Forum konie »

Pensjonaty we Wrocławiu

u mnie stajnia jest otwarta od 7 do 20, ale bywa,że jak nikogo nie ma to zamykam wcześniej. Jesli ktoś potrzebuje przyjechać przed czy po godzinach otwarcia to infrmuje mnie o tym odpowiednio wcześniej, gdyby tego nie zrobił to może się odbić od drzwi bo np. będę siedzieć pod prysznicem 😉
ciesz się, że tylko w pon. macie ograniczone widzenia we wro jest jedna stajnia gdzie nie można przyjechać do swojegokonia w niedzielę i koniec.
MATRIX69 : Ale u nas stajnia nie jest w ogóle zamykana 😀 Nawet nie ma takiej opcji,więc "odbicie się od drzwi"- jest niemożliwe. Jedyne co to czasem zamknięta jest brama wjazdowa, jest domofon i bez problemu można poinformować właścicielkę że się przyjechało nawet nie wyciągając telefonu 🙂
Jeśli można wiedzieć to która to stajnia ?
poczytaj nasz wrocławski wątek, ja jako konkurencja nie mogę ci napisać bo zaraz będzie, że klientów próbuję im odebrać. temat " wolnej niedzieli " przewijał się tu już kilka razy.
Nigna, na Jagodnie 😉
poczytaj nasz wrocławski wątek, ja jako konkurencja nie mogę ci napisać bo zaraz będzie, że klientów próbuję im odebrać. temat " wolnej niedzieli " przewijał się tu już kilka razy.

Nie pisz,nie pisz bo sie przed sądem spotkacie 😉
ktos wie cos o reaktywujacym sie samotworze? 😎
Jak wygląda sytuacja ze stajniami w okolicach Strzelina? jest coś godnego polecenia? Ludów Polski? ktoś coś wie?
Z obecnego pensjonatu jestem mega zadowolona, ale jak się wyprowadzę, będę mieć ponad 70km w jedna stronę...
szukam czegoś z łąkami by dać kobyły ze źrebakami na jakiś czas. Nie potrzebuję warunków do jazdy, może być mała przydomowa byle koniom było hiper dobrze..
minerwa, koło Strzelina jest chyba stajnia Marty Posyniak.
minerwa, koło Strzelina jest chyba stajnia Marty Posyniak.


powiedz coć więcej, kto to, co za stajnia 🙂
szukam czegoś na wiosnę, ale wolę zorientować się już teraz, później będzie ciężko
minerwa, ja tam byłam raz, jak konia szukałam. Duża stajnia, handlowa raczej ale chyba mają jakieś padoki. Kiedyś miała też swoje konie na stałe, więc podejrzewam, że gdzieś wychodziły.
Zairka ja też mam dobrego papugę  😎
      co do samotworu słyszałam plotki z gałowa, szanowny pan B. wraz ze swoją świtą chce zmienić lokalizację podobno się nawet już dogadał w temacie stajni  😵
[quote=MATRIX69 ]co do samotworu słyszałam plotki z gałowa, szanowny pan B. wraz ze swoją świtą chce zmienić lokalizację podobno się nawet już dogadał w temacie stajni  zemdlal[/quote]
wlasnie dlatego o tym wspominam- unikajcie jak ognia i moru 😉

edit: no chyba, ze ktos potrzebuje odchudzic swojego konia szybko, albo po prostu go nie lubi 😎
normalni posiadacze koni raczej tam nie pójdą, ale pan B. tworzy wokół siebie całą ekipę pseudorajdowców którzy nie mają zielonego pojęcia na temat koni ,które dzięki temu panu kupili .......................ech :/
To jest sekta, mam nadzieję, że w Samotworze właściciele/dzierżawcy szybko przejrzą na oczy. Bywam w Gałowie regularnie i żal patrzeć na tą ekipę.
A kto to jest pan B? Ja jakoś mało oblatana jestem. Nic o nim nie słyszałam. 😉
No właśnie, kto to 👀
legenda 😁
ja też nie wiem  🙁
to cienkie jestescie, laski 😁 pan b. to najlepszy rajter na dolnym slasku, w koncu przejechal juz tyle pielgrzymek! konie trzyma w kondycji wyscigowej, bo przeciez jak lzejsze to wytrzymalsze. stosuje rowniez nowoczesne metody leczenia, min rozchadzanie kulawizny.
epk sądzę, że możesz kojarzyć, gdyż pan Bogdan zaczynał swoją przygodę jeździecką razem z Tobą w mojej stajni (Widawa)  😉 Szybko jednak znudziła mu się nauka na ujeżdżalni, i tak jak dziewczyny piszą, zajął się rajdami, pielgrzymkami i szeroko pojętymi szaleństwami terenowymi. Co chwilę znajduje nowych wyznawców (szacun - umie doić!) i sprawia im tanie konie, które potem wykorzystuje do jazd w teren (wsadza na nie innych ludzi i bierze za to pieniądze). Właściciele nie mogą decydować o losie swoich wierzchowców, stoją w boksach wskazanych przez pana Bogdana, jedzą to co każe pan Bogdan, itd., nawet wsiadają i zsiadają na komendę - żadnych odstępstw! Konie młode są już po kontuzjach, apatyczne, zagłodzone, bez chęci do życia, z opuchniętymi nogami, z za luźnymi wędzidłami i obowiązkowo w za krótkim wytoku. Kute na 4 nogi - bo od wyjazdu ze stajni dzida po twardych drogach, po rozkuciu podkową można się ogolić (taka cienka i ostra). Ponieważ są to konie rajdowe muszą być chude! Pan Bogdan tytułuje się komandorem (cokolwiek to znaczy). Patrz grupa trzebnicka http://www.kp.sds.pl/www/beta/index.php/2-uncategorised?start=8
Hahaha połowa opisu pasuje także do Pana V. 😁
I jego teksty typu "Te konie takie są i tak wyglądają, bo to przecież konie rajdowe ! "  👍
espana - czyli to Twoja wina, to ty "stworzyłaś"  tego komandora 😁
Pierwsze słyszę o takim idywiduum... 👀
A pasuje widzę idealnie pod kilka naszych topowych, wrocławskich perełeczek jeździectwa 😂
A pan B dalej urządza weekendowe biesiady z koniem, podczas których konie krążą osiodłane między stolikami i grillem czekając aż trzecia partia jeźdźców tego dnia dopije i doje i pojedzie na nich w teren, ewentualnie po trzech terenach wsiądą na nie dzieci na lekcję na ujeżdżalni?  😁
espana, one sa kute, bo okutym koniem mozna galopowac po asfalcie. nie wiedzialas?
Hahaha połowa opisu pasuje także do Pana V. 😁

Zairka to samo chciałam napisać, że to taka tańsza wersja W. vel V.  😁

espana - czyli to Twoja wina, to ty "stworzyłaś"  tego komandora 😁


hehe mea culpa  😵

A pan B dalej urządza weekendowe biesiady z koniem, podczas których konie krążą osiodłane między stolikami i grillem czekając aż trzecia partia jeźdźców tego dnia dopije i doje i pojedzie na nich w teren, ewentualnie po trzech terenach wsiądą na nie dzieci na lekcję na ujeżdżalni?  😁


Oczywiście. W weekendy to pewnie ich nawet nie rozbierają  😁

espana, one sa kute, bo okutym koniem mozna galopowac po asfalcie. nie wiedzialas?


Wiedziałam, a myślisz, że od czego te podkowy tak starte - są grubości żyletek - serio (asfalt, beton, bruk - nie straszne 😉  🤔wirek:
............tak więc ten pan prawdopodobnie będzie nowym dzierżawcą samotworu myślę, że w tym wypadku TOZ będzie  miał co robić :/
espana, całe szczęście, że ja z Widawy pamiętam trochę inne osoby - 😉

Fakt, jak czytałam opis, to stwierdziłam, że po prostu wam się W z B pomyliło 😉 - no ale trochę jednak się różni, szczególnie te podkowy obecnie... 😉. Inny trochę kierunek oszołomstwa...
TOZ będzie  miał co robić :/

no wlasnie a'propos tozu- czy ktos z was wie, czy ten pan nadal glodzi konia na galowie? ostatnie informacje sa takie, ze kon stoi i wlasny gnoj wpieprza. wiem, ze tam ktos sie tym bulwersowal i toz mial byc wezwany, ale nie wiem jak sie skonczyla historia. pomogl ktos tej kobyle?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się