Escada a ja chyba nie znam stajni oprocz Lizawic w ktorej karuzeliwanie byloby w cenie pensjonatu, tzn inaczej w Lizawicach mozna bylo korzystac z karuzeli bez dodatkowych opłat ale do karuzeli wprowadzali i pilnowali tylko pensjonariusze. Pewnie gdyby miala robic to obsluga tez byłaby dodatkowo płatna i nic akurat zlego w tym nie widze. Natomiast doplata za hale? To juz byloby przegiecie 🙄
Czy ja wiem czy przegięcie? Zależy jak na to patrzeć 😉 We wszystkich stajniach, w których funkcjonował pensjonat, opłaty poszły w górę (często dramatycznie) po uruchomieniu hali. Gdyby zostały na takim samym poziomie, a opłaty pobierane były jedynie za korzystanie, byłoby to bardzo korzystne dla osób, które z hali nie korzystają lub robią to sporadycznie. Oczywiście ze szkodą dla właściciela, który halę postawił 🙂
Maerta a ty jesteś nowym rzecznikiem Magnic, że tak tu reklamujesz?
Mowie co słyszałam, dlatego napisałam ze chyba 🙂 ale zapewne się przeslyszalam 😜
Espana szopa ("hala"😉 w Magnicach była od zawsze a cena 850 obowiązuje od ok 5 lat. Uważam zwyczajnie ze jeśli już ktoś reklamuje stajnie to powinien pisać o dodatkowych kosztach 😉 ale reklamujaca twierdzi ze nie istnieją wiec 😉
No ok, pisałam tak ogólnie, nie o tej stajni. Bardziej chodziło mi o pominięcie kosztów hali w miejscu w którym ona jest a się z niej nie korzysta. Jedyne wyjście to postawić konia w stajni bez hali, tylko problem jest taki że one bywają w tej samej cenie.
przykro mi, ale ta informacja dość szeroka+ reklamowy avatar czynią z tego postu reklamę, a nie informację. uciszenie do czasu zmiany avatara (proszę o info na pw katija)
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif[/img] reklamowy awatar, reklama na forum
[quote author=Bajdi_m link=topic=170.msg2511195#msg2511195 date=1457690292] W takim razie jeżeli komuś jest po drodze zapraszamy w odwiedziny do naszej stajni w Mienicach, za Wisznia Małą. [/quote]
No właśnie nie po drodze. Dlaczego wszystkie stajnie otwierają się z tamtej strony, a ja tu nie mam gdzie koni wstawić? :/
Sivens Ty masz tyl stajni pod samym nosem ze nie marudz naprawde! Raczej zadna nowa stajnia sie nie postawi jak tam tyle innych i Durok, Groblice, Lizawice..
Zairka nie wierze w to co czytam :P tyyyle stajni... a z kim nie rozmawiam to nie ma gdzie konia postawić. Lizawice można w najbliższym czasie wykreślić, bo tam rewolucje. Już widzę jak ludzie stamtąd zaczną miejsc szukać. Powodzenia :p Myślę, że jakby nawet 10 nowych sensownych stajni się budowało to w krótkim czasie by były pełne. Aktualnie mało gdzie są wolne miejsca. Konkurencja jest ŻADNA, więc stajnie mają wszystko w d****, bo wiadomo, że i tak nikt nie odejdzie, bo gdzie?
Szkoda ze kazdy pensjonariusz chociaz na miesiac nie zostanie wlascicielem stajni, to jest cholernie ciezki kawalek chleba! Nie da sie wszystkich zadowolic i wszystkim zrobic dobrze, dlatego ja stawialam na dobro koni nie ich wlascicieli ale mam pojecie jakie to sa koszty, obowiazek i niestety oplacalnosc takiej "imprezy" ... Mocno kiepska. Prawda jest taka ze jezeli ktos to kocha i dobrze sie w tym czuje to bedzie stajnie prowadzil bo jezeli robi to dla "biznesu" to szybko zamknie interes Dlatego nie ma konkurencji bo zwyczajnie Malo kto ma tyle serca i kasy zeby sie tym dobrze zajac.
Zairka No super tylko, że u Ciebie można było konia zostawić i przyjeżdżać raz na tydzień bez strachu. Jak poprosiłam, żeby dostawał więcej siana i że mogę za to dopłacić, pomimo, że dostawał normalne ilości to powiedziałaś, że "To jest w ramach pensjonatu". Biegałaś z taczką po padoku gówna zbierać, a co już mówić o niebezpiecznych przedmiotach. Przygotowywanie posiłków w ogóle pominę, bo żaden pensjonat nie oferuje tego co Ty robiłaś i nawet nie oczekuję tego. To, że wszystkim się nie dogodzi to inna sprawa, ale też do Ciebie samej nikt uwag żadnych nie miał. Przynajmniej ja, nawet jeśli wydaje Ci się inaczej. Każda stajnia ma plusy i minusy, ale Ty chyba jako jedyna się starałaś i dobro koni miało jakieś znaczenie. Prawda jest taka, że jedyne czego wtedy mi brakowało to to, że nie miałam czasu na codzienne dojazdy i chciałam mieć bliżej, żeby się koniem nacieszyć, ale na to już żadnego wpływu nie miałaś.
Haha jakbym na Groblę przyjeżdżała raz w tygodniu to bym miała wraka nie konia 😀 Ale to wcale nie jest śmieszne.
Aktualnie nie narzekam... koń ma wszystko czego mu potrzeba, ale to też zasługa codziennych wizyt. Zresztą to już kolejna stajnia w której uchodzę za dziwadło, które codziennie sprząta boks i którego koń ma non stop pełną siatę siana i się ludzie boją, że kolki dostanie.
Gdybym to tylko ja narzekała to ok, mam chore wymagania i tyle. Ale z kim nie rozmawiam to ma wnioski takie same. Zadowoleni są za to Ci, którzy wymagań wcale nie mają, bo g*** wiedzą i potrafią powiedzieć, że karmienie jest ok o stajni w której konie przez większość doby siana nie mają i że konie wychodzą codziennie, pomimo, że potrafią przez 3 dni z rzędu nie opuszczać boksu, bo śnieg pada (przez 2 h). No ludzie...
Zairka tylko po co każdy z nas miałby być w tej skórze? Są stajnie które funkcjonują dobrze i na plusie wszystko działa dopóki komuś się chce. Tyle że ta prawda nie odnosi się do stajni tylko i wyłącznie ale do wieeeelu innych biznesów na których się zarabia i z których się żyje, cala moja branża działa tak samo - póki komuś się chce i się stara to ma klientów i to zadowolonych, jak chrzanisz robotę to idą gdzie indziej... bo mają gdzie! Bo jest konkurencja która sprawia że lepiej.się starać niż olewac. W stajniach nie ma niestety aż takiego wyboru, stad olewactwo. Konkurencja dopiero rośnie ale wciąż jest większy popyt niż podaż.. Nie zakładaj ze każdy pensjonariusz będzie zaskoczony wielce ciężarem prowadzenia stajni bo pamiętaj ze prawie każdy pensjonariusz ciężko pracuje żeby za ten pensjonat zapłacić, dodatkowo gimnastykujac się aby jeszcze mieć na tego konia czas...