Jeździłam 3 minuty, bo głównie gadaliśmy o tym, co się w samochodzie znajduje, jak światełka działają. Potem ruszałam i cofałam. Oczywiście zajechaliśmy na plac, miałam dojechać do koperty i zatrzymać. Za kopertą stała sobie inna elka. Co zrobiła Strzyga, zajechała bardzo grzecznie i oczywiście pomyliła hamulec z gazem 😀iabeł:
Ale instruktora mam świetnego, luźnego, zabawnego, więc nie będzie stresu.
Jak wszystko dobrze pójdzie, skończę jeździć za 3 tygodnie i będę mogła iść na egzamin.
mery umowa stoi! 😎 kurcze, wlasnie sie zastanawialam co robic jak będzie mnie ktoś na egzaminie przepuścić 😉 czyli najpierw trzeba egzaminatora zapytać, co robić w razie takiej sytuacji ? 😀 ja dałam ciała...też miałam zestaw 2w1 i oblałam pytania 😁 później umiałam je tak dobrze, że widząc obrazek wiedziałam ile do niego jest poprawnych odpowiedzi 😁 no i na egzaminie 0 błędów 😀 ja na Twoim miejscu dzień przed egzaminem jeszcze raz dokładnie wszystko bym przeczytała i powinno być ok 😀
Strzyga hihi walnęłaś w tamtą elkę ? 😀 ja na pierwszej jeździe już normalnie jeździłam przez jakieś 20 min, wcześniej też miałam światła itd 😉
Dlatego instruktorzy też mają pedały =) Ja prosiłam o to, żeby mi mówił wszystko powoli, dokładnie. Jestem osobą, która łatwo wpada w panikę. Wolałam mieć tą godzinę na spokojnie, na oswojenie się. Pierwsza godzina na lajcie, od poniedziałku lecimy z koksem.
No to powodzenia 😉 Ja wiem, że mają pedały, ale zawsze może zdarzyć się jakaś nieoczekiwana sytuacja. U mnie kilka pierwszych godzin było poświęcone na podstawy.
mery umowa stoi! 😎 kurcze, wlasnie sie zastanawialam co robic jak będzie mnie ktoś na egzaminie przepuścić 😉 czyli najpierw trzeba egzaminatora zapytać, co robić w razie takiej sytuacji ? 😀
Karolinaaa nie pytasz sie "co masz zrobić?" tylko raczej uśmiech i: "Prosze Pana, ta/ten miła/y Pan/i chcą mnie przepuścić, czy mogę skorzystać z tej uprzejmości?" albo cos takiego 😉 przynajmniej ja taki mam zamiar 🙂
ja wlasnie juz po obrazkach niemal wiem co mam odp 😉 jeszcze mam kilka dni, codziennie bede je kuc, to moze bede pamietac 😀 ! nie moge oblac 😉 !!
ja na drugiej jezdzie zostalam wzieta w trase (!!) Piaseczno- Góra Kalwaria- czyli główna droga z Warszawy 😉 kupę pędzących samochodów, ale luuuuz 😎 😉
mery to chyba dobry pomysł 😁 nie mogę pokazać jaka jestem przerażona 😀 Góra Kalwaria...tam zaczęłam swoją przgodę z końmi... 🤣 ale koniec 🚫
jasne, że nie oblejesz...ja za pierwszym razem za bardzo to olałam 😫 uznałam, że skoro znam znaki i przepisy to juz wszystko ok :P a te niektóre pytania są na tyle dziwne i podchwytliwe, że trzeba je wszystkie znać 😀
Kaarina- naklej sobie listek 🙂 podobno kierowcy przychylniej patrza na takie samochody 🙂
Dobre xD Ale nie skorzystam:P Chyba ze ewentualnie pod siedzenie przykleje. I jakoś wątpie czy patrzą przychylniej. Większość nawet nie wie co ten listek oznacza niestety. Btw, też uważam, że mazdami jeździ sie suuuper!! Takie mięciutkie, nie wytyrane przez kursantów^^ Ale toyoty niczego sobie. Nie obraziłabym się gdyby mi ktoś kupił.
Kolebka - też prawda. Niech sobie pokrzyczą, moze im to pomoże.
Co do sytuacji na egzaminie kiedy ktoś chce nas wpuścić - ja miałam taką. Zapytałam egzaminatora czy moge skorzystać z uprzejmości innego kierowcy. Odpowiedział mi: "Jak pani uważa". Uznałam to za tak, pojechałam cały czas mowilam, ze to nie było wymuszenie, bo przecież sam się kierowca zatrzymał i mnie wpuszczał:P
Kaarina ja o listku pisalam z tego co uslyszalam. moj kolega ma (chociaz prawko juz ze 2 lata) i nie ma wiekszych problemow, samochody nie trabia jak mu zgasnie, czy ludzie sie nie piekla jak parkuje 😉 co prawda juz od dawna nie ma zadncyh problemow z gaszeniem lub parkowaniem, ale wiadomo... wszystkim moze sie zdarzyc 😉
mery, ja sobie przykleję. już dostałam na początku kursu. i jeszcze jakąś informującą o blondynce za kierownicą =) ja mam w sumie po 2 h dziennie, ale będzie się zdarzało, że i po trzy, wiec już w dłuższą trasę jechać możemy xPP
Kaarina moja ciocia (taka troszkę panikara) mówiła, że listek zapewnil jej komfort psychiczny za kierownicą 😉 mówiła, że tylko raz się zdarzyło, że ktoś na nia trabnął 😉 też chyba sobie takiego listka walnę (chociaż tata nie będzie brał mojego samochodu 😁 )
Strzyga fajnie masz 😉 mi tylko czasami zdarzały się jazdy po 2 godziny, a według mnie fajnie się jeździ dłużej niż godzinę ;-)
ja tez nad listkiem mysle 😉 moze nie na mazde tatusia, ale na swojego hyundaia, ktory juz czeka czemu nie 😉 ??
Karolinaaa mialas jazdy po 1h ?!? wow... ja miałam 1 jazde godzine, pozniej po 2... a ost 3 jazdy po 3h 😉 wtedy mozna bylo spokojnie pojechac do warszawy (bo musialam tam dojechac spod), objechac trase, zaparkowac kilka razy i wrocic na spokojnie... jedna godzina, to bym nie zdazyla dojechac 😉
tak, miałam po godzinę czasem 1,5 godz 😉 no i jak pisałam kilka razy po 2 godziny. z tym, że ja nie musiałam nigdzie dojeżdzać ;> przyjeżdzał po mnie do domu no i od razu do miasta - jakieś 8 minut jak nie ma korków 😀 a, że jazdy miałam albo od 7 rano albo wieczorem to raczej nie jeździłam w korkach (tylko kilka razy-żeby wiedzieć co i jak 😉 )
Najprostrzy zwrot jeśli chodzi o to gdy jakiś kierowca chce puścić na drodze/ najczęsciej skrzyżowania : "Przepraszam, czy mogę skorzystać z uprzejmości tego kierowcy?" 😉
martva - Nie wiem gdzie dopatrzyłaś się różowości w mojej 1 zdaniowej wypowiedzi 🙄 Nie ma nic normalniejszego w świecie niż spytać egzaminatora w takiej sytuacji. Stanie jak ciele gdy inny kierowca Cię puszcza, inni zaczynają trąbic bo Ty nie reagujesz tez nie jest dobrze widziane. Poprostu zadaje się raz dwa pytanie, dostaje sie odpowiedź i się jedzie albo nie 😉
Mnie przepuścił kierowca na samym końcu egzaminu, pod WORD-em 😁 Ale żeby nie było tak słodko to już na parkngu, po wjechaniu na teren word-a miałam parkowanie tyłem 😎 Ale mój genialny instruktor uprzedził mnie o takiej możliwości i nie byłam ani trochę zaskoczona 😉 Za to razem ze mną zdawała dziewczyna, która podchodziła 7 raz i uczepiła się mnie i mojej mamy. Oczywiście nie zdała i generalnie demonizowała egzaminatorów, trasy(chociaz nie wyjechała na miasto dalej niż 500m) itd i była przekonana, że nie zdam bo nie ma zdających za 1 razem. Całe 40 minut nakręcała moja mame, że to nie dobrze, że tak długo mnie nie ma ( 😂 ? ) a jak zobaczyła parkowanie tyłem na placu worda to juz całkiem padła, że to bardzo zły znak 😵 No i jak tacy ludzie mają zdać 😉
Co do listka: wiecie, ludzie bywają złośliwi. Miałyśmy z siostrą listek przez jeden dzień- zostałyśmy obtrąbione na wszystkie strony. Co dziwne, odkleiłyśmy go na parkingu pod centrum handlowym- i jakoś cudownie zaczęłyśmy jeździć poprawnie 🤔
A co do systemu nauczania na pierwszych godzinach, trochę inaczej u mnie wyglądał ten proces. Po pięciu minutach na placu manewrowym, gdzie nauczyłam się ruszać i skręcać instruktor wziął mnie na miasto na dwie godziny. Fakt, że było pod wieczór i przez centra nie jeździliśmy, ale zawsze. Światła poznałam dopiero hoho, na jakiejś ósmej godzinie. No, ale jak widać, system i ja zdaliśmy egzamin 😉
[[a]]http://www.prawko-kwartnik.info/puntogrande/parkowanie%20tylem.html[[a]] dokładnie tak 😁 Czyli poprostu ustawić auto w rządku z innymi eLkami, tak jak były ustawione rano. Bo ja zdawałam o 6 😉
Nie wiem gdzie dopatrzyłaś się różowości w mojej 1 zdaniowej wypowiedzi 🙄 Nie ma nic normalniejszego w świecie niż spytać egzaminatora w takiej sytuacji. Stanie jak ciele gdy inny kierowca Cię puszcza, inni zaczynają trąbic bo Ty nie reagujesz tez nie jest dobrze widziane. Poprostu zadaje się raz dwa pytanie, dostaje sie odpowiedź i się jedzie albo nie 😉
Wyobraz sobie,ze nie musisz mi tego tłumaczyc. Mam prawko, mialam taka sytuacje na egzaminie, napisalam po prostu to, czego dowiedzialam sie w trakcie jednej z rozmow z moim instruktorem, jak to wyglada u mnie, w Szczecinie.
I równie dobrze jest nie czepiać się pojedynczych slow. Dla mnie twoje wypowiedzi sa przewaznie mocno jednostronne, przewaznie odnosze wrazenie,ze TY musisz MIEC ZAWSZE racje. Taka jest MOJA opinia wiec wez wrzuc na luz.
Kaarina, zadzwoń, a wszystkiego się dowiesz 😉 w moim przypadku, po 12 dniach była informacja na stronie, dla pewności zadzwoniłam i odbierałam równo po 2 tygodniach:]
wracając do tematu - u mnie przy WORDzie też raczej parkuje się przodem (przynajmniej wszystkie samochody tak stoją) więc mam nadzieję, że mi czegoś nie wymyśli :P kurcze coś czuję, że jutro będzie stres 😀