Ciri jezdzic mam ta sama fobie , ale lecze, bo kupiłam mojego colcika to musze go wietrzyc. 😁 Moze własnie auto ci przeszkadza , mi własnie moje byłe mocno przeszkadzalo,ale czyms trzeba było jezdzic,tamto oddałam ojcu sprawiłam sobie moje wymarzone i wreszcie lubie jezdzic, choc czasem mam stres.
ja dziś po pierwszej jeździe 😉 i nawet już po mieście pomykałam 😀 na początku miałam strasznego stresa, ale jak już wsiadłam to jechałam, jeszcze jedna jazda i do Wrocławia 👀 muszę tylko nauczyć się koordynacji kilku czynności naraz 😁 bo zapominam np. jak włączam kierunkowskaz zerknąć w lusterka
szkoda tylko, że teraz praktycznie w tygoniu nie jeżdżę do stajni (nie jeżdżę, po to aby móc później jeździć częściej :hihi🙂 bo 2 razy w tygodniu mam teorię, jak wracam do domu jestm padnięta i jest ciemno, 1-2 razy w tygodniu jazda, na szczęście na jazdę do Wrocławia wszyscy są umawiani zazwyczaj na 8, więc do szkoły nie idę a potem do koni 😉
Nirv, Atea - wielkie gratulacje! Nie ważne za którym razem, ważne ze zdane😉
Ciri - musisz się przemóc. Też tak miałam. Jak wiedziałam, ze muszę gdzieś jechać to byłam cała mokra z nerwów. Ale nie było zmiłuj. Zacznij sobie mykać samochodem chociaż do sklepu na początku. Potem stacja benzynowa...i tak coraz dalej. Wsiadaj do auta i się nie przejmuj tymi co jadą za Tobą, każdy się kiedyś uczy!
Moon, Kaarina-wiem, ze musze, ale na sama mysl az mnie skreca 😡 postaram sie teraz z bratem troche pojezdzic, bo czuje sie o wiele bezpieczniej majac kogos doswiadczonego obok siebie, no nic, mam nadzieje, ze bedzie dobrze 😉
Jeśli chodzi o mnie to pierwsze trzy razy nie zdałam bo mi samochody gasły. W końcu się zdenerwowałam i zmieniłam instruktora, który porządnie mnie nauczył i nie olewał tego problemu. No i za czwartym razem wymuszenie pierwszeństwa w sytuacji równorzędnej, bo byłam pewna, że jestem na głównej... No i za piątym zdałam.
Więc jeśli nie zdajecie popełniając wciąż ten sam błąd - polecam zmianę instruktora.
Nirv również gratuluje :kwiatek: ja jak zdawałam to czekałam chyba 10 dni. Teraz wymieniałam bo miałam terminowe- w zeszły piątek składałam wniosek i teraz właśnie sprawdziłam na stronie PWPW i już do odbioru 😅 😅 😅
We wtorek mam 2 podejście. Za pierwszym razem myślałam, że nawet z placu nie wyjadę, bo dopiero w dzień egzaminu skumałam jak jechać rękaw 😉 (wzięłam jeszcze 2 godziny jazdy przed samym egzaminem). Teoria - 100%, choć 4 pytania widziałam 1 raz w życiu, rękaw i górka super a na mieście brutalnie wymusiłam pierwszeństwo i o mało nie spowodowałam wypadku. Bo nie zauważyłam samochodu obok 😡 Taki stres miałam ostatnio na obronie, ładnych parę lat temu. Jeśli się opanuję, to może, może... 😉