[quote author=subaru2009 link=topic=170.msg1770524#msg1770524 date=1368089887] Bo z tej strony jako tako stajni nie ma, Lepiej wypisać, które stajnie mają karuzelę, z tym że każda jest jednak w inną stronę niż południe. - Krzyżanowice - Lizawice - Ozorowice = Magnice nie pamiętam czy coś jeszcze ? Do Krzyżanowic dojazd MPK, Lizawice PKP/ PKS (?), Ozorki tam ciężko z dojazdem, wiem, że Krzyżanowicach ogiera przyjmą , a Lizawice to nie wiem ...
Właśnie w krzyżanowicach ogiera mi NIE przyjmą (taką dostałam informacje przez telefon - Pan z którym rozmawiałam odsyłał mnie do stajni Victor, ale to z drugiej strony za daleko). Lizawice też za daleko - nie mam czasu na 2h dojazdy niestety, Ozorowice też daleko i dojazd kiepski... ehh... chyba trzeba będzie na partynicach czatować aż się jakieś miejsce nie zwolni 🙁 [/quote]
O.o a to czemu ? Jeszcze nie dawno przyjmowali o.O
Dokładnie, w Krzyżanowicach stał zawsze co najmniej 1 ogier, a były czasy, że 2-3. Inna sprawa, że nie wiem jak tam teraz z padokiem dla Ogierów - kiedyś się je puszczało albo za ten zaraz za stajnią z halą albo na lonżownik. Lonżownika teraz nie ma, więc trudno mi powiedzieć. Jest za to karuzela, więc jeśli ogier nie wychodzi... Trzeba by porozmawiać z p. Ewą.
Padok dla ogierów mnie w sumie nie interesuje jak już pisałam, wolałabym karuzelę. Nie wiem, czy by się wyjście na padok po prostu dobrze skończyło dla ogra, który jak się dowiedziałam od właścicieli, ostatni raz był na padoku 8 lat temu jako źrebię... tak to cały czas karuzela, więc chyba przy tym zostanę.
Czy możecie polecić jaką stajnię w okolicach Wrocławia (nie musi to być blisko), która przyjmuje do pensjonatu klacze źrebne i klacze ze źrebakami? Chodzi o miejsce, które ma do tego odpowiednią infrastrukturę (bezpieczne pastwiska, ogrodzenia itp.) i doświadczenie w tej kwestii.
alw u michalskich nie ma jakichs fajnych warunkow na wychow zrebaka chyba? nie jestem pewna, ale wydaje mi sie, ze tam mlodziez nie siedzi caly dzien na dworze?
Czy w stajni UP w Pawłowicach jest pensjonat? a jeśli tak to jaka cena i warunki? Byłam tam dziś z uczelni, niestety prowadzący się nie orientował, wspominał tylko coś o prywatnych koniach.
efeemeryda jak ja tam stałam to były wybiegi po drugiej stronie dziedzińca, za budynkami gosp, konie chodziły też na trawiastą łąkę koło kortu tenisowego za pałac. Nie wiem jak jest teraz, po remoncie.
Dla źreboli coś poza Michalskimi, Parkitnymi i Pankowem przychodzi Wam do głowy?
mój źrebol wylądował właśnie u Parkitnych - trochę daleko od Wrocka, ale myślę, że warto... możesz jeszcze sprawdzić Strzegom Zółkiewka i u Zalewskiego w Konarach, ale w tych dwoch ostatnich miejscach mi sie nie podobało, jakkolwiek żrebną kobyłę pewnie przyjmą..
katija - człowiek bardzo miły i z rozmowy wynika, że pasjonat tego co robi i folblutów, miło się z nim rozmawia, ale co do warunków ( i ceny za nie) to mam spore wątpliwości... tak naprawdę całe "gospodarstwo" to w moich oczach wielka prowizorka, chyba nie zawsze bezpieczna dla koni - zresztą sam własciciel wspomniał, że ktoś obcy kiedyś otworzył biegalnie (bo jest do niej dostęp z ulicy, nie jest na terenie zamknietym gospodarstwa) i wszystkie konie poszły w swiat... nie wiem tez jak te źrebaki z biegalni są przeganiane na pastwiska - technicznie rzecz ujmując moga uciec na drogę, bo nie ma po drodze barierek zadnych ponoć były długo problemy, że załatwić sprawę "zabytkowości" terenu i przez to obiekt jest nie uporzadkowany/nie odremontowany... w chwili obecnej buduje nowe boksy i może jak to wszystko zostanie uporzadkowane to bedzie przyjemne miejsce. Ale mi sie wydaje, że upłyną jeszcze lata...
Mój koń urodził się i wychował w Konarach. Dobra opieka i doskonałe pastwiska to to czego trzeba źrebakom. W Konarach konie mają duzo ruchu na dużych pastwiskach w towarzystwie innych maluchów. Konie na pastwiska są prowadzane na uwiązach. Właściciel zawsze informuje o stanie konia, można śledzić wyżrebienie na kamerze internetowej i jest opcja imprintingu malucha.
[quote author=ibmoz link=topic=170.msg1776065#msg1776065 date=1368607067] Dla źreboli coś poza Michalskimi, Parkitnymi i Pankowem przychodzi Wam do głowy?
mój źrebol wylądował właśnie u Parkitnych - trochę daleko od Wrocka, ale myślę, że warto... możesz jeszcze sprawdzić Strzegom Zółkiewka i u Zalewskiego w Konarach, ale w tych dwoch ostatnich miejscach mi sie nie podobało, jakkolwiek żrebną kobyłę pewnie
ja bym u Parkitnego nawet minuty nie trzymał konia to co tam ma do zaoferowania to jest żenada kazdy kto zna temat Parkitnego to wie o co kaman