Ponia w akcji 🏇 świetne drugie zdjęcie Baffinka- ale przyjedziecie mam nadzieje do Jaszkowa...Boguszowi zrobimy fale...skoro Ktosiny nie bedzie. Ktośka- szkoda, szkoda, ale cóż sprawa do odrobienia, trzymam kciuki aby wszystko ułozyło sie po Twojej myśli.
Ktośka mam nadzieje,że szybko to odrobicie i Was zobaczymy niedługo w naszych rejonach (może w grudniu? 🤣 ) Bogdan przyjedziemy, przyjedziemy. Będzie fala pierwsza klasa 😎 Ponia kochaaaaam 😍 ale nie bój się- nie Ciebie 😁
A ja tak dobiegając od sukcesów, chcę troszkę ponarzekać i spytać się o radę.
Mianowicie ostatnio pojawił się u mnie dziwny problem. Podczas skoków tak jakby " zawieszam " się na strzemionach co w rezultacie przy zeskoku i kilku foulach powodu utratę równowagi, a co za tym idzie dekoncentruje i mylę konia. Bo przechylam się wtedy na różne strony i jestem cała tak " obwisła " właśnie na tych strzemionach... Czy skoki bez nich są w stanie mi pomóc ? :kwiatek: A i dodam, że to na przeszkodach powyżej metra 😉
Aroid, moja opinia jest taka,że skoczkowi skoki bez strzemion bardziej szkodzą niż pomagają...ale jestem laikiem i może wypowiedzą się mądrzejsi ode mnie....
p.s. ja bym wróciła na szereg gimnastyczny i mysłałabym głównie o deptaniu w strzemię..nic tak nie ulecza braku równowagi jak rytmiczne skoki-wyskoki,gdzie można skupić się tylko na sobie i swoim balansie.
Ktoś Najlepsze jest to, że w szeregach jestem prawie, że bezbłędna. Hmm, możliwe że skoki bez strzemion szkodą, a może warto spróbować potyrać się z 20 min bez strzemion i wtedy skakać ? Niby szczegół, ale ważny... Albo poproszę kogoś żeby przy najbliższej okazji mnie nagrał, i wtedy się przyjrzę i wrzucę tu filmik 😉
Ktoś na razie nie robię nic. Nie jestem na tyle doświadczona żeby sama korygować błędy 😉 Szukam rozwiązania, i z pewnością zapamiętam twoje rady :kwiatek:
Ktoś trener niedawno stwierdził, że mam za duże oparcie w strzemionach, po czym kazał je wyrzucić i tyłek klepać przez godzinę bez, ale tylko po płaskim. Oczywiście po 20min wszelkie siły opadły i zaczęło mną niemiłosiernie telepać po całym siodle. Mam dłuuuugie nogi, więc sztylpy (ze skóry licowej - więc sztywnej) zaczęły mi się "podczepiać" pod siodło (skokówka - więc "krótka"😉 i nogi sobie strasznie obcierałam, co powodowało niemiłosierny ból, a trener taki, że jak bym słówko pisnęła, że coś boli, to by się obrócił na pięcie i poszedł w drugą stronę, twierdząc, że skoro ja wiem lepiej to on niepotrzebny. Po godzinie, kiedy pozwolił mi założyć strzemiona, czułam się jak w 7 niebie, a z drugiej strony oparcie przeniosło się w dużej mierze na kolana (pomimo bólu). "Dziury" w nogach miałam przez 1,5 miesiąca, przez 2 tygodnie chodzilam jak paralita, ale efekty nie do opisania 😀 Oczywiście ćwiczenie powtarzam (co prawda czas skrócony) dosyć często, aby się utrwaliło, bo jedna godzinka nie wystarczy, aby wszystko naprawić, ale według mnie skoczkowi jazda bez strzemion zdecydowanie też może pomóc 😀
Ktoś trener niedawno stwierdził, że mam za duże oparcie w strzemionach,
możesz zapytać trenera,jakim cudem możliwe jest zbyt duże oparcie w strzemionach? 🤔 🤔wirek: 🙇 😂 to wbrew prawom grawitacji i motoryki 😜 👍
przeniosło się w dużej mierze na kolana (pomimo bólu). " oparcie na kolanach jest dużym błędem,powoduje utratę równowagi i problemy na lądowaniu...spróbuj wylądować po wyższej niż 120 cm przeszkodzie i nie zrobić dzięcioła...tylko oparciem w strzemię można temu zapobiec. 😵
ja bym zmieniła trenera,skoro nawet piśnięcie słówka powoduje jego "foch"... 🤔
i jeszcze raz powtórzę,skoczkom jazda bez strzemion szkodzi bardziej niż pomaga - w skokach preferowany jest tzw. dosiad lekki w którym równowaga bazuje na grawitacji....tu nie ma żadnych sztuk tajemnych,żadnych katujących człowieka ćwiczeń.... 🥂
równowagi na pewno nie,bo nie ma oparcia w strzemieniu,nie ma równowagi...
dosiadu tak - ale tylko tego "pełnodupowego" który moim zdaniem u skoczka podczas pracy na drągach jest niewskazany...
podsumowując,jazda bez strzemion dla skoczka,który chce poprawić swoją równowagę w siodle podczas pracy z drągami jest absolutnie nie wskazany....ale to są tylko moje halucynacje....
I ludzie płacą za takie tortury. 😵 Mi nigdy nie kazano jeździć bez strzemion 🤔
Jak to ćwiczyć oparcie w strzemionach bez strzemion? 😁
Ktoś Może coś nie wiemy? 😉
Cejloniara Dzisiaj mamy wyjechać, jutro zawody, ale jeszcze nie wiemy co z tego będzie.. Zatoki mnie bolą i ogólnie chęć mi odchodzi do wszystkiego.. 😵
Aroid, kłaść sobie wskazówki przed przeszkodami,żeby w skoku i przede wszystkim na lądowaniu skupić się tylko na sobie...skok jest deserem,najważniejszy jest najazd i lądowanie...w samym skoku trzeba myśleć o lądowaniu,wyobraź sobie,że chcesz wylądować na własnych nogach,najpierw pięta potem stopa...dla mnie dobre ćwiczenie na szeregu gimnastycznym kończy się brakiem problemów na lądowaniach - bo na takim szeregu wypracowuje się własnie tzw. "kiwaczka" czyli lądując prostujesz się,cofasz ramiona - w takim szeregu tylko łokcie pracują i lekko cofający się tyłek w skoku,reszta jest praktycznie nieruchoma,bo nie ma potrzeby ich używania...
może faktycznie nagraj i wstaw filmik z takich skoków -wyskoków,bo może coś robisz nie tak...szereg gimnastyczny uzdrawia wszystko i wszystkich 😁 potem zabiera się drągi i robi się szeregi na fulę,dwie,linię na trzy...a jeździec pozostaje w rytmie,bo przecież nic się nie zmienia 😉
majeczka, jak ktoś ląduje w kolanka,to nie ma siły,twarz idzie w stronę szyji konia,a pięty lądują przy tylnym łęku 😉
Hmm... a wiecie co? Mi np. pomaga jazda bez strzemion na oparcie w strzemionach 😁 Jak pojeżdzę trochę w kłusie bez strzemion to jak je potem założę to od razu inaczej siedzę i mam lepszą równowagę. Może to bardziej działa na moją głowę niż dosiad, no ale ważne że działa 😉
Tortury opisane przez florcię zaiste przemawiają do wyobraźni 😲 Brrr Jedyne, i nadal kiepskie, uzasadnienie takich przedziwnych zaleceń to ewentualność, że amazonka zwyczajnie stała w strzemionach unikając wszelkiego kontaktu z siodłem. Aroid, Ktoś ma100% racji. Dodam tylko, że ważne jest gdzie patrzysz w skoku (przed siebie! - człowiek dość skutecznie podąża ciałem za wzrokiem) no i właśnie czy łydka nie lata jak chce. A to powinnaś mieć opanowane już na cavaletti.
Ktoś bardzo cenne uwagi :kwiatek: szczególnie spodobała mi się ta sentencja " samym skoku trzeba myśleć o lądowaniu,wyobraź sobie,że chcesz wylądować na własnych nogach,najpierw pięta potem stopa... " I postaram się o kamerzystę 😉
halo " że amazonka zwyczajnie stała w strzemionach unikając wszelkiego kontaktu z siodłem " trafiłaś, to właśnie ja po ze skoku 😡
Ramires, mimo uzycia całej mojej wyobraźni,nie potrafię sobie wyobrazić,jak trzymanie się kolanami (bo inaczej nie wyobrażam sobie łapania równowagi i balansu bez oparcia stopy i ciężaru ciała na strzemieniu) może korzystnie wpłynąć na równowagę...tak mam cały czas w głowie Twoje zdjęcia z krosówek,gdzie zawsze jesteś przed koniem - ergo stoisz w nich,zamiast się o nie opierać.