Forum towarzyskie »

prawko

Ada też nad tym myślałam, ale...w sumie teorię mogę zacząc z grupą kwietniową, to gdzieś trwa z 3-4 tygodnie (jak nie dłużej) i potem odczekać z jazdami załóżmy do lipca i wyjeździć do końca wrzesnia te 30 lekcji. Przecież przepisów i tak się nie zapomni (przynajmniej nie powinno się)...
karolinag4 u nas zapisuje się parę dni przed rozpoczeciem kursu, toteż koło 20 kwietnia (wtedy ma się zacząć następna tura kursu) pójdę się jeszcze raz upewnić. A moja koleżanka jest jeszcze lepsza- jest z końca października i też chce się zapisać w tym samym terminie co my.  😉
karolinaaa, ja przez cały kurs jeździłam normalnie, tyle ile się przy tym "naflugałam" to moje.
Później rękaw już jeździłam w 95% dobrze, raz na x powtórzeń coś mi tam nie wyszło.
Dopiero na dwóch ostatnich godzinach kursu instruktor powiedział mi że jest coś takiego jak jazda rękawa na pałę.

Ja robiłam tak:
Gdy widzisz drugi słupek w oknie pasażera (dokładnie moment, w którym słupek już minął tylne okno i POJAWIA się w oknie pasażera-z przodu rzecz jasna) robisz kierownicą obrót o 360° = jeden pełny obrót.
I gotowe, to tyle, wystarczy w dobrym momencie wyprostować, no ale to już normalnie jak uczą na kursie.

Ja na egzaminie pojechałam na pałę, wolałam nie ryzykować.


Magwis, tak Ci się tylko wydaje. Wiesz ile różnych głupot jest na tej teorii  😵, które umieć musisz.
Ja gdybym miałam zdawać teorie zaraz po zakończeniu kursu teoretycznego to zrobiłabym to z palcem w tyłku.
Ale systemu nie da się zmienić więc musiałam wszystkie testy zrobić jeszcze raz bo inaczej bym po prostu tej teorii nie zdała.
I nie chodzi tu o to czy ktoś ma lepszą czy gorszą pamięć.
Zobacz sobie co zawiera teoria to nie tylko znaki.
Magwis w przepisach jasno i wyraźnie stoi, że z pisemną zgodą rodziców można zacząć równiutko 3 miesiące przed 18 urodzinami. Ja tak zrobiłam, a teraz żałuję, bo jeżdżę rzadko, żeby mi starczyło jazd do samego egzaminu, i niecierpliwie wyczekuję urodzin.
Wiem, że tak pisze, dlatego zastanawiałam się, dlaczego w tej konkretnej szkole jazdy proponują mi kurs prawie 5 miesięcy przed 18-stką...
Przepisy przepisami, a oni swoje, może szkoła nie obawia się konsekwencji, jakby to sie wydało, nie wiem...
Najwyżej pójdę na końcówkę maja. Wielu moich znajomych zaczynała tak 4- 3,5 miesiąca przed i jakoś nic z tego złego nie wynikło, bo w ośrodkach u nas na zadupiu kursy trwaja tak z 3 miesiące i więcej.
Ech szkoda, że to prawko nie jest od 17 roku życia tak jak kiedyś, nie mogę się już doczekać...
Bo chca zarobić i złapać kolejnego klienta  🙄 Przepisy swoją drogą a kaska swoją, life 😉
I chwała Bogu, że prawko nie jest od 17 roku życia.  🙇
Daniela - no to racja, bo nikomu nic się nie stało. Jedynie ja nie chciałam już jechać, ale zostałam zmuszona 😀

karolinaaa - na szczęście nic. Gościu wjechał mi w tyłek.
I chwała Bogu, że prawko nie jest od 17 roku życia.  🙇


święta prawda! chociaż i tak powinny być jakieś testy psychologiczne. Ze mną na kurs chodzą takie dwa dresiki, czasem to nie wiem czy śmiać się z nich, czy raczej płakać- jedyne, co umieją powiedzieć to "co?" i "czego?", siedzą na wykładach i pykają na komórkach, wychodzą kiedy chcą, wracają albo i nie wracają, ani 'dzień dobry', ani 'do widzenia', ogólnie sprawiają wrażenie niesamowitych przygłupów- ja bym takim w życiu samochodu nie dała!
Cierp1enie - I bardzo dobrze, że kazał Ci dalej jechac! Nie ma nic gorszego niż się zaciąć po trudnej sytuacji na drodze 🙂 No a niestety dzwony sa dośc powszechne 😉

smarcik - Dokładnie... A jeszcze jakby można było też jakieś 3 miesiące przed 17 urodzinami robić prawko to juz bym w ogóle padła. Sory ale 16 latek nie nadaje się na ulice, tak samo jak 17. Wiadomo, nie można uogólniać ale porozgladajcie sie po pierwszych, drugich klasach LO, serio chcielibyście żeby uczestniczyli w ruchu drogowym w postaci kierowcy?
Daniela - najlepsze, że to na 1 mojej jeździe się stało. W ogóle ten gościu nie wiem czemu we mnie wjechał. Ja zwolniłam i ten we mnie. Byłam w niezłym szoku.
Ale kiedyś się robiło w wieku 17 lat i jakiś czas bodajże się jeździło z opiekunem?
Nie generalizujmy, nie każdy 18/19-latek jest bardziej dojrzalszy od 17-latka.
A w ruchu drogowym uczestniczą i młodsze osoby- chociazby na tych swoich skuterkach...
Wiadomo, nie można uogólniać


Tyle, że skuterek nie rozwinie takiej prędkości jak auto.
Osobiście nienawidze tych gnojków na skuterkach, śmigających np we dwójkę czyli pasażer uczepiony na kierowcy zazwyczaj jakiś 13 latek 🤔
I rowerów na ulicach też nie trawię 😉
Racja, ale jadąc bezmyślnie skuterem, też można spowodowac jakiś tam wypadek (choć moze nie tak groźny w skutkach jak z udziałem samych samochodów)- sama kiedyś byłam świadkiem we Włoszech...
Cierp1enie taka mała trauma mogła zostać, ale dobrze że dałaś radę  😀
ja zaczęłam ponad 3 miesiące przed 18, ale zależało mi żebym chodziła akurat do tego instruktora, a kolejny kurs zaczął dopiero po moich urodzinach  🤔
w papierach mi wpisał, że zaczęłam 18 listopada (czyli równo 3 mies przed osiemnastką 😉 ) a tak naprawdę to już wtedy byłam w połowie kursu :P

ale ciesze się, że tak wyszło, bo później wyjechałam na ferie na 2 tyg i papiery na egzamin dostałam dopiero w połowie marca(czyli miesiąc po urodzinach)  😁

teraz jak będę miała jazdę muszę spróbować zrobić łuk tak jak napisała Ada 😀
smarcik - Dokładnie... A jeszcze jakby można było też jakieś 3 miesiące przed 17 urodzinami robić prawko to juz bym w ogóle padła. Sory ale 16 latek nie nadaje się na ulice, tak samo jak 17. Wiadomo, nie można uogólniać ale porozgladajcie sie po pierwszych, drugich klasach LO, serio chcielibyście żeby uczestniczyli w ruchu drogowym w postaci kierowcy?
duże przegięcie w tym co piszesz i chyba masz mały pogląd na licealistów.
rewir masz racje według mnie 😉
ja jestem w drugiej LO, a mój instruktor powiedział, że dawno nie miał osoby, która jeździła tak dobrze i dojrzale jak ja ( to, że nie zdałam to jedynie kwestia stresu na egzaminie - na normalnych jazdach wręcz się uspokajałam )

nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka  😉
No to jesteś wyjątkiem.
Według mnie to tak połowa 18-sto latków się nie nadaje na ulicę. Ja też się nie nadawałam w takim wieku.
wiadomo - ile ludzi tyle opinii 😉
jak ktoś robi prawo jazdy, tylko po to żeby poszaleć to w każdym wieku nie będzie nadawał się na ulicę
nie wydaje mi się, że np za 3 lata będę miała większą zdolność do prowadzenia samochodu
Oj dziewuchy, dzięki za troskę, ale chyba złe się wyrazilam 😉 wczoraj dopiero się zapisywalam na ten 1 termin 😉 mam za tydz pakiet 2 w 1 🙂

jeśli chodzi o wiek, to ja ABSOLUTNIE nie nadawalam się w wieku 17/18 lat na prawko. Najzwyczajniej w świecie się bałam... Teraz, kilka lat po 18tce wsiadlam do samochodu i czuje się jak ryba w wodzie 🙂 podoba mi się baaaaaardzo 😉 żadnych stresow, niczego się nie boje, jest super 😀 !!
Ja robiłam tak:
Gdy widzisz drugi słupek w oknie pasażera (dokładnie moment, w którym słupek już minął tylne okno i POJAWIA się w oknie pasażera-z przodu rzecz jasna) robisz kierownicą obrót o 360° = jeden pełny obrót.
I gotowe, to tyle, wystarczy w dobrym momencie wyprostować, no ale to już normalnie jak uczą na kursie.

Ja na egzaminie pojechałam na pałę, wolałam nie ryzykować.




Podobnie jechałam. pisałam parę stron wcześniej. I to mnie zgubiło na 1 egzaminie.

Prawko zaczełam robić pół roku po 18stce. I nie mogłam sie doczekać kiedy wreszcie zaczne jeździć. Nigdy nie miałam jakis obaw pzed wyjechaniem na ulicę. Teraz będzie gorzej, bez "L" na dachu, dojdzie stres jak mnie obtrąbią na swiatłach kiedy mi samochód np. zgaśnie, albo zastanawianie się czy w tym miejscu się zmieszcze żeby zaparkować i czy nie zastawie kogos:P Mam tylko nadzieje, ze to przechodzi z czasem i że nabiera sie wprawy. Bo prawda jest taka, że kurs to jest nic. Same podstawowe rzeczy. Prawdziwa jazda zaczyna się po zdaniu egzaminu.(O ile będziemy jeździć. Znam takich którzy zrobili prawko ot tak, zeby sie pochwalić że mają).
Kaarina- naklej sobie listek 🙂 podobno kierowcy przychylniej patrza na takie samochody 🙂
Oj dziewuchy, dzięki za troskę, ale chyba złe się wyrazilam 😉 wczoraj dopiero się zapisywalam na ten 1 termin 😉 mam za tydz pakiet 2 w 1 🙂

jeśli chodzi o wiek, to ja ABSOLUTNIE nie nadawalam się w wieku 17/18 lat na prawko. Najzwyczajniej w świecie się bałam... Teraz, kilka lat po 18tce wsiadlam do samochodu i czuje się jak ryba w wodzie 🙂 podoba mi się baaaaaardzo 😉 żadnych stresow, niczego się nie boje, jest super 😀 !!


to już teraz trzymamy kciukasy  😉

oj zgadzam się też nie byłam gotowa w tym wieku, a teraz śmigam bez stresu 🙂
laski, ale przecież Daniela powiedziała, że nie chce uogólniać  😉 faktycznie, może nie 90%, ale ja znam bardzo wiele osób nawet wśród znajomych, którym bym samochodu nie dała (mam 18 lat). Może akurat jest tak, że wszystkie licealistki wypowiadające się w tym wątku chodzą do dobrych szkół, w których są wychowane i inteligentne osoby, ale bądźmy szczerzy- znaczna większość ludzi w naszym wieku to jeszcze dzieciaki. Ludzie z mojej szkoły są wszyscy dojrzali, ale np utrzymuję kontakty z osobami z gimnazjum- niektórzy w wieku 18 lat zachowują się tak samo jak wtedy, gdy mieli 14.
Kaarina Ale jak w codziennej jeździe ktoś Cię obtrąbi, to nic się nie stanie (ofc jeśli nie jest to niebezpieczna sytuacja) - najwyżej sobie pomacha rękami, krzyknie że baba jedzie itp 😉
A na egzaminie za to oblewasz...
Ale z drugiej strony na Lki patrzą przychylniej, ustąpią miejsca, przepuszczą...

Hehe, i tak nie mogę się już doczekać, jak wyjadę samodzielnie na ulicę, szałowym oplem astrą rocznik '97 😀


Ja obiecuję Wam i sobie, że skupię się maksymalnie i zdam we środę.  :kwiatek:
kolebka do boju !  🏇 hehe ja taka mądra, a zobaczymy jak to będzie ze mną w poniedziałek  😁

ustępowali Ci miejsca itd ? u mnie w mieście pod tym względem to masakra ... bo to przecież wstyd jechać za L ... i miałam sytuację, że jechałam sobie przepisowo
50 km/h i wyprzedzał mnie ktoś - no okej niech wyprzedza - ale za kilkdziesiąt metrów skręcał i wyprzedzał mnie tylko dlatego żeby zaraz wyhamować mnie do zera, bo robił to tak anemicznie, że zanim skręcił ja musiałam się zatrzymać.
może 3 razy podczas całęgo kursu miałam miłe sytuacje na drodze (mam na myśli, że np jakiś kierowca podziękował, przepuścił itd 😉 )
ja też mam rocznik 97 😀 z tym, że alfę romeo 😀 stoi biedna i czeka....  😁
kolebka karolinaaa - dacie radę ! 3mamy kciuki
Kolebka i Karolinaaa ja trzymam za Was w pon i w srode, Wy za mnie w czwartek, moze byc 😉 ??

pamietajcie tylko, zeby na egz zbytnio nie korzystac z tych uprzejmosci innych kierowcow! egzaminatorzy lubia za to oblac, bo przeciez "wymuszanie pierwszenstwa" !!
mi sie milo jezdzilo z Lka na dachu 🙂 ludzie sie usmiechali, przepuszczali, rozumieli... a autobusy dziekowaly 🙂 milo, milo 😉

powiem Wam w sekrecie, ze wczoraj wracalam sama (mama obok) z ang (kolumbryna mazda 7 rocznik 2008 😉 ) i jechalo sie cuuuuudnie! jak wciskalam pedaly to to dzialalo, a nie tak jak te biedne yarisy eksploatowane przez kursantow 😉  juz sie doczekac nie moge !!!!
Jak najbardziej można korzystać z uprzejmości kierowców tylko najpierw trzeba zapytać egzaminatora czy pozwala 😉
no wlasnie to mialam na mysli 😉 bez pytania najczesciej oblewaja...
W Szczecinie bylo spotkanie w WORD'zie na temat  korzystania z uprzejmosci i sa rozbiezne wersje - mozna jechac, nalezy sie zapytac, lepiej nie jechac. Tak wiec nie ma tak rozowo, przynajmniej u nas jak to Daniela opisuje..
jako ze wybralam pakiet 2 w 1 to MUSZĘ zdac teorie za pierwszym razem, zeby mi polowa kasy za praktyke nie przepadla... siedze i tluke testy i co? robilam wczoraj na sucho, to jakies 14/15 pytan bylo dobrze. przeczytalam raz wszystko i juz jest 18/18 😎 oby tak do czwartku !!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się