Forum konie »

konie fryzyjskie

Ada, jeżeli twierdzisz ze ta dziewczyna która proponowala ci zajezdzenie konia, nie radzi sobie ze swoim koniem i daje go ludziom ktorzy go traktuja batem, a ona daje go do jazdy Danucie Koseckiej to twierdzisz ze Danka nie potrafi jeździć? W Kwidzynie ostatnio jechała mpmk 4latkami i spisały się wzorowo!

a po za tym jestem codziennie w stajni, i odkad pojechalas do Holandii twoj mężczyzna był raz w stajni, a twój wałaszek miał lekko rozciętą piętkę na tylnej lewej (chyba) nodze i zdążyło mu się to juz zagoić zanim on przyjechał
Hola! Nie zaczynać offtopików!
Posluchaj po pierwsze, mowie o czasie kiedy ja tam bylam. I nie mowie o zadnej Dance bo zadnej takiej nei znam mowie tylko o tym co ja widze....
Po drugie obowiazkiem stajennego jest poinformowac wlasciciela konia o takim  wypadku wiec pokazalas kolejny minus stajni!!!! Sama.
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif[/img] offtopik mimo prośby moderatora
Ale to nie stajennego wina że nie odbieralas telefonów. Z reszta sama dobrze wiesz że u konia bywałas przed wyjazdem bardzo rzadko nie mówiac już nic o pracy z nim.
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif[/img] offtopik mimo prośby moderatora
nie kulał, krew mu si enie lała, było to słabo widoczne, myślisz ze stajenny oglada 30 koni centymetr po centymetrze jak wypuszcza na łąke i po powrocie z niej? obowiazkiem wlasciciela jest przyjezdzac i sprawdzac stan konia a jesli nie moze tego zrobic bo jest na wyjezdzie zleca to komus. proste.
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif[/img] offtopik mimo prośby moderatora
wstawiam zdjęcie, może wątek ożyje jakoś.

wawrek - fajne zdjęcie 🙂

A przy okazji chciałabym spytać wszystkich posiadaczy fryzów - mieliście ze swoimi końmi jakieś problemy skórne? Bo mój co roku coś łapie, i nie wiem czy to tylko mi się trafił, czy to jakaś ogólniejsza cecha. Konkretnie chodzi mi np. o wycieranie grzywy, łysiejące miejsca na nogach i na brzuchu, takie rzeczy. Grzybica wykluczona przez weta, najprawdopodobniej wg weta to uczulenie na meszki, ale ciekawa jestem czy mieliście takie doświadczenia - i jak sobie z nimi radziliście 🙂
Moja jedna miała grzybka. A ten Twój wet brał zeskrobinę czy tylko "na oko" stwierdził, że to nie jest grzyb?

Z doświadczenia własnego wiem, że całkiem dobrze z takimi rzeczami radzą sobie EM'y. Poszukaj na forum, sporo już o tym było.
Lider nigdy nie wycieral grzywy ani ogona ,ale w lecie musialam go zamywac po treningu bo wychodzil mu lupiez. Podobno mial go od wlasnego potu. Livia moze Twoj fryz sobie wycieral bo pocil sie w tych miejscach bardziej i to swedzialo? Ja na codzien zaplatam swoje konie a w lecie po jezdzie ogon tez zamywam i ani jeden ani drugi nigdy nic nie mieli. Lider u nowej wlascicielki tez jest zaplatany i nadal nic mu sie nie wyciera 🙂.
Wawrek super fotka ja poprosze o wiecej 🙂 a na priv Jagode 🙂
wawrek, na podstawie leków - tzn próbowałyśmy leki na grzyby, ale nie pomagały. Na krótko pomagał Nizoral na grzywę, a łyse placki na brzuchu smarowałam Hydrokortyzonem i jeszcze antybiotykiem w sprayu, dopiero to pomogło.
Muszę koniecznie poczytać o EMach, dzięki!

KarolaLiderowa, ja kąpałam w lecie mojego jak tylko byłam w stajni, teraz niestety kąpieli nie zaryzykuję... Mój też miał łupież, może to faktycznie wytłumaczenie. Obcięłam go na irokeza wczoraj, bo już nie mogłam patrzeć na tą przerwę w grzywie...
Oglądam zdjęcia sprzed roku-półtora, kiedy jeszcze miał taką cudowną, długą, i płakać mi się chce na myśl ile potrwa zanim znów będzie taką miał :/
Grzywa odrośnie, a łupież też może być przyczyną świądu. Szkoda jednak, że wet poszedł na łatwiznę. Prawdopodobieństwo, że to grzyb pozostaje, tym bardziej, że jak piszesz dotyczy to nóg i podbrzusza.
Teraz na szczęście wszystko zanika, w zeszłym roku i w tym wszystkie łyse miejsca i drapanie zaczynało się na wiosnę.
Jeśli w przyszłym roku wystąpi coś takiego (bo w tym już się pogoiły te łyse miejsca) na pewno zrobię dokładne badania.
Ja mojego zaplatam regularnie, raz na dwa tygodnie tylko zostawiam mu luzem grzywe, zeby "pooddychala" wolnoscia. I - odpukac - absolutnie nic sie nie dzieje. Ale tez za kazdym razem czesze dlugo i dokladnie, szczegolna uwage kladac bezposrednio na grzebieniu (wiec przy okazji robie mu tez masaz 🙂😉.
I na szczescie nie wyciera... Choc na poczatku mial takie tendencje, ale wiaze to ze zmiana stajni.
Skornych badziewi - odpukac - tez u mnie nie mial, choc z tego co wiem, u poprzedniego wlasciciela byl intensywnie leczony na cos grudopodobnego. Na szczescie wyleczony i cholerstwo nie wraca.
Na jesien i zime serdecznie polecam golenie fryzom szczot,do wiosny spokojnie odrastaja a nic im sie nie przyczepi zadna gruda ani inne swinstwo.
Ja Liderowi kiedys musialam po padoku w zimie suszarka suszyc i powiedzialam nigdy wiecej 🙂 .
Teraz juz nie mam tego problemu bo zaostal mi andaluz ale o grzywe i ogon tez musze dbac 🙂
Od pewnego czasu czytam Wasze posty, a teraz się pochwalę- jutro jadę obejrzeć klaczkę i ewentualnie dać zadatek. 3-latka zrebna,rodzi w kwietniu,więc dopiero w lato odbiorę.  Rodzinnie- mama Ymkje a tata  Eibert 419, więc pochodzenie przyzwoite i mam nadzieję,że wyrośnie na piękną klacz. A co się urodzi, to jak z człowiekiem-wszystko jedno,byle zdrowe)... Pozdrawiam wszystkich fryzomaniaków. Krzysztof. Na zdjęciu moja młoda piękność)))
Pochwal się skąd ją kupujesz... Trochę szybko zaźrebiona - powiedz kto będzie szczęśliwym tatusiem?
Drodzy Fryziarze- czy to prawda, że trzeba hormonalnie wspomagać klacze
fryzyjskie, żeby donosiły ciążę?
No i kolejny mit. Sprawa wygląda podobnie jak u wszystkich innych koni. Jedne potrzebują, inne nie. Moja na ten przykład trzyma się dzielnie i nic nie wskazuje żeby czegokolwiek potrzebowała.

Natomiast hormonalne wspomaganie często związane jest z inseminacją, no ale to w sumie też tak samo jak u innych ras.
Hmm, no właśnie sie zdziwiłam troszkę takim niusem,
zasłyszanym od znajomego.
Ponoć właściciel "X" otrzymał harmonogram zastrzyków hormonalnych
wraz ze źrebna klaczą, która kupił...

Natomiast hormonalne wspomaganie często związane jest z inseminacją, no ale to w sumie też tak samo jak u innych ras.

Ale w tym przypadku steruje się przed inseminacją...

Tak, generalnie przed.

Być może klacz, którą kupił X ze względów zdrowotnych wymagała podawania jakichś środków.
nooo 🙂 znalazłam wątek w którym mogę coś poczytać i ewentualnie powstawiać trochę zdjęć.
jestem fanką fryzów, u koleżanki stoi chłop (niestety już bez swej męskości) w którym jestem zakochana 🙂

oto Figaro 🙂
- link do filmiku z fryzem, jeżdżonym metodą Parellego 🙂 Nie jest pewnie czystej krwi, bo ma dwie bałe plamy na zadzie, ale poza tym wygląda zupełnie rasowo.
- link do filmiku z fryzem, jeżdżonym metodą Parellego 🙂 Nie jest pewnie czystej krwi, bo ma dwie bałe plamy na zadzie, ale poza tym wygląda zupełnie rasowo.


To chyba ozdpba z brokatu jest na zadzie...bo tinkery tez mają takie cus
Czy ktos miał do czynienia z tym panem ? http://allegro.pl/konie-fryzyjskie-kon-fryzyjski-ogier-okazja-i1368281044.html Byłabym wdzięczna za wszelkie informacje  :kwiatek:
Do czynienia nie mialam, ale...
Linia niemiecka, nieuznawana przez holendrow.
Polska licencja na krycie - bomba 😂
Skoro taki fajny, to dlaczego go sprzedaja??
Ładne te Wasze fryzowate  😜
Mam takie małe pytanko.
Czy ktoś wie gdzie jest i czy w  ogóle jest w okolicu wschodniej części Warszawy stadnina, gdzie można zobaczyć prawdziwego fryza ?
Bardzo mi zależy, bo nigdy na żywo żadnego nie widziałam  🙄
Ja miałam kiedyś fryza .Był to ogier Orinoko....Miał   5 lat .Grzywę miał  prawie do samej ziemi ,a ogon ciągnął się po ziemi.Musiałam go sprzedać ponieważ nie dawałam sobie z nim rady .Na szczęście trafił do znajomego z Niemiec gdzie jest użytkowany do hodowli ,jako ogier czołowy  i daje pięknie źrebaki.
Mój jest podobny ze zdjęcia.
Izzz, zapraszam do www.cabriola.pl 🙂 od Ciebie calkiem niedaleko, a fryzow do ogladania i 'macania' masz 3 🙂 plus 2 andaluzy. Powiem wiecej- jest mozliwosc odbycia treningu na fryzie
Chciałam go od kupić ,ale niestety nie chcieli mi go sprzedać.Teraz żałuje ,że go sprzedałam.Trudno się mówi.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się