Mam pytanie do zawodników typowo skokowych: co robicie między przeszkodami, na początku jazdy i na końcu? no i w te dni tyg., w których nie skaczecie? Bo ja już zgłupiałam- wychodzi mi, że albo skaczecie całą jazdę non-stop i każdego dnia, skoro ujeżdżenia tam niet? 😁 🏇
Nie mogłam się powstrzymać 😂
nie rozumei pytania "co robicie między przeszkodami, na początku jazdy i na końcu? " Chodzi Ci o to od czego sie zaczyna jazdę??? Trzeba konia rozprężyć, czyli np. 10 min stepa, praca w kłusie (wolty skrócenia, dodania, drązki) i galop. I zaczynamy skakać. PO skokach chwila odkłusowania i stęp.
A w tygodniu np. teren i jak dla mnie przynajmniej 2 jazdy ujeżdżeniowe, jeden dzień wolnego plus jazda np. tylko na drągach czy malutkich przeszkodach (takich po 20-30 cm). Ja jeżdzę L P, towarzysko N. A konia mam zrobionego do N w ujeżdżeniu... Nie wybrażam sobie skakać na koniu który nie zna podstaw ujeżdżenia. To musi być jakaś masakra 🤔
Jadzka Nie da się uciec od tego, co przekazuje instruktor. Rady z ziemi mają ogromny wpływ na całość, o wiele większy, niż zbiorowa mądrość forum. W dodatku jeźdźcy zazwyczaj nieco identyfikują się z trenerami. To Ty napisałaś "nie chwaląc się" mówiąc o Niej 🤔 Sposób szkolenia ma wpływ na obraz problemów - to nic personalnego. Naboo Napiszę czego nie robiłam w trakcie treningów skokowych: piaffów, pasaży, huśtawki, pełnych piruetów w galopie (a niepełnych - mało, raczej wstęp do piruetów), zmian co 1,2,3 foule, ciągów, i b. mało kłusa wyciągniętego (ale pośredniego - sporo), b. mało stępa zebranego (tylko do półpiruetów w stępie i do zwykłej zmiany). I ogólnie więcej było chodów roboczych niż zebranych. Zakładając, że koń w miarę zaawansowany, na poziomie 120/130, bo jeżeli młodszy/surowy, to oczywiście elementy były dostosowane do wieku/zaawansowania.
Incognito a nie sądzisz, że jeśli już leci któraś strona z kolei i wszyscy jej grzecznie tłumaczą, a ona nadal nie rozumie i upiera się przy swoim, to może to zirytować? ja uważam, że może. poza tym bez przesady! nie mam nic przeciwko osobom pytający i dowiadującym się, po to jest forum, ale po co pytać jak nie chce się otrzymać odpowiedzi? 🙄
xxagaxx odnoszę się do wypowiedzi Jadzki, która jest zawodnikiem typowo skokowym i nie wie nic o ujeżdżeniu. Bo czym jest rozprężenie i jazdy na placu jak nie ujeżdżeniem. Jeśli poruszasz się chodem roboczym pilnując rytmu i robisz podstawowe przejścia- to też jest ujeżdżenie. 😉
Bo tym pracuje przedewszystkim nad lepszym podstawieniem zadu, i lepszą reakcją na pomoce jeźdzca, nad zgięciami, i elastycznością boków😉 (jeden z moich koni jak zaczynałam pracę z trenerką miał bardzo duże braki uj).Moim zdaniem przydają się także, np w rozgrywkach gdy zamiast dużego zakrętu, możesz zrobić b. ciasny a nawet półpiruet jak masz konia w" ręku";-)
_kate no tak poniekad tez masz racje,bo mozna było odebrac to tak jak właśnie Ty to odebrałas.Chociaz tak jak juz mówiłam czesto ludzie sie tak zachowuja i trzeba im cierpliwie tlumaczyc,a w koncu zrozumieja 😉
xxagaxx odnoszę się do wypowiedzi Jadzki, która jest zawodnikiem typowo skokowym i nie wie nic o ujeżdżeniu. Bo czym jest rozprężenie i jazdy na placu jak nie ujeżdżeniem. Jeśli poruszasz się chodem roboczym pilnując rytmu i robisz podstawowe przejścia- to też jest ujeżdżenie. 😉
No oczywiście że tak. Ale jak pomagają chody boczne czy dodania skrócenia w reagowaniu na łydkę!! I w posłuszeństwie. A jak się lotna zmiana przydaje!! Nie wiem czemu Naboo tak trudno Ci zrozumieć rady tylu ludzi... Ujeżdzenie to podstawa i im więcej umiesz tym lepiej. Oczywiscie że się da bez tego.. Tylko jak długo? Do jakich wysokosci?? No i w jakim stylu?? A nie uważam żeby klasa P w ujeżdżeniu była ponad możliwości nawet największego rekreanta.
Czego wy się tak tej Jadźki czepiacie?? 🤔 👍 Jeżdżę w tej samej stajni co ona i trenuje z tą samą trenerką która jest bardzo dobrym trenerem...i znamym jako zawodnik w młodszych latach w całej Polsce.n A podstawy ujeżdżenia zna...bo przecież dobrze napisała że postawienie konia pod łydkę(zebranie) to zabawa koń przecież ma sie rozluźnić i odpuścić na pysku(żuć wędzidło) ważna jest w tym ręka a jeszcze bardziej łydka...a żeby skakac po 130 to trzeba mieć konia który tyle skacze i ma serce do skoków...a taki sporo kosztuje więc nie wymagajcie aż tak dużo bo nie każdego stać na takiego konia i na treningi z jakimś ,,wielkim" trenerem.To jest mały sport i przyjemność a nie Wielke zawody i wymagania...
galop ciut wieksze przeszkody |......................X......................|......................|...................................|| drag 3.3m krzyzak 5.7m stacj 6m stacjon 9,5m okserjak walnelam jakiegos byka to sorry ale padam na twarz te odległości powyżej to raczej dla "dzikiego" młodziaka,który zaczyna przygodę z drągami.
dla starszego,a raczej obeznanego z pracą zaproponowałabym takie odelgłości:
drag 2.3m krzyzak 5,7m krzyzak 8,5 do 9m okser
galop i trochę wyżej
nie więcej niż 3m - 6m stacj - 6.8m stacjon - 9,5 m okser
nie zapominajmy,że to bardzo niziutkie przeszkody i to ma bardziej przypominać galopowanie,niż prawdziwe skakanie.
p.s. wyedytowałam,bo poprawiłam cześć odległości w cytacie zamiast w odpowiedzi,teraz jest ok.
tzn takie odleglosci to dla duuuzego konia (na luzne skoki- tzn cwiczenie pozycji jezdzca itd a nie skaracanie-wydluzanie konia) i na wysokosci do 120cm
A jak na galop beda mniejsze to chyba nic nie zaszkodzi?Bo ja nie czuje sie jeszcze na tyle pewnie zeby skakac 80-90(moj "polsiad"zostawia jeszcze wiele do zyczenia i troche obawiam sie oddawac takie skoki po tym wypadku)
kiedys robilam mu podobne tzn wiem mniej wiecej ile ma jedno jego foule ,wiec z tym problemu nie bedzie aczkolwiek dziekuje,te skoki to i tak pewnie za jakis czas jak sobie sprawie lepsza ochrone. hmm on sie chyba juz w kucykowej grupie nie miesci 😉
nie wiem czemu ubzdurałam sobie, że on jest kucykiem 🙄 jeśli ma 155, tak jak pisałaś w ZWK, to spokojnie możesz ustawiać w takich odległościach jak napisała Ktosia 😉 moja ma tyle samo i dałyśmy sobie dzisiaj świetnie radę, idealnie pasowało 😉
Hehe nie szkodzi 😉 każdy ma prawo sie pomylic 🙂 a to fajnie wiedziec,mam nadzieje,ze moj tez da sobie rade na takich🙂 a jaki polsiad do tego robic?wystarczy chyba,ze na takie male lekko uniose sam tyłek?bo jak zaczne sie pochylac to zaraz caly korpus leci mi na konia i cała przed niego wychodze zaburzajac mu rownowage... 🤔
incognito= to w jakim celu skaczesz? Skoro sama sobie wybierasz kombinacje, to pewnie jeździsz bez trenera. Jak dla mnie jeździec nieobeznany w skokach i bez trenera stanowi katastrofę dla konia. Może ja jestem jakaś dziwna ale mam pełną dowolność w wyborze tego, co będę z koniem robić i zrezygnowałam ze skoków całkowicie z powodu braku trenera. Jakoś dobro konia jest dla mnie ważniejsze, a na pewno zostanie naruszone, skoro nie potrafię się samodzielnie w okolicach przeszkody ogarnąć 🙄
bush to nie do końca tak,ale chodzi o to,że się kłade-wielu jezdzcow z trenerami tez sie kladzie..wiec tutaj po prostu według mnie trzeba skakac,skakac i jeszcze raz skakac,zeby to w koncu wyrobic,bo takie skoki raz na miesiac kilka razy 50-60cm to raczej za wielkie skoki nie sa.Poza tym to ewidetnie wina za dlugich strzemion,jak tylko je skrocilam było lepiej tzn nie kładłam sie i nie wychodziłam przed konia.