TA-KI wybacz,ale muszę.. czego szukasz na ziemi,babo? 🤬 😁
Bo wiesz jak to jest: "Nie patrz w dół, nie patrz w dół, Shrek ja w dół patrze..." 😁 niestety stare przyzwyczajenie, które bardzo ciężko wykorzenić bo jak dotąd nie bardzo mi przeszkadzało 😉
wyżej- na pewno niż parkury 130 😉 jestem dumna ze swojej kobyłki - waliła dzisiaj w górę na gimnastykach ale co najważniejsze - gimnastyka 2 oksery na 8 metrow w srodku i z koziołkami blisko przed za i w środku - taka dynamika i wystrzal zarowno w gore jak i w dal-przy wysokosciach 130-140 to było coś jak na małego konika.Ten koń mnie cały czas zaskakuje.Zazdroszcze komuś kto ją kupi,i już zaczynam płakać 🙁
Błagam, macie jakieś sposoby na zapamiętywanie parcouru? 🤔 Przed przejazdem potrafię z zamkniętymi oczami powiedzieć co mam jechać i kiedy. Jak wjeżdżam na parcour (nie tylko na zawodach, w domu też mi się zdarza, ale nie tak często), przestaję myśleć całkowicie nad tym, CO mam dalej skakać. W ogóle zapominam, że dalej mam jakieś przeszkody. Wczoraj, na hubertusie 3x pomyliłam parcour 😵 W tym 2x na jednym przejeździe.. To nie ze stresu. Ja jestem z tych nie stresujących się. Jakoś po prostu tak się skupiam na wszystkim innym, że zapominam, że mam poza tym jeszcze coś skakać.. Jak jadę drugi raz to samo, nie mam najmniejszego problemu z jechaniem przeszkód po kolei, nie muszę nad tym myśleć. Ale za pierwszym razem, prawie zawsze coś spieprzę.. Nie pomaga łażenie po parcourze, oglądanie 15x przejazdów, no porażka.. Jak na razie byłam na chyba 5-6 zawodach? I tylko raz mi się nie zdarzyło pomylić parcoury, ale to dlatego, że był banalnie prosty (cały czas po ósemce sie jechało)..
Dramka no to super, że znowu wracacie do formy, bo coś pisałaś, że miałyście gorszy okres a z tego co widzę już coraz lepiej u was🙂
agniecha930 hm.. nie wiem co ci powiedzieć, skoro mówisz, że nic nie skutkuje, dobrym sposobem jest powtórzenie sobie parkuru z zamkniętymi oczami, przejechanie go palcem chociażby po ziemi jeśli miałoby ci to pomóc, albo jeśli jesteś wzrokowcem skupić się np na kolorach przeszkód i ich kolejnosci i zapamiętać też sobie, tzn skupic się na tym na którą nogę ma być lądowanie po danej przeszkodzie. Jakoś tak łatwiej jak sobie zapamiętasz, że po zielonym okserze w prawo, potem po czerwonej stacjonacie w lewo itd, ale dużo też daje obycie się i z każdymi kolejnymi zawodami powinno być lepiej🙂
agniecha930 u nas bardzo pomoglo wlasnie odwrocenie sie plecami do parkuru i powtorzenie calej trasy np. 1 zoltoczarna stacjonata do koni,2 po luku do niebieskiego oksera z plotkami, duzo galopu na prawo do szeregu stacjo-okser-tripel .Dodatkowo od razu staralismy sie przewidywac alternatywy jak malym skokiem wejde albo duzym itp. sprawdzilo sie juz od 2 gich zawodow. Parkur przechodze zazwyczaj raz max dwa, kiedys nawet 5😀
widze, ze u wszystkich teraz modne gimnastyki,u nas tez... Drapacz po moim urlopie glodny skokow ledwo go jestem w stanie utrzymac w dojezdzie nawet na koniojady plotkowe czy wielka niebieska folie pod okserem, no i znow skacze jak gowniarz- nieekonomicznie 😁
agniecha930, ja też miałam taki problem. 😁 Pomogło mi powtarzanie sobie parkuru w pamięci jak stępuję i przed wjazdem na parkur. 😉 Jak jechałam parkur, myślałam którą przeszkodę właśnie skoczyłam i przypominałam sobie gdzie jest następna. Teraz już nie mam z tym problemu. 😉 Wydaje mi się że wynika to z podświadomego stresu. 🙂
musiałabym wypracowanie pisac,a musze Marysię uśpić...w skrócie - z koniem skoczkiem nie idzie sie spontanicznie na krosówki,bo można się nieprzyjemnie zdziwić....ja zapłaciłam karę na mistrzostwach i wczoraj...dziś pojechał W. i po małej bitiwe,wygrał wojnę...
Dzięki "Bogdanom" spędziłam bardzo miły dzień w Lesznie :kwiatek:
Bardzo sympatyczne zawody, takie kameralne, szkoda tylko, że ludzi jak na lekarstwo. Fajnie poszło naszym w GP - Kiecoń drugi, Morsztyn szósty, Skrzyczyński siódmy 😀