Powiedziałbym nawet, że padoczki bo są malutkie. Jesli chodzi o zywienie to wszystko mozesz sobie ustalic wiec nie ma najmniejszych problemow 🙂 darolga nie mam pojęcie gdzie wczesniej byl ten stajenny
Fanga, ale skoro epk kojarzy i tak po opisie wnioskuję, że to ten - baaaaardzo w porządku! W Samotworze byłam w odwiedziny jeszcze jak nie było padoków, ale i tak mi się tam bardzo podobało 🙂
edit:
no, to stajennego macie super 🙂 pozdrów go proszę od Koraba, mój koń go uwielbiał 😀
Nie sądzę, w ogóle jak dla mnie to jesienią może być problem z tymi padokami, nie mówiąc o zimie. Jak byłam tam w połowie sierpnia to dwa z padoków były zalane wodą. Niestety trzeba się liczyć z tym, że będzie tam stała po deszczach woda - teren jest podmokły. A to nie są kałuże, tylko stojąca na jakieś 10 cm woda na części padoku...
Natomiast dużą zaletą tych padoków jest niezłe ogrodzenie podłączone pod prąd. I wcale nie są takie małe. Jeśli wziąć pod uwagę, że tam nie ma koni, które nie "pracują" raczej to zupełnie wystarczające.
A ja chciałam tak w ogóle powiedzieć, że w Ozorowicach jest już hala - całkiem spora (20x40) - także inauguracja sezonu halowego jest już za nami...
ad Samotworu - stajenny jarek jest super, bardzo sumienny, ma dobre podejście do koni, wszystko można z nim ustalić bez najmniejszych problemów 🙂
padoki nie są takie małe, biorąc pod uwagę to, że konie wychodzą osobno... niestety faktycznie jak pada to miejscami stoi woda, ale już są plany jakiegoś zdrenowania tego...
już są plany jakiegoś zdrenowania tego... Drenaż niewiele pomoże, bo to polder zalewowy Bystrzycy. Jak to wygląda wczoraj/dzisiaj, po tych wielkich 3-dniowych opadach? A Oliwier na Gałowskiej - znów jest zalany? Nie wiecie?
I mam jeszcze pytanie - w drodze do Samotworu, na wysokości skrętu do Oliwiera (w prawo, w Gałowską), stoją po lewej koniki. W zasadzie w "szczerym polu". Czy to Oliwier tam wyprowadza swoje konie, czy tam powstało/powstaje coś nowego? Ktoś coś wie?
Zairka: jak jedziesz samotworska w kierunku samotworu to po lewej masz polna do Parysa, a po prawej asfaltowa do Oliwera. Do tej drugiej jedzie sie do samego konca i praktycznie w jezdzasz w ich gosp.
To u Olivera też jest pensjonat? ło matko! zajeżdżałam im tam kobyłki ale jakieś 17 lat temu 🙂 A o tej nowej stajni też słyszałam, ktoś wie może coś więcej?
'Z drogi " Parys wygląda skromnie: drewniana stajenka, chyba z normalnymi boksami, ale nie widać dokładnie z daleka. koło stajni są porobione padoki grodzone drewnianym płotem. A bardziej przy drodze są na łące porobione kawtery całkiem spore, na oko jakieś 0,5ha przynajmniej z ładną trawą, gordzone taśmą. Konie widuję tam ciągle, więc chyba założenie jest że maja spędzać dnie na dworze. Placu do jazdy raczej nie ma. Ale za to tereny fajne 🙂 To tyle co mogę napisać.
Ten padok przy stajni, to ujeżdzalnia jest🙂. Pastwisko, które widziałam było jednak trawnikiem, dla mnie. Drugiego, większego pastwiska, gdzie spędzają też zimę, nie widziałam. Kameralnie, schludnie. Siodlarnia prowizoryczna, ale całkiem w porządku. Jak na 450 zł, to nieźle.
Nie polecam ogólnie stajni u Oliwera. Ogólnie niby się poprawiło tam w ciągu ostatnich 2ch lat, te wakacje oszczędziły stajnię, nie było zalania. Teraz po opadach nie mam pojęcia. Tak , prowadzą pensjonat , bodaj 500, jak nie 600 zł. Ale brak praktycznie wszystkiego. Jedyne co jest: boksy (wolnych nie znajdziecie, chyba że się coś sprzedało, a wiem, że się wyźrebiły 2 kobyły), okólnik, 2 ujeżdżalnie, przy czym jednej podłoże jest beznadziejne. Brak myjki, siodlarni, wątpię że karmienie byłoby ok. Jedyna zaleta tego miejsca: wieeeeelkie łąki i w sumie tereny do jazdy.
Więcej info mogę dostarczyć na PW.
A stajnia na przeciwko jakoś prosperuje z tego co wiem , byłam tam raz, środek był zadbany i dziewczyna , z którą rozmawiałam bardzo sympatyczna. Ale ogólnie nie mam pojęcia jak tam jest. Bo wtedy zaczynali działać.