Ja już też kończę, bo to najmniejszego sensu nie ma, ale nie znoszę jak się ludziom kit wciska i kawałek ogrodzonego "błotowiska" nazywa ujeżdżalnią 👿, a stary rozwalający się magazyn - halą !
Eterowa - znam Waszą stajnię lepiej niż Ci się wydaje. Stało tam kilkoro moich znajomych, nie jest to więc tylko moja opinia. Przenieśli się - bo konie miały wieczne problemy z nogami. Jak myślisz - czym to jest spowodowane ?
królowa śniegu, odpuść, nie warto. Zainteresowani tą stajnią i tak muszą ją sami jechać zobaczyć, a prawda sama się obroni, po co sobie robić niepotrzebnego smrodu?
Dziewczyny nie kłóćcie się dziewczyny. Ja pisałam o poradę a nie chciałam wywołać burzy w szklance wody 😉 To jak ma jeszcze ktoś pomysły gdzie mogę konia postawić? Dzwoniłam do Kokoszyc ale nie ma u was Eterowa miejsc🙂 no i hala troszeczkę mała u was jest jak na treningi skokowe.
A ja myślę że za cenę 530 zł na miesiąc to stajnia w Kokoszycach jest bardzo atrakcyjna. Ja nie znam ani jednego pensjonatu z halą ( jest jaka jest, no ale jest ) w kwocie poniżej 650 zł 🙂 więc też bym chyba poleciła 🙂 Gosław również polecam, fajne podłoże, konie bardzo dobrze karmione, no i całymi dniami na pastwiskach. Minusem jest to że brakuje ciepłej siodlarni przy stajni ( do ciepłego pomieszczenia trzeba się nie mały kawałek przejść ) no i rekreacja.
Może ktoś podpowie gdzie szukać w okolicach Żor stajni? Nie musi być hali, byle pastwiska ogromne i dobre bezpieczne warunki dla konia? ( chętnie przydomowa stajenka ) . Jastrzębie odpada - nie chcę dojeżdżać tak daleko 🙂
Bacik jak czytam Wasze wypowiedzi to nie mogę uwierzyć w stajnie za mniej niż 650 zł z hala. Już mi się zatarły śląskie realia od wyprowadzki do Krakowa z Katowic 8 lat temu 🙁 u nas stajni za mniej niz 600 zl nie ma wcale, hale zaczynaja sie od 1000...
u nas stajni za mniej niz 600 zl nie ma wcale, hale zaczynaja sie od 1000... bo taniej się po prostu nie opłaca 😉 Za dobre dobre warunki trzeba zapłacić.
No ale czytając ten watek okazuje się że na śląsku jest dużo takich stajni poniżej cen krakowskich i jakoś się to komuś opłaca, czyli albo pasza albo praca tańsza na śląsku 🙂
No ale czytając ten watek okazuje się że na śląsku jest dużo takich stajni poniżej cen krakowskich i jakoś się to komuś opłaca, czyli albo pasza albo praca tańsza na śląsku
Nord, u nas jest tanio, bo uprawy ksiądz ma swoje 😉 Owies, słoma, siano, sianokiszonka. Poza tym jakby nie było stajnia jest własnością Archidiecezji Katowickiej, więc powinno być "po bożemu" 😁 Ksiądz niejednokrotnie podkreślał, że właściwie to wychodzi na 0.
No ale czytając ten watek okazuje się że na śląsku jest dużo takich stajni poniżej cen krakowskich i jakoś się to komuś opłaca, czyli albo pasza albo praca tańsza na śląsku Widziałam wiele koni po takich stajniach . Co tu dużo mówić. Rzadko jest dobrze i tanio 😉
I tak i nie, tzn prowadzilam wlasny pensjonat, za 550 zl i przy opłacie za dzierzawe budynku (powiedzmy koszt podobny jak gdybym oplacila pracownika), kupowaniu siana, owsa, slomy na biezaco (brak stodoly) wychodzilismy niemalze na 0 (niemalze bo tyle ze zazwyczaj moj kon jadł za darmo dzieki innym pensjonatowym) a czesto na - gdyby wliczyc koszty paliwa, napraw itd itd. A teraz w tym za 600, moj kon ma lepiej niz gdziekolwiek indziej, wreszcie przytyl, jedzenia do oporu, dobre warunki i do treningow i na np odchow czy emeryture. Tylko to duza stadnina hodowlana, ktorej nie robi roznicy czy moj kon zje wiecej czy mniej. No i 28 km od domu mam.
ten kto nie prowadził swojej stajni, nie wie z jakimi kosztami sie to wiąże.. Same podatki od działalności troche kosztują, prąd, woda, jedzenie itd itd. Najlepiej chcieć wszystko ekstra za darmo 🤔wirek: pensjonat za 600 zł i wymagania jakby sie płaciło 2000 zł, no ale jak to kiedyś zobaczyłam reklamę "Polaki cebulaki, vipy z biedronki". Oczywiście znajda sie ludzie którzy trzeźwo myślą i wiedza jak sie zachować.
Zdecydowanie zgadzam się z tym, że stajnie prowadzi się wyłącznie z pasji. Nie znam żadnego trzeźwo myślącego inwestora, który wywaliłby dobrze ponad dużą bańkę na działkę, stajnie i resztę infrastruktury, bo to przecież super biznes. W większości przypadków jedynym dochodem jest to, że własne konie jedzą za darmo 😉 Każdy pensjonariusz powinien na dwa tygodnie zamienić się miejscami z obsługą-skończyło by się marudzenie o duperele.
Z innej beczki-niedługo będzie kilka ( póki co 3 ) seminariów/ szkoleń. Między innymi kurs lonżowania z J.Ratajczakiem, kurs parkurowy z Szymonem Tarantem i konsultacje skokowe z Rudolfem Mrugałą. Wszystko w stajni Preria. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, nawet wstępnie proszę, żeby dał znać na pw 😉 Na razie nieoficjalnie, dlatego tutaj-zobaczymy, czy w ogóle są chętni.
equi. dream a te seminaria , szczególnie dwa ostatnie są w planach jednorazowo? czy może w okresie letnim też będą organizowane? 🙂 Nie znam nikogo , kto decyduje się na kupno działki , maszyn . budowy dla inwestycji, bo to się nie zwróci . Raczej stajnie powstają już z "czegoś" , było pole, albo budynki , po rodzicach , dziadkach itp. Chyba że nasza forumowa quanta , bo czytałam na blogu , że ma takie plany. Ale raczej tez nie zarobkowo, a raczej hobbystycznie 😉
Donia R.Mrugała na pewno nie jednorazowo, Szymon Tarant raczej tak, chyba, że zainteresowanych będzie na tyle, żeby opłacało się ściągać go ponownie. W temacie stajni Quancie opłacałoby się to o tyle, że byłaby do przodu o tą kasę, którą płaci za pensjonat kilku koni. Czyli potencjalnie to co teraz idzie na pensjonat pokrywałoby ratę kredytu 😉
Ja będę budować małą stajnie na 4 konie, ale w tym dwa będą moje. Na Śląsku jest taka duża konkurencja i wybór stajni, że trudno coś już nowego założyć. Nie wiem czy chciałabym mieć dużą stajnie jako pensjonat. Wielu właścicieli wymaga stajni z cudowną infrastrukturą za małe pieniądze. Patrząc się na stajnie Gostar, byłam zobaczyłam i się zachwyciłam, po prostu wow za takie pieniądze jak 700 zł. http://www.gostar.pl/index.php/pl/galeria (nie jest to reklama, tylko porównanie) . Wątpie, że na Śląsku taka stajnia miała by 700 zł za pensjonat.
megruda, a jak dla mnie to jest za mała konkurencja i za mały wybór 😉 Mam nadzieję, że będzie się budowało więcej nowych stajni i zmusi to obecnych właścicieli do przemyślenia jak się zajmują swoimi biznesami.
I juz sie zaczyna.. Moze zorientujecie sie w jakiej cenie jest siano, słoma itd w innych województwach niz slask, zobaczcie Warszawa stajnie po tysiąc złotych a baloty siana po 30, u nas na odwrót stajnia po 600 zł i baloty za 100. Czy przysłowiowo Pan Kazik ma mieć stajnie charytatywna? Inwestycje tez kosztują, zazwyczaj nic sie nie zwróci, bo za pare lat trzeba odnowić i tak wkoło. Narzekać i wymagać zawsze łatwiej.. Wracając jeszcze do stajni w Kokoszycach, ludzie to jest stajnia jak piszecie za 500 zł i wymagacie warunków jak w boliksie?! Ja bym sie cieszyła z warunków jakie tam sa, hala mała ale jest! Komu nie pasuje niech tam nie idzie, a nie obgaduje... 🤔wirek: