobre - tylko łydka do przodu uciekła. Wygląda na to, że masz zbyt długie - za daleko wystające- tybinki/za krótkie uda. Żeby dosięgnąć punktu podparcia musisz ciągnąć kolano w górę 🤔 i mieć króciutkie strzemiona. Gdy noga dobrze ułożona - nie ma punktu podparcia 🙁 Tak źle i tak niedobrze. Nie dziwię się, że masz kłopoty, żeby się odnaleźć.
a sobotę zamiast na zawodach spędziliśmy w zawsze gościnnym Lotarze w Biskupcu ....
kto oprócz kasiek do Łeby się wybiera? [/quote]
...na konsultacjach u Pana Sławomira Ktosiu? ja wybieram się do Łeby towarzysko,może natrafimy na siebie.
Poniuś - miód na moje serce Twoje zdjęcia,choć widać że wróciłaś z bardzo dalekiej podróży...trzymam kciuki za dalaszy rozwój kariery i jak to trener powiedział - masz konia na olimpiadę,nie zmarnuj tego.czasami,gdy obserwuję Cię na parkurach "o pietruszkę" bardziej naturalne pozy można zaobserwować...gdy jedziesz "po coś" spinasz się i jest to nie zawsze naturalny odruch składania się.jeżeli się mylę,to wybacz,ale mam wrażenie,że czasami stres zżera Cię do tego stopnia,że aż paraliżuje.
Ktoś - tak,jak podoba mi się Twoja sylwetka od pasa w dół (bez złych skojarzeń) - bezpiecznie,stabilnie,trwałe oparcie i jakby tego słynnego już w tym wątku konia wirtualnego zabrakło,odnajdziesz się,ale masz brzydki wizualnie tik unoszenia ramion - ale właśnie czytam waszą rozmowę z halo i trafia do mnie - kobietą nie jestem,ale liczę,że i to uda się dopracować,bo konia masz naprawdę ciekawego i szczerego.
G. - kiedyś dawno temu wstawiałaś zdjęcia na dużym,gniadym koniu,tam Twoja sylwetka była bardzo prawidłowa.na kucu może też z racji przerwy widać poszukiwania właściwego miejsca na nogi,biodra i czasami przedramiona...muszę się zastanowić,co mnie w tym obrazku razi a co się podoba.
pytanie wychowawcze - jak wytłumaczyć 15 letniej dziewczynie,że wsiadanie z gipsem na konia to nie jest mądry pomysł 🤔 a może pomyliłem wątki?
Mam następujące pytanie: czy jeśli ktoś ma dość słabą jeszcze równowagę na koniu to czy ma sens rozpoczynanie skoków.
(Pytanie zadaję tu gdyż w wątku interpretacyjnym gdzie ono sie pojawiło nie uzyskałam odpowiedzi a jedynie zapewnienie że skoki w tym przypadku tego braku równowagi nie pogorszą)
Hehe... jak wszyscy to wszyscy. Szyna na srodkowym palcu u reki. Wsiadamy. A zawody to sie raz jechalo ze skreconym kolanem. Tylko te wszystkie opaski usztywniajace itp. nie chcialy sie pod bryczesami zmiescic. :/ Szczegol, ze z obejsciem parcuru mialam spore problemy. Na koniu jakims cudem nie bolalo.
EluPe wiadomo że dostaniesz odpowiedź, że nie warto. To, czego Ty zawzięcie nie chcesz zrozumieć, Bóg raczy wiedzieć dlaczego 🙄 to to, że Polonez Ci jak krowie na rowie jasno i prosto odpisała, że jej zdaniem dziewczyna ma na tyle dobrą równowagę, że może skakać. jeśli 30cm można nazwać skokami. czyli masz odmienne zdanie na temat równowagi amazonki, a nie na na temat sensu rozpoczynania skoków przy słabej równowadze. Co było również zaznaczone w interpretacji, więc nie rozumiem coś się tak czepiła.
Kate_ jak nie masz nic konkretnego do dodania oprócz przytyków osobistych w stosunku do mojej osoby to uprzejmie cię proszę daruj sobie, dobrze?
Czepiasz to się ty - mnie - i to za każdym razem jak do mnie coś mówisz.
Poza tym pytanie ma charakter ogólny - mimo iż jego inspiracją była jedna interpretacja - gdyż dość często widuje się osoby dośc jeszcze początkujące - już rozpoczynające skoki.
Ela ja bym powiedziała, że skoków nie warto zaczynać, ale ćwiczenia z drążkami / kopertkami i owszem. Człowiek szkody nie narobi większej koniowi, a równowagi stopniowo będzie się uczył.
Dziewczyny proszę 🙄 Bez osobistych wycieczek , na spokojnie . A jak są jakieś niesnaski - na PW , tudzież gg , mail , komórka . Rozumiem , że można się wzajemnie nie lubić z powodów wam i wtajemniczonym osobom wiadomych , ale nie musimy "wysłuchiwać" tego tu na forum .
BishaL: chyba w liczbie poj. winnaś skierować tą prośbę. Ja do Kate_ nic nie mam - za to ona co i rusz wyjeżdża do mnie z "krowami" i innymi równie "sympatycznymi" osobistymi docinkami. Widać takiego ma konika.
Ostatnio zaczęłam od nowa naukę skoków (bo ostatni raz skakałam, a nie "skakałam" jakieś 4-5lat temu...), niestety do spółki ze swoim koniem. Jego skutecznie oduczono skakać w rekreacji zanim go nauczyli, ja się "zdresiażyłam". Ostatnio się okazało, że mój koń ma jakiś tam fun z naszych podskoków, więc dajemy sobie jeszcze jedną szansę. Oczywiście skaczemy tylko pod okiem kogoś z ziemi i wszystko fajnie, ale ostatnio przestałam skakać w swojej ujeżdżeniówce ( :icon_redface🙂 i zaczęłam w siodle wszechstronnym, o profilu skokowym. Jakoś szło, ale...
...ale do meritum 😉 😡 Teraz dostałam "w użytkowanie" skokówkę, i to cc. Powiem szczerze, zupełnie, ale zupełnie nie mogę się odnaleźć w półsiadzie 😡 O ile w ujeżdżeniówce poprawiłam "dosiad odciążający/czy/półsiad lekki" na potrzeby dresiarstwa czy poziomu brązowej odznaki, o tyle gdy odpowiednio wyreguluje sobie strzemiona w nowym siodle, nie mogę utrzymać prawidłowego półsiadu. Zaznaczam, że nie jest to wina siodła 😡 Siodło jest zupełnie ok, po prostu ja odzwyczaiłam się być tak wysoko nad koniem?
Macie pomysł, jakimi konkretnie ćwiczeniami w ramach pracy domowej przed skokami, wzmocnić nogi, oparcie w strzemieniu czyli generalnie polepszyć jakość półsiadu? Tak, aby móc spokojnie poruszać się nim bez krzywdy dla konia, samej siebie czy widzów muszących to ogladać? 😉 😡 🤣 i jakieś ćwiczenia aby lepiej odnaleźć się w nowym siodle i znaleźć swoją nową równowagę? Zależy mi na jakichś "życiowych" pomysłach :kwiatek:
Chce się po prostu otrzaskać z siodłem i porządnie przygotować, zanim będziemy kontynuować naukę skoków 😉
Taaaaa.... ja wiem, ze nigdy zupelnie nic do nikogo nie masz. Tylko cale to wredne forum co i rusz sie na Ciebie uwezmie bez powodu. Echhh. Tyle mam do powiedzenia. Dziekuje za uwage. Na ewentualne (i spodziewane) przytyki nie odpowiadam.
SamSam, jak sam widzisz, z gipsem, ku niepocieszeniu rodziców i tych co bardziej rozsądni - jeździ się, nawet wygrywa 😉 Ale możesz Córeczce spróbować wytłumaczyć, że taka niezaleczona do końca kontuzja będzie dawała się boleśnie we znaki przez całe życie, chociaż wątpię, aby ten argument do Niej przemówił, bo w wieku 15 lat jest się zazwyczaj nieśmiertelnym a wiek 25 🤔 i więcej 😲 jest bardziej odległy niż galaktyki 🙂 Żeby nie było OT, fajnie się wspomina, ale nie polecam 😉
Sierra, powiem Ci, ze rzucilas sie od razu na gleboka wode. Z ujezdzeniowki / wszechstronnego na pelna CC od razu. Rzuca Cie do przodu a jak chcesz sie wycofac to lecisz na tyl. Zgadlam??