Forum konie »

Pensjonaty we Wrocławiu

Mistral, znam tamtejszą instruktorkę od ok. 6 lat (nie tylko jako "rekreant"😉 z jeszcze innej stajni (w Chwalimierzu u D. Mioduszewskiego pomagała i potem prowadziła jako druga instruktorka rekreację zanim zrobił się rozpad i zajęła się rekreacją w nowo powstałej wtedy Hordzie). Osobiście nie polecam, miałam kilka zastępczych jazd z tą instruktorką i nie wspominam ich dobrze (powiedzmy, że jak kobyła mi się płoszyła to nie usłyszałam żadnego pomocnego polecenia, tylko, że to nie na jej nerwy i lekka panika - niezbyt pomocna postawa instruktora; również w kwestiach zagalopowań przykładowo - "To sobie zagalopuj gdzie tam będziesz chciała", nie wyszło raz, drugi - kobyła często na złą nogę galopowała na lewo - zero pomocy czy choćby co mam poprawić po za "Jak będziesz gotowa to spróbuj znowu" - mam porównanie do 3 innych instruktorów jeśli chodzi o prowadzenie mi jazd na tym samym koniu, więc no.. starczyło kilka uwag do mnie i zwyczajne zaplanowanie ćwiczenia żeby wyszło i było łatwiej - i da się, obecnie nie ma problemu praktycznie). Podstawy podstaw i lonżę prowadziła standardowo, tak samo oceniam poziom wiedzy oraz umiejętności (choć dla wielu osób może to być nic nie warta ocena). Tylko mówię - to jest opinia, bo osobę znam długo - obserwowałam jak uczy innych, sama jeździ i sama pomagałam przy rekreacji (przyprowadzić konie, wyczyścić, osiodłać - wszystko na ostatnią chwilę było mi mówione, a na samo pastwisko szło się spory kawałek 😉 ) itd. Osobiście bym się nie zwróciła do rekreacji, mimo, że nasze ścieżki rozdzieliły się bez żadnego zgrzytu - ani nie słodzę, ani nie chcę robić nie wiadomo jakiej antyreklamy. Nie wiem jak jest obecnie - może coś uległo zmianie w sposobie prowadzenia jazd, jednak jak widział ktoś z Warzyny zastęp kłusujących po asfalcie koni (a to wieś, samochody normalnie jeżdżą po drodze, blisko są tory kolejowe) z Hordy to już nic mnie nie zdziwi (chociaż kamizelki odblaskowe zakładają zawsze - poza instruktorką) 🙂
Jakbym się miała odnieść np. do Hucuła jeśli chodzi o typową rekreację i naukę to tam dużo lepiej i chyba prędzej jego polecę niż Hordę - to tak jeśli mam być szczera w 100% 🙂
Mistral - to zależy czego dokładnie będziesz wymagać,  Jak masz jakieś dokładniejsze pytania to na zapraszam na pw
Magnice raczej nie cierpią na wolne boksy - ale przyjść, zobaczyć, pogadać można zawsze... co do żywienia koni to zdania są podzielone w tej kwestii o wielu stajniach 🙂 Ja piszę o tej w której trzymam konia od półtora roku ( albo i dłużej) i jestem zadowolona 🙂 Oczywiście, że jak płacę to kowal przyjeżdża, byłby dziwny gdyby tego nie robił. 
Po prostu chciałam podzielić się z osobami, które być może szukają właśnie takiego miejsca dla swojego konia - informacją, że tuż pod Wrockiem jest fajna stajnia.
Myślę że aby piać z zachwytu trzeba mieć porównanie 😉 no i trochę na wyrost opis np z łąkami. przecież tam są 4 małe padoki trawiaste? I konie chodzą na zmianę? Resztę czasu siedzą na kwaterkach. Chyba że zostały dodzierzawione jakieś dwa ha 😉 tam było ciasno przy 10-12 koniach a teraz chyba więcej...
Dzięki za odpowiedzi.
Generalnie, szukamy ze znajomą (nieobytą w świecie końskim) miejsca, gdzie jest prowadzona bezpieczna nauka jazdy na zadbanych koniach, w rozsądnych cenach (30-35 zł max za godzinę zegarową- budżet to niestety część, która najbardziej nas ogranicza) oraz gdzie jest dogodny dojazd, czy to komunikacją miejską, czy ewentualnie PKP.
Coraz bardziej tracę nadzieję, że takie miejsce można znaleźć w okolicach Wrocławia, mimo, że szukamy dość intensywnie.
Duże rekreacje typu Hucuł, Partynice, naturalnie odpadają.
Owa znajom odbyła raptem raz lonżę (w stajni "SK Maślice"😉, lecz nie była zadowolona ze sposobu prowadzenia jazdy, mimo, że do jeździectwa ogólnie ją ciągnie.
Nie zależy nam na treningach sportowych, wystarczy, żeby nauczono koleżankę solidnych podstaw jeździeckich.
pojedź i zobacz sama, tak zawsze najlepiej 🙂
w Hordzie koniki są bardzo zadbane i one generalnei z tych grzecznych, atmosfera super (poza lekcjami jest tez takie życie stajenne - ogniska, hubertusy itd).
Jak Ola prowadzi lekcje nie widziałam, ale wiem ze ma spore grono zachwyconych uczniów.
Incinatus w Chwalimierzu Ola chyba zaczynała dopiero uczyć, lata praktyki tez pewnie robią swoje 😉
edit: ostatnie zdanie miało byc do Viridila, nie do incinatus 😉
bardzo przyjemnie jest w tej stajni, koniki zadbane ludziska normalne bez zadzierania nosa (przynajmniej te osoby z którymi rozmawiałam)
może trochę odstrasza zewnętrzny bałagan, ale wystarczy popatrzeć na szczęśliwe koniska i ludzi pełnych pasji aby wiedzieć, że to przyjemne miejsce do spędzania czasu.

Mam pytanie ktoś jeździ lub ma konia w okolicach maślic (i chciałby dorobić)? potrzebuje dowiedzieć się ile kosztuje karnet dla początkującej, 10 letniej dziewczynki?
/ciach/
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Reklama - nie po raz pierwszy.
Mistral
Na nauke jazdy polecam sprawdzić  też Magnice (stajnia Batanka http://stajniabatanka.pl/o-nas/oferta/jazdy-konne).
Mamy dwóch Instruktorów w tym jednego sportu. 
Konie do jazdy sprawdzone i bezpieczne, dojazd też nie jest najgorszy.
Wiadomo żeby się przekonać najpierw trzeba sprawdzić,  jak ze wszystkim,  na samych opiniach internetowych nie należy się opierać. Jeśli macie czas i cheć to poprostu zapraszam.

Escada
Ja nie pieje z zachwytu - jestem zadowolona ze stajni w której stoi mój koń emeryt 🙂 Nie mam zamiaru nikogo na siłę przekonywać że akurat ta stajnia jest najlepsza na świecie. Jak dla mnie jest ona wystarczająca i widzę po moim koniu że dla niej także 🙂 Każdy kto ma troche rozumku (bez obrazy) przy wyborze stajni najpierw pojedzie obejrzeć obiekt w którym chce trzymać konia. Samo bazowanie na opiniach w internecie jest bez sensu bo na forach zawzwyczaj rzadko pisze się same pozytywy.
ajtam ajtam
Wielka Lipa ma same pozytywy (poza nazwą  :wysmiewa🙂
/ciach/
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif[/img] Reklama po raz 3-ci
Incinatus, normalnie, za pomocą PM
Nuavar a w ilu stajniach z Barceloną stalas? 😉

Akurat obiekt do obejrzenia w magnicach jest bardzo ładny. Wiem bo rok tam stalam z koniem. Odeszlam z przekonaniem że robię to zwłaszcza z powodu kosztów. Niedługo później przekonalam się że powodów by odejść miałam dużo więcej 😉
Naszczęście w niewielu 🙂  Mam to szczęście, że ja i mój koń jesteśmy zadowoleni z wyboru.
Oby jak najdłużej 😉
Kurcze, no muszę. Sprawa instruktorki w Hordzie jest wg mnie mocno kontrowersyjna, jeśli w grę wchodzą jej byli uczniowe z Chwalimierza. 🙂 No chyba ludzie się aż tak nie zmieniają, zwłaszcza, że tam nikt nie stoi jej nad głową i nie mówi, że źle uczy...
Do rzeczy:
Miałam z nią kilka jazd. Bezsprzecznie przyznać mogę, że jest miła. Owszem. Tylko do czasu, aż dzieje się wszystko po jej myśli. Jeśli znajdywaliście się na jakiś czas po dwóch różnych stronach barykady, tyłek mieliście obrabiany aż miło. Co do metod nauczania. Chyba ciekawym stwierdzeniem jest fakt, że ma dwa konie. Na jednego boi się wsiadać, więc oddała go do rekreacji i wsiada nań sporadycznie(o ile w ogóle, koń bryka, robi stopki, zrzuca jeźdźców... ale dajmy go do rekreacji, samemu wożąc tyłek na wygodnym fotelu, który jest oazą spokoju). Jeśli jeździec miał problemy z koniem(lub odwrotnie), instruktorka nie wsiadała na konia, bo się bała. Nie oceniała czy wina leży po stronie konia, czy jeźdźca. Puszczała sprawę w niepamięć lub okraszała to komentarzem: "ojej, widzę, że on(koń) nie bardzo chce to zrobić, kurcze...". Tak oto na koniu, którego bała się najbardziej na świecie w Chwalimierzu(per Dargana, aktualnie koń Viridili), nie mogłam nagle zrobić wolty(z inną instruktorką robiłam je normalnie). Ona mi nie pomogła, a wszystko skończyło się upadkiem ze spłoszonej klaczy, strachem(moje jeździeckie początki, też ją lubiłam jako instruktorkę, do póki nie powstała świadomość jeździecka) i stępowaniem przez większość jazdy. Lekcję do tej pory uważam za straconą.
Jak Darganę wyciągano z boksu? Skulona sylwetka pani insruktor i ciche proszenie konika o opuszczenie boksu, ciągnięcie za kantar słabsze niż u zagłodzonego anemika.
Nie zapomnę momentu, gdy zakupiłam swoją siwuchę. Była wtedy umięśnioną maszyną, po regularnych treningach z dużą częstotliwością, regularnych startach(cóż... Wola w Poznaniu zapewnia ładną infrastrukturę i zawody 🙂 )... Koń był naprawdę piękny, lśniący, umięsniony, zdrowy, ładny, fajnie się ruszał... Komentarz instruktorki i jej męża? "Ten koń jest do d... mogłaś do nas się zwrócić w tej sprawie, my się znamy!" - tak, na pewno jej mąż, co to ledwo kłusował, wielki znawca koni. Siwa ma się dobrze po dziś dzień, choć straciła na mięśniu przez Chwalimierz i aktualne rozkucie(wdrażamy się w pracę znów, hala stoi), to na pewno nie jest " do d..." jak to ładnie stwierdzono.
Tak było. Wątpię, aby ludzie aż tak się zmieniali, żeby teraz nagle byli b. fajnymi instruktorami i nagle mieli fajną wiedzę do przekazania(zwłaszcza, że nikt jej nie kontrolował i nie dokładał jej wiedzy odkąd ją poznałam, uczy jak uczyła pewnie, bo skąd ma się wziąć poprawa?). Raczej nie będę sprawdzać, jak się aktualnie sprawy mają. Konie kłusujące po asfalcie w wypinaczach(żeby ładnie fotel w terenie wyglądał... wiele terenów tak jeździ, tak samo "sesje zdjęciowe" ma w wypinaczach na "ładnym, ustawionym" koniku) raczej mnie odstraszają. Może i podstaw typu: anglezowanie i trzymanie się w siodle, jest w stanie nauczyć... Choć powiem, że mi ani razu nie wspomniała o anglezowaniu na dobrą nogę i o zmianie nogi w anglezowaniu. Uczył mnie tego kto inny.
Tyle ode mnie. Tak ode mnie rysuje się obraz instruktora w Hordzie. Te ciut osobiste wyprawki mają pokazać dokładny charakter tego, co się działo(bo wspomnianie zostało, że pani jest miła i uczniowie są z niej zadowoleni), a nie było to zbyt miłe. 🙂
Pozdrawiam!
minerwa, tak, w Chwalimierzu zaczynała uczyć (a raczej uczyła już jakiś czas wtedy) - w tamtej stajni byłam długo, zaczynałam jako rekreant, a zdarzało mi się z drugą instruktorką noc zarwać, kiedy jeden z koni zakolkował itp., więc no.. moje obserwacje to nie tylko "1h jazdy" ew. wyczyszczenie i osiodłanie konia. No, i trochę lat jednak się znamy (znałyśmy? mówię, od czasu kiedy się przeniosła z końmi do Hordy nie rozmawiałyśmy - nigdy nie byłyśmy specjalnie blisko; konie w terenie mijam jednak co jakiś czas jak do stajni jadę, widzę po zdjęciach itd.). I tak już pewnie wychodzę na "wredną", ale mam taką, a nie inną opinię po prostu - do tego potwierdzam co pisze Siesiepy (ja byłam kilka lat w Chwalimierzu jak Siesiepy przyjechała na naukę jazdy i przywiozła siwą), bo nic z palca "wyssane" nie jest (koń o którym pisałam w swoim poście to też Dargana; jeśli chodzi o Karą oraz Takastro - teraz zwanego Elegantem w Hordzie - oba jeździłam i tak, w Chwalimierzu Kara była w rekreacji, a Ola nie wsiadała - miała urazy, bo koń "buntujący się" - osobiście nie miałam problemów, ba sporo nowicjuszy problemu nie miało mimo świeżego zejścia z lonży czy też już takich swobodnie galopujących - a Ola z koniem nie pracowała wtedy jakoś szczególnie, żeby bunty wynikały z niechęci do trudniejszej pracy.. w sumie to nie widziałam ani razu Oli "pracującej" z koniem, określę to teraz jako "wożenie się" co i ja tam uprawiałam niestety; Takastro/Eleganta jeździłam zanim stał się własnością Oli, nie wiem czy wyprogresowali jakoś - na zdjęciach to co widzę mnie nie zachwyca jak na instruktorkę z takim stażem, polecaną oraz znając tego konia) 🙂
Każdy ma swoją opinię - są złe i dobre co jest w pełni normalne (o ile każda jest jakoś "potwierdzona"😉. Gdyby moja wiedza o Oli ograniczała się tylko do kilku 1h jazd jak typowy rekreant to wierz mi, że opinię miałabym dużo gorszą, bo to co miałam wtedy z Darganą zaliczam do no.. kroków w tył, zwiększenie miszmaszu i nic więcej. I tak - lonża czy trzymanie się w siodle może nauczyć, ale czy coś więcej to nie wiem - nie ocenię i nie chcę próbować (mam dobrych instruktorów na miejscu). Przez sporo czasu w Chwalimierzu moje jazdy ograniczały się do jazdy po dużym kole (stęp, kłus na obie strony, galopy na obie strony, stęp - wolty, ósemki, inne ćwiczenia robiłam sama z własnej inicjatywy jak wsiadałam sama lub z inną instruktorką) - tak to wspominam po prostu.
Wyszedł lekki OT, może warto byłoby przerzucić się na wątek rekreacji 🙂 : http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,6134.0.html
subaru2009, fakt, narobiłyśmy OT 🙂 Ew. poprosić moderatora po prostu o przeniesienie (?) tamtych postów (nie ma sensu ani pisać na nowo, ani tutaj drążyć dalej, więc chyba najlepiej) :kwiatek:
nie dośc że off top to nieładny. takie pranie brudów bez obecności obgadywanego.
choć może lepiej, bo zaraz zrobiłaby sie pyskówka na całego.

Nie bylam nigdy w Chwalimierzu, nie uczestniczyłam w lekcjach to sie nie wypowiem. Tak czy inaczej po co wywlekac co ktoś-KIEDYŚ.. Wiem co jest teraz, że instruktorka jest przesympatyczna, wiem, że na oba konie aktualnie wsiada, wiem, że sprawiła iż Horda jest wspaniałym miejscem z dobrą atmosferą, ludzie tam są życzliwi, dobrzy, nie ma zawiści. Konie w Hordzie są zadowolone, rekreanci z tego co wiem też. Kurka, no przecież nie każda rekreacyjna stajnia musi miec super hiper instruktora, jeżdżącego sportowo itd. Z tego co mi wiadomo w Hordzie dba się o bezpieczeństwo, o nauke podstaw (w siodle i z ziemi) i po prostu o miłe spędzenie czasu w towarzystwie koni i ich miłośników, O to chyba chodzi w rekreacji, prawda? zwłaszcza, że konie maja tam naprawde dobrze. Może i część osób wozi sie tam na koniach i co z tego? Póki to bezpieczne i konie zadowolone, to proszę bardzo - relaks na łonie przyrody, niektórym właśnie o to chodzi.

dziewczyny proszę, dajcie spokój. Kto jest zainteresowany pojedzie i sam oceni.
Odzywam sie w sumie też niepotrzebnie i pewnie będę tego żałować, ale miejsce fajne i tak przykro czyta sie wasze wpisy..
Widzę, że autor poprzedniego wpisu ani nie zna instruktorki w stajni Horda, ani nie bardzo zna regulamin tutejszego form, ponieważ kilkakrotnie został naruszony pkt. 3 i 4, cytuję
3. Użytkowników obowiązuje:
- kultura osobista,
- szacunek dla innych użytkowników,
- kultura wypowiedzi.

4. Na forum zabrania się:

a) zamieszczania:
- treści rasistowskich,
- treści pornograficznych,
- treści wulgarnych,
- treści podżegających do nienawiści wobec kogokolwiek,
- tzw wycieczek osobistych i obrażania pozostałych użytkowników forum,
- wypowiedzi mających charakter nękania i prześladowania innych użytkowników forum,

- reklam bez zgody administratora,
- w podpisach grafik (powyżej 100 na 500 pix - w poziomie),
- avatarów przekraczających wielkość 122 na 122 pix.,
- fotografii o rozmiarach większych niż 800 na 800 pix.,
- cytowania form graficznych (foto),
- umieszczania więcej niż 10 zdjęć w jednym poście..
Treści wypowiedzi będą przekazane administratorowi strony jak przeanalizowane pod kątem prawnym w celu weryfikacji dalszych możliwości obrony dóbr osobistych stajni jak i osoby prywatnej. Bogaci rodzice to nie wszystko. Żeby krytykować inne osoby dobrze by było sobie samemu radzić. (a to w kontekście koni biegających po torach jak i mandatów za niszczenie wałów przeciwpowodziowych).
W przeciwieństwie do przedmówcy nie mam zamiaru kontynuować wątku komentowania, w której stajni jak jest. Każdy sam to musi rozstrzygnąć najlepiej po oględzinach samej stajni jak i, a może zwłaszcza, po oględzinach zwierząt, które są w bardzo dobrej kondycji, pod stałym nadzorem zootechnika i weterynarza, Którego interwencje jak na razie ograniczają się do przeglądów stajni, a nie kolek, zimowych kąpieli w stawach, i można by tak bez końca.....
także młode damy, zamiast reklamować stajnię, w której jak rozumiem, obecnie jesteście pensjonariuszkami(co również narusza regulamin) i prać swoje porażki jeździeckie, zajmijcie się lepiej sobą.
niech mod ocenia ale ja w tych postach nie widzę nękania, podżegania do nienawiści, czy obrażania użytkowników... bez przesady, mają dziewczyny takie a nie inne zdanie i mają prawo je wyrazić, kiedy widzą, że ktoś inny miejsce i osobę zachwala. kogoś tu chyba poniosło ostro  🤔wirek:
jeszcze kilka takich akcji , moda , i mozna będzie temat zamknąć , bo za wyrażenie swojej opini o danym miejscu wyłapie sie ostrzeżenie lub gorzej .  🤔wirek:
Drogi fan koni, kłania się czytanie ze zrozumieniem oraz świadomość, że do własnej opinii każdy ma prawo - tak samo jak je wyrażać (w sposób kulturalny = nie użyłyśmy wulgaryzmów, nie oczerniłyśmy tej osoby oraz stajni poza wyrażoną powyżej opinią, a tym bardziej prześladowanie/nękanie. Nie ten temat trochę, zapraszam na pw jeśli tak bardzo boli Cie to co napisałam - z chęcią wszystko wyjaśnię, ale zdanie mam takie, a nie inne. Jeśli każda negatywna opinia jest już "oczernianiem/nękaniem/prześladowaniem" to nie wiem w końcu jak to jest z tym "radzeniem sobie w życiu" (skoro wszystko tak się odbiera to musi być ciężko, nie znam tego z autopsji i umiem przyjąć z pokorą opinię innych o ile ma podstawy) 🙂 Znałam instruktorkę kilka lat i na tej podstawie się wypowiadam - "stare żale" to to na pewno nie są, osobiście po prostu cenię szczerą opinię, bo chyba po to są tego typu wątki. Co robi w Hordzie, jej sprawa i mnie to szczerze mówiąc mało obchodzi - mojego konia tam nie ma, ale ludzie się raczej nie zmieniają po prostu (co chyba widać 🙂 ).
I proszę, bez wyjazdów do moich/Siesiepy rodziców - guzik Cię obchodzi grubość ich portfela i nie jest to sprawa do poruszania na forum, a jeśli już tak Ci się śpieszy do "drogi prawnej" w tym kontekście to dopiero fajne zdanie osobiście wystawiłaś stajni oraz sobie, ech..
Konie biegające po torach - pijesz do spłoszonej Dargany ze spaceru w listopadzie jakoś. Cóż, na forum napisałam i nie będę się wypierać - wypadki się zdarzają, ale z pływaniem w stawie i kolkami coś Cię poniosło (ew. pomylono stajnie lub źle przeczytano o kolce w moim wpisie - kolka i siedzenie do nocy dotyczyło Chwalimierza, nie Warzyny do której pijesz - rozumiem, że konkurencji się "nie lubi"😉 🙂

I radzę odróżnić opinię od jawnej reklamy oraz od oczerniania/nękania itd. Cały wątek jest opiniotwórczy, więc będą tu i negatywne, i pozytywne wypowiedzi na dany temat - gdyby każdy, o kim negatywnie się tu wypowiedziano serwował taki post i groźby o wejściu na ścieżkę prawną to znaczyło by tyle, że wątek istnieje jedynie po to by chwalić, a negatywne opinie nie mają prawa bytu (a mają). W takim wypadku już lepiej go zamknąć niż tylko oczekiwać pochlebstw 🙂 Ocena oraz opinia na temat danej "usługi" jest rzeczą normalną - czy to pensjonat, czy prowadzenie rekreacji (a z Siesiepy odniosłyśmy się do tego co same znamy, zmianie uległo jedynie miejsce).

Przepraszam pozostałych użytkowników za zrobienie bałaganu w temacie. Z mojej strony to tyle (chciałam jedynie sprostować - skoro już jest publicznie i poważnie 🙂 ) - jeśli fan koni ma jeszcze jakieś sprawy do mnie to zapraszam na pw. Chociaż i tak pewnie skończy się to ostrzeżeniem dla mnie. Tyle, już nie podżegam do nienawiści  😁
Viridila, a niby dlaczego masz mieć ostrzeżenie? Przecież w tym wątku pisze się opinie dobre jak i negatywne, pewnie że każda opinia jest tak po troszku osobista,  bo każdy pisze z własnych doświadczeń. Nikt tutaj nikogo nie obraża i nie oczernia. Dobrze że są takie zróżnicowane opinie, bo potencjalny nowy pensjonariusz, wie na co ma zwracać uwagę, a nie po miesiącu szukać nowego miejsca, a koń to nie chomik, do kieszeni się nie wsadzi i przeniesie do nowego terrarium 😉
Watrusia, nie tyle za opinie ile za ciągnięcie tematu po prostu - mogłam od razu do Mistral na pw napisać i sprawy by nawet nie było, nauczka na przyszłość 🙂 To co napisałaś to sama zawierałam w swoich przydługich postach. Wątek po prostu ma taką, a nie inną specyfikę (podobnie jak watki o sprzęcie, gdzie ludzie też się wymieniają opinią, doświadczeniami, wszelkie reklamacje jak poszły itd.), dlatego opinie będą różne - i to jest ok względem osób, które będą szukały informacji.
fan koni ale Cie poniosło... 🤔 Wypowiedzi dziewczyn to jedne z bardziej kulturalnych negatywnych opinii. Widać trafiły w czuły punkt, ale bez przesady... 
Kobitki.. mam problem. Przenosze sie z moim koniem do Wrocławia. Szukam stajni najlepiej jakiejś przydomowej, mniejszy pensjonat dla mojego emeryta. Nie potrzebuję żadnej hali, ujeżdżalni, kompletu przeszkód etc.  Zależy mi jedynie na przestronnym boksie, dobrym żywieniu i padokowaniu noo i cena żeby była jak najbliższa i dojazd z Wrocławia możliwy do 50 km max, fajnie gdyby jakaś komunikacja dojeżdżała w okolice stajni. Ktoś coś poleca? Ja kompletnie z innego województwa, a że teraz zapracowana jestem to nawet nie mam czasu, żeby wątek przeglądnąć. Będę wdzięczna za wszelką pomoc. Może być na PW.
gryglodor u nas w stajni zwolnił się boks (przydomowa stajnia na 4 konie), spełnia warunki o których piszesz, natomiast konie nie są chowane na obiad (ale mają siano na padoku). Placu niestety nie mamy ale jest lonżownik i równa łąka po której można z powodzeniem jeździć. Konie naprawdę doglądnięte i traktowane z szacunkiem, dużo siana, zadrzewiony padok, dwa pastwiska i zawsze dostępna woda.
Jakby co to zapraszam na pw. cena chyba 500zł.


estena, zacytuję swojego posta sprzed 2 stron, bo nie chce mi się nowego pisać 😉

Była też mowa o tym, że w Zbytowej jest wolny boks.
fan koni jeju ile ja bym dała, żeby zobaczyć minę prawnika, któremu przedstawił/a byś wpisy dziewczyn, domagając się wkroczenia na ścieżkę prawną!  😀iabeł:
Faktycznie niepochlebna opinia o jakiejś osobie bądź o stajni, równa jest podżeganiu do nienawiści... Jeżeli w twoim systemie wartościowania te dwie sytuacje są sobie równe, to naprawdę szczerze współczuję i życzę zdrowia.

estena baaardzo gorąco polecam własnie taki przydomowy pensjonat dla emerytów u mojej koleżanki, od Wrocławia w stronę Świdnicy. Są pks-y z Wrocławia, dojazd niestety byłby z przesiadką, ale myślę, że warto. Piękne miejsce, duże ładne boksy, całe dnie na dworze, a w sezonie letnim jest nawet chyba opcja, że koń zostaje całą dobę na łące. Bardzo dobra opieka.
Jeżeli byłabyś zainteresowana, to pisz pw, dowiem się szczegółów albo od razu podam Ci namiary na koleżankę 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się