Dzięki za rady 🙂 egzamin mam zacząć o 13.15 teorią, potem poczekać na praktykę więc pewnie wypadnie mi jeździć około 15 w największym ruchu. Poradzić sobie ze stresem to najgorsza część 😵 W środę oblał mój chłopak, jeździ imo dobrze a stres go pokonał właśnie 🙄
A ja w następny poniedziałek zaczynam jazdy, a w międzyczasie będę nadrabiać teorie - pójdę na 3 pierwsze zajęcia do nowej grupy (znaki, skrzyżowania, hamowanie). Generalnie na teorii facet ciągle powtarza jakimi to świetnymi kierowcami będziemy bo robimy prawko w dość niekorzystnych warunkach pogodowych 😜
W końcu jeździłam po miesięcznej przerwie. Nawet mi lepiej szło niż przed przerwą, w końcu zaczęłam redukować bieg przed zakrętem. 😁 Denewują mnie te biegi i to że muszę sprzęgło wciskać. 🤣
flygirl, E tam, idzie się przyzwyczaić. 🙂 Choć znam ten ból.... redukowania na zakręcie albo na skrzyżowaniu.... bo wcześniej jakoś "nie pykło".... i zaglądania na lewarek czy aby na pewno wiem na którym biegu jadę. 😁
A ja straciłam przyjemność z jazdy. Robię to od sierpnia, u lekarza nie byłam, teorii nie miałam, a instruktor mnie drażni na tyle, że nie chce mi się nawet do niego odezwać bo nienawidzę z nim jeździć. Nie tak to powinno wyglądać, zwłaszcza, że jeździć kocham i sprawia mi to ogromną frajdę- ale nie z nim 🙁 I chyba się zepnę i odbębnię te jazdy w tydzień, a potem pouczę się na własną rękę i zapiszę na egzamin bo ten obecny stan mnie strasznie drażni...
Ja popełniłam największy błąd, że nie zmeiniłam dupka, z którym jeździłam od razu, tak więc robię moje prawko już od 2008 r. 😎 Bo tak mnie zniechęcił do jazdy, że nie przystępowałam potem do egzaminów.
Zu, kurczę, niedobrze, tylko nerwy szarpiesz. A pewnie części kasy nie odzyskasz jak zrezygnujesz z tej szkoły?
Ja na piatek jestem umówiona na zaprzyjaźnianie z Toyotą 🙂 W piatek podejdę też do egzaminu wewnętrzengo. Jak się uda, to po świętach wsiadam poważnie na plac. Jak nie, to w poniedziałek poprawka wewnętrznego 🙂
Ufff a ja dzisiaj miałam egzamin na B+E. Ciężko było, egzaminator wymaglował mnie ze wszystkich stron, w sumie niecałe 1,5h działałam. Ale warto było się pomęczyć 😅 💃 🏇 Nabrałam ochoty na C... 😡 Bo A mam w planach 😎
a ja dzisiaj o 14 mam egzamin na B! trzymać kciuki 😁 o ile w ogóle nie bałam się nawet wczoraj, o tyle dzisiaj w nocy miałam koszmaru 😵 a że się spóźniłam, a że zapomniałam, a że w ogóle oblałam .... stres stres stres!
całe szczęście, że przed egzaminem mam 3 godziny jeszcze jazdy, więc mam nadzieję, że tak jak zwykle samochód mnie wyluzuje 😀 szczerze, to w sumie nie mogę się doczekać egzaminu, choć z drugiej strony nerwy są.
exploited, też tak miałam! instuktor mnie wykopał z auta zaraz obok ośrodka egzaminacyjnego. Za to na ostatniej jeździe kompletnie nic mi nie wychodziło hahahah 😀