subaru2009 No właśnie na jednej z tych wsi za Leśnicą, niedaleko Miękini😉 Nie dziwie się, że nie może wyjść z podziwu, bo ja tez nie moge widząc na zdjęciu 👿 Może kiedyś się gdzieś w lesie przypadkiem spotkamy, hehe
W ogóle doszły mnie słuchy, że oprócz Mrozowa otworzyła się jakaś jeszcze jedna nowa stajnia. Zastanawiam się która to. Może to ta z ogłoszenia podanego przez brankę? Orientuje się ktoś ?
Wydaje mi się, że to jest ośrodek byłej pensjonariuszki Hanny, która właśnie Hedwana kupiła. Tylko że niedawno słyszałam, że ośrodek dopiero będzie budowany i jest na razie ogrodzony teren, a w tym ogłoszeniu już jest mowa o przyjmowaniu koni do pensjonatu.. Wergeel powinna więcej wiedzieć 🙂
W miarę dobre. Karmione ok, chętniej widziałąbym ciut więcej słomy, ale nie jest źle. Stajnia boksowa trochę ciemna, ale boksy ok. Są jeszcze 3 angielskie boksy. Konie mają do dyspozycji 2 spore padoki trawiaste. Jest piaszczysty plac zewnętrzny spory, z przeszkodami. Hala nieduża i ze słuami w środku, ale da się spokojnie tam pojeździć (nawet jak się pokombinuje to ciągi i ustępowania między słupami wychodzą). Jest to stajnia właścicieli wrocławskiego Oxera. Ceny aktualnej nie znam niestety.
Wydaje mi się, że to jest ośrodek byłej pensjonariuszki Hanny, która właśnie Hedwana kupiła. Tylko że niedawno słyszałam, że ośrodek dopiero będzie budowany i jest na razie ogrodzony teren, a w tym ogłoszeniu już jest mowa o przyjmowaniu koni do pensjonatu.. Wergeel powinna więcej wiedzieć 🙂
Z dojazdem to tam raczej problem. Ja wątpię żeby tam coś jeździło, albo bardzo sporadycznie i raczej nie bezpośrednio z Wrocławia chyba. ale nie wiem dokładnie. Możesz zawsze dojechać do Kątów Wr., ale to potem i tak kilka km zostaje.
daram, do tego trzeba by dopisać : samodzielne sprzątanie w boksie, brak odpływu gnojowicy (średnio przyjemny zapach), koń wypuszczany nie zawsze codziennie i zazwyczaj na krótko (w zimie to już w ogóle nie wiem, może być problem), są 4 boksy angielskie, ale dość wilgotne, trochę za dużo szkółek, ujeżdżalnia kryta pyli niemiłosiernie, wodę na padoki trzeba sobie przynosić samemu, brak dojazdu komunikacją miejską - to z minusów. Z plusów- jak dla mnie mili ludzie, często coś się dzieje (organizują podwórkowe zawody, festyny etc), na pewno bardzo fajne tereny, padoków na chwilę obecną jest 6(ale trzy zostaną pewnie zdemontowane na zimę, żeby odrosła trawa), zawsze znajdzie się jakiś instruktor.
Madzuaa, stałaś tam z koniem? Nie wiedziałam, że za 600zł samemu się gnój wywala. Bardzo ciekawe. Ja piszę opinię z punktu widzenia obserwatora, bo często tam bywałam jakiś czas temu. Na hali się kurzyło, ale nie aż tak strasznie. Widywałam bardziej kurzące się miejsca. Czy ty stoisz z koniem w Karczycach teraz?
Tylko że Grobla w centrum miasta, a do Stróży jest dobre trzydzieści kilka kilometrów od Rynku. To już do Lipy jest bliżej, a warunki o niebo lepsze - zwłaszcza padoki, opieka i hala. Ale oczywiście coś za coś, jest stówka drożej.